Tuja
Members-
Posts
238 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tuja
-
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
Facet nie oddzwonił... co robić???? Paula wyślę Ci fotki nowego i dodasz tu,ok? ja nie umiem nadal, nie wychodzi mi wciąż -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
Rano zostawiłam facetowi wiadomośc na poczcie, ostrzegawcz a wiadomość. Zobaczymy, czy oddzwoni... -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
Jeśli chodzi o to kulenie, to ten mój obecny kuleje na orzednią łapę, a facet mówił, że na tylną. Ten ma duży biały krawat, a Zefcio ma brązowe podwozie brązowe, nic białego. I facet by nie poznał aż tak swojego psa, któy mu 4 mce temu uciekł? Nie.... Kolory są jak dla mnie bardzo różne. No i ten jest młodzik, zęby ma łądniejsze, niż Zefcio. A poes faceta miał 8 lat wg niego. Ten obecny ma ze 3 chyba. O wiele łądniejsze ma, niż Zefir. Dzwonię dziś do faceta 4 razy i się 2 razy nagrałąm na pocztę, zero odzewu. Jutro, jak nadal nie będzie odbierał nagram się z groźbą odbioru psa, bo wg prawa jest mój, a nie jego. Tylko,że jak się wystraszy to może całkiem inny skutek przynieść... Ale ja mam tam niedaleko, mogę poświęcić kiedyś kilka godzin i szukać biegającego samopas Zefirka i go ukraść :D a raczej odebrać potajemnie. Albo powiesić tam w okolicy ogłoszenia o kradzieży psa. Może to go wystraszy -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
Wczoraj gość miał do mnie dzwonić, by się umóić.Ja dzwoniłąm, nie odbierał. Dziś dzwonię, nie odbiera Zaczyna śmierdzieć... Wczoraj rano dzwoniły do mnie 2 kobiety, że w okolicy od kilku dni pies się wałęsa, wygłodniały i przemarznięt. Czarny, kudłąty, do kolan. To poleciałam od razu/ Szukałm i wołałąm. Jak już miałąm wracać, spytałąm ostatniej osoby, czy psa widziała i babka mnie nakierowała. Leciałam biegiem, z daleka zobaczyłąm... innego psa.. Leżał nieborak w bocznej uliczce na śniegu, na słońcu. Powolutju do mnie podszedł. Nakarmiłąm. I decyzję już podjęłąm... Przyszłą jakaś babcia z jedzonkiem dla niego, potem jeszcze kilka osó, ale piesio już miał smycz moją przypiętą :D Nie mogłąm zostawić zagubionego kudłacza trzęsącego się na śniegu, ani pozwolić, by do schronu trafił. Porobię ogłoszenia, poszukam jego właściciela. Jak się nie znajdzie to inny dom znajdę. Miejsce chwiliwo czeka, liczę że jego właścicel szybko się odnajdzie. Pies kudłąty, z grzywą na oczach, czarny, z białym karawetm i brodą. Długa, wyczesana sierść, tylko na łapach trochę kołtunó, bo zero strzyżenia. Ciut powyżej kolana. był w kolczatce- zmieniłąm od razu, ale ciągnie na spacerach naprawdę. Grubiutki. Szczekliwy, młody dość. Ale warzczy podczas głąskania, gdy on je. Wczoraj dziecko obszczekiwał, które mu coś się spsociło jakoś. Lubi biegać i się bawić, ale za atykami nie biega. Piszczy i szceka bardzo, jak go zostawiam. Co dziwne- jak robi siku, to wszystko za jednym razem, na poczaku. POotem,jak obwąchuje coś to nigd nie podsikuje, bo już nie ma czym i nie próbuje nawet. To normalne? Do weta się to kwalifikuje? Jak się objawia przeziębiony pęcherz? Lekko utyka na przednią łapę i często gryzie się po tyłku- pchły? Ładny, fajny psiak, ale nie ideał z charakteru. -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
