Tuja
Members-
Posts
238 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tuja
-
tyle sie napisalam i ucieklo.. szlag mnie trafi na miejscu
-
rozmawialam z LILU. stwierdzilusmy razem, ze juz mozna oglaszac Tobiego. jako kochanego psa, przytulaka, grzecznego, lagodnego, niekonflitowego, usluchanego. Tobi jest czysty, nie zalatwia sie w domu. Juz jest zdrowy. Nie ma leku separacyjnego, zostaje sam w 1 pokoju, bez psow, bez smakolykow i spi grzecznie, nic nie gryzie, nie wyje. Po zebach, na oko lilu ma 3-4 lata. W schronie zyl od 2007r, wiec nie moze miec mniej,niz 4 realnie. Mozna oglaszac jako 5latka. Tylko moze klamstwo wyjsc pozniej z papierow, jednak mozna wytlumaczyc, ze ocenianie po zebach bywa mylace. Moze dawajmy mu 5-7 lat? czy mniej? Jedyny mankament to momentami ciagniecie na smyczy, jak sie uprze pojsc gdzie indziej, niz czlowiek. Wiec ds nie u babulinki jakiejs. No i nie kojec. To pies do kochania, a nie do zycia w samotnosci. kto sprobuje tekst napisac? poprawimy wspolnie, jesli trzeba bedzie :) Czas leci! rosze o tekscik. Namiary do ogloszen beda na mnie.
-
[quote name='Havanka']Ja jeszcze dodam, ze czekam na jedną wpłatę z zakończonego bazarku i wkrótce Tobi dostanie kawał grosza ![/QUOTE] cieszymy sie z tego bardzo!! LILU, fotki cudniaste! z taka galeria Tobis musi super dom szybko znalezc! nie damy mu zginac!
-
[quote name='Agnieszka_K']Tobiczku jaki Ty cudniasty! :loveu: ja chyba jutro będę robić troszkę ogłoszeń suni, więc mogłabym przy okazji Tobiego powrzucać :)[/QUOTE] poprosimy serdecznie! tylko tesktu nam trzeba. [B][COLOR="red"]apeluje o tekst do ogloszen dla Tobiego! [/COLOR][/B]
-
pierwsze foto zwlaszcza, ale tez wszystkie MIOD NA SERCE p.s. to tableteczki 20szt za 30zl wystawmy gdzies, ok? chyba mozna na juz, bo nawet jak nie pomoga, to nie mozna kontynuowac chyba tyle czasu tego samego antybiotyku. Dogo wystawisz je na bazarku?
-
LILU nie doliczylas zastrzyku na pchly a ile dni ma brac leki? pewnie jest gdzies juz napisane, a ja nie szukam teraz. ile zostanie tabletek? chcesz je sobie zostawic, odkupic, czy np mamy wystawic na bazarku? to ogolny antybiotyk, znam go, uzywalam nie raz, wiec moze pojdzie na bazarku dla innego psa. albo sie wystawi w dziale- podaruje, lub za symboliczne 10zl. pilnujes, by odrobaczane powtorzyc? raz tego u psa na hotelu nie upilnowalysmy i pozniej taka masakra byla,z e poszlo kasy i na badanie kalu i na zastrzyki na tasiemca, na glisty, no poplynelysmy z kasa. to LILU, jak oceniasz Tobika? moze isc do kazdego domu?
-
LILU napisz, jaki koszt tego leczenia i odp prosze na moje pyt poprzednie. czy uszka czyste, jak zeby wg weta, itp fotki nowe dostaniemy jakies ze 2? :D zakonczony kolejny bazaren na Orzecha, ciuchowy. podam kwote, jak wszystko dojdzie.
-
podnosze, skoro juz jestem.
-
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
paula, jestes tu jescze? zefirek zmienil chya miejsce zamieszkana na kilka miesiecy, bo jego budynek byl w remoncie, a mieszkania pozabijane dechami ale tydzien temu znow go widzialam w tamtej okolicy,zarosnietego juz ladnie :) -
[quote name='Tuja']no to ja sprobuje cosik tu wkleic [IMG]http://medlem.spray.se/senatn/images/C%20yes/822.gif[/IMG][/QUOTE] juhuuuuuuuuuuu dzieki haliza!!!!!!!!! p.s. wiecie co.. ten Tobi orzeszek ma jakies takie ladne, biale zabki, prawda? i malo starte.... wecik zagladal? moze on ma mniej lat??? a w uszka patrzyl? nie ma grzybicy? bo po schronie czesto maja. daje sobie uszy czyscic?
