-
Posts
8070 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by WATACHA
-
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
WATACHA replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
My na razie nie przewidujemy wizyty u weterynarza, ale jak będziemy to zapytam -
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
WATACHA replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
No to dobrze, bo to herbata liści papai . Co do zdjęcia to nie mam pojęcia. -
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
WATACHA replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
Samą herbatę. Tu kupowałam http://natvita.pl/home/299-liscie-papai-bio-cena-sklep-herbata-papaina.html?search_query=papaja&results=9 -
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
WATACHA replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
To ile macie teraz piesków? 3? U mnie najlepsze są maluchy. Sura (mix sznupka) tak potrafi operować nosem , że zawsze, nawet jak się zwiniesz , uda jej się wejść pod kołdrę. A jak wiadomo, psy się uczą od siebie to Leo (sznupek bez papierów) podłapał. Z tym, że jemu to kompletnie nie wychodzi (mamy ubaw) i zawsze musimy podnosić kołderkę. Ja tylko nie pozwalam kłaść się na poduszkę, bo to jednak buzię się kładzie. Jedna pannica jednak nie rozumie i zawsze ( jak nie przykryję) to sobie robi gniazdo i się "rozkokosza" centralnie na podusi. Potrafią wkurzyć, ale żyć bez nich tez się nie da. -
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
WATACHA replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
No tak, ale u siebie to u siebie , ale sąsiad ma balkon piętro niżej. Już jeden kocyk u niego mam na balkonie (ciągle go nie ma w domu) od paru miesięcy. Teraz do kolekcji doszłyby wymiociny. Na szczęście zatrzymały się w ostatniej chwili :) -
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
WATACHA replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
Mam ogromne jak wymiociny muszę sprzątać, a on mało nie może. Ostatnio "wywaliłam" go na balkon i okazało się, że było tego tyle , że zaczęło na dół spływać. Dobrze, że deszcz popadał :). Od dziś mają trochę przerąbane, bo dostają różne specyfiki, a nie bardzo lubią. Dużo sikają po tym wszystkim.Dzisiaj pierwszy raz Mentor miał taki jasny mocz, bo ostatnio dosyć mocno żółty.Zaczął się też ślinić po spacerze, ale za chwilę mu przeszło. -
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
WATACHA replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
Takie coś np znalazłam, ale też w internecie Ziele bodziszka zalecane jest do hamowania krwawień, dlatego poleca się je stosować w przypadku krwawień z nosa oraz w obfitych miesiączkach. Stosowane jest również w krwiomoczu. Bodziszek to roślina o wspaniałych właściwościach leczniczych, w szczególności, jeżeli chodzi o wątrobę. Pomaga w niewydolności wątroby, jej stłuszczeniu, stanach zapalnych oraz marskości. Działa przeciwzapalnie oraz antyseptycznie. Zewnętrznie jest stosowany do leczenia stłuczeń oraz wszelkich ran naskórka. Działa pomocniczo również w wielu chorobach skóry. Bodziszek polecany jest przede wszystkim do leczenia bielactwa (kuracja musi być długotrwała), łojotokowego zapalenia skóry, wyprysków skórnych i trądziku. Pomocniczo stosuje się ziele podczas zapalenia pęcherza moczowego oraz nerek. Ma działanie przeciwbiegunkowe oraz przeciwnowotworowe. Roślina ta polecana jest również w nieżytach górnych dróg oddechowych. Stosuje się ją do leczenia nieżytów żołądka, bolesnych skurczy jelitowych, zapalenia żołądka, zespołu jelita drażliwego, a nawet nowotworów przewodu pokarmowego. Sprawdza się również doskonale w leczeniu schorzeń okulistycznych – wspomaga w leczeniu stanów zapalnych oczu oraz powiek, jak również jest pomocny w nadmiernym łzawieniu. Okłady z bodziszka poleca się nie tylko na oczy, ale również na stawy czy skórę. W przypadku okładów na stawy, mogą one przynieść ulgę w schorzeniach reumatologicznych. Ginekolodzy także docenili właściwości tej rośliny, dlatego polecają ją stosować podczas stanów zapalnych zarówno wewnętrznych, jak i zewnętrznych narządów intymnych. Bodziszek, jako naturalny lek znalazł również zastosowanie w proktologii – uśmierza swędzenie odbytu, wspomaga leczenie hemoroidów. -
