-
Posts
80 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Avec Moi
-
[quote name='blacky764'] Póki co nie jedzie w ten weekend, bo nie ma kasy na transport, jedziemy za tydzień w weekend z Fergilką i moją siostrą (jeśli będzie mogła) także przyjedziemy we trzy + Tuptuś. Wyprawka - witaminy, karma, obroża (postaram się skombinować jakąś smycz), i ta cholerna Gmina mi tak mąci, że chyba ich tam powybijam ... Chodze codziennie, dupe truje... Ostatnio powiedzieli że muszą spotkać się we czwórkę (z gminy, i kierownicy) i obgadać tą sytuacje. Ale tutaj nic nie ma do gadania... ostatnio tak samo powiedzieli i się zgodzili na kupno leków. Jutro chyba Gmina zamknięta, pójdę w poniedziałek i postaram się aby Tuptuś miał zrobioną morfologię, USG itd. [/QUOTE] Blacky, wybacz że Ci powiem prosto z mostu, ale kłamiesz bezczelnie i wprowadzasz wszystkich celowo w błąd... Ja dziś dzwoniłam do Ciebie, ale włączała się poczta, więc zadzwoniłam do gminy. Gmina nic nie mąci bo gmina nic nie wie o żadnym Tuptusiu, rozmawiałam z panem, który wyraźnie zaznaczył, że gmina owszem, opłaca pobyt, karmę i weta psom z kojców, ale tylko dopóki są w kojcach, o żadnej wyprawce nie może być mowy, gmina nigdy niczego takiego nie robi, i nie da na żadną karmę ani leki psu na przyszłe 3miesiące w nowym domu, usłyszałam wyraźnie, że to są Twoje wymysły, od których gmina się odcina, i pan pierwsze słyszał, żebyś chodziła do gminy, nawet z imienia Cię nie kojarzył, tylko mówił "jedna z dziewczyn, która chodzi do psów"... O żadnej naradzie nic nie wspomniał, o Twoich staraniach na rzecz Tuptusia - staraniu o środki finansowe - nic nie wie... Powiedział też, że to bzdura, że gmina opłaciłaby leczenie i badania tylko w jednej lecznicy, tej w Szczecinie, o której wspominałaś w którymś z poprzednich postów - Klinika Małych Zwierząt. Gmina płaci za badania i leki chorych psów, szczepienia, odrobaczanie... i nic nie staje na przeszkodzie, żeby zapłacić za wizytę u miejscowego weta. Rozmawiałam również z panią Małgorzatą Pawelską, powiedziała mi, że zdaje się, że na Tuptusia macie 400zł reszty z jakiejś zbiórki na operację innego pieska, zbiórka była zdaje się w grudniu. Dziwi mnie to, ponieważ o tym nie wspomniałaś wcześniej. Są więc te pieniążki na Tuptusia, czy nie? A propos transportu, to myślę, że jednak powinnyście się dostosować do Pauliny, to w końcu ona przejmuje odpowiedzialność na Tuptusiem, a widzę, że jej wypowiedzi odnośnie planów nie bierzesz pod uwagę, niech on jak najszybciej trafi do niej, bo psa wykończycie. Dajcie spokój tym badaniom, zawieźcie go tylko, Paulina się nim zajmie. Nawet jeśli nie miałaś dostępu do komputera, mogłaś to już kilka dni temu ustalić telefonicznie z Lazy i fergilką, a tak takie gdybanie i dalej nic nie wiadomo... ZARÓWNO PAULINA I IWONA, ORAZ JA, BO TEŻ ZAOFEROWAŁAM SWOJĄ POMOC DLA TUPTUSIA, NIE CHCEMY, BYŚ MU ROBIŁA JAKIEKOLWIEK BADANIA ZAWIEŹ GO TYLKO DO WROCŁAWIA JAK NAJSZYBCIEJ. Jestem tym wszystkim porządnie wkurzona, dzieciak jesteś nieodpowiedzialny i tyle, czytałam Twoje inne posty na dogo i nie rozumiem, dlaczego pisałaś o sobie jak o założycielce kojców w Gryfinie! Gdzie indziej z kolei, że pomagasz tam dopiero od 8 miesięcy. Jesteś niepoważna i nieodpowiedzialna i nie powinnaś takich spraw organizować, bo sama mącisz. Ani na blogu ani nigdzie na dogo nie widziałam dokładnego rozliczenia z tej