Jump to content
Dogomania

wagens

Members
  • Posts

    286
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by wagens

  1. Wózek dla jamnika w grudniu kosztował mnie razem z przesyłką 400 zł, jesteśmy bardzo zadowolieni, przemyślany, lekki, wiem że w procesie konstrukcji uczestniczył bardzo dobry wet. Zakupiłam go u pana z wrocławia, bardzo uczciwy i solidny człowiek.
  2. MCH mogłabyś przesłać mi namiary na prv firmy gdzie zakupiłaś tego pastucha? Jaki jest koszt montażu i poszczególnych elementów? Ile można obroży do niego maksymalnie podłączyć?
  3. Ja kiedy mam mniej zajęć na uczelni czy w pracy to chodzę z moimi jamnikami na dwa długie spacery, przed południem i na wieczór, każdy trwa od 1.00 do 1.30. a w miedzy czasie jak jestem w domu to wypuszczam je na podwórko ( na szczeście mam ten komfort) gdzie szaleją do woli, a jak im się nudzi bieganie to same wracają do środka. Jednak zdarza się tak że siedzą 8 nawet 10 godzin, wtedy musi im wystarczyć jeden długi spacer jednak nie mają z tym jakiegoś większego problemu, nie niszczą w domu i nie szczekają (wiem od sąsiadów).
  4. Też polecam Flexi, są bezkonkurencyjne! Solidnie wykonane, w miare ładne no i łączenia plastików nie wbijają się w ręce, jedną mam M taśmową a drugą S na lince. Polecam taśmowe Flexi!
  5. Witam, jestem zainteresowana zakupem suczki rasy basenji, marzy mi się w przyszłości mała domowa hodowla. Chciałabym się dowiedzieć gdzie najlepiej kupić takiego pieska? Szerze powiedziawszy Jestem zielona w temacie rodowodów, wszystkich wymogów i zasad, byłabym wdzięczna za wszystkie wskazówki.
  6. Fruzia i Milka, towarzyszą mi na każdym kroku i mieszkamy razem, jednak u rodziców mamy jeszcze Krecika jamnika, Teofila i Bąbla - dwa typowe kundelki oraz Brudera, Maję i Korę - owczarek niemiecki krótkowłosy i dwie sunie długowłose. Psiarzami jesteśmy z pokolenia na pokolenie i to jest nasze największe rodzinne hobby. Nasze stadko czasem się powiększa bo często jakaś bidula potrzebuje pomocy jednak udaje nam się znajdować nowy dom, a jeśli nie to zostaje z nami na dłużej. Kundelki mają już 9 i 8 lat i są od szczeniaka u nas, Bruder ma już 6 lat a Maja i Kora będą niedługo kończyć rok, Krecik w sierpniu skończy 5 lat. Ja zajamniczyłam rodzinę za to mój ojciec to miłośnik owczarków niemieckich, kundelki to ulubione psy mojej babci :)
  7. Witam wraz z moimi dwiema suniami, Fruzią i Milką. Fruzia ma 2,5 roku a Milka 5 miesięcy. Poniżej przedstawiam zdjęcia moich piękności. [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/270/33b0ab18adb3832b.jpg[/IMG][/URL] [URL=www.fotosik.pl][IMG]http://images49.fotosik.pl/258/abfc12373a91a528.jpg[/IMG][/URL]
  8. [quote name='Arwilla']Widzisz...nie każda hodowla jest dobra, ale każda pseudo jest zła...nawet ta "Mariolkowa"...:cool3: Jak decyduję się na psa, to nie idę po najmniejszej linii oporu i kupuję w pierwszej lepszej hodowli, ale szukam NAJLEPSZEJ.... [/QUOTE] Pseudo hodowle też można wybrać, nie musisz kupować psa na giełdzie, możesz jechać do domu zobaczyć w jakich warunkach żyją psy, bardzo często możesz obejrzeć obojga rodziców, no i wybadać kwestie prawdomówności sprzedających, zawsze jest ryzyko ale jeżeli potrzebuję tylko psa do kochania i nie zależy mi na wystawach i papierze to czemu nie kupić takiego psa?
