Tuja
Members-
Posts
238 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Tuja
-
odnosnie tego Enrobiofloxu, bo wciaz zapominam. Lilu, prosze wyslij to do ulvhedinn, jej psom sie przyda bardzo. a Tobiemu juz nie. nie ma co lezec i sie marnowac. ok? wyslesz jej pm z prosba o adres do wysylki? Dogo, a jak stoimy z finansami Tobiego? bo ja nic nie rozumiem z 1 postu... ile ma jednorazowych w zapasie?
-
tez licze, ze dadza rade wczesniej. jeszcze pani nie odpisalam na tego maila. dzis to zrobie, jak wreszcie dziecko uspie... tylko w sumie co? wiemy,ze przyjedzie za miesiac, no i bez tego nic dalej nie ruszy. musi pojechac, go poznac. chyba teraz moge tylko zapytac o to finansowanie, bo z takiego mailowania to wszystko juz wiemy, czego potrzebujemy. Tobi powinien miec juz zaplacony kolejny pakiet ogloszen. tytuly mamy, tekst ponoc ok. wiec wysylamy go? na wroclaw wciaz? chyba tylko zestaw fotek by sie przydalo wymienic. najfajniejsze ma, jak go widac calego- na sniegu jeszcze. takich juz chyba nie mozna dawac, ew jedna. jak sadzicie?
-
pani z pragi odp na maila Muszę przyznać że od wczoraj myślę ciągle o Pani Skąd wzięła Pani tyle odwagi żeby bojować o psa...wejść gdy trzeba nawet jakiemus chłopu do mieszkania...i zabrać psa... z mojego obecnego trochę już jakby chyba czeskiego punktu widzenia rzecz absolutnie nieprawdopodobna....nie wiem czy bym się odważyła... tutaj nie...ale w polsce mam nadzieję że tak... polacy nie boją się ryzyka i umieją bojować gdy im na czymś zależy.... czasem jak wiemy z historii/i tej niecałkiem dalekiej/ kończy się to tragicznie...i tacy czesi się nam strasznie dziwią.. ale to nie ma nic wspólnego z panią... pani bój jest uzasadniony i jestem pewna ze Tobi go sobie zasłuży... na razie dzięki pani ma się lepiej niż my..w domu z wielkim ogrodem...my ten nasz musimy sobie jeszcze jakby wybojować.../jakby nie było ciagle mieszkałam we wielkim mieście i mam już naprawdę dość/ mamy już nniejakie propozycje musimy wybrać ocenić odległości warunki otoczenie itd.a potem przeprowadzka do tego i ślub... al etak jak mówię będę czuła się jakby bezpieczniej z dwoma psami a Tobi z fotografii wygląda na takiego psa z którym się człowiek moze czuć bezpieczniej...mój partner jest bluesowym muzykiem i parę dni w miesiącu strawi w podróży..zostaję sama..z psem... podoba mi się pomysł odwiedzenia Tobiego i po raz pierwszy w życiu żałuję że nie mam prawo jazdy....inaczej chop siup dp auta i juz tam jestem....jak sie mieszka we wielkim miescie a mało podróżuje to prawo jazdy nie jest potrzebne...mój partner teraz go dopiero robi...ale nie wiem czy z nim wsiądę do auta jest straszny nerwus.... w każdym razie wybieram się z koleżanką w przyszłym miesiącu w okolice Kłodzka tak byśmy chyba mogły zahaczyć o hotelik Tobiego....miejmy nadzieję że się uda...jak się uda nam wszystko dobrze zorganizować to może byc pani pewna ze Tobi będzie miał wspaniały dom...miałby nam Tobi życzyć szczęścia...w swoim własnym interesie.... pyta się pani o karmienie szczepienia weterynarską opiekę itd. mogę panią zapewnić ze wszystko jest jak najlepiej...raczej po czesku jak po polsku...tutaj sie o psy bardzo dba...mojej znajomej weterynarze nie chcą uśpić 18 letniego jamnika bo ciągle na lekach może żyć dalej...tak zażywa ich cały arsenał ale zyje dalej..we wrześniu skończy 19 lat...ciekawa jestem czy mnie by ci weterynarze tak podtrzymywali przy życiu jakbym już była taka strasznie stara i chora ..... jeśli idzie o jedzenie to Malwina dostaje głównie jagnięcine