Jump to content
Dogomania

wagens

Members
  • Posts

    286
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wagens

  1. Nie chcę pełnić roli adwokata diabła, ale jeśli w busie kierowca miał komplet ludzi i okazało się że pies nie może przekroczyć granicy z powodu niedopełnienia wszystkich formalności to nie dziwcie się że tak postąpił z tym psem jeśli za plecami sapało mu kilkanaście niezadowolonych ludzi chcących dotrzeć na czas na miejsce. Nie wszyscy ludzie są na tyle empatyczni .
  2. Feluś jest u mnie to przekochany spokojny piesek. Ze wskazaniem do domu bez bardzo małych dzieci (jest dość niezależny) . Ma problem z trzustką dlatego taki chudy, jest w trakcie leczenia i powoli nabiera ciałka. Dobrze dogaduje się z moimi dziewczynami .
  3. Kacperku odliczaj godziny, paczka poszła przed chwilką priorytetem. A pańcia niech leci kupić Ci do pasmanterii pasek i klamrę zatrzaskową bo Fruzia szczuplusieńka a paseczek był robiony na jej wymiar i obawiam się że ty pulpeciku nie wskoczysz w jej wymiary :D
  4. Kacperku, wózek już naprawiony, jutro wysyłam. Więc szykuj pupcie na przejażdżkę po weeknendzie ;)
  5. Elu tak sobie Kacperek będzie śmigał http://www.youtube.com/watch?v=-OIG1LmJl_o&feature=youtu.be Fruzia jest dokładnie na tym samym wózku który dostanie Kacperek.
  6. moja fruzia juz 4 lata po wypadku , sami ją wyciskamy bo też się nie załatwia i żyje , jest szczęśliwa i my jesteśmy szczęśliwi. Do wszystkiego da się przyzwyczaić i w brew pozorom nie jest to takie tudne.
  7. Póki co nie ma kontaktu z tą panią od Tosi. Ani telefon nie odpowiada ani na maila. Ale czekamy. Oby tylko transport się trafił.
  8. Dziewczyny ja mam w rodzinie chętny domek na suczkę szorstkowłosą więc jeśli jakimś cudem udało by się Tosię lub tą drugą po kwarantannie przetransportować do krakowa to byłaby pod moim okiem do końca życia.
  9. Ciotki jamnicze muszę się pochwalić że dzisiaj poszły do druku moje zaproszenia ślubne i tak jak wcześniej wspominałam zamieściłam na nich taki wierszyk : [CENTER][CENTER][FONT=&quot]Kochani Goście, oznajmiamy radośnie [/FONT][/CENTER][/CENTER] [CENTER][CENTER][FONT=&quot]Kwiatów nie chcemy – zwierzęta ratujemy[/FONT][/CENTER][/CENTER] [CENTER][CENTER][FONT=&quot]Pięknie prosimy byście do puszki wrzucili [/FONT][/CENTER][/CENTER] [CENTER][CENTER][FONT=&quot]Po kilka grosików dla bezdomnych jamników.[/FONT][/CENTER][/CENTER] Także trzymajcie kciuki aby goście weselni byli w sierpniu hojni :)
  10. no fakt identyczne nie jest ;) ale ogólna myśl podobna :)
  11. ten wózek wygląda identycznie jak ten co ma moja fruzia na tylne łapki, tyle że pies wsadzony do niego jest na odwrót :)
  12. Pamiętam był kiedyś program o dobermanie z takimi łapami którego weci przygarnęli a później ludzie kazali usunąć psa z osiedla, to chyba UWAGA była. Tyle że u Foczki te zmiany wyglądają o wiele gorzej. Może faktycznie wózek by poprawił jakość jej życia? Może ten pan z wrocławia co robił wózek mojej Fruzi podjął by się wykonanie takiego na przednie łapki? W necie jest sporo zdjęć psów z wózkami na przód.
  13. pomysł jakiś jest :) W przyszłym tygodniu będziemy zamawiać zaproszenia więc klamka zapadnie. Jak będe w galerii to wstąpię do Flo po puszkę. Myślę że pomysł nie jest zły, postawię koleżankę z puszką zaraz przy nas, jak goście będą nam życzenia składać to odchodząc od razu cyk do puszeczki papierek ;) W rodzinie już zdarzało się że na zaproszeniach pisali że zamiast kwiatów, wino , słodycze czy też książki są mile widziane, i z tego co zauważyłam goście się stosowali do próśb dosyć chętnie.
  14. Anette dzięki za podpowiedź, mam bliziutko do tego sklepu więc na pewno zajrzę. Myślałam żeby wydrukować na naklejce logo stronki sos dla jamników i obkleić taka puszke, żeby wyglądała na profeskę ;)
  15. Keakea, tekst piękny ale chyba zbyt długi i dramatyczny jak na zaproszenie na ślub i wesele ;) co do puszki to może uda mi się zrobić coś bardziej " profesjonalnego" , żeby goście zobaczyli że sprawa ważna :) Mam nadzieje że uda mi się to fajnie załatwić