zbiórki, nie tak prowadzi się takie akcje, przejrzyj inne watki i zobacz, jak się dziewczyny z każdej złotówki rozliczają, a ty mając 14lat piszesz, że dołożysz do transporty Tuptusia 100zł i witaminki za 70zł mu kupisz, sama zapłaciłaś 60zł za fryzjera... nie wiem, ale moja 14letnia chrześniaczka takimi kwotami nie operuje... Wszystko to dla mnie mocno podejrzane, liczy się przede wszystkim dobro tuptusia, więc czekamy wszystkie na transport a resztą - czyli badaniami, prowadzeniem rehabilitacji, etc. - powinna się zająć Paulina jak najszybciej, a najlepiej założyć też Tuptusiowi nowy wątek od siebie
-
[quote name='Enigma79'](..) także wybaczcie im (Fergilce), że nie jest w stanie zająć się wszytkim.Szkoda, że blacky nie skorzysta z netu w innym miejscu (awaria laptopa)[/QUOTE] Awaria awarią, i wiadomo, że macie też inne obowiązki na głowach, ale mimo wszystko, stanowczo uważam, że takich spraw nie powinno organizować 14letnie dziecko, bez urazy.
-
[quote name='asiulek-85']Chyba osobą która moze odpowiedzieć na te pytania jest blacky[/QUOTE] Blacky była na dogo przedwczoraj, już po tym, jak jej się komputer zepsuł, i nic nie napisała.
-
Czy oprócz blacky jest ktoś na tym forum, kto mógłby napisać, kiedy konkretnie Tuptuś jedzie do Wrocławia i z kim? Wcześniej było napisane, że chyba z fergilką w ten weekend, ale z uwagi na to, że jutro już piątek, wypadałoby napisać, wszystkich zainteresowanych i zaangażowanych w pomoc Tuptusiowi to też na pewno bardzo interesuje... A propos podróży, zastanawia mnie kilka następujących pytań... Czy osoba, przewożąca Tuptusia wie, jak się nim zająć w podróży? Czy rozumie, że jazda musi być spokojna, że trzeba robić przystanki, unikać otwartych okien i przeciągów, że Tuptuś może wymiotować lub dostać biegunki? Czy, jeśli osoba przewożąca i/lub towarzysząca palą, na czas jazdy będą się potrafiły powstrzymać? Lecący na psa dym na pewno nie jest wskazany, mam nadzieję, że ta osoba weźmie to pod uwagę. 400km w aucie to dystans, który może go bardzo zestresować,przewiezienie psa na taką odległość, psa prawdopodobnie po wylewie, to duża odpowiedzialność.
-
[quote name='LAZY']Nie wiem jak to z tym gminnym rozliczaniem Tuptusiowego leczenia. (...) Jakoś to tak ciężko idzie, ale jak nie wiadomo o co chodzi to pewno chodzi o pieniądze. Gmina może i w swoich statutowych zadaniach ma opiekę nad zwierzętami, ale z wykonywaniem tego zawsze jest kłopot. Fergilka czy Ty masz bieżący kontakt z blacky? Wyjazd w sobotę aktualny???[/QUOTE] Lazy, ja jestem w kontakcie z Yv i wiem, że gdy zadzwoniła pierwszy raz do blacky, usłyszała, że koszt utrzymania to kilkadziesiąt złoty, o lekach wtedy nie było mowy. Jeśli dziewczyny nie wiedziały co dokładnie Tuptuś będzie potrzebował, oraz czy rzeczywiście gmina da, nie powinny o tym pisać jak o fakcie dokonanym. Poza tym kwestia wyprawki też była oczywista, a obecnie dalej nie wiadomo, co w skład wyprawki wejdzie, bo dziewczyny, które do wyprawki miały się dorzucić milczą. Jeśli nie ma się pewnych pieniążków z gminy, to się nie powinno o tym pisać, bo ludzi wprowadza się w błąd. Blacky na pewno chce dla Tuptusia dobrze i chwała jej , że nie jest obojętna na krzywdę i los zwierząt, ale dziecko nie powinno takich spraw organizować, bo 14letniej dziewczyny w urzędach na pewno nie potraktują poważnie, a wszystkie wiemy, jak urzędy przejmują się chorymi, bezdomnymi psami.
