Jump to content
Dogomania

dagg

Members
  • Posts

    844
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by dagg

  1. Panbazyl - legalny photoshop kosztuje 3-4 tys ;) nastraszyli mnie, że nielegany jest naszpikowany wirusami i programami szpiegującymi oraz, że ktoś mnie kiedyś namierzy i dostanę super karę finansową.... Vilena - a masz dziewczyno ;) [url]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-frc1/1001360_554127211301140_1057338124_n.jpg[/url] A tu nawet macie mnie z Hanią na dokładkę ;) [url]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/1094933_560080320705829_1137778894_n.jpg[/url]
  2. Słodkie jest Twoje dziecię i w ogóle się nie boi takich olbrzymów!
  3. Wróciłam z urlopu tydzień temu, Misiek oczywiście był przeszczęśliwy, koty... Bazyl dał się pogłaskać, kociczka zachowywała się jak zawsze, tylko mały czarnuch chciał się strasznie przytulać, ale w sumie u niego to normalne. Mam nowego laptopa i zostałam nastraszona przez brata i męża, żeby nie instalować Photoshopa... Bez Photoshopa to jak bez ręki... mam Gimpa, ale nijak zdjęcia po nim mi się nie podobają. [img]https://lh4.googleusercontent.com/-BPmlykiFKc8/UgXj9ztLM_I/AAAAAAAADdI/yCvsqYi0gHg/s640/DSC_1066%2520kopia.JPG[/img] [img]https://lh6.googleusercontent.com/-T7YtJ3ACiLM/UgXj9NqMbFI/AAAAAAAADdE/xtQJ-V3LhhA/s512/DSC_1065%2520kopia.JPG[/img]
  4. Witamy się u Was! Yuki jest cudny, ma niesamowity kolorek, jeszcze trochę i rozpropagujesz rasę na dogo ;) A Toniczek kochany, pamiętam jeszcze jego wątek z czasów, gdy szukał domu, super, że trafił do Ciebie ;)
  5. Pierwsze zdjęcie jest po prostu genialne! Uwielbiam patrzeć na podenco, niestety na razie widuję je tylko na zdjęciach :P ale przez wzgląd na to, że mieszkam na wsi i na spacerach spotykam dziką zwierzynę, chyba pozostanie to moja platoniczna miłość, ponieważ podenco na tych swoich długich nogach pewnie i zająca i sarnę byłby w stanie dogonić?
  6. Wreszcie galeria jednego z "naszych" podenco ;) Super! Czekamy na pierwsze zdjęcia ;)
  7. Będziecie z Gryzoniem jechać bez przerwy na siku? Do tego czasu ja już będę z powrotem, w weekend po moim przyjeździe była wystawa w Gdyni, ale dowiedziałam się o niej niestety po czasie ;)
  8. Łałałiła, sporo czasu minęło od ostatniego posta! Przez ten czas Miśkowi chyba nei przybyły żadne nowe zdjęcia, straszliwie brak mi weny. Pies dostał tylko nowy fryz, który nosi nazwę "na grubość palca" ;) początkowo poleciał grzbiet, potem łapy, w końcu kłaki na klacie i pychu, muszę przyznać, że przycięcie pyska super mu zrobiło, bo jakoś tak odmłodniał z wyglądu. Myślałam, że go oszpecę, gdy dotknę się pyska, a o dziwo efekt jest dobry :) Generalnie siedzę przy kompie, okno otwarte, a za oknem wydzierają się mewy, czyli - [B]pozdrowienia znad morza[/B] ;) Żałuję, że piecha nie ma ze mną, ale 10 godz pociągiem bez przerwy na siku, to chyba jednak byłaby przesada, a ja nie bardzo mogę dźwigać, żeby zaliczać przesiadki z ciężką walizką. Wracam za jakieś 2 tygodnie i postaram się o jakieś fotki :)
  9. Ja też namawiam Was na założenie własnego wątku w galerii :)
  10. Super, że napisałaś o Hinzach, bo zupełnie o nich zapomniałam! Koniecznie muszę się tam wybrać :D Ja też wolałam trasę przez Malbork.. Już nie mówiąc o tym, że, gdy jechałam pierwszy raz do Lublina, jechałam 7h45min, a teraz 9h50min, mimo że na razie remonty torów są zakończone..
  11. Właśnie widziałam zdjęcia na fb. Ja się właśnie goszczę u mojej mamy od czwartku - w Gdyni ;) Ale muszę Ci powiedzieć, że wyjątkowo dobrze jechało mi się pociągiem - w czwartek było pochmurno, więc temp. była praktycznie idealna, poza tym od Warszawy byłam sama w przedziale :) Jechałam prawie 10 godz. Tylko żałuję, że Miśka nie mogłam wziąć, ale by nam tu było fajnie razem ;) póki co czekam aż T. obroni pracę licencjacką i dojedzie do mnie ;)
  12. dagg

