Z Gabrysią już tak jest, nie pamiętam przypadku, żeby nie pokochały Gabi, a sporo tymczasów się przewinęło przez jej domek odkąd się znamy:)
I nie pamiętam też przypadku, żeby Gabi się skarżyła, że sobie z którymś nie radzi:):).
Gabi ma ogromne serducho, akceptuje z całym dobrodziejstwem inwentarza te bidy, a psiaki to czują i odpłacają tym samym.