baranine i wołowine..bo sama to lubie najbardziej tak kupuje część dla niej częsc dla siebie...ale trafi sie jej czasem i coś z dziczyzny drobiu ryb no i oczywiście podroby...nie ma jeszcze dwóch lat tak mięso stanowi prawie 80 procent jej diety reszta to ryże róznego rodzaju kasze prosa i warzywa,oleje roślinne..siemie lniane etc etc suchej karmy nie chce jeść ale dawam jej czasem ..tak bardziej na czyszczenie zębów.../acana,pro-plan/ tak nie będę zanudzać...najważniejsze abyśmy z partnerem wybrali dobre miejsce gdzie i nam i zwierzętom będzie się żyło dobrze....jedzenie to już drobiazg.... a jeśli się jeszcze mogę zapytać czym się pani zajmuje poza woluntariatem w schroniskach? pozdrawiam magda dla mnie domek bomba. szkoda, ze tak odlegly czasowo. jak juz Pani pozna obiego, dopiero wtedy chyba wspomne o doplacie do hotelu. bo wg mnie dla takiego domu warto go trzymac, zwlaszcza, jesli beda sie nam dorzucac do kosztow hotelu. wiadomo, ze jest zawsze ryzyko, ze sie jednak rozmysla, bo cos w zyci usie zmieni i wtedy beda to stracone meisiace dla tobiego w poszukiwaniu dla niego domku. ale chyba warto zaryzykowac?
-
Dziękuję za szybką odpowiedż..i tak obszerną w treści...To bardzo pocieszające ,że ktoś w Polsce tak poważnie podchodzi do tematu.Proszę się na mnie nie gniewać ale to raczej Czesi nie Polacy słyną jako wielcy PSIARZE...a w tutejszych schroniskach dla piesków to jest tak na szybko..fik_-myk...żadne kontrole adopcyjne itd. Tak że się całkiem miło zaskoczyłam...ale polacy generalnie umieją zaskakiwać czego nie mogę powiedzieć o Czechach,których mentalność znam już na wylot mieszkając tu 10 lat.Już mnie tu nic chyba nie zaskoczy..wszystko mają zaplanowane jak w szwajcarskim zegarku. Dlatego bliżej polakow mi się chce...chcemy wynają dom w górach orlickich jak najbliżej polskiej granicy. Mamy oboje tzw. wolne zawody tak że nie musimy byc codziennie w pradze ani w pracy. Apropos wieku..40 tka jeszcze nam nie "stuknęła"...tak ze ani młodzi ani jeszcze starzy....jak by to pani pewnie powiedziała "z tych młodszych najstarsi a z tych starszych najmłodsi" Może rzeczywiście za wcześnie zawracam pani głowę pieskiem..powinnam zaczekać aż już będziemy na nowym mieszkanku a potem rozglądnąć się za pieskiem...ale przypadkiem przeglądałam wasze strony web. i zobaczyłam Tobiego i powiedziałam sobie <TO JEST TO'''' NIC PODOBNEGO MI SIĘ JESZCZE NIE STAŁO...i sama jestem zaskoczona tak szybkiej mojej decyzji i reakcji....naprawdę sama się dziwię i jakby tego do końca nie rozumiem.... nie jestem jakąś wielką znawczynią psów..Malwina to dopiero mój drugi pies w życiu i jest po prostu wspaniała...idealnie sie dogadujemy bez słów choć muszę przyznać,,,,ze zna rekordowe jak na psa znaczenie ponad 20 słów. Ale mam dla niej dużo czasu i dużo do niej mowię doskonale już zname swoje wzajemne potrzeby. Ma to myśle wielkie znaczenie ile czasu sie poświeci psu. Podobnie jest chyba z dziećmi ale my ich nie mamy i nie planujemy tak nie bede teoretyzować. Wspomniała Pani o płocie na nowej "posesji" a właściwie o jego SZCZELNOŚCI I całkiem mnie to jakby 'OTRZĄSŁO" bo zupełnie jest mi obce pojęcie "uciekającego psa"..albo "błąkającego się psa" moje psy na dobrą sprawę nie znają ani smyczy..trzymają się mnie bez jakiejkolwiek komendy jakby z własnego wyboru...... ale mam znajome co nie mogą swojego psa puscić ze smyczy..bo ucieknie...całkiem nieprzyjemne zjawisko... Pani ma na pewno więcej doswiadczeń z psami niż ja z moimi znajomymi razem wzięte tak może mi coś w tym temacie powie..:uciekają wam psy z tego hoteliku..z ogrodu? szukają dziury aby się wydostać? chętnie bym się coś pouczyła od kogoś kto na bieżąco pracuje z psami i zna ich wiele... inaczej człowiek moze być dość naiwny i nie zdawać sobie do końca sprawy co to znaczy ZAADOPTOWAĆ PSA. POZDRAWIAM magda