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Avec Moi replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='wasabi81']Sliczna para:loveu:, az mi sie lezka zakrecila!! Jakby Okruszek wiedzial, ze Duszka potrzebuje milosci! Maly przytulak;-)[/QUOTE] Mnie też się zakręciła łezka, jakie to piękne i wzruszające, przecież gdy nam jest źle też chcemy się do kogoś przytulić, i ten mały słodziak to rozumie, przejął się cierpieniem Duszki i wspiera ją najlepiej, jak umie! Dzięki za zdjęcia, szkoda, że nie ma na nich, jak śpią sobie razem przytuleni, ale te też cudne, widzę ich oczami wyobraźni. O Duszce napisałam znajomym i rodzince, na pewno mała wydobrzeje, tyle ludzi ją wspiera i jej pomaga. Czytałam dziś ponownie wątek od początku, znowu popłynęły łzy, choć serce się raduje na każdą dobrą nowinkę. Wierzę, że będzie tylko lepiej! -
A ja się tak cieszę, że Tuptuś będzie u Pauliny, słodziak mały :loveu: Już nie mogę się doczekać, kiedy będę mogła wpaść z wizytą! Opiekę na pewno będzie miał u Pauliny dobrą, o jej weterynarzu nawet rozmawiałyśmy dzisiaj, niech no tylko Tuptuś już do niej trafi... Z tym szczepieniem oczywiście Paulina ma rację, lepiej dmuchać na zimne, bo potem może dojść nowy problem.
-
[quote name='LAZY']No to ja moze conieco odnośnie weta napiszę. Wet zrobił RTG ale nie chciał bawić się w stawianie diagnoz. On uważa, ze to dysplazja, na co mi osobiście te jego łapki nie wyglądają. Leki o których mówił to homeopatyki na stawy a karma to Hills dla dysplastyków. Myślę jednak, ze psa trzeba całościowo zdiagnozować u jednego lekarza na miejscu już we Wrocławiu. Blacky chyba wstrzymała się z zakupem czegokolwiek. Jeśli macie jeszcze pytania odnośnie wizyty u weta to piszcie, odpowiem chętnie, ale tak naprawdę wiele więcej od tego co zostało już powiedziane nie usłyszycie.[/QUOTE] Lazy, wiem, że nie zajmujesz się Tuptusiem osobiście, ale dzięki za te info... Mnie natomiast ciekawi, że na początku dziewczyny pisały, że gmina daje zapas leków na trzy miesiące, a widać nie wiedziały, jakie leki, ani czy na pewno będą... Poza tym Paulina, zgadzam się z Tobą, co to za wet??! Tzn że Tuptuś tak na dobrą sprawę nie był porządnie zbadany, choć miał być, bo dziewczyny pisały, że płaci za to gmina i nie ma problemu... Myślę, że będzie najlepiej, jak Tuptuś jak najszybciej trafi do Pauliny. A jeszcze zapytam, czy będzie ta wyprawka? Może któraś z koleżanek blacky mogłaby napisać, bo jak rozumiem, on w ten weekend ma być zawieziony do Pauliny, tak?