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
WATACHA replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
no u mnie tymczasowiczkę leczyli na serce i biegunkę, a miała raka płuc , tylko jej zaszkodziliśmy (tak powiedział inny lekarz) No , bodziszka za bardzo nie znam , tyle co Ci wkleiłam, bo to świeże informacje. Może coś w książkach mam , poszukam. Ten guz u Mentora od dawna nic się z nim nie dzieje, ani nie maleje , ani nie rośnie. Nie badaliśmy go, nie chciałam ruszać, ale wet mówiła, że taki nieciekawy z macanki. -
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
WATACHA replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
No ma tego trochę. My mieliśmy bardzo długo problem z naszym Mentorem. Wzięliśmy go ze schroniska jak miał jakieś dwa lata. Teraz ma 11. Wazy jakieś 40 kg. Od początku miał problem z wątrobą i trzustką, ale wyleczyliśmy. Potem okazało się, że jest uczulony na wiele rzeczy. A za jakiś czas problemy z trzymaniem moczu. Z tego też udało nam się wyjść. Dłuższy czas był spokój. Potem zapalenia gardła (wtedy nie wiedziałam, że to to i było to sporadycznie). No i któregoś dnia, nagle, nie wiadomo skąd pojawił mu się twardy guz, przyrośnięty z jednej strony do kręgosłupa, z drugiej do tkanki, wielkości solidnego kurzego jajka. Lekarze kazali obserwować. Wtedy odkryłam herbatę z papai i zaczęłam mu dawać. Po jakiś dwóch miesiącach guz zaczął się zmniejszać, zmieniać kształty, zmniejszać, aż któregoś dnia herbatka przestała działać. Guz się już nie zwiększył, jest wielkości mini jajka przepiórczego :). Jednak dla odmiany zaczęły mu wychodzić tłuszczaki. W tej chwili ma ich chyba 6, różnej wielkości i innego kształtu. Ma też taki dziwny "dzyndzel" . Ale nic, ciągle im stosuje różne dziwne rzeczy i tłuszczaki też się zmniejszyły. Teraz dla odmiany strasznie mu powracają zapalenia gardła. Ale tu własnie chce wypróbować srebro, bo ludzie bardzo chwalą, między innymi na takie rzeczy. Najgorsze , że jak mu to gardło doskwiera to zaczyna zżerać różne rzeczy typu firanki , tapety, folę. Przedwczoraj myślałam, że go upilnowałam, ale dziś już zobaczyłam, że prześcieradło jest obżarte (takie na którym leżą). Nie mam siły . Także Kate trzeba próbować, jak nie działa to zmieniać, tylko trzeba czasu na to , nie tracić nadziei -
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
WATACHA replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
Ja bym wprowadziła jeszcze olej z czarnuszki, z wiesiołka i z ogórecznika, po łyżce małej. Np jeden rano drugi w południe 3 na wieczór. Herbatę z dzikiej róży , ale własnie zalewaną wodą (taką do 40 c) i jak się odstoi z godzinę to dopiero podać. Jest tego wszystkiego i człowiek nie zawsze ma czas wszystko podać. Mój mąż np nakarmi, ale żeby coś podać to ciężko, nie nadaje się. Sama wszystko robię, więc jest problem.Teraz zaczynam urlop, więc się za nich trochę wezmę. A napisz mi coś o nim; skąd go macie , w jakim jest wieku , co jada, jak aktywność ruchowa i problemy zdrowotne, od kiedy jest u Was to jakie psy były i na co chorowały? W jednym poście. -
Oj przecież żartowałam :( Ale za to jak potrafisz pięknie stworzyć z biednego, " zadredziałego" sznupa, pięknego, szczęśliwego sznupeczka. Dwie lewe ręce wynagrodzili CI złotym sercem :)
-
Tak myślałam, ze jesteś za leniwa na takie dzieła :P, ale myślę zapytam, a nuż się pomyliłam :P
-
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
WATACHA replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
A on jest duży? Myślę, że jak duży to szklankę powinien , ja jak piję zioła to przynajmniej 2, rano i wieczorem. Także możesz mu dawać po pół szklanki, rano i wieczorem. -
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
