Jump to content
Dogomania

Mysza2

Members
  • Posts

    40106
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Mysza2

  1. Jasne, że najlepsza dziewczynka, może postawienie budy koło tego miejsca gdzie śpi. Justyn85 coś wcześniej pisła o tej budzie, nie wiem czy pomysł upadł? Zastrzyk bez siatki to duże ryzyko że gdzieś ucieknie w szoku zanim podziała. W kółko piszemy to samo.
  2. Może faktycznie głupoty piszę ale już nie wiem jak pomóc. Mają to w Polsce, jak na gogle wpiszesz to hasło to otwierają się przetargi ogłaszane właśnie prze policję, wojsko itp. Więc te instytucje to kupowały. Ale mam poważne obawy o to czy zgodzą się wykonać taką usługę. Na pewno jakaś skomplikowana droga urzędowa by to była, ale może schronisko spróbowałoby jeśli nie ma innego sposobu.
  3. Ten siatkowy zestaw obezwładniający jest wystrzeliwany zdalnie. To się rozwija automatycznie dopiero po wystrzeleniu.
  4. Sorki "siatkowy zestaw obezwładniający" Czy ktoś ma jakąś informację od justyny85 co z z sunią?
  5. Poczytałam trochę w necie na temat tych siatek. To co byłoby tu potrzebne nazywa się "siatkowy zespół obezwładniający. Z tego co się zorientowałam to czymś takim mogą dysponować: wojsko, grupy antyterrorystyczne i policja. To jest wystrzeliwany nabój który jednocześnie rozwija taką siatkę. Z tymi instytucjami na pewno nic nie wskóramy jako osoby fizyczne. Musiałoby schronisko zwrócić się oficjalnie np do komendy policji w Katowicach. Z nami na pewno nikt nie będzie chciał nawet gadać. Nie mam żadnych wiadomości od Justyny85 czy widziała tą bidulkę.
  6. podnoszę wątek. Może ktoś ma taką siatkę
  7. Rozmawiałam przed chwilą z Justyną85 i piszę w jej imieniu bo jej wiesza się komputer i nie wie czy będzie mogła jeszcze coś pisać na dogo. Pani z centrum zarządzania kryzysowego powiedziała, że nie mają takich siatek. Justyna ze schroniska rozmawiała też z zoo. Ktoś mógłby uśpić ją takim wystrzeliwanym zdalnie zastrzykiem, ale on działa po ok 10 minutach. Jest duże ryzyko, że wystraszona psinka poleci nie wiadomo gdzie i padnie uśpiona a nikt jej nie znajdzie. W dodatku Justyna mówi że teraz jej nigdzie nie widać. Napiszcie co myślicie o tym zastrzyku.
  8. Bo jeśli mają a tylko nie chcą pożyczyć, to mogłoby podzwonić jeszcze parę osób z nas śledzących wątek + ktoś ze schroniska i może inaczej będą rozmawiać
  9. Justynko, a dzwoniłyście do tej pani weterynarz z ZOO w Chorzowie, której nr ci podawałam? Oni też mogą mieć takie siatki.
  10. Justyna, a w straży miejskiej nie mają takiej siatki?
  11. Czy ktoś z Rudy Śląskiej nie ma siatki , żeby pomóc Justynie. Pilne
  12. Czy ktoś z Rudy Śląskiej nie ma siatki, żeby pomóc Justynie? Pilne
  13. Ale mówiłaś że tam siatka jest niska więc ona w takim stresie i tak może przeskoczyć. Błagam niech ktoś kto ma doświadczenie w takich sprawach przeczyta ten wątek i doradzi coś mądrego
  14. Czy justyna ze schroniska rozmawiała może z tą panią weterynarz z zoo? Ja się zupełnie nie znam na tych środkach, ale może ona doradzi coś bezpieczniejszego niż ten sedalin. Przez telefon mówiła mi że te środki, które oni mają działają najszybciej ok 5 minut. Oczywiście też sugerowała żeby wprowadzić psa na jakiś ogrodzony teren. I wracamy do punktu wyjścia.
  15. Może ci ze straży miejskiej okażą się ludźmi i zgodzą się poczekać do jutra. Już naprawdę nie wiem co powinno się zrobić.
  16. Mam te same obawy co ty dlatego cały czas myślę co bu tu jeszcze żeby obyło się bez takie traumy. A jak z tą złotą młodzieżą o której pisałaś. Odczepili się od tej bidulki? Nawet nie wiesz jak dobrze cię rozumiem co czujesz. Sunia która teraz jest u mnie była w podobnej sytuacji, sfora psów i ona z cieczką nie mająca się gdzie schronić. Życzę z całego serca tej bidulce żeby też znalazła domek.
  17. Justynko, z tego co piszesz z tymi ludźmi co mają ogrodzony teren nic nie wyszło? Gdyby z nimi się udało to justyna ze schroniska mogłaby z psem wejść na ten ogrodzony teren i może sunia poszłaby za nią.
  18. mnie też to chodziło po głowie jak widziłam to zdjęcie na którym bidula leży pod tym balkonem. Ale to są rozwiązania na raz. Jak się nie uda to potem będzie jeszcze trudniej żeby się do niej zbliżyć. Może jednak pogadać jeszcze raz z tymi ludźmi co mają obok ogrodzony teren i tam ją zwabić
  19. mnie też to chodziło po głowie jak widziłam to zdjęcie na którym bidula leży pod tym balkonem. Ale to są rozwiązania na raz. Jak się nie uda to potem będzie jeszcze trudniej żeby się do niej zbliżyć. Może jednak pogadać jeszcze raz z tymi ludźmi co mają obok ogrodzony teren i tam ją zwabić
  20. Może to dobry pomysł. Podnoszę wątek bo może przeczyta ktoś kto jest w pobliżu Ciebie i będzie wiedział co robić. Ja już nie mam pomysłów. Wszystko co mi przychodzi do głowy wymaga dużo czasu aby psiaczek nabrał zaufania, a jak to zrobić jeśli ciągle go ktoś płoszy tak jek ci właściciele balkonu. Niektórzy ludzie to potwory.
  21. Jeszcze mi przyszło do głowy, jeśli ona czasem podchodzi do tej dziewczynki (uściskaj ją mocno ode mnie) i gdyby dziewczynka siedziała w otwartym samochodzie, czy sunia nie weszłaby za nia i za jedzeniem
  22. Justyna a ten dom z ogrodzeniem o którym pisałaś. Moze gdyby pójść do tych ludzi z ludźmi ze schroniska, tak bardziej oficjalnie "z urzędu" może zmieniliby zdanie i pozwoliliby wykorzystać teren. Nawet gdyby trzeba było podać jakieś środki to wtedy wiadomo byłoby że nie ucieknie i bedzie można ją przenieść bez stresu dla psiaka. Nie zabieram głosu na temat sedalinu bo zupełnie na tym się nie znam. Nie było mnie dobę przy komputerze i lewdo weszłam zasiadłam z nadzieją, że sunia bezpieczna i tylko kaską się zajmiemy. a tu same smutne wiadomości.
  23. Trzymaj się Justyna. Trzymam kciuki żeby udało się tej dziewczynce
  24. Coś z deklaracjami słabo, ale myślę że coś się ruszy jak uda się ją złapać. Ja na pewno jeszcze coś dorzucę.
×
×
  • Create New...