-
wlasnie Dogo, ja wiem o tym! wyslalam go teraz do wyborczej mailem, z fotka. zobaczymy. trzeba tez za to metro sie wziasc. ale ja albo weny nie ma, albo wazniejsze rzeczy na glowie, jak teraz w 2 dni organizacja transportu dla psa z deprecha 500km do ds... ze 2 strony wstecz ponowilam przykladowy tekscik, czy moze on byc?? Dogo, prosze jeszcze raz ten watek z tymi info o metro, bo nie mam zadnego kontaktu, gdzie to wyslac? albo, czy mozesz sama to zrobic??? ....... plisss havanko tak, odpowiedzi mailowe, z ogloszen. ide odpisywac pani
-
ja tez tak mysle. dobrze miec wyjscie awaryjne, jakby co, ale rezerwowac Go ne bedziemy. tylk teraz napisac tak do ludzi, zeby tez nie znalezli innego psa przez ten czas jednak... juz raz tak bylo ze skierniewic, mieli 2 do wyboru, w tym tobiego i pisali, ze jednak nie wzieli zadnego, ale do konca w to nie wierze... a dzis dostalam maila tez w sprawie psa, ale ds z amsterdamu :)
-
a w warszawie jest duzo adopcji? wiem, ze oglaszanych psow tam jest ogrom wielki... a ja mam maila :) Witam Nazywam się Magda Trela muszę przyznać że bardzo spodobał mi się wasz pies imieniem Tobi chciałabzm go bardzo zaadoptować..wygląda na psa z którym się można doskonale dogadać...mam już jednego psa z praskiego utułku suczkę Malwine JEST WSPANIAŁA chciałabym i dla niej towarzysza bo jest bardzo przyjacielska i uwielbia psy.... juz niedlugo przeprowadzamy się z partnerem bliżej polskiej granicy do domu z ogrodem...dwa psy będą jak najbardziej wskazane... najchętniej brałabym Tobiego natychmiast ale w małym mieszkaniu w Pradze z dwoma psami...no..trochę bardziej skomplikowane...przede wszystkim jeśli idzie o właścicieli mieszkania... za to na wiosce..od września wspaniale chciałabym zapytać jakie są szanse na adopcje Tobiego od września? wiem ze w krótkim życiu psa każdy miesiąc jest nie do stracenia... nie chciałabym to TObiemu robić cięższe... dlatego pytam i ciągle się będę zastanawiać jak to przyspieszyć aby Tobi,Malwina i my nie musieliśmy za długo czekać posyłam jeszcze fotke Malwiny pozdrawiam i czekam na odpowiedż co odpowiedziec?
-
a tytuly? macie pomysly? wyslalabym Tobiaszka jutro do drugiego pakietu juz. moze miasto zmienimy? czy wciaz na wroclaw????? do kiedy bylo to wyylanie do wyborczej?? sroda, czy czwartek??????? choroba, chyba przegapilam!!!!!!! ale wysle zaraz mailowo, moze sie uda ze zdjeciem
-
marta, bardzo fajnie. ale wychodzi,ze to pies gigant.. jak jego nasz sobowtor... wiec nie moze byc, choc jest fajowy kaja, nie moze byc o szorsciakowatosci. dogo zawsze mi mowila,ze ludzie nie lubia szorsciakow. tak ona zauwazyla. a chyba ze sznaucera on nie ma nic z charakteru, i dzieki Bogu :) rita, bardzo fajne pomysly. podoba mi sie najbardziej nr 2 i nr 4 dziekuje wszystkim za przyplyw weny :) marta, czy wplacilas juz za poprzednie ogloszenia 15zl? to wplac teraz 30, za poprzednie i te, co puscimy lada dzien. moze jakies fotki sie znajda aktualne, ladne? bo mam powybierane, jak on usmiechniety, w calej krasie, itp, ale sa na sniegu.... :/ no i to Metro najwyzszy czas ruszyc... ehh
-
gdzie ten domek? odpowiedzcie mi, czy zmieniamy tekst do ogloszen? prosze propozycje tytulow! trzeba znow serie ogloszen puscic.