  9. Jeżeli nie wszystkie hodowle są dobre to również nie wszystkie pseudo hodowle są złe. Bezsensowne odbijanie piłeczki i tym samym zapychanie forum nic nie wnoszącymi postami.
  10. Ta rozmowa zeszła na jakiś dziwny tor, jednak z tego co wnioskuję z głosów "większości" to wszystkie hodowle są dobre a wszystkie pseudo hodowle złe. Jeżeli ktoś chciałby kupić psa to tylko z hodowli absolutnie nie od pani "mariolki". No cóż to jest wasze zdanie.
  11. [quote name='isabelle30']swoich przekonan bede bronic jak niepodleglosci, i nie ma w nich ani krzty poparca dla rozmnazania psow na lewo i na prawo, ale gdyby niektorzy czytac potrafili to by o tym wiedzieli w schronisku owszem bylam i to kilka razy, na warszawkim paluchu oraz w celestynowie, z celsestynowa mialam suczke, zdechla po 7 dniach - miala nosowke a we wspanialym schronie nie mieli weta, lub latwiej im bylo pozbyc sie chorego psa po prostu pod krytyka hodowli salukow podpisalam sie imieniem i nazwiskiem, przykro mi ale peselu podawac nie musze, regulamin tego nie wymaga. za to prosze o podanie imion i nazwisk wszystkich osob tutaj krytykujacych poglady moje, Krzysztofa i Wagens bo tego wlasnie wymaga regulamin - krytykujesz cos lub kogos to sie przedstaw acha, i kundli na ulicach warszawy widze wiecej niz psow rasowych, czy tych wtypie czy z papierami nadal uwazam ze akcja r=r ma na celu tylko i wylacznie nabijanie kasy hodowcom zrzeszonym czyli dzialania zmierzajace do zniszczenia konkurencji, bo skoro wlascicielowi bezpapierowej suki oplaca se sprzedac szczeniory po 5 stowek, zadbane, odrobaczone, zaszczepione to nie wiemskad biora sie bajonskie sumy nierzadko przekraczajace 2 tysiace zlotych za dokladnie takiego samego psa. moze ograniczmy sie do tego ze psy z paierami beda kupowac pasjonaci albo ci ktorzy planuja zalozyc hodowle a reszta niech po prostu dba o swoje psy, niezaleznie od tego czy sa kundlami, psami w typie czy jakimikolwiek innymi co do masowej kastracji....piekna idea, w zyciu nie pozwole okaleczyc swojego psa zboczencom ze skalpelem, nasza pani wet twierdzi cytuje "nie pozwole wybebeszac zdrowych zwierzat, nie w tej klinice" na co jej szef a wlasciciel kilku klinik przyklaskuje (sam tez wet) i jedno pytanie bo gdzies mi sie przwinal pomysl psiobusa jezdzacego po wsiach i kastrujacego suki. mam nadzieje ze osoby organizujace taka rzez masowa psow zapewnia tym psom po zabiegu przynajmniej 3 tygodniowa pelna opieke, full servis? czy tez beda one wypuszczane na wolnos zaraz po przebudzeniu z narkozy i wtedy nie bedzie wogole problemu? bo 3/4 z nich umrze w straszliwych cierpieniach po kilku dniach zostawione samym sobie, poki jakis rolnik sie nie wscieknie i nie pogoni towarzystwa z siekiera.... w ten sposob chcecie ograniczas liczebnosc walesajacych sie psow?[/QUOTE] Dużo racji w tym co piszesz.
  12. Zgadzam się z Tobą w 100% być może dla mnie problem burków wydaje mi się większy gdyż te rasowe są szybko wyciągane i ich nie widzę w schronisku jednak kiedyś rozmawiałam z pracownikiem schroniska i mi powiedział że jak się pojawiają jakieś małe rasowe (w typie) psy to znikają jak świeże bułeczki.
