-
Posts
844 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by dagg
-
Ooo, mikołajki dla zwierzaków? Ale teraz widać między Twoimi dziewczynkami różnicę wielką w talii .. :crazyeye:
- 4531 replies
-
- bielsko - biała
- dalmatyńczyk
- (and 9 more)
-
A oto i straszne coś, co gonił wściekle i zawzięcie, mimo, że sarniak pomykał truchtem, a Misiek co i rusz grzęzł w zaspach, ale koniec końców, gdy już się bałam, że się zgubi, wrócił bardzo z siebie zadowolony. A mi przynajmniej nie było zimno na spacerze :P [img]https://lh3.googleusercontent.com/-anZTpy6kjpw/UMNwBTmWgeI/AAAAAAAACtI/DhirrWhwc-c/s640/DSC_0332.JPG[/img] A koty głównie prezentują się tak :diabloti: [img]https://lh4.googleusercontent.com/-6OO8K2A_khk/UMNwCBigRzI/AAAAAAAACtQ/aw3ngfCeyrI/s640/DSC_0335.JPG[/img]
-
Ja się przyzwyczaiłam do wrzucania z picasy i całkiem jestem z tego zadowolona, kopiuję tylko link i cacy ;) Dziś zapowiadało się sielsko i spokojnie. Misiek ostatnimi czasy był grzeczny ponad miarę, więc dziś od samego początku nie chciał współpracować... [img]https://lh3.googleusercontent.com/-3Q_bxhIR6wM/UMNv_8eULhI/AAAAAAAACso/FSt--WhK8N0/s640/DSC_0316.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-NbEPDvSxlvQ/UMNv_xDUcdI/AAAAAAAACsw/pEdoSWiKHTc/s640/DSC_0318.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-3Hqo_FgIo0A/UMNwAIyBbiI/AAAAAAAACss/7h0_Ow7dcAw/s640/DSC_0324.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-CU0BFnljssA/UMNwA38koYI/AAAAAAAACs4/tBHdhv8A-CE/s640/DSC_0328%2520kopia.jpg[/img] Aż pies wypatrzył wielkie straszne coś, co trzeba przegonić w siną dal... [img]https://lh4.googleusercontent.com/-QAkDdngpPow/UMNwBUbjPwI/AAAAAAAACtA/MMR5roRgE78/s640/DSC_0329.JPG[/img]
-
Jaki avatarek :evil_lol:
-
Ogar jest cudny cudniasty i mam nadzieję, że mi wybaczysz, że najbardziej przyciąga mój wzrok na zdjęciach, ale widziała go takiego malutkiego w kwietniu i nie mogę się nadziwić jak szybko wyrósł, a ma dopiero z 10 miesięcy? Ile dorosły ogar waży?
-
Dziś od rana tylko -4, a w samochodzie nowy akumulator ;) Witamy nowych gości i zapraszamy częściej, niestety ostatnio zdjęcia dość nieregularnie, ale myślę, że jutro coś powrzucam nowego ;)
-
A to prawda, zerkałam wczoraj przez okno w pracy i był naprawdę piękny. A dziś (kończę pracę o 20) rozładował mi się akumulator w samochodzie i całe szczęście, że dziewczyna, z którą pracuję, którą zazwyczaj zabieram po drodze była dziś swoim samochodem i mogłam się do niej odpalić swój samochód. Samochodowy termometr pokazywał tylko -14 :roll:
-
Nie :shake: Aparat, szkło, pies i ja - wszystko to samo, co zawsze ;) Ale może dzień lepszy dla każdego z elementów ;) Pogoda super, kto by pomyślał, grudzień, mróz, a ja się zgrzałam na spacerze :) [img]https://fbcdn-sphotos-h-a.akamaihd.net/hphotos-ak-snc6/252265_451830394864156_1676345453_n.jpg[/img]
-
Ale ładniutka jest Twoja córencja!