-
ktos kupil dzisiaj wyborcza? jest tam Tobi, czy nie???? i co mysliscie o pakiecie ogloszen nowym- [B]czy zmieniamy tekst???????[/B]
-
wiecie, ze zawsze tu zagladam, tylko rzadko cos pisze, bo sie nie loguje. teraz pamietam o ogloszeniach w gazecie. zaraz wysle sms o Tobim go gazety wyborczej. marta, 15zl za ogloszenia sie nalezy. wyslalam sms do wyborczej. jakos tak: tobi-6letni,czarny pies.wazy 30kg.lubi zabawy i spacery.lagodny do psow i dzieci.grzeczny,spokojny,opanowany.tel.506636242 i wyszlo 140znakow :(
-
no to macie :) [URL=http://img585.imageshack.us/i/1006361.jpg/][IMG]http://img585.imageshack.us/img585/7671/1006361.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img829.imageshack.us/i/1006359.jpg/][IMG]http://img829.imageshack.us/img829/2046/1006359.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL]
-
a ja bylam w sobote u Tobusia w odwiedzinach. bo bralam psa na dt, ktory czekal na mnie u lilu 1 dzien. Tobi oczywiscie pieszczoch numer 1, wciskal pysk pod ramie, zeby go glaskac. dostal kosc wedzona, polecial z nia na strone, a za chwile wraca sam... z nosem wybrudzonym ziemia :D pozniej patrze, a kosc wcina sobie inny pies. Tobi zakopal, tamten mu wygrzebal i zjadl. i to pies, ktory chyba pojedzie na ds do panstwa, ktorzy poczatkowo byli zainteresowani Tobim i przyszli na to spotkanie we Wrocku. mam super foteczke Tobisiowego pychola usmiechnietego :) pozniej wstawie Tobik znow dostal porcje gotowanego jedzonka. lilu zaniosla ja do kuchni, a gdy nikogo nie bylo Tobi polecial, wskoczyl lapami na stol i zjadl sobie wszystko, do czysta pojemnik wylizal. a mial miec na kolacje. wiedzial, ze to jego i szybko zjadl, zeby mu nikt nie sprzatnal sprzed nosa :) cwaniaczek nasz
-
lece powoli ogloszenia dla Tobisia. najpierw poszly na woj pomorskie, pomylkowo, ale juz sa naprawiane. ale jak sie domek nad morzem znajdzie to nie pogardzimy plażą, prawda Tobiaszku?
-
marta, ale kartke z zeszytu... jak sobie wyorazasz naklejenie jej na slupie- latarni? albo na tablicy z ogloszeniami, gdzie kazde 10cm sie liczy, bo zaraz ktos przyjdzie i zaklei polowe Twojego ogloszenia reklama... węgla albo koncertu? nikt nie chce rozwieszac ogloszen? nikt nic nie napisal w ciagu 2 dni :( niech ma Tobi obroze Kiltix, jak lilu hurtowo bedzie kupowac, to mi sie nie chce bawic w kupowanie i wysylanie poczta.
-
ulvhedin przygarnie tabletki po Tobim, Enrobioflox. podam adres do Lilu na pm i prosze o wysylke, ok? listem poleconym w kopercie babelkowej
-
zglosilam Tobiego do pakietu ogloszen. 130sztuk za 15zl bedzie robione pn-wt, ale musze do jutro wszystko wyslac. czy zmieniamy cos w tekscie???
-
ja tez wlasnie usunelam dawno. format, taki mniejszy, niz kartka zeszytu, nie za duzy zeby byl, zmiesci sie w roznych miejscach wtedy bardzo dobry pomysl, ze nie trzeba go z obroza pozniej oddawac.. zostanie dla jakiegos psa w hotelu inni potwierdza? zgadzacie sie?