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Avec Moi replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Izis1984']Śledze watek codziennie-wchodze dzis i prawie na zawal nie zeszlam... Dziewczyny, nie straszcie tak[/QUOTE] Nie było zamiaru, już edytowane. -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Avec Moi replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Rybc!a'] Oczka znacznie się jej ożywiły, a okruszek rzeczywiście, bezwarunkowo w niej zakochany, śpią wtuleni :)[/QUOTE] Jakie to słodkie, że Duszka ma wsparcie, zawsze to raźniej, gdy ktoś nas przytuli i gdy czujemy, że nie jesteśmy sami... Czy są jakieś fotki Duszki z Okruszkiem? -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Avec Moi replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Charly']wczorajsza duszka. żywsza i zainteresowana. głucha nie jest, bo reaguje na glos i podnosi głowę:) Musi dojść do siebie, trochę przytyć, a potem czeka ja operacja. [url]http://img96.imageshack.us/img96/6038/dsc09000640x480.jpg[/url][/QUOTE] To dobre wieści! Duszko, przesyłam Ci moc pozytywnej energii, dochodź do siebie jak najszybciej! -
[quote name='Plicha']Hej myślę że najłatwiej bedzie uzyskać te informacje telefonicznie, pewnie są problemy z wyciagnieciem kasy od gminy jak to zwykle bywa. Myślę że trzeba dzwonić do Blacky po konkretne info bo jak nie ma dostepu do kompa to na zadne pytanie nie odpowie :)[/QUOTE] Dziwne, bo widzę na profilu blacky, że wczoraj się zalogowała na dogo... A pytania owe były zadawane wcześniej, jeszcze zanim pojawiła się informacja, że ma problem z komputerem... Może zamiast do blacky trzeba do tego weta zadzwonić, i się konkretnie dowiedzieć, jakie leki zalecił, i ewentualnie jaką karmę. Bo z wcześniejszych wpisów pamiętam tylko gdybanie, że może to, a może tamto...
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Avec Moi replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='basia0607']Dziewczyny , Duszce się udało, zdażylismy na czas. W styczniu nie udalo się 2 psom, gdzie przyjechalyśmy za póżno. Trudno to wszystko unieść, psychika ludzka jest słaba. .Nie chcę do tego wracać bo potem myśli nie dają spac.[/QUOTE] Wierzę, że tak jest, ja jak się naczytam, to nie wiem, co ze sobą zrobić i sama czuje ból tych istot, a co dopiero, jak się jest w samym środku takich historii... Bardzo podziwiam Was za to, co robicie, na szczęście na świecie nie tylko podli, okrutni ludzie są, a choć możliwości brak, by pomóc wszystkim, to trzeba myśleć przede wszystkim o tych istotkach, którym się pomogło i które potrzebują jeszcze pomocy... Tylko taka złość mnie czasem ogarnia na tą niesprawiedliwość i nie ukaraną krzywdę... Duszko, Twoje dobro teraz przede wszystkim... Bozia nie rychliwa, ale sprawiedliwa, wszystko co dajemy od siebie, do nas wraca, i to zło, które ci wyrządzili, też do nich wróci. -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Avec Moi replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Paulina78']Przepraszam za slownictwo jak kogos urazilam, ale slow nie mam innych!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!![/QUOTE] Paulina, chyba wyraziłaś głośno opinię nas wszystkich o tych bydlakach bez serca... Ja bynajmniej nie czuję się urażona, też cisną mi się na usta niecenzuralne słowa! -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Avec Moi replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
