Jump to content
Dogomania

WATACHA

Members
  • Posts

    8070
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    1

Everything posted by WATACHA

  1. [quote name='jambi']a ja myslę, że to nie jest kwestia upału, lecz tego, że pies był "zdany na siebie"... Twój mąż nie zwracał na niego uwagi, nie ..."stresował go"...[/QUOTE] Mój mąż w ogóle mu bardziej folguje, ja jestem ta od zakazów , a mnie nie było więc może też dlatego.
  2. Ale rockmeny ;) [url]http://images8.fotosik.pl/2496/0097806a5e91fce0.jpg[/url] A zdjęcia Dony i Tekli świetne :)
  3. Chiński grzywacz :) [url]http://img683.imageshack.us/img683/7485/dsc00861cb.jpg[/url] Dobrze, że zdążyła tyle szczęścia zaznać co widać na fotkach :)
  4. Może powinni z nim iść na długą wyprawę po okolicy co by się zapoznał ;).
  5. A ja znalazłam dowcipy o dobermanach Do baru wchodzi nieśmiały mężczyzna. Rozgląda się niepewnym wzrokiem po obecnych, przełyka kilkakrotnie nerwowo, wreszcie podnosi nieco głos i grzecznie pyta: - Przepraszam bardzo, czyj to doberman jest uwiązany przed barem? W odpowiedzi odwraca się znad baru zarośnięty osiłek, z wytatuowanymi ramionami, w skórzanej kurtce nabijanej ćwiekami. - To mój pies, o co chodzi? Widząc osiłka, facecik zmalał w oczach i długo nie mógł wykrztusić słowa, wreszcie rzekł: - Zdaje się, że mój ratlerek właśnie zabił pana psa... Facet znad baru wytrzeszczył oczy z niedowierzaniem: - Facet, co ty mi chcesz powiedzieć, że twój ratlerek załatwił mojego dobermana? A co on mógł mu takiego zrobić? - Stanął mu w gardle... [URL="http://www.bzdura.pl/Kawaly/O_Pijakach3/iID=15212/"][/URL][URL="http://www.bzdura.pl/Kawaly/O_Pijakach3/iID=15212/"] [/URL] Jedna z niedziel po karnawałowej imprezie. Leżący na podłodze facet otwiera ciężko powieki, próbuje unieść głowę, odkleja język od podniebienia i cicho woła - Max... chodź tu piesku... Z przedpokoju przybiega olbrzymi doberman i zaczyna radośnie lizać pana po twarzy. Facet ostatkiem sił chucha psu prosto w nos i mówi ochryple: - Szukaj... [URL="http://www.bzdura.pl/Kawaly/Inne3/iID=14697/"][/URL][URL="http://www.bzdura.pl/Kawaly/Inne3/iID=14697/"] [/URL] Na spacerze z psami spotyka się dwóch gości. Jeden ma dobermana, a drugi ratlerka. Gadają sobie i postanowili pójść do pobliskiego lokalu na kawę. Facet z dobermanem stwierdza: - Ale tam jest napis, że nie można wejść z psami. - Założymy czarne okulary i będziemy udawać niewidomych z psami-przewodnikami. Tak zrobili. Gdy siedzą przy stoliku podchodzi do nich kelner i zwraca się do właściciela dobermana: - Przykro mi prószę pana, ale do naszego lokalu nie wolno wprowadzać psów. - Ale to mój pies przewodnik! - Przecież dobermany nie są psami przewodnikami! - Jak to nie? Są świetnymi przewodnikami! Są świetnie ułożone i zapewniają bezpieczeństwo. - Dobrze przepraszam, nie wiedziałem - wycofuje się kelner i nagle zauważa drugiego psa - Proszę pana, tu nie wolno wprowadzać psów! - Ale to jest mój pies-przewodnik! - O nie. Mogę uwierzyć w dobermana jako psa - przewodnika, ale w ratlerka nie uwierzę! - Co??? Dali mi ratlerka??!?? [URL="http://www.bzdura.pl/Kawaly/Inne3/iID=11342/"][/URL][URL="http://www.bzdura.pl/Kawaly/Inne3/iID=11342/"] [/URL] Złodziej idzie obrabować mieszkanie. Nagle słyszy: - Jezus patrzy, Jezus patrzy. Idzie dalej i znowu słyszy: - Jezus patrzy, Jezus patrzy. Odwraca się i widzi papugę, która mówi: - Jezus patrzy. - A Ty jak masz na imię? - Genowefa, Genowefa. - Kto mógł nazwać papugę - Genowefa? - Ten sam co nazywa dobermana - Jezus.
  6. Czyli to nie nużycowe oczka?
  7. A co z tymi oczkami, wiadomo już coś?
  8. A my to sobie powyobrażać możemy ;)
  9. [quote name='Amber']Faktycznie grzeczny, jamnice na hasło "stój" pędzą jeszcze dalej :lol:[/QUOTE] Tylko, że ton musi być odpowiedni.Jak mówię normalnie do nie go, to udaje że nie słyszy (coś sobie wącha, rozgląda się w innych kierunkach) dopiero jak powiem bardzo stanowczo to słuch mu wraca.
  10. Ale gagatki ha,ha,ha [url]http://img197.imageshack.us/img197/9420/dsc0069tj.jpg[/url] Czadowy [url]http://img198.imageshack.us/img198/9599/dsc02121w.jpg[/url] Mnie ras urąbała, przyjechaliśmy na działkę tydzień po wytępieniu os, niektóre jeszcze żyły.Jedna spadając z sufitu odbiła się od mojej klatki piersiowej i przy okazji mnie dziabnęła.Na szczęście nie jestem uczulona :)
  11. Jeszcze dwa dni później spuściłam go ze smyczy na podwórku (o 6 rano jak nikogo nie było)to powiem Wam, że był bardzo grzeczny.Nawet ruszył pogonić gołąbki i jak krzyknęłam stój to się zatrzymał i wrócił. Ale to wszystko złudne było, wszystko wróciło do normy, Leoś znów jest Leosiem :)
  12. [quote name='zerduszko']Oby było dobrze.[/QUOTE] Miejmy nadzieję.Ludzie są okropni :(
  13. Boski ha, ha,ha, Albin potrafi :) [url]https://lh4.googleusercontent.com/-Cj8ykSILwrY/TkGXA2_XQjI/AAAAAAAAECM/4j9YJG3lKLg/DSC_11721.jpg[/url]
  14. Widzę, że musi nieźle dawać czadu :-D , dobrze, że nie jest u mnie, bo sąsiedzi by mnie popędzili :evil_lol:.
  15. przesłodko wygląda we wdzianku, lub jak kto woli w kapoku :) pewnie jesteście niesmaczni, dlatego pogardził ;)
  16. Ale słodziuśka :) [URL]http://img191.imageshack.us/img191/7629/zdjcie002qy.jpg[/URL] Pepsi ma świetny ogon:loveu:
  17. To moja deklaracja niech idzie na olbrzymka z chorymi uszami :).Dziś poszedł przelew :)
  18. Na aż tak świetne wiadomości nie liczyłam, aż mi się łza w oku zakręciła.No, super, oby wszystko się udało, hura. Saththana, na kogo teraz deklaracja :)?
  19. [quote name='malawaszka']jeszcze nie :errrr: jak Wam coś powiem to padniecie!!!!!![/QUOTE] No to mów !!!;) No chyba, że czekasz, aż Cię poprosimy ładnie :)
  20. [quote name='malawaszka']to będą jaja przy strzyżeniu :D[/QUOTE] Może przy kastracji go ostrzyżcie :)
×
×
  • Create New...