    pudle szukaja domu

    Faktycznie, pamiętam takie ogłoszenie, nawet kontaktowałam się ze sprzedawcą, mówił, że wyjeżdża za granicę i szczeniakami ma się zając jego brat... ale wg opinii na fb pies w momencie znalezienia był zadbany i wychowany i podejrzewali raczej, że komuś się zagubił. Rok temu ok. tydzień po wielkanocy moja szwagierka na swojej posesji znalazła psa w typie cocker spaniela (bardzo mocno w typie), też myśleliśmy, że zaginął komuś, kto przyjechał np. do rodziny na święta, pies dorosły, zadbany, wychowany i nikt go nie szukał, ani w okolicy, ani w internecie nie było ogłoszeń i nikt nie odpowiedział na ogłoszenie o znalezieniu... Trudno powiedzieć w takich sytuacjach, co się stało.
  13. Ach te uszyska :loveu:
  14. dagg

    pudle szukaja domu

    Ten pies z Kutna jest cudny, osobiście jestem w nim zakochana, ale właśnie jestem w ciąży, a w domu 3 koty i pies i to nie jest dobry pomysł, żeby o nim myśleć, ale te jego oczy do mnie wracają...
  15. Spoko, wiadomo, że w necie różne informacje można znaleźć ;) Ja osobiście interesuję się pudlami, marzy mi się pudel, więc jestem dość pewna swoich słów ;)
  16. hahaha, nie ma czegoś takiego, jak odmiana pudla pudel "sznurowy", na tym zdjęciu przedstawiona jest fryzura, którą można wykonać u każdego pudla, u dużych pudli jednak na pewno będzie się prezentować lepiej jest to po prostu jedna z możliwych do wykonania na pudlowym włosie fryzur ;)
  17. Mój pierwszy pies (też pudel) miał raz kontakt z zawodową psią fryzjerką. Dla psa z problemami behawioralnymi sam bliski kontakt z obcą osobą był stresujący i ten jeden jedyny raz przy strzyżeniu miała pozacinaną skórę. Wszystkie zabiegi (poza obcinaniem pazurów i skracaniem włosów na pysku) przy wykonywaniu przez domowników znoszone były ze spokojem. Podobnie u obecnego psa myślę, że większym stresem byłyby zabiegi wykonywane przez obcą osobę. Choćby dlatego, że teraz możemy podzielić cięcie, jednego dnia grzbiet, drugiego łapy itd i w sumie pies nie jest unieruchomiony na dłuższy czas. W odniesieniu do moich prywatnych psów śmiem twierdzić, że bardziej komfortowe są zabiegi wykonywane przeze mnie, właścicielkę.
  18. Genialne ujęcie! ;)
  19. A mama Giny nie miała zostać wysterylizowana po Ginowym miocie?
  20. Babeczki, trasa spacerowa i Lasti - pychota :) Ale pająk - olbrzym! Paskudztwo, ja bym sama nie ubiła tylko wołała małża na ratunek ;) a kleszcz brrrrr...
  21. Bleeee same obrzydlistwa (oczywiście Lasti jest wyjątkiem ;) )
  22. Szczerze mówiąc, mi działa normalnie ;)
  23. [quote name='Fides79']kupuję w sklepie dla plastyków takie do malowania na bawełnie, po namalowaniu trzeba poczekać żeby dobrze wyschły (ok 24 godzin) potem dla utrwalenia wyprasować przez jakąś ściereczkę albo po lewej stronie i spokojnie mozna później prac do woli :p nie można tylko za dużo wody używać bo się farbki rozlewają i robią się plamy no i mam tez w sklepie dla plastyków kupione malutkie na prosto przycięte pędzelki, bo takimi wygodniej malować[/QUOTE] Jeszcze jedno pytanko: gdyby kontur był wypełniony, to materiał byłby w tym miejscu bardzo sztywny? Czy zachowują potem elastyczność?
  24. Oczywiście Bazyl zawsze musi wleźć do środka - kartonu, reklamówki i, jak widać, koperty ;) To nasze najbardziej rozbestwione kocisko i, szczerze powiedziawszy, po domowemu nazywamy go "rudą świnią" (to oczywiście czułe określenie) - jest dwa razy większy od pozostałych i bezczelny, wchodzi, kiedy chce, bo otwiera sobie drzwi, do miski (a nie daj boże w misce jest trochę, a nie pełno, to nie zje książę :P), jak się naje to najczęściej sobie idzie, po prostu nas wykorzystuje ;) ale uwielbiam go za to, że jest taki wyluzowany (choć boi się niespodziewanych dźwięków i jest równocześnie wielkim tchórzem ;) ), kociczka jest dzikusem i pieszczochem w jednym, a "mały" jest naszą maskotką, jedyną w ekipie przytulanką domagającą się pieszczot głośnym miauczeniem i wpychaniem się na kolana. Dodatkowo on najwięcej czasu spędza z nami w domu (bo Bazyl jest też przyzwyczajony do spania u teściów - w sumie jako jedyny). Kiedyś się zastanawiałam, czy osoby, które mają kilka psów, nie mają swojego ulubieńca? A teraz sama mam 3 koty i każdy jest moim ukochanym, w każdym lubię, co innego ;)
×
×
  • Create New...