Jump to content
Dogomania

gosia7

Members
  • Posts

    6384
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by gosia7

  1. Ww to wymogi Fundacji Przyjaciele Braci Mniejszych. Postanowiłam ujawnić nazwę,bo uważam,że to SKANDAL!!! Pani prezes, z którą rozmawiałam tel. została poinformowana,że problem dotyczy BEZDOMNEGO PSA, a takich wymogów nie spełnia niejeden kanapowy pies MAJĄCY WŁAŚCICIELA!!!
  2. thor66, czy Twoja koleżanka mieszka w bloku czy w domu jednorodzinnym? to podstawowe pytanie,bo pies boi się wchodzenia do bloku,czasem schodów- trzeba by popracować nad tym,jak i nad chodzeniem na smyczy. Poza tym w zachowaniu on jest bezproblemowy,łagodne cielę. z fundacjami nie będę już rozmawiać- nóż mi się w kieszeni otwiera na pracę połowy z nich i wymogi pozostałych:mad:
  3. widzę,że hotelik mnie uprzedził:) psiunio bezpieczny,nie marznie i nie nawieje:) mamy czas do 20.12 - TYLKO !!! BARDZO PROSZĘ SZUKAJCIE DS on jest taki grzeczny,towarzyski,łagodny dla ludzi,dzieci(wyprzytulały go dziś dzieci pani karmiącej),kotów- anioł:) reszta jutro-padam z nóg...
  4. słuchajcie jest AWARIA!!!!!!!!! Pies UCIEKA z działki- nie wiem jak,chyba forsuje bramę spiętą łańcuchem. Trzeba go niestety zabrać. Dokąd???????????
  5. nr konta rozesłany,gdyby ktoś jeszcze chciał dorzucić grosik lub nr nie doszedł-proszę dajcie znać paula i thor jutro podeślę zdjęcia - i poproszę o ogłoszenia skontaktuję się z hotelem Arkadia,ale co po 20.12.-znów go gdzieś przenosić?????????? BŁAGAM O DT LUB PDT!!!!!!!!!!!!!!!
  6. ewu, masz zapchaną skrzynkę:)
  7. [FONT=Verdana]Przedwczoraj dzięki dellf[/FONT]:calus:[FONT=Verdana]psiak został zabrany z ulicy i przespał noc w domu. Był ogromny problem z załadowaniem chłopaka do samochodu,bał się , nie chciał wsiąść,został przez nas w pocie czoła do niego po prostu wciągnięty. Pozwolił sobie założyć obrożę i kaganiec (nie wiedziałam czy nas nie zeżre przy próbie załadunku,ale obawy szybko zostały rozwiane- nawet nie warknął,nie zmarszczył nosa,nie szczeknął ani razu!!!). Niestety pies nie bardzo potrafi chodzić na smyczy,nie zna też klatki schodowej,boi się przechodzić przez drzwi,po panelach. Zapiera się,albo kładzie i ani rusz.[/FONT] [FONT=Verdana]Wdomu zachowuje się bardzo grzecznie. Nie brudzi,nie biega jakoszalały,leżygrzecznie.[/FONT] [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]Nie dał się też dellf wyprowadzić na spacer,znów trzeba było go siłą wyciągać. Zapewne mieszkał w jakimś domu z ogrodem- na dworzu zachowuje się całkowicie normalnie. [/FONT] [FONT=Verdana]Wczoraj został zawieziony pod Warszawę na działkę znajomych dellf. Została mu wypożyczona buda z pobliskiego schroniska, wyłożona 2 kocami polarowymi. Niestety to działka rekreacyjna,zimą tam nikt nie mieszka. I to czego się boję najbardziej - jest tam sam. Teren jest ogrodzony, korzystając z dobroci kolejnych sąsiadów udało