Dziś znów dzwoniłam chcąc się na dziś umówić, jak to omawiałąm z nim wczoraj. No i jemu jakaś fucha wypadła i nie miał czasu, tłumaczyłteż rodzinę, nie mieli czasu. Może pomyśleli, że to będzie długo trwało, nie móiłąm, że na minutkę... Dziwne mi się to wydało, może facet coś uk,rywa, może chce posprzątać, itp Ale potem rozmawialiśmy normalnie i gośc wydawał się w miarę normalny. Zbieżności- jego pies karmiony suchym, bo gotowanego nie lubił. U mnie też na gotowane nosem kręcił, a na suche się rzucał od razu. U niego grzecznydla dzieci, nigdy nie ugryzł, u mnie też. Szczekliwy. No i powsinoga. Uciekał nie raz, na parę dni, na tydzień, odnajdywał się i wracał. Raz był na mojej dzielnicy u jakiejś suki, do domu wróćił, choć nie wiem dokłądnie jak. Pewnie ode mnie uciekając jakimś trafem znalazł się blisko tamtego miejsca i już spokojnie do domu wróćił, bo dorgę znał. Znaleźli go teraz bez obroży. Im często do domu wracał bez obroży zwykłęj, bez przeciwpchelnej i raz jak zwiałą ze smyczą to bez smyczy wrócił. Jakiś spryciarz w ściąganiu, lub sprzedawczyk daje sobie ukraść ciągle. Ponoć teraz szukał go syn i dziadek w schronie. Dzieci 2 i 13 lat. Facet go nie strzygł tak mocno, jak teraz wygląda, zwłaszcza głowy, bo znad oczu mu nie wolni tak wygalaś sierśći. Mądrzejszy ode mnie w tym ;) Zadek w dniu zaginięcia miał ponoć króko obcięty. A ja go ze schronu kojarzę obrośniętego. Charakterystyczne dla faceta jest kulenie na lewą tylnąnogę, bo jak byłmały to skądś spadł. Ja żadnego kulenia nie zauważyłam. Facet tłumaczył, że to widzi tylko ten, co wie, że pies to ma. Bo tak mocno nie utyka. Wydaje mi się, że to ten sam pies. Jutro facet ma dzqonić i na jutro mamy się umówić. Poznam go przecież od razu i on mnie też. Pytanie, czy mu psa zostawiać. Czipa nie ma na mnie zapisanego. Nie jest prawnie mój. Częste ucieczki Zefirka za sukami. Może kastracja? bo nie był po zabiegu bankowo. Tylko, czy jeśli dom ok, kochające dzieci itp to wystarczy, by przymknąc oko na puszczanie psa luzem? I ich przymykanie oko na jego częste ucieczki... Ja w dzieciństwie miałam psa, któy był wypuszczany luzem z domu i zawsze wszystko było ok. Pies szczęśliwy, spełniony, wąchał, co chciał , biegałgdzie chciał i jak załątwił swoje sprawy do domu wracał po godzinie. Skończyło się tak,że w wieku 10 lat potrąciło go auto na spacerze z ojcem i uśpić trzeba go było. Jednak z perspektywy czasu CHYBA bym jego trybu życia nie zmieniała, bo był szczęśliwy. Tylko u nich jest ta różnica, że on notorycznie ucieka :( -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
A więc tak: Dziś powiesiłam dosłownie 3 og łoszenia w innej dzielnicy, przyległej do tej, w któej mieszkał Zefir. W centrum miasta. I wieczorem miałam telefon. Facte po 40stce, dość przeciętny, żaden inteligent, albo pijany menel. Mówi, że ma tego psa i to jest jego pies!! Znalazł go wczoraj, tzn pies sam do niego wrócił, bo go zgubił w listopadzie. A syn dziś zerwał moje ogłoszenie z tego centrum właśnie. I sądzą, że tego psa szukam, po focte, a pies jest ich (i go nie oddadzą i mam już go nie szukać- w domyśle). Ich ies wróćił sam do domu, po tych miesiącach, ich pies miał 8 lat (a mój wg weta- 5), ich nazywał się Puszek (pies jest kudłąty), ich kulał na tylną lewą łąpę (mój nie), ich był bardziej zarośnięty (nieźle go pani opędzlowałą). Szukał syn w schronie kiedyś go i nie znalazł. Najbardziej zbieżny miesiąc zaginięcia psa (bo mój w schronie był od listopada!!), kudłatość, wiek. Teraz znaleźli bez obroży.. dziwne, bo mój miał obrożę. I mój nie kulał, ale mogło mu się coś stać przecież... Odległość ode mnie jest bliska do nich... Jutro łąskawie zgodził się na spotkanie, dziś nie miał czasu długo rozmawiać, po jego pracy mam zadzwonić i się umóimy. Bo mówię, że muszę się upewnić, czy mój pies i ogłoszenia pościągać. co myślicie?? -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