-
no to ja sprobuje cosik tu wkleic [IMG]http://medlem.spray.se/senatn/images/C%20yes/822.gif[/IMG]
-
[url]http://www.dogomania.pl/threads/202029-**To-i-owo-z-jaj**dla-Lestera-do-18.02-godz.22.00/page16[/url] ale jaja! ale ubaw! idzcie chociaz sie posmiac! bo ja juz padam ze smiechu :)
-
[quote name='Tofikowa']Jeśli już wiadomo na jakie konto wpłacać to poprosze na pw.[/QUOTE] mozna wplacac na to samo, na ktore sie na Orzecha zbiera. pozniej moze sie zrobi przelew do osob, ktora bedzie tam jechala, zeby sama karme kupila. bo ja nie moge tam jechac, zeby pan nagle nie mial jakis roszczen co do czarnuszka. to prosze na konto marta0731 z wyraznym dopiskiem, ze [I]na karme Czestera, chudego psa ze wsi.[/I]
-
ja standardowo nie moge nic nie dac dla Chudziny imieniem Czester. tylko musze tam jakis transport zalatwic, a to tez koszt. no i ktos madry radzi, by na raz nie zawiezc 20kg i zapakowane pieknie, zeby nie poszlo na handel na piwko do pracy :)
-
lilu, a jak ktorys zobaczy zajaca?? to zima plozy na nogi i jedzieszzzzzzzzzz w szeroki swiat, poprzez pola i lasy.. do pierwszego drzewa ;) a latem... hmm.. takie cos do orania pola doczepic i kawal dobrej roboty przy okazji mozecie zrobic ;) zapalenie czego ma? jaki koszt? za wizyte tez? ile za tabletki? mocz poszedl do badania? ile z ate tabletki na robaki? kiedy takie ostateczne odrobaczanie? co wet mowil? a jakie on ma zeby? ma te bardziej 7 lat, czy 10 lat?? i jak ranka na mosznie?
-
[quote name='Tofikowa']A co z Chudym Łaciatym? Ruszyła już zbiórka dla niego?[/QUOTE] nikt nic nie oferowal :( 4 smycze, na 2 rece, to po 2 w jednej.... to LILU ma niezly biceps!!! :D :D:D:D:D a jak wizyta weta dzisiejsza????????
-
Avii. uhuhu a bazarek Havanki jaki wesoly! dla samej poprawy humoru, warto tam zajrzec :) mowie Wam!! fiorsten...ciotka, cos Ty... [B]czy wszyscy zapomnieli o zbiorce na karme dla drugiego psa, ktory tam zostal?[/B] i kto by mogl to zawiezc? .... ja i fiorka nie mozemy...
-
jak dobrze, ze juz sie uspokoil i upewnil, ze nic mu nie grozi, ze nie bedzie zamkniety na zawsze w samotni. czekamy niecierpliwie do jutra, do wizyty weta. moze LILU rano "nałap" od razu jego mocz, to wet zabierze ze soba na badanie od razu? pierwsze siku, srodkowy strumien ;) tak sie usmialam ostatnio z moim wetem z tego srodkowego strumienia... pozyczalam rekawiczke gumowa od niego, zeby nie dostac po rece cieplym.. strumieniem.. ;) ah, rekawiczki oczywiscie nie umylam i nie oddalam ;) a jak apetyt? lepiej? Tobi chodzi na spacery z cala banda reszty psow? ile psow tak prowadzisz na smyczy na raz? az sie boje czytac odpowiedz ;)
-
on mial rok temu kastracje. moze sie zle zagoilo? wilgoci w swojej komorce chyba nie mial, a skoro betonowa wkolo byla, z cegly.. od srodka jednak szara, jaka gladz, czy cos... ale bude mial... choc nie wiem, czym wylozona. w czwartek wet. to super. to czekamy na wiesci z wizyty. a poza tym, jak z nim? nadal demolka, jak jest sam? czy juz troche zaufal, ze nie zostanie sam zamkniety i czlowiek mu nie ucieknie? a jak on chodzi na smyczy? bardzo ciagnie? czy mozna powiedziec, ze umie na smyczy chodzic?