się poprosić panią z z sąsiedztwa,która będzie wpadać ,żeby dać mu jeść. [/FONT] [FONT=Verdana]TO JEST JEDNAK ,BARDZO AWARYJNE ROZWIĄZANIE. ON NIE MOŻE TAM BYĆ SAM!NADAL BARDZO PILNIE SZUKAMY DT/DS!!!![/FONT] [FONT=Verdana]Jedyna zaleta,to że nie przejedzie go samochód i nie będzie głodny. Mam nadzieję,że wejdzie do budy-wczoraj nie chciał:(Tam na ulicy miał człowieka-ochroniarzy,tu będzie sam. Chwilowa wizyta w celu nakarmienia nie jest wystarczająca. Nie możemy jednak nadużywać i tak olbrzymiej już pomocy pani (uprzedzam pytania-do niej nie można go dać, bo są tam 3 psy). Nadal się martwię i potrzebuję Wasze pomocy w ogłaszaniu,szukaniu DT/DS.[/FONT] [FONT=Verdana]tuz podróży,wtulony wkolana:[/FONT] [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]Pies został także przebadany przez weta. MA ZAĆMĘ i nie wiemy ile widzi[/FONT]:placz:[FONT=Verdana],w domu uderzał się np.o róg ściany. Jest odrobaczony,odpchlony,zastał zaszczepiony p-ko wściekliźnie.Oceniono go na 7-8lat. Nie jest wykastrowany. Ma w charakterze i w bardzo dalekich przodkach coś z labradora. To grzeczny psiak,w domu dellf nie załatwił się kilkanaście godzin,zanim obie wyciągnęłyśmy go na spacer.[/FONT] [FONT=Verdana]Słuchajcie on jest przekochany!!! Takie duże cielątko. Ne zna komend,ale jesttaki łagodny! Nawet nie wiem jak szczeka-bo jeszcze nie słyszałamani razu. Nawet nie szczeknął na psy zza bramy,które ujadały jaksię pojawiliśmy w pobliżu. Myślę,że sprawne chodzenie na smyczyszybko opanuje,ale w dt/ds. Tam biega luzem. [/FONT] [FONT=Verdana]Czy ktoś dałby mu kawałek sieni,ogrzewanego pomieszczenia w swoim domu lub znajdzie cierpliwość i czas,by poćwiczyć mieszkanie w bloku.[/FONT] [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]Zdjęcia sprzed budy z działki potem wstawię ja lub dellf.[/FONT] [FONT=Verdana]Czeka go koniecznie wizyta u weta.[/FONT] [FONT=Verdana]Wczoraj transport psiaka z Wwy oraz po budę i na działkę kosztował 60zł-to tylko zwrot za paliwo.[/FONT] [FONT=Verdana]Dziś wieczorem roześlę nr konta na PW zainteresowanym. Dellf dzieki Ci dobra duszo za Twoją pomoc,czas,poświęcenie i zaangażowanie. Bez Ciebie tkwił by nadal na ulicy.[/FONT] [FONT=Verdana]Proszę,błagam szukajcie mu DS !!!!!!!!!!![/FONT]
  8. Droga do znalezienia DS/DT jeszcze długa i żmudna, narazie walka trwa o zabezpieczenie przed samochodami(zabranie z ulicy) i zimnem gołej ziemi (wkrótce mróz). I przede wszystkim przed Paluchem. Aryste,czy patti coś odpisała? Masz namiary,może by tam zatelefonować? Ma miejsce w jakimś ogrzewanym pomieszczeniu?
  9. jestem kiepska w wymyślaniu imion- to dla mnie ostatnia ważna sprawa,ale to prawda thorr66 pies musi mieć imię i uczyć się na nie na nowo reagować (pewnie jakieś już miał,kiedyś...). Wobec tego może mały konkurs? - imię wybierze ten,kto przeleje największą deklarację ;) Dzięki Malwa, uczę się i jak mi idzie?:mdrmed:
  10. Aryste,opis domu patti bardzo ciekawy,ale czy są wolne miejsca?
  11. mam jedną możliwość, ale bardzo,bardzo awaryjną i psu będzie trzeba szukać domu stałego na CITO. Szczegóły jutro,jak zostaną dograne. Cierpliwości, proszę... Na teraz mogę tylko powiedzieć,że dzisiejszej nocy jest zabezpieczony i nie marznie na gołej ziemi :fadein:. Będzie potrzebował sporo karmy -ma chłopak apetyt (choć nie chce suchego Chappi:mad:),opłacenia wizyt u weta (odrobaczenie,szczepienie,okulista-jego oczy mnie martwią:shake:,jak będzie ok.ze zdrowiem to w dalszej kolejności kastracji - chyba jednak nie jest wykastrowany:shake:). WSZYSTKIM razem i każdemu z osobna bardzo serdecznie dziękuję za deklaracje:multi:,nawet najmniejsze,Malwa Tobie też bardzo:multi:,przepraszam,że na bieżąco tego nie robiłam- nie myślałam o zbiórce pieniędzy,bo nie wiedziałam gdzie trafi (jak na Paluch-to po co mu te pieniądze by były,a dla mnie tylko kłopot ze zwrotami...). Poza tym priorytetem było zabranie z ulicy i cała moja energia idzie w to - wybaczcie nie potrafię robić zbiórek i zwykle wstydzę się prosić o kasę:oops:. Zawsze,gdy brałam na dt do siebie nie brałam od nikogo ani złotówki. Ale teraz nie mogę wziąć tego psa,a pies bardzo potrzebuje wsparcia finansowego,nie wiadomo kiedy znajdzie DS,więc pewnie wsparcia długofalowego... i pomocy w ogłaszaniu. Proszę nie zapomnijcie o nim,gdy emocje już opadną...
  12. jedna z fundacji (nazwy nie podam) zażyczyła sobie: kompletu szczepień (+kaszel kenelowy), 5 dni odrobaczania ustalonym środkiem,kastracji,odpchlenia,najchętniej chipa i potwierdzenia badania kału na pasożyty-wszystko potwierdzone książeczką zdrowia+ 350zł/m-c miesięcznie darowizny+zobowiązania na piśmie do szukania domu psu. I to wszystko od BEZDOMNEGO psa koczującego na ulicy:crazyeye::crazyeye::crazyeye: (w statucie: pomoc wszystkim bezdomnym zwierzętom i schronisko). To mój osobisty ,śpiący ze mną w łóżku nie spełniłby takich warunków:roll: Ręce opadają:lying:
  13. ja się przy niczym nie upieram,a napewno nie kosztem psa!!! ale oceniam REALNE możliwości. To ja będę podpisywać umowę z hotelem nie np.ewu, czy inni,którym łatwo jest rzucać tutaj dobre rady. Ja będę odpowiedzialna za tego psa pewnie przez kilka dobrych kolejnych miesięcy - nie mam możliwości czasowych ani transportowych na przemierzanie ogromnych odległości. Za chwilę pierwsze emocje opadną na wątku,a pies nie ma wystarczajcych deklaracji STAŁYCH nawet na 2mce(!!!),nie mówiąc o dłuższym czasie. Nie mogę sobie pozwolić na wywiezienie go daleko i jedynie płacenie za niego (nie mam tyle kasy!)-muszę mu szybko znaleźć DS. Nie od każdego hotelu można otrzymywać relacje i zdjęcia,a szukanie DS to żmudna,niekończąca się robota. Nie da się robić tego tylko wirtualnie, nie potrafiąc wiele o psie powiedzieć chętnym do adopcji (bo jak skoro nie można go wystarczająco często odwiedzać). Jeśli byłby to choćby PDT to wydaje mi się,że byłoby prościej z relacjami/fotami niż w hotelu,w którym jest -naście,-dziesiąd psów. Proszę pognębcie jeszcze znajomych,może komuś zmięknie serce? I dziękuję,że jesteście z tym biedakiem ciepłymi myślami. czy ktoś mógłby umieścić apel w wątku DT-jestem teraz w pracy i nie mogę już dłużej być w necie