[quote name='basia0607']Dużo spraw kierujemy do sądu, potem jeżdzimy na prawy aby na koniec denerwować się z powodu niskiej kary. Dużo naszego czasu tracimy na składaniu wyjąśnień, niejednokrotnie jest to daleko od naszego miejsca zamieszkania .Dlatego kierujemy na policję sprawy gdzie można ustalić winnego. W przypadku Duszki nie mamy żadnego świadka, nic co naprowadziłoby na trop winnych tego czynu.[/QUOTE] Podły świat :shake: Bezbronne istotki płacą życiem i zdrowiem za "człowieczeństwo" niektórych, a prawo mamy tylko na papierze, znam to niestety z doświadczenia... Coraz mniej rozumiem, coraz bardziej jestem przerażona tym, co się dzieje... Śnią mi się potem te psy, koty, konie i inne, a oprawcy chodzą na wolności jak gdyby nigdy nic :-( :shake: -
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Avec Moi replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
:mad:[quote name='Lolalola'] Duszenka musi dac rade bo tyle osob kieruje w Jej strone pozytywne mysli i walczy o nia!!!!!naprawde to co Ja spotkalo rozpieprzylo mnie dokumentnie:(......[/QUOTE] Lolalola, ja też czuję się dokumentnie rozpieprzona, w pewnym momencie myślałam, że nie doczytam :( Dziewczyny, mam tylko pytanie - czy wiadomo, kto Duszkę tak urządził? Czy jest kogo sądzić? Przecież ona nie znalazła się w takim stanie z dnia na dzień, tylko głodowała dwa tygodnie! Ta posesja chyba do kogoś należała? Chociaż wiadomo jak u nas jest z egzekwowaniem prawa :( A takich bydlaków to nawet szkoda pod sąd, jedyne co im się należy to :mad: i to porządnie! Duszko, zapadłaś mi strasznie w serducho, nie poddawaj się mała - najgorsze, miejmy na dzieję, za tobą. -
[quote name='Paja']Też jestem tego bardzo ciekawa pytałam juz wczesniej ,ale nic konkretnego nie dostałam w odpowiedzi... Po 2 ten watek jest tak zamieszany i nieczytelny,ze trudno sie w nim połapac...[/QUOTE] Dziewczyny, ja też się trochę gubię w tym wątku... Było jasno i wyraźnie napisane na początku, że gmina opłaca wszystko, i wybaczcie, ale odnoszę takie wrażenie, że odkąd pojawiła się "pani z Norwegii" trochę się to zmieniło... Pamiętam wyraźnie informację o wyprawce i lekach na trzy miesiące dla Tuptusia, czytałam wcześniej zapytania na ten temat od dziewczyn, a odpowiedzi brak... P.S. W tym zielonym kubraczku wygląda słodko, cieszę się, że ma już ten kubraczek, bardzo się martwiłam o naszego kochanego staruszka! Mam nadzieję, że blacky dasz radę wstawić jakieś konkretne informacje w odpowiedzi na powyższe pytania,mimo problemów technicznych z komputerem, jak nie, to może koleżanki nam przekażą od Ciebie te wiadomości, bo czas podróży Tuptusia się zbliża, a wątek jest trochę pogmatwany, i trzeba by to wyjaśnić konkretnie.
-
Elbląg - zagłodzona i pobita Dusza - w domu jak marzenie!
Avec Moi replied to AgaiTheta's topic in Już w nowym domu
Przeczytałam wątek, obejrzałam zdjęcia... siedzę i płaczę, brak mi słów :placz: Kto ci to zrobił, Duszko? :-( :placz: Biedna maleńka, życie cię tak zawiodło i ludzie, a ty się tego życia tak mocno trzymasz, choć nic dobrego cię nie spotkało... Pomogę Ci, ile będę mogła, trzymaj się malutka, nie poddawaj, w tym wątłym ciałku bije silne serduszko, jeszcze czeka cię pełna psiego szczęścia, na pewno znajdą się ludzie, którzy pokochają cię tak, jak na to zasługujesz! -
[quote name='blacky764']Było już strzyżenie sierści już mu nie dokleimy, także "nie ma co szlochać nad rozlanym mlekiem"... Było, minęło a sierść będzie ładna za 1-2 miesiące[/QUOTE] Blacky, nie rozumiesz, co mówię... nie chodzi mi o to, jak Tuptuś wygląda, ale że nie zadbałyście o okrycie go po goleniu, a starsze psy z łatwością łapią przeziębienia, zapalenia oskrzeli i płuc... Sierść odrośnie, tak, ale mnie martwiło to, że pies był w budzie, ogolony i bez okrycia a to się może dla takiego staruszka skończyć źle. Pisząc "zignorowałaś" chodziło mi o to, że pisało na ten temat kilka osób - o zagrożeniu chorobą, Paulina wprost pisała żeby go nie golić bo da sobie z tym radę sama, a zrobiłaś po swojemu, to miałam na myśli pisząc "zignorowałaś".