-
pozwole sobie 1 post wkleic, by przypomniec kazdemu. DEKLARACJE. Stałe : malawaszka - 20zł/mc agata51 - 20zł/mc tuja - 20zł/mc kmurdz - 20/mc kameralna - 10/mc anonim 2 - 30zł/mc piesia - 10zł/mc Razem - 130zł/mc Jednorazowe : po starszej suczce hotelowanej co właśnie znalazła ds - 300zł Dogo07 - coś Tofikowa - coś henikar - 20zł po psim koledze - ok.100zł fiorsteinbock - 20zł (jako częściowe pokrycie transportu) WYDATKI. transport z komórki do hoteliku - 60zł (z czego 20zł pokrywa fiorsteinbock) badania LILU, jak jego mocz? lepiej juz, czy potrzeba nadal badanie moczu zrobic? kiedy mozesz sie tym zajac? razem z kalem, tak jak sie umawialysmy, zeby dobrac leki na odrobaczenie konkretne jaki koszt tych tabletek, ktore juz mu na robaki podalas? do lilu trzeba bedzie przelew zrobic za te badania, gdy bedzie juz rachunek. a nie razem z oplata za hotel za hotel placimy na koniec miesiaca hotelowania psa wiec wplywajace teraz deklaracje czekaja na przelanie te ok 3 tyg. za przewoz pieska trzeba przelew zrobic tez na juz. te 40zl do fiorseinbock, za benzyne. fiorka podaj na pm swoj nr konta marcie0731, ok? dziekuje ogromnie Havance za piekny bazar na Tobiego, piekne rzeczy z jajeczek tworzysz i oddajesz :)
-
wreszcie moge tu byc. niejako ja ;) To ja znam Tobiaszka juz dosc dlugo, odwiedzalam go regularnie w schronie, obiecalam mu,ze pewnego dnia go zabiore, pozniej przy naszym ostatnim spotkaniu za kratami mowilam mu,ze juz niedlugo, ze juz sie zbieramy, organizujemy. A pozniej zniknal... wydany... udalo mi sie odnalezc go w tej przekletej komorce, na metrowym lancuchu (choc byl dluzszy to zaplatany specjalnie, by Tobi nie drapal drzwi i nie wychdzi na schody, moze zeby sie nie powiesil...). Udalo sie go bezkolizyjnie odbic, zawiezc do hotelu. Teraz, co najwazniejsze, musimy zabezpieczyc mu tyly. Musimy znalezc deklaracje stale, zeby nie bylo kolejnej tragedii, jak kasa jednorazowa sie skonczy, jak juz wiekszosc nawet slowka nie napisze, bo pies bezpieczny i sczzesliwy, zadomowiony w hotelu bedzie. Dlatego najwazniejsze dla nas teraz, wirtualnych fanow Orzeszka (coz za przewrotnie nadane imie ;) jest szukanie deklaracji stalych. Bo piesek w tym wieku 8 lat podkreslam, szybko ds niestety moze nie znalezc, a zwlaszcza teraz, gdy tak teskni za czlowiekiem i przejawia lek separacyjny. Prosze wiec o rozsylanie watku po znajomych, prosb o wsparcie finansowe, ale tez chocby o agitacje, bo moze te osoby nas poratuja, gdy kiedys przyjdzie ciezki czas i psia skarbonka zacznie straszyc pustka. Chcialam podziekowac serdecznie kazdemu, kto pomagal przy Tobim, od samego poczatku, przez akcje odbijania go (glownie ekspresowo zabierajacej sie do dzilania fiorsteinbock), prowadzenia jego psich spraw na dogo (glownie Dogo07), oraz LILUtosi za przyjecie go pod swoj dach i opieke, ktora juz roztoczyla i bedzie mam nadzieje nadal (ale nie za dlugo, bo do ds ma Tobi przeciez jechac ;) i macie0731, ksiegowej orzecha. A Tobie Tobiaszku orzeszku wszystkiego, na co zaslugujesz na tej nowej, szczesliwej wreszcie, po 4 latach za kratami, drodze zycia i obys szybko wrocil do formy i znalazl tak cudowny dom, na jaki swoja cudownoscia zaslugujesz, bo wiem,ze taki jestes :)
