Justynko, poczytałam i tak myślę, żeby dać suni jednak czas na nabranie zaufania do Ciebie. Każda próba jakiejś gwałtownej metody znowu zburzy tą odrobinę zaufania, którą udało Ci się zbudować. Dzisiaj była bardzo mroźna noc, ale następne już będą chyba trochę cieplejsze. Może jednak trzeba małymi kroczkami dalej budować to zaufanie dzień po dniu. Skoro to trwa już tyle czasu i jakoś sunia z Twoją pomocą sobie radzi to może jeszcze wytrzyma w ten sposób. Nie wiem jak z sąsiadami teraz, czy nie dokuczają jej. Wiem że łatwo jest pisać a trudno patrzeć na tą bidulkę na miejscu.