-
[quote name='LAZY']Myślę, ze nieco za ostro potraktowałyście Monikę. Nie znając jej mocno ją obraziliście. Myślę, ze należą sie jej przeprosiny. Jest młoda a ma tyle energii i zapału, wiecej niz nie jeden z nas! Komu w jej wieku chce sie chodzic do starych, smierdzacych, zapchlonych psów tylko po to zeby po nich sprzatac, czesac i biegac po gmienie zebrając o kazdy grosz???[/QUOTE] A ja myślę Lazy, że to nie obraza, gdy osoby zainteresowane i zaangażowane w pomoc, zadają pytania... chyba, że pytania są niewygodne z jakiegoś powodu. Ja zawsze i z całego serca podziwiam osoby, które pomagają zwierzętom, dla wolontariuszy mam ogromny podziw, ale nie bądźmy przewrażliwieni, tu nie chodzi o samopoczucie blacky czy to, że jest młoda, ale o Tuptusia; wszystkim jego stan leży głęboko na serduchu i skoro mam wątpliwości co do pewnych aspektów opieki nad nim, a dziewczyna jest młoda i choć ma dobre serce i chęć pomagania, to jednak może nieświadomie popełnić błąd i krzywda gotowa... Dodam, że moje wątpliwości skonsultowałam z wetem który prowadzi moje koty, a wcześniej i psa, i on także nie pochwalał decyzji o goleniu... Możecie się oburzać, ale mnie bardziej obchodzi to, że Tuptuś był całą noc w budzie bez tego kubraka, zgolony na łyso i zestresowany, niż to, że ktoś weźmie sobie za bardzo do serca moją uwagę. Blacky dopiero się uczy, poza tym żadna z nas - i ja także nie - nie jest wszechwiedząca, uczymy się całe życie, i nie ma co się obrażać, a wyciągnąć wnioski na przyszłość, bo na błędach się uczymy. Blacky, mam wrażenie, zignorowała nieco wcześniejsze komentarze na temat fryzjera, i chodzi tylko o to, by ten błąd nie odbił się na jego zdrowiu.
-
[quote name='blacky764']Jeszcze pójdę ubłagać Gminę w jego sprawie... Ale transport na trasie, znowu trzeba będzie dziewczyny prosić... :( I postaram się jak najszybciej porozmawiać z naszym wetem czy on nie może tego zrobić. Bo przecież to podstawowe badania...[/QUOTE] Blacky, wiesz jacy są urzędnicy, czasem trzeba im powiercić dziurę w brzuchu, jeśli możesz, to spróbuj ich pomęczyć o te pieniążki, bo obiecali. A o transport sie dowiadujemy, wszystkie dzwonimy po znajomych i próbujemy coś załatwić, że Tuptuś mógł jak najszybciej trafić do nowego domku i nowej pańci, która się go doczekać nie może :mdrmed: Nie rozumiem, czemu gmina nie chce opłacić badań w innej lecznicy, rozumiem, że mogą mieć jakąś umowę, ale mimo wszystko dobro psa przede wszystkim, i trzeba się domagać tych pieniędzy, skoro obiecali wcześniej.