WATACHA replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
http://drogazdrowia.com/oczyszczanie-watroby-i-woreczka-zolciowego-podsumowanie-i-watpliwosci/ Ja sobie robiłam to parę razy i faktycznie kamienie wychodziły i człowiek czuł się lżej. Z tym, że ja nie lubię doradzać i wklejać takich rzeczy, bo boję się , że komuś coś się stanie. Bo na sobie to jednak na sobie. Zresztą ja nie byłam u lekarza i nie mam zdiagnozowanych kamieni.No, ale fakt faktem wychodziły. Tylko jak już się zdecydujesz to musisz zrobić parę razy , najlepiej do momentu , aż kamienie przestaną wychodzić, bo inaczej możesz sobie zaszkodzić. Nie jest o przyjemne. Ja za każdym razem czułam się inaczej , ale zawsze dość nieprzyjemnie, ale tylko do rana :). Z tym, że już w tym momencie nie robię, bo mój organizm przestał tolerować oliwę z oliwek z grejpfrutem, dla mnie to było najgorsze. I w tym momencie, już daw razy pod rząd,po prostu to zwróciłam za jakiś czas. No i kamieni nadal nie było. Więc już nie robię. No i na pewno te kamienie skądś masz także może warto by było zmienić dietę. -
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
WATACHA replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
Niedaleko szukać, bez czarny. Surowym możesz się zatruć, po suszeniu, zrobieniu soku, ugotowaniu, nic Ci nie będzie. Dziurawiec. Nalewka spirytusowa i sok z dziurawca mogą spowodować uczulenie na promienie słoneczne , może nawet dojść do krwawienia wewnętrznego. A napar z ziela dziurawca nie powoduje już takich skutków. Mam nadzieję, że rozumiecie o co mi chodzi. -
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
WATACHA replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
Aha, to nie wiem. Znalazłam już i tłumaczę o co chodzi. Każde zioło w składzie ma różne związki np w skrócie Alkaloidy o działaniu farmakologicznym, ale i trującym dla człowiek (także pewnie dla psa też). Ten sam alkaloid można spotkać w różnych roślinach z różnych rodzin. Zdarza się, że rośliny należące do jednego gatunku , zawierają dużo alkaloidów , charakteryzujących się różnym działaniem. Niektóre z nich rozpadają się w trakcie ich przechowywania.Jedne jakąś czynność wzmacniają , a drugie tą samą czynność osłabiają.Zawartość ich w roślinie też zmienia się z fazą rozwoju. Także zbór też ma znaczenie. Jedne rośliny zawierają je tylko w jakiejś części inne we wszystkich. Alkaloidy występują w roślinach w postaci soli kwasów organicznych , niekiedy zaś kwasów mineralnych. Sole te rozpuszczają się całkowicie w wodzie , podczas gdy alkaloidy w czystej postaci rozpuszczają się jedynie w spirytusie. Glikozydy. Czyste rozpuszczają się łatwo w wodzie, o wiele trudniej w spirytusie ( ale nie w etylowym).Rozpadowi ulegają pod wpływem enzymów, choć także pod działaniem innych czynników. Niektóre ulegają rozczepianiu w trakcie dłuższego gotowania w wodzie , lecz najczęściej do ich rozpadu potrzebne jest nagrzewanie w niewielkiej ilości rozcieńczonych kwasów. Ponieważ optymalna temperatura rozczepiającej reakcji enzymów wynosi 25-30 C, zioła zawierające glikozydy należy po zbiorze suszyć szybko w takiej własnie temp... Odnośnie witamin np. Kompleksy witaminowe , jakie posiadają w sobie świeże produkty roślinne są nieporównywalnie skuteczniejsze od ich sztucznych odpowiedników , ponieważ natura połączyła w sposób harmonijny wszystkie ich składniki. Żywice zazwyczaj nie rozpuszczają się w wodzie lecz w spirytusie i eterze. To wyrywkowe zdania z książki, ale myślę, że już wiadomo mniej więcej o co chodzi. Dlatego jedne zioła można wcinać na surowo , drugie suszyć, trzecie gotować , z innych robić nalewkę , maść.To jest wszystko bardzo skomplikowane i potrzeba naprawdę dużej wiedzy, lat badań praktyk. Także wydaje mi się, że pan nie ma racji Monika. -
Sznaucerek Mondy i reszta naszej kochanej bandy
WATACHA replied to Kate1205's topic in Już w nowym domu
Monika co nie przechodzi, przez końcówkę ? Jak porządnie odcedzisz to wszystko Ci przepłynie.