Ale on był u mnie tydzień :( i nie zna drogi do domu :( ogłoszenia są w całej okolicy i nikt się nie interesuje :( On nie miał raczej skłonności ucieczkowych, nie rwał się do suk, do psów. Jak jakiś warknął to on też, jak jakiś chciał się bawic to on się wąchałtylko i szliśmy dalej. Nie ciągnął nigdy do psa. Zawsze pomału podchodził. W ten dzień piszczał, bo był w domu i od rana miał mało spaceru, bo nie mogłąm wyjść. Myślałam,że chce potrzebę załatwić, więc go wyprowadziłam i luzem zamknęłam na chwilę :( Myślałąm, że bardzo ma potrzebę, a nie mogłąm wyjść. jaki portal najważniejszy do ogłoszeń w necie? dałąm morusek, autogiełda, zaginione psy i kilka podobnych. i gumtree okoliczne nasze -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
Schron już wie. A w okolicy tylko jeden Zefiś ma czipa, więc jak go ktos sprawdzi to pies do mnie wróci. Tylko musi się nim ktoś na ulicy zainteresować!! Wisi na dzielnicy 50-60 ogłoszeń, pod szkołąmi, u weta, w zoologiku, pod przychodnią, na markecie, na przystankach. Z fotami i bez fot. Dałam ogłoszeń kilka w necie. Pomóźcie, jeśli możecie dodawać go gdziekolwiek. Miasto podam chętnym na pm i nr do kontaktu Uciekł mi z ogrodu, zostawiłąm go samego, żeby się załatwił pilnując go z okna, na parterze. Przecisnął się pod bramą chyba, gdy poszłąm do drugiego okna, bo zniknął z pola widzenia w tym oknie pierwszym. Wszystko było zamknięte, on wyparował w minutę. -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
Zefir uciekł... wstrzymujemy ogłąszanie, aż się znajdzie. szukałam go, rozwiesiłąm ogłoszenia, będę rozwieszałą nadal. będę szukała w schronie tragedia.... -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
popołudniu wyślę jakieś nowe fotki, świeżutkie. tekst jakoś poprawię ale teraz nie mam głowy........ później napiszę -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
w gore zefus -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
w gore juz podaje masto na pm -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
na 40?????????????/ woow!!!!!!!!!!!!!!!! dziekuje!!!!!!!!!!!! dogo też dziękuję :) -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
ok, dopiszę to Paula poogłaszasz gdzieś? powiedz gdzie, ok? Dogo gdzie Ty robiłaś już? napoisz tutaj tak te ostatnie foty sprzed strzyżenia właśnie. Takie cudo wyszło z niego. Tylko trochę krzywo ogolony :) Poprawi się na wiosnę, jak już ciepło będzie, wtedy się wyrówna wszystko, zrobimy go na sznaycerka :D zo ja mówię, nowy domek b ędzie to już robił :) -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
i dziękuję za chęć ogłasznaia, bo ja tylko algero, jak do tej pory gumtree mi nie wchodzi jakoś Dogo zrobiła już kilka ogłoszeń, zrobi też gumtre kraków dziekuje slicznie za pomoc!! -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
2 razy wysylalam wczoraj i cholera nie idzie..... ale to forum się muliło wczoraj... a dziś moja poczta muli -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
wysłano przed chwilą dopiero -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
wyślę zaraz fotki do Pauli, skoro Zefirowa nie dodała. -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