-
[img]https://lh3.googleusercontent.com/-g2N_whtezds/UMBiMYtdoUI/AAAAAAAACrk/SPhx-XLyrWw/s640/DSC_0309.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-8CEVrhB-ETw/UMBiNJRYUyI/AAAAAAAACrw/jKwlNApidjw/s640/DSC_0310.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-6XVk9Uay2XE/UMBiNXEi-3I/AAAAAAAACr4/JxOqiDsRFLQ/s640/DSC_0311.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-zh4D6Mhlhy4/UMBiN5EcLbI/AAAAAAAACsA/-uxv9YORrCQ/s640/DSC_0315%2520kopia.jpg[/img]
-
Ja akurat o bokserach mam właśnie taką opinię, że są hiperaktywne, energiczne i przyjacielskie, czyżbym była w mniejszości? ;) Tak z innej beczki, to dziś mamy małe święto. Nasza kociczka trafiła do nas dokładnie rok temu, podejrzewam, że teraz ma ok. 14 miesięcy. Muszę przyznać, że ją uwieeeelbiam, mam do niej straszną słabość i może mnie skrytykujecie, ale to mój najładniejszy kot ;) Uwielbiam ją za to, jak bardzo się zmieniła przez ten rok z nami, z dzikusa w kotkę naprawdę bardzo do nas przywiązaną. Dodatkowo jestem jej wdzięczna, że się nauczyła nie budzić nas nad ranem, tylko po cichutku schodzić na dół do teściów, gdy chce wyjść na dwór :diabloti: Ale, żeby nie było, że robię z dogo miau, moje nowe ulubione zdjęcie Miśka :diabloti: [img]https://lh3.googleusercontent.com/-beYpM6SsLEk/UMBiKLtGswI/AAAAAAAACrI/7scr8gzcgSM/s640/DSC_0292%2520kopia.jpg[/img] Grzeczny piesek ;) [img]https://lh4.googleusercontent.com/-mmz14QCgC8k/UMBiJ77485I/AAAAAAAACrE/nu94BrnTpkA/s640/DSC_0288.JPG[/img] [img]https://lh5.googleusercontent.com/-yvstHxfEsXQ/UMBiKFqkZ0I/AAAAAAAACrQ/qPEP51xgvgo/s640/DSC_0300.JPG[/img] [img]https://lh3.googleusercontent.com/-YNUcjWn1yxM/UMBiK8qTuoI/AAAAAAAACrU/VgnfyjB2uM0/s640/DSC_0302.JPG[/img] [img]https://lh4.googleusercontent.com/-6jLb7_dz2oE/UMBiLqGBhCI/AAAAAAAACrc/Xxv0B5kFzpQ/s640/DSC_0306.JPG[/img]
-
Szura czytałam ten wątek swego czasu, bo też mnie Tonic zauroczył i to, co tam się działo to masakra. Faktem jest, że u Ciebie ma super ;) Evel, gdybym miała cokolwiek wspólnego z adopcjami, wydałabym Ci każdego psa :)
-
Mnie brzydzi to wielkie męstwo, które polega na czajeniu się i zabijaniu bezbronnych zwierząt. Uwielbiam filmiki z jeleniami atakującymi myśliwych, którzy w bezpośrednim starciu nie są już tacy odważni. Dodatkowo oni strzelają do tego, co się trafi, a u nas jest raptem jeden czy dwa zające i, gdyby im się napatoczył, oczywiście by go ustrzelili ... Już nie mówiąc, że sąsiad kłusując wybił prawie wszystkie bażanty, których jeszcze kilka lat temu było mnóstwo... pfff...
-
Wasza rzeka to chyba też moja rzeka? U nas też nie zamarza, tylko zmienia bieg dzięki bobrom :) Misiek nawet po kąpieli w ciepłej wodzie jak schnie to się trzęsie, stąd moje zaskoczenie. A skoro mówisz, że potem jeszcze nie są zmarznięte, tylko zadowolone tym większy szok!