  16. Kochani Goście, oznajmiamy radośnie Kwiatków nie chcemy- zwierzęta ratujemy Pięknie prosimy byście do puszki wrzucili po kilka grosików dla chorych jamników póki co mam tylko coś takiego, jednak trochę się obawiam użycia słowa "jamniki" żeby sobie rodzinka nie rozkminiła że to pieniądze na moją fruzię co na wózku jeździ i że w ten sposób próbuje "dorobić" dodatkowo na weselu ;)
  17. Jako że w sierpniu planuje sformalizowanie mojego związku a rodzice moi i Tż-ta nie odpuścili nam wesela mimo dosyć długiego życia na tz kocią łapę pomyślałam że moglibyśmy ten fakt wykorzystać i zrobić coś dobrego. Postanowiliśmy aby goście zamiast kupować kwiaty te pieniążki wrzucili do puszki podczas składania życzeń. I wymarzyła mi się puszka sos dla jamników :) Gości będzie dobrze ponad setkę więc tym sposobem można by uzbierać ładną sumkę i stworzyć solidny budżet na pomoc jamniorom w potrzebie. I tu pojawia się problem największy, ja jako totalny analfabeta nie jestem wstanie wymyśleć żadnego fajnego sformułowania na zaproszenia żeby było śmiesznie, rymowało się i by nikogo nie urazić. Wiem że mamy tu sporo ciotek które świetnie piszą , może ktoś coś skleci fajnego ? Później pozostaje jeszcze problem samej puszki ale na to jest więcej czasu. Co sądzicie o moim pomyśle?
  18. Witam, bardzo się cieszę że powstał taki wątek, sama od trzech lat mam suczkę jamniczkę na wózku, uległa wypadkowi, przeszła operacje,rehabilitacje ale niestety szanse na odzyskanie sprawności były oceniane na 10%. Mimo to jesteśmy szczęśliwi że ją mamy ;) W razie potrzeby mogę doradzić jak się opiekować takim pieskiem i odpowiedzieć na pytania. Kiedyś nawet wpadłam na pomysł założenia czegoś na wzór forum https : // piesnawozku .fora. pl/ żeby ktoś kto znalazłby się w podobnej sytuacji miał łatwiej znaleźć pomoc, ale póki co nie było zainteresowanych i nitkt poza mną tam nic nie dopisał :) Może tutaj uda się zebrać więcej ludzi
  19. nie mam takiej informacji ale wzięłam pod uwagę jej urodę i wiek, więc jestem zaskoczona że takie cudo tyle czasu w schronie, może zadzwonie, zapytam zadzwoniłam i już wiem co z nią, jest jeszcze w schronie ale ma już domek tylko zostanie wydana po sterylizacji
  20. o matko, myslałam że ona już dawno grzeje dupsko w nowym domku, znany jest jej stosunek do innych suczek ?
  21. Ja zauważyłam u mojej milki że jak słyszy szczekającego psa u sąsiadki to warczy, jeży się i leci szybko do miski chlipać wodę a później pod drzwi biegiem żeby ją wypuścić. Zadziałało chowanie wody na czas naszej nieobecności a kiedy wracamy dajemy miskę i praktycznie zero zainteresowania , dopiero po spacerze (długim i wyczerpującym) jak wracamy to leci się napić.
  22. Z tej sytuacji nie ma chyba dobrego wyjścia. Jeśli pieski nie znajdą nowych domów to albo właściciele je zostawią i kiedy okaże się że jest im ciężko pójdą po rozum do głowy i sukę wysterylizują, ale równie dobrze szczeniaki mogą wylądować na ulicy w pewnym momencie i wtedy i tak trzeba będzie szukać im nowego domu, a suka za rok znowu urodzi. W takiej sytuacji chyba każdy powinien kierować się własnym sumieniem i intuicją.
  23. miała usg, morfologie, mocz. Wyniki ogólnie w porządku, z morfoligii wyszło delikatnie coś z wątrobą na co ma dostawać elsseliw duo (najprawdopodobniej od zbyt dużej ilości białka) a mocz ok. O dziwo jak wodę ma schowana na czas kiedy jesteśmy w pracy i jej dajemy po powrocie to nie rzuca się na nią spragniona, nie pije nawet od razu tylko już późnym wieczorem. Jak miska stała to w nocy wstawała i dużo piła , w ciągu dnia tak jak już pisałam nie za wiele .
  24. Odebraliśmy wyniki, morfologia ok, mocz też. Zadziałało dozowanie wody, tz dostaje pić rano i po pracy , niestety miska nie może stać non stop bo milka się zwyczajnie opija. Moje psy nie jedzą suchego tylko surowiznę więc to pragnienie nie powinno być tak duże , druga sunia bardzo rzadko zagląda do miski z wodą. Wszystko wskazuje niestety na jakąś nerwice, mnie jej zachowanie najbardziej zgadza się z objawami tej depresji za wczesnego odstawienia.
×
×
  • Create New...