-
[B]fiorsteinbock, poprosze bardzo ogromnie i serdecznie o plakacik dla Tobiego, zeby ludzie mogly rozklejac na slupach i u wetow swoich, oraz [ani aneta we Wrocku, co?? [/B] nie moge tego poprzedniego u siebie znalezc... moze tylko tam nowe fotki dac, a nie schroniskowe? choc w tekscie wszystko tez do zmiany wklejam, zeby znow nie szukac edit, do wyborczej mam maila. oraz smsem sie wysyla: zamowienie smsem 140znakow ze spacjami na numer: 72 007 wfp musi sie zaczynac 2,44zl calkowity koszt musi byc wyslane [B]do srody 16godz. ukazuje sie w piatek [/B]bez fotki ogloszenia w gazecie Metro: cennik jeden moduł = ok. 400 znaków plus zdjęcie. Cena: Kraków, Trójmiasto, Poznań, Szczecin, Wrocław, Łódź,- pn-czw: 36,90, pt: 49,20; Katowice: pn-czw: 49,20, pt: 73,80; Warszawa: pn-czw: 98,40, pt: 123. 8 miast: pn-czw: 369,00, pt: 492,00 zł. [B]przyklad tekstu:[/B] Tobi to sredni, ok.6letni, kochany pies. Wazy 30kg, siega glowa powyzej kolana. Jest w pelni zdrowy. Lubi zabawe i spacery po lesie. Grzeczny dla wszystkich psow, akceptuje koty, uwielbia dzieci. Jest przyjacielski, lagodny, uwielbia glaskanie i przytulanie. Wielki pieszczoch. Potrafi zostawac sam w domu. Wpatrzony w czlowieka. Tobi zyl w schronisku 3 lata, teraz czeka w hotelu dla psow, pod wroclawiem, na dobry dom. Nie oddamy go do kojca, to pies domowy. tel.... zmieniamy cos? dodalam o wielkosci i dzieciach. cos jeszcze? jak cos dodamy, cos innego trzeba usunac, zeby sie ilosc znakow zgadzala
-
same najsmieszniejsze fotki LILu, poza pierwsza. jak jej te uszy fruwaja :D hahahah i z kolega mniejszym... wracajac do Tobiego. niech kazdy poradzi na watku. ja z marta wymyslilam, ze najlepiej bedzie dla Tobiego krople na kleszcze. fiprex dziala niby tylko miesiac, kosztuje okolo 17zl plus wysylka. a obroza kitlix na caly sezon niby, za niespelna 50zl na Tobiego. Tobi niby kase ma, to mozna szalec. ale mam nadzieje,ze przed koncem sezonu kleszczowego Tobi pojdzie na ds, wiec niech juz ds sie martwi zabezpieczaniem go na kleszcze. wiec bysmy mu zafundowali co miesiac, ile bedzie trzeba- fiprexa. a wiadomo, ze co zostanie z Tobiaszka idzie na kolejne psy. moze sie uda, ze tylko raz, albo dwa go odkleszczymy, a reszta sezonu musi sie ds martwic. mnie szlag trafia zawsze na to, ze ds biora psa "z kompletem" wszystkiego, czego sie da, a i tak jeszcze nosem kreca o bzdety. na targu by musieli psa kupic za 50-10zl.a z dogo dostaja za darmo, czesto z dowozem, z obroza, smycza, szczepieniami, kastracja, itp... jak widze na dogo, co sie dzieje...to mnie trafia wiadomo,ze kazdy chce, zeby pies ds mial i warto dolozyc sie na to szczepienie, jesli ma szanse na ds znalezc. ale tez takim dzialaniem rozpieszczamy ludzi i przyzwyczajamy do tego... ehh weszlam tu po obleceniu innych watkow i tak mnie naszlo na zale, sorki :( wiec grono jest za fiprxem, czy ktilixem? bo juz najwyzszy czas, wciaz to odwlekamy poza tym, trzeba sie oglaszaniem Tobiego zajac. nie moge znalezc na watku bazarkow jakiegos big pakietu ogloszeniowego dla Tobiego. tylko za 7zl jest na 30ogloszen. tyle to ja sama zrobie za darmo. jemu trzeba duzy pakiet. i te gazety.....znow przegapilam! dzis piatek.... trzeba wysylac w czwartki.. czemu nikt mi znow nie przypomnial :( ide szukac wstecz tego o metro
-