  13. Demonizujecie sprawy ważne ale nie widzicie faktycznego źródła problemu.
  14. Na wsiach ani w małych miasteczkach nie ma schronisk ! Znajdują się one w miastach powiatowych lub jego bliskich okolicach. Pies wałęsający się po wsi czy po ulicy w mieście z jednego rejonu trafiają do jednego schroniska. Nie ma schronisk dla psów z miasta i ze wsi.
  15. Tak jak napisałam są one rozdawane po rodzinie, znajomych i stąd znajdują się później w schroniskach.
  16. Burki w zastraszającym tempie rozmnażają się w niewielkich wioskach gdzie nikt tego nie kontroluje, ludzie nie maja pojęcia o czymś takim jak sterylizacja czy chociażby zastrzyk hormonalny. Na porządku dziennym jest że suka wałęsa się co roku a za nią stadko napalonych kawalerów, później się rodzą szczeniaki które albo są zabijane zaraz po urodzeniu albo rozdawane po znajomych i sąsiadach. Niestety lekarz weterynarii przeprowadzający co roku szczepienia na wściekliznę w danej wiosce nie zabiera ze sobą zastrzyków hormonalnych i nie feruję ich żeby ten proceder ograniczyć.
  17. Problem psów rasowych czy też "w typie" w schroniskach jest żaden w porównaniu z ilością burków tam znajdujących się. Schronisko w Krakowie odwiedzam co jakiś czas i mam podstawy żeby tak sądzić. Czepiacie się pseudo hodowców bo wydaje wam się że stanowią oni konkurencje, jednak nic bardziej mylnego, człowiek kiedy decyduje się na psa wie czy chce z hodowli czy też nie i zgodnie ze swoimi preferencjami tam go szuka. Gdyby dobro psów naprawdę leżało w waszych intencjach to ta dyskusja nie miałaby miejsca. Zamiast wykłócać się o takie bzdury moglibyście swoją energie wykorzystać na wymyślenie sposobu aby tych burków w schroniskach było coraz mniej bo to jest rzeczywisty problem.
  18. jedna cudną sunie Collie na ile burków?
  19. Wydaje mi się że ta cała batalia nie jest toczona w trosce o psy i ich los tylko jest to zwykła walka z konkurencją.
  20. Oczywiście że nie jest, i w schroniskach praktycznie nie ma psów "w typie"a jeśli się pojawiają to szybko znajdują nowy dom.
  21. To że ja mam takie zdanie nie oznacza że nie ma ludzi na świecie którzy nie boją się adoptować dużego psa.
  22. Nie dziwie się bo sama bym takiego pod swój dach nie wzięła. Dużego psa dla własnego i otaczających mnie ludzi bezpieczeństwa wychowuje zawsze od szczeniaka żeby mieć pewność z kim mam do czynienia.
  23. Nie można wszystkich generalizować do jednakowych wzorców, w śród hodowców zdarzają się tacy którzy zajmują sie tym z zamiłowania i tacy którzy swoje zamiłowanie przerobili w fabrykę pieniędzy i dawno zapomnieli dlaczego mają psy, tak samo jest w przypadku, nazywanych przez Was "pseudo hodowców". Gdyby chodziło wam wszystkim tak naprawdę o dobro psów i odciążenie schronisk to nie wykłócalibyście się o to czy lepiej kupić psa z rodowodem czy bez. Schroniska nie są przepełnione psami "w typie" bez rodowodów tylko burkami pospolitymi których rozrodu nikt nie kontroluje, jedyne rasowe lub "w typie" psy jakie widziałam w krakowskim schronisku to psy należące do grupy ras agresywnych i wcale się nie dziwię że nikt ich nie chce adoptować. Wiec podpieranie się argumentami że psy w typie zapełniają schroniska jest bezpodstawne.
×
×
  • Create New...