  14. sambo_os1 dwa lata temu koleżanka chciała zrobić zdjęcia psu,którego tam umieściła i odwiedziła - oficjalnie nie pozwolono,zrobiła z ukrycia. Pies nie miał właściciela, był na kwarantannie,ale co to zmienia?-czasowo nie był do adopcji-przez 2tyg,ale szukanie domu-trwa dłużej. Nie chcę tu dyskutować o Paluchu. SZUKAMY DOMU TYMCZASOWEGO -PILNIE
  15. [FONT=Verdana]Dziś piesio wzgardził moją misternie gotowaną kaszą ze zmieszaną Animondą Multifleischcoktail, zjadł tylko trochę,bo chwilę wcześniej opchnął kurczaka z rosołu pana ochroniarza:) Suchego nie chce (nie zna?).[/FONT] [FONT=Verdana]smaczkami też średnio zainteresowany,choć tu pozuje pięknie[/FONT] [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]i jeszcze bliżej ,może ktoś wypatrzy i zakocha się w takim psim nosie:[/FONT] [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]wszyscypróbowali głaskać jednocześnie,żeby pokazać jaki jestprzyjacielski,przywitał nas merdaniem,ochrona mówi,że próbuje ichzachęcać dozabawy:)[/FONT] [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]obok na murku jadły spokojnie koty[/FONT] [FONT=Verdana][/FONT] [FONT=Verdana]Pies bardzo fajny,łagodny,lubi głaskanie,"uśmiecha się",towarzyszy ochronie w obejściu terenu ,gdyby nie te tereny zakładowe i wszechobecne betoniary,ciężarówy...[/FONT]
  16. mówiłam o odwiedzaniu w hotelu,by zrobić aktualne zdjęcia do ogłoszeń,zobaczyć osobiście jak się zwierzak ma,co mówić ew.chętnym do adopcji - nie da się tego robić na odległość. Nie wyadoptujesz psa,o którym nic nie wiesz na bieżąco,nie każdy hotel zapewni takie info. Słyszałam,że na Paluchu nawet zdjęć nie można robić bez pozwolenia:crazyeye:,trzeba mieć zgodę na "promowanie" psa.
  17. ledwo ogarniam swoje zwierzaki- codziennie jestem u weta (bardzo chora kotka białaczkowa),karmię bezdomne koty w 3 miejscach Wwy, szukam domu 2tymczasom (mnóstwo wytopionego czasu na ogłoszeniach w necie),pracuję na pełen etat, mam 88letnią schorowaną Babcię i Mamę,która też domaga się wizyt,w weekend ogarniam sprawy domowe,czasem nie mam siły na spacer z własnym psem - wolontariat na Paluchu dobiłby mnie czasowo i psychicznie- w tej chwili absolutnie nie wchodzi w rachubę. Może ktoś,kto nie ma tylu swoich zwierząt dałby radę,ja już nie.
  18. to prawda,to dobra nisza do wykorzystania,ale jak przychodzi co do czego to miejsc zero przetrząsam niebo i ziemię- bez efektu CZY NIE MA NIKOGO KTO ZNALAZŁBY MIEJSCE DLA TEGO PSIAKA U SIEBIE? DT ODEZWIJ SIĘ!
  19. p.Emerytka oddzwoniła ponownie- gdyby się trafił MAŁY piesek to gotowa na 10zł,ale z dużym boi się czy dałaby radę, w dodatku przychodzą 4 małe wnuki i tym bardziej się boi- tak jak przypuszczałam.
  20. dzwoniłam-p.Jola b.miła,ale sama ostatnio szukała DT dla swojego psa (zwróconego z adopcji)- nie ma miejsca
  21. nie dam rady dojeżdżać 120km - wybaczcie
  22. Psi Anioł odmówił pierwszego dnia. Pani emerytka 20zł/dobę.
  23. starszej emerytce takiego dużego psa:roll:??? nawet nie wiem czy pies umie chodzić na smyczy... a jak Jej nawieje i jeszcze ją poturbuje ciągnąc,szczerze,nie ryzykowałabym.
×
×
  • Create New...