-
Panbazyl włazi do wody w taki mróz? Moja ekipa raczej pcha się do domu drzwiami oknami ;) zwłaszcza koty :)
-
No, właśnie wolałabym psa, który nie leci za sarną, bo jednego takiego już mam. Z Miśkiem mam przynajmniej ten spokój, że wiem, że na swoich krótkich łapach nic nie dogoni, ani sarny, ani zająca. I on uwielbia tropić, to jego ulubione zajęcie, więc mogłabym pomyśleć nad zrobieniem mu czegoś takiego, ciekawe, czy też by go tak wymęczyło. Ten mały potwór generalnie potrafi sobie wytropić właśnie np. zająca (znalazł z odległości 50 m) i sarnę (tu wywęszył z kilkuset metrów). Od pięciu lat przyjeżdzam na wieś, a teraz tu mieszkam, więc takie tematy już mi niestraszne ;) A co do tamtego psiaka, to moim zdaniem ma mało z gończego, bo inny pychol, cudny taki. Ale się trochę cykam właśnie na samą myśl o większym psie, który jednak byłby już w stanie coś dogonić, jeśli bym go nie odwołała... A ostatnio co weekend myśliwi strzelają... jak ich słyszę, to boję się dalej zapuszczać, żebym psa nie straciła przypadkiem..
-
Jak patrzę na Miśka przy takiej pogodzie, dochodzę do wniosku, że pudel to bardzo niemądry pomysł. Myślę sobie, że jakiś gładkowłosy pięknuch byłby stosowniejszy na kolegę dla mojego malucha i chciałam pooglądać gończe i zobaczcie na co trafiłam: [url]http://tablica.pl/oferta/gonczy-polski-wypatruje-domku-ID1Rk1d.html#cdfc051cff;r:;s:[/url] :loveu: Cudniaste cudo! Ale przy Miśkowym lęku względem dużych psów, wolałabym wprowadzić szczeniaka. Całe szczęście, że jest na drugim końcu PL, bo gdyby był w lubelskiem miałabym spory problem. Ale może warto go tu pokazać, a nuż widelec komuś się spodoba ;)
-
Przypadkiem trafiłam na fb, wygląda na średniawego pudla: [url]https://www.facebook.com/media/set/?set=a.378693742214341.61042827.184544248295959&type=3[/url] [img]https://fbcdn-sphotos-e-a.akamaihd.net/hphotos-ak-prn1/69467_378693988880983_1704506954_n.jpg[/img]
-
U nas też są tacy, którzy rozbierali ich tamy, ale bobry ciągle robiły nowe, teraz się przeniosły niżej i chyba na razie nikt im nie przeszkadza. Chętnie bym wrzuciła nowe zdjęcia, ale aura nie sprzyja. Szaro, ciemno i bagnisto i pies wygląda przyzwoicie tylko przez pierwsze pół minuty spaceru ;) Może się polepszyć, gdy spadnie śnieg, choć nie powiem, żebym na to czekała ;) W międzyczasie jak już to chyba sesja domowa..
-
Właśnie ten trochę mniejszy od Panbazyla w moim śnie był z bullowatych, ale do tej pory nie miałam tendencji do proroczych snów, także możesz spać spokojnie ;) Niezła akcja z nocną kradzieżą :) W zasadzie zdałam sobie teraz sprawę, że brak drzwi do kuchni nie był przemyślany przez nas pod tym kątem ;)
-
Panbazyl śniło mi się, że Was w końcu odwiedziłam, ale poza Waszą trójką był też jakiś nowy czarny pies, ciut mniejszy od Panbazyla ;)
-
Malujesz ikony? Koniecznie się pochwal, gdy skończysz, bardzo jestem ciekawa! U nasich wsiowych wetów też tylko tabletki i tak męczymy te sierściuchy nasze :)
-
Wtedy zastrzykami zajmował się mój mąż, ale też różnie mu to szło. Zdecydowanie wolę tabletki podawać. Ja trzymam kota, T. wciska tabletkę, zamyka ryjka i masuje przełyk i po chwili tabletka znika ;) Choć niestety zdarzyło się i tak, że tabletka wracała wraz z treścią żołądka :eviltong: Wet nauczył nas jak przytrzymać kota, żeby nie mógł się wyrwać, a polega to na złapaniu skóry na grzbiecie i przyciśnięciu do podłogi, choć my tego nie stosujemy.
-
O wow! Ty to jesteś niesamowita :) Ja kociczce zastrzyku po sterylce nie byłam w stanie zrobić, a co dopiero zachipować :)
-
Panbazyl - pod linkiem zamieszczonym przez Andegawenkę jest więcej zdjęć malca, jak stoi i siedzi i trochę go widać ;)