no Tobiasz jest boski. ja to zawsze wiedzialam i wcale nie musil mi tego wczoraj udowadniac :) lakomczuch wielki sie okazal. wszystko pozeral, zebral o jeszcze. ponoc zaczyna sobie zdobywac coraz lepsza pozycje w stadzie, juz jest tuz tuz na szczycie hierarchi.. kto by pomyslal! byly 2 kosci do wydania- dostala najwieksza Fila, czy Cane Corso, Lilu? bo znow zapomnialam... stawiam na cane... no i druga dostal Tobik ulubieniec przeciez moj. i nie dal sobie nikomu oderac, a psy nawet nie probowaly, nie krazyly wkolo, odpuscily. wiedzialy, ze im sie nie uda, ze nie ma co walczyc, bo i tak nie dopna swego. taki Tobik Twardziel sie robi :) siedzialam na krzesle, a on mi lokiec podbijal i wciskal pysk do glaskania :) broda wiecznie mokra oczyiwscie, glodomorka. ale nie jest grubas, zapasiony. on, jak zawsze mowilam- jest grubokoscisty i tyle. przysadzisty. siegal mi czubkiem glowy 10cm ponad kolano. pozniej moze sobie na nodze zmierze to miejsce centymetrem. a przedwczorajsza noc Tobi spedzil na podworku, bo nie chcial wrocic do domu. Lilu go wolala, ze zamyka, a on stal i patrzyl i nie chcial wejsc. Lilu mowi,ze nie bardzo lubi zamkniecie wlasnie. pamieta lata na uwiezi i teraz chce czuc swobode. wiec do kawalerki 30m go nie oddamy na pewno :) musi miec przestrzeni, zeby lepiej sie czuc. na spacerku na smyczy nie bylismy, bo poszlysmy z 2 innymi psami naszymi. Tobic latal po ogrodzie z reszta bandy. a jak wracalysmy, jak fajnie wszyscy siedzieli pod plotem i wypatrywali swojej Lilupańci :) z cala banda Tobis ok, nikt nie wszczyna awantur, nie zaczepia sie, nie pilnuje z zazdrosci, nie wpycha przed inne, zeby jego glaskac, a nie tamte. nie ma halasu, szczekania, ujadania na dworze (bo w sumie nikt ulica nie przecodzil, ani nie przejezdzal ;) ). no, ale nie jest to grupa rozentuzjazmowanych ujadaczy, Tobi spokojny wsrod nich jest. nie jest wlasnie zazdrosny, ani nic. ale chyba na zadne imie nie reaguje... albo ma mnie gdzies ;) aha, psiaki wyposazone w kilka zabawek, a Lilu w chuste dla psa- szukam domu :) zeby miala na nastepne wyprawy adopcyjne, dla Tobiska miejmy nadzieje. a Tobi jeszcze dostal specjalnie ugotowany ryz z mielonym, od cioci tuji, skoro tak lubi gotowane :) i puszke carno z wolowinka, to bedzie sie zajadal :)
-
[quote name='LILUtosi']Nie, nie chodzi luzem, bo ciężko go później złapać!![/QUOTE] po co te wykrzykniki? czyli Tobi nie umie chodzic bez smyczy. nie moze ds go spuszczac dlugi czas po adopcji. to jest akurat wazne w rozmowach z potencjalnym ds. to bedzie musiala osoba a wizycie przedadopcyjnej mowic, uczulac. co z odkleszczaniem LILItosi? co z umowa o dt? nie odpowiedzialas.
-
[quote name='LILUtosi'] Tobi na spacerze trzyma się niedaleko ale nie da się zapiąć, bo kojarzy mu się to z zamknięciem. [/QUOTE] nie rozumiem. czyli chodzi luzem bez smyczy na spacerze w polach? a co z odkleszczaniem? wybralas juz? bo jesli nie, to ja w tym tyg wysle poczta fiprexa, bo to jest teraz pilne. a jakie plany na kapiel? kiedy bedzie? same pytania wciaz ;) ale ja tu jestem od formalnosci. od ciu-ciu sa inne ciotki :)
-
hmmm napisala mi maila pani ze slupska. oczywiscie negatywnego. wiedzialam... problemy rodzinne mi opisala swoje. wiec rezygnuja z jakiegokolwiek psa na te chwile. pani prosi o info, gdy tobik ds znajdzie, a tymczasem chce jakas kwote wplacic na pomoc w jego utrzymaniu. a jak Tobik w grupie sie czuje? co z tym wrednym, co wszystkich wkurza? maja kontakt bezposredni ze soba jeszcze? a jak Tobik chodzi bez smyczy? czy jeszcze nie chodzi? a na lince, imitujacej brak smyczy? jak odkleszczanie wreszcie?