aha, ma 45cm w kłębie -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
dzięki Paula03, zefirowa na pewno dziś je doda, ja sama zmniejszac też nie umiem, więc zefirowo wklei od razu spokojnie. ona już wie, jak. tylko musi skończyć pracę i wejść na forum. dziś będą na bank. jeśl inie to wyślę do Ciebie późnym wieczorem, lub jutro rano. -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
zrobiłam mu aukcje allegro. ma od rana 17 obejrzeń -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
no ja też nie wiem właśnie... naucz się, Ty mądrzejsza w tych rzeczach. spytaj kogoś... -
Zefirek to niewielki kudłaty psiak, waży około 12 kg. Od kilku dni przebywa u mnie na dt, w niby kojcu. Wyciągnęłam go ze schronu, gdzie nie siedziałdługo, bo zaledwie od ubiegłej jesieni, ale co z tego? Wiecie, jak wyglądał? Zaraz zobaczycie... Zobaczycie też, jak wygląda teraz, po kilkudniowym strzyżeniu po trochu, po pierwszym kąpaniu i czesaniu. Zefir był kupką nieszczęścia. Trafił do schronu, w którym nie ma wolontariatu i mimo, że mieszkała w kojcu na samym początku zwiedzania, jak miał się komuś spodobać będąc w takim stanie? Rzadko podchodził do krat, z reguły apatyczny i olewający człowieka. Siedział zawsze w najdalszym końcu boksu, w swoich fekaliach. Chudłcoraz bardziej. W tej chwili to mały szkieletorek, kręgosłup na wierzchu, miednica... Tylko żeberka nie sterczą mu aż tak strasznie. Leciutki, jak piórko. Czasem trochę poszczekał, ale zazwyczaj dzień spędzał na siedzeniu w tym najdalszym końcu... Może nie był gryziony, bo ran licznych nie ma. Chociaż tyle :) Zefiś wyglądał, jak jeden wielki dred. I najgorsze- chyb z kilo kupek przyklejonych pod ogonem. Cierpiał na chroniczną biegunkę, a niezadbana, długa sierść byłą idealnym nośnikiem tego, co się z niego lało. Biedak nie dał na sucho dotknąć się po dupci, tak go bolało, ciągnęła go ta posklejana sierść i włąsne wlepione kupki. Cała dupcia, uda, łapki tylne. Całą erszta w dredach, przesłąniających mu świat i utrudniających poruszanie się. Byliśmy u weta i dosta łleki na zatrzymanie biegunki, bał się igły strasznie, uciekał po całym gabinecie. Ale gruny, że pomogło, bo już ładnie się załatwia. Teraz Zefcio ma się dość dobrze. Został wykąpany i ogolony z prawie wszystkich kołtunó i dredów, wyczesany, co znosiłą akurat z tego wszystkiego najgrzeczniej. Mieszka aktualnie w kojczyku, chodzi często na spacerki, jada choć niezbyt chętnie ryż z marchewką i kurczakiem, z domieszką suchego, któe bardzo mu smakuje. Lubi sobie poszczekać, bawić się też potrafi, ale nie jest jakiś szalony, by ciągle tylko biegać i biegać. Piszczy, gdy go zostawiam w ogrodzie :( i drapie w drzwi. Ale zostawiony sam w domu nic nie zniszczył, nie wył i skomlił. Pewnie spał na kanapie :) To w ogóle typowo domowy psiak. Tak się cieszy, gdy idziemy do domu... Wskakuje na kanapę, ale jest karny i wie co znczy- schodź szybko. Na smyczy dośc łądnie chodzi. Nie może trafić do domu z malutkim dzieckiem, któe będzie zn jim robiłol, co będzie chciało, bo potrafi capnąć ostrzegawczo. Nie lubi dotykania po ogonie i dupce, pewnie ma jeszcze uraz po tym, jak go bolało od tych dredów. Przy strzyżeniu nie dawał sobie tam raczej ruszyć, odskakiwał, piszczał i symulował obronę przy użyciu zębów. I ja mu się wcale nie dziwię. Zefir ma 5 lat, jest czarny, podpalany. Sierść ma długą, mięciutką. Ogonek zawinięty do góry. Fotki na stronie nr 3