-
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
Jakiś czas temu koleżanka też widziałą Zefirka latającego sobie luzem w okolicy ruchliwej ulicy, w tamtych rejonach, gdzie mieszka. A ja go widziałąm ze 3 dni temu. Zawołałam, od razu się odwrócił. Przyszedł, pocieszył się. Potem mnie zaprowadził, gdzie mieszka, weszłąm do klatki, mieszkanie pokazał. Zadzwoniłam i nikogo w domu nie było. Zostawiłam go i poszłąm. Gdy stałam na przystanku niedaleko, on leciał sobie z nosem przy ziemi, tu powachał, tam nasikał. wywąchał mnie- specjalnie nie zwracałam na niego uwagi- podszedł, pocieszył się i odszedł w stronę domu. Idąc, odwrócił się jeszcze, że wpadł na jakiegoś faceta :D i poszedł do domu pożegnał się ze mną, jak w brazylijskiej telenoweli... Fotki oczywiście mam Jego mieszkanie- na tyłąch kamienicy przy centrum, podwóko tragiczne, brudne, menelska okolica. Klatka schodowa tragiczna, drzwi od domu brzydkie, stare, okno nowe z kratą. A wczoraj znów go widziałąm jak stał w tej klatce, na 2 piętrze i przez okienko wyglądał. Mógłby wypaść spokojnie. Weszłąm i go zawołałąm i zszedł. Obróżke ma nadal moją, a facet twierdził, że wróćił do niego bez obroży. Chciałam go tam ochrzanić i pogrozić, że jak jeszcze raz go spotkam luzem lataącego to go zabieram ze sobą i może szukać wiatru w polu. Ale nikogo nie było fotki dodam później Nie jest wychudzony, tylko sterczy kręgosłup mu cały czas, ale boczki ma tłuste. Wyczesany. Fajnie mu grzywka odrosła :) -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
dziś na włąsne oczy widziałąm psiaka. leciał sobie z nosem przy ziemi w okolicy, gdzie ten gośc mówił,że do jsakiejś suki tam lata. jest to blisko tego jego zamieszkania stałęgo i też blisko odxe mnie, w sumie to tak pośrodku. sierść jakoś specjalnie mu nie odrosła na maxa obroży rzucającej się w oczy nie miał jechałąm autobusem i go widziałąm, nie miałam jak wysiąść Więć zefiś żyje i ma się ok :) ale nadal lata luzem :( a co do faceta to dzwoniłąm jakiś tydz temu po długiej przerwie i koleś tel odebrał, umówiłam się z nim na drugi dzień. czekałam, a jego nie było zadzwoniłąm i znow odebrał i móił,że się spoźni i da znać kiedy będzie i oczywiście cisza ja już nie dzwoniłam -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
nowy piesek ma wątek tutaj: [url]http://www.dogomania.pl/threads/181719-bA-AE-kaA-siAE-dniami-i-nocami-w-podwA-rkowym-dt-szalony-kudA-acz-szuka-ds[/url] a o zefirku nic nie wiadomo nie byłam go szukać,. mam chwilowo zajęć z tym nowym Aronem chcemy faceta telefonem przechytrzyć, żeby adres podał swój, ale tylko jedna próba byłą z obcego numeru i też nie odbierał. może tel zmienił akurat, albo mu się zepsuł i już nigdy go nie odszukam? ogłoszenia pomału ściagam, bo jestem oewna, że Zefiru tego faceta jest -
kudłaty Zefir ze schronu i podwórkowego dt.uciekł i chyba się odnalazł...
Tuja replied to Tuja's topic in Już w nowym domu
wysłałam rano :) na razie wątku osobnego nie robię, jak dłuższy czas się włąściciel nie odezwie, to szukam mu nowego domu