-
[quote name='Paja']Ja sadze jednak ,ze nie jest ,,cegiełka,, bo nigdzie tam nie pisze ze to aukcja charytatywna...Jesli ktos bedzie chciał pomóc to pomoze jesli nie jego sprawa przeciez na siłe nikogo nie ciagne do kupywania,a kontakt bedzie podany po licytacji lub zawsze ktos moze na poczte zapytac....Nie raz juz wystawiałam w ten sposób i kto chciał pomagał...[/QUOTE] Paulina ma rację, każdy może wystawić taką aukcję, jest ich trochę na allegro, warunkiem wystawienia takiej aukcji jest nie używanie słowa aukcja "charytatywna" lub "cegiełkowa" czy "cegiełka", żeby nie było nieporozumienia, bo zbiera prywatna osoba. Paulinka, świetny pomysł, inaczej leżymy w opiece nad Tuptusiem, skoro gmina jednak nie pomaga, nie bardzo to rozumiem wprawdzie, bo dziewczyny na początku wyraźnie zaznaczyły, że gmina sponsoruje Tuptusia, ale dobra... Już dodaje link u siebie gdzie się da!
-
[quote name='Yv1958']Dzien dobry! Widze zdjecia i widzialam film, ale wciaz nie widze kubraczka!! A pani, ktora mu towarzyszy nie ma krotkich rekawkow, wiec upalow nie ma!. On jest golutki!!!!!!!!!!! Dziewczyny obrazacie sie, tlumaczycie, a dalej robicie te same bledy! Bardzo sie o niego martwie. Wiecej wyobrazni! I jeszcze cos: od pchel jeszcze pies nie umarl, z zimna owszem! No, ale dobra, nie wracajmy juz do tego nieszczesnego pomyslu ze strzyzeniem, bo to juz po herbacie. Prosze o zdjecia, ale w kubraczku![/QUOTE] Iwonka, właśnie o to mi chodzi i świetnie ujęłaś w słowa sens całego tego zamieszania. Strzyżenie-golenie zostawiamy,ale ten kubrak, to bardzo ważna kwestia, także czekam na zaproponowane przez Iwonę zdjęcia.
-
[quote name='blacky764'] Jestem os. prywatną a tylko fundacje mogą zakładać allegro cegiełkowe - osoba która to pisze powinna wiedzieć. Uważam że takie pisanie nie widząc psa na żywo jest bez sensu... Wszystkie odpowiedzi na tą wypowiedz są już napisane - wystarczy poszukać ...[/QUOTE] Blacky nie ma co strzelać focha, jeśli przeoczyłam wiadomość, że Tuptuś mieszka do wyjazdu w schronie, bo jakoś tej informacji nie widziałam wcześniej, widzę tylko w poście 166 info że ma budkę wyścielaną, ale to żadna dla mnie odpowiedź, bo z rozmów z dziewczynami, które się z Tobą kontaktowały zrozumiałam, że Tuptusia masz w domu. Wątek jest trochę chaotyczny, a wiadomości niespójne, i nie ma co się oburzać, nawet mając najlepsze intencje można nieświadomie popełnić błąd i zrobić krzywdę... Na takiego schorowanego staruszka trzeba bardzo uważać, i jeśli nie masz w tym doświadczenia, a kilka osób pisało o tym goleniu, to się nie oburzaj pouczaniem, wszyscy chcą jak najlepiej dla Tuptusia, niewiedza nie jest zbrodnią, ale upór przy swoim mimo rad bardziej doświadczonych jest dziecinny i niepoważny.
-
[quote name='asiulek-85'][quote name='amensalizm'][B]Spokojnie [/B][B][B]blacky764 jest bardzo młoda i i tak jak na swój wiek SUPER sobie radzi Zgadzam się jest bardzo młoda i gdyby nie jej interwencja Tuptusia za pare dni już by z nami nie było...[/QUOTE] Dziewczyny, tu nie ma co się obrażać, blacky nie atakuję, tylko mnie te sprawy, o których pisałam niepokoją, bo młoda czy nie młoda, choć chce dobrze, nieświadomością może psu zaszkodzić. Nikt jej nie odmawia zasługi uratowania Tuptusia, ale mimo wszystko to nie jest zwykły piesek, tylko staruszek, który potrzebuje ekstra ostrożnej opieki... Psa nie widziałam ,ale widywałam psy w gorszym stanie, które się bez takich radykalnych środków udało doprowadzić do super stanu, a martwię się, że całe to golenie może po prostu Tuptusiowi zaszkodzić...