Ja najchętniej bym go przygarnęła. Ale mam już 5 szczekusiów i pewnie by był problem z osowjeniem, poza tym nie wiem czy by mnie mężuś z domu nie wypędził jak bym jeszcze jedną biedę do domu przywłuczyła :roll:
Witam serdecznie!
bardzo ujęła mnie historia Puszka i On sam. Słodziaczek :-)
Z braku czasu , nie przeczytałam dokładnie wszystkich postów, więc z góry przepraszam za pytanko, ale czy Puszek zostaje na stałe w domu, w którym teraz mieszka?