Jump to content
Dogomania

Mysza2

Members
  • Posts

    40106
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by Mysza2

  1. O matko:(:( Renatko kochana, wiem jak Ci teraz bardzo ciężko:( Rycz kochana, bo one są warte tego, żeby po nich ryczeć:(
  2. Azunia z Kubusiem zapraszają na bazarek
  3. A mnie się bardzo podoba to zdjęcie pt "powrót kota do domu" :):) Psy chyba myślały, że kolacja podjechała :):)
  4. Rachunek za Karsivan Mam też dobrą wiadomość Kasia Inat podarowała Lisiowi 80 tabletek Karsivanu. Przyjdą pocztą. Kasi Bardzo Ci dziękujemy:):)
  5. Jaka źle wymyślona ta starość:(, ale jak dobrze jeśli wśród bliskich, jeśli już musi być na pocieszenie szefowa
  6. Łapy długie, chyba jeszcze podrośnie:)
  7. Pimpek już wrócił z wakacji:) Pozwolę sobie skopiować wiadomości od Pani Ani:) "kanikuła, czyli psia gwiazda zaszła w tym roku już za horyzont. Meks wrócił chyba zadowolony a ja szczęśliwa, że całą drogę pociągiem z Wrocławia przeleżał spokojnie na podłodze kontemplując pusty, na szczęście wagon i łaskawie pozwalając głaskać się bardzo miłej i życzliwiej załodze konduktorskiej. Gwiazdor PKP, dworca we Wrocławiu i ogólnie ludzkości. Czasami aż nadto do niego się wdzięczą, trochę nie wiem co robić aby uniknąć nadmiernej wylewności. No ale cóż, jak się ma psa celebrytę.... Coraz lepiej odnajduje się w nowych miejscach, ma świetną pamięć do adresów, po roku rozpoznawał wszystkie odwiedzane poprzednio miejsca. A do domu z dworca pruł jak strzała, oglądając się czy za nim nadążam.:) Mam wrażenie, że trochę niedosłyszy. Oczywiście nie chodzi o chwile wielkiej ekscytacji jak dokonywanie odkryć w kompoście czy pogoń przez cały, ogromny ogród za kotem, swoją drogą cwałował aż miło, ale zdarza mu się nie reagować na wołanie w mieszkaniu bądź nie usłyszeć przez dobrą chwilę, że weszłam do domu. Posiwiał też trochę na grzbiecie, co oczywiście dodaje mu nobliwego uroku :) Właśnie zapakowałam kolejną porcję plecionek, jutro odjadą do Zagłębia. W mieście Ziębice pieski los mają pieski. Znikoma mniejszość wychodzi na spacery na smyczy i może liczyć na opiekę swoich opiekunów właśnie, gros psów wychowuje ulica i karmią śmietniki a właściciele służą do wrzeszczenia i szturchania. Smutno. Na koniec tylko dołożę w załączniku filmik z Meksiem i Odim, młodocianym kolegą z sąsiedztwa, który się w Meksiu zakochał, bo chyba jedyną okazję miał, żeby przez chwilę z kimś pobiegać. Jego pani trzyma go w domu, " bo za bardzo goni." Niestety nie dołożę, przekracza rozmiar, spróbuję mmsem lub w pustym liście. Pozdrawiamy najserdeczniej i udajemy się na wieczorną przechadzkę, Ania, Pómeks i Kotowie" Kiedyś zarabiałem jako model Kuracja w Polanicy Zdroju Przekopałem grządki i mogę odpocząć
  8. Jakie cudne obrazki:):) Szkoda , że już po wakacjach
  9. Prawda, że dwupak cudny jest:) Tylko domków brak:(
  10. Dziewusia pozdrawia z posterunku:)
  11. Nie na takie wieści czkałam :( Biedna psinka, nie wiem co napisać:(
  12. Reniu posyłam chociaż dobre myśli do Was. Trzymajcie się i nie dajcie się choróbsku i starości. Będzie lepiej:)
  13. Ale super wieści Izuniu:):) Trzymam mocno kciuki, bo wiem jak się mimo wszystko denerwujesz. Rudasku powodzenia w nowym domku:)
  14. Misiunia pozdrawia Jak Brodzio Reniu?
  15. Zmroziło mnie jak przeczytałam, ale doczytałam na FB , że się znalazła:)
  16. O tym samym pomyślałam Agunia. Zero telefonów niestety:( Kasiu bardzo dziękujemy za zdjęcia:)
  17. O matko, jak żyć, co chwilę coś jak nie na własnej drodze, to do poczytania jak tu u Izuni:(
  18. Posyłamy dobre myśli do Brodzia
  19. Przeczytałam wątek i szczerze podziwiam Was dziewczynki za determinację i całego serducha życzę, żeby udało się to wszystko ogarnąć i odmienić los tych wszystkich bid. Jeszcze w kwestii laktacji u suni, wet mówił, żeby ją obserwować mimo podania leku na zatrzymanie laktacji. Nie można mieć pewności, że jakiś stan zapalny się nie wywiąże. Ponieważ nie ma możliwości zbadania jej dotykowo, to trzeba obserwować czy nie będzie osowiała, bez apetytu. Gdyby coś się niepokojącego działo co by wskazywało, że choruje to trzeba by wejść z antybiotykiem. A może się okaże po złapaniu, że sunia nie jest dzika. Oby tak było:) A i jeszcze wet mówił, że optymalny czas na kastrację to 3 miesiące po porodzie, a te 6 do 8 tygodni to minimum.
  20. My się też bardzo cieszymy:) Miałyśmy dużo wątpliwości bo to daleko, ale na szczęście Państwo byli na urlopie w Polsce, więc mogłyśmy ich poznać przed decyzją:)
  21. Bardzo dziękujemy za potwierdzenie Brzosko:) No bo jak tu się nie cieszyć:):)
×
×
  • Create New...