Jump to content
Dogomania

ollalaa

Members
  • Posts

    332
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by ollalaa

  1. A można już Opalikowi grosiki wpłacać? Poproszę o nr konta.
  2. [quote name='majqa']Nie wiem, jak długo trwa teraz oczekiwanie od momentu zarejestrowania się na dogo do możności zalogowania. Jeśli idzie to szybko super by było, gdyby ta osoba z miau zarejestrowała się i dostarczyła bieżących info.[/QUOTE] Szybko idzie. Ja się dopiero niedawno rejestrowałam, bo odkryłam dogo. Rejestrujesz się, momentalnie przyszedł meil i zaraz konto działało. Więc bez problemu.
  3. Trzeba się więcej dowiedzieć. Ktoś deklaruje dowiezienie i karmę, a to juz bardzo dużo.
  4. Gonia ja tu nowa jestem, ale Ty już chyba z niektórymi ciotkami przysłowiową beczkę soli zjadłaś, więc porozsyłaj proszę linki do biedaka. Może coś da się poradzić. Im więcej osób tu wejdzie, tym dla niego lepiej. Paulinko, a możesz się czegoś o nim dowiedzieć?
  5. Właśnie, tu też trzeba pomocy, może nawet więcej niż u Balbinki, bo Balbinka malutka to chyba prędzej DT a potem DS znajdzie. A tym wielkim biedaczkiem nikt się szybko nie zaopiekuje. Ja wklejam link w podpis i do niego. Tak mnie za serduszko złapał...
  6. [B][COLOR=Indigo][URL="http://www.dogomania.pl/threads/180763-PoznaA-WyA-ysiaA-y-ON-z-nuA-ycAE"]Z zerknijcie tu, tu też Poznań i nużyca[/URL][/COLOR][/B]
  7. gonia66 te to ja już na wszelki wypadek zapisałam.
  8. Ja wkleiłam taki link [IMG]file:///C:/DOCUME%7E1/ADMINI%7E1/USTAWI%7E1/Temp/moz-screenshot-8.jpg[/IMG] tam gdzie się wpisuje adres strony i pokazało mi to [URL="http://www.dogomania.pl/threads/180763-PoznaA-WyA-ysiaA-y-ON-z-nuA-ycAE"]kolejna tragedia[/URL]
  9. [quote name='gonia66']Mogla to zrobic tylko Paulina a ona juz chyba dawno spi...:([/QUOTE] Nie wiem jak jest na dogo, ale wiem, że na różnych innych forach, to też moderator może z postów usówać. A zdjęcia ja też widzę tylko dwa. Brakuje tego gdzie suczka stoi.
  10. A taka kwarantanna to długo trwa? Rozumiem, że przed zakończeniem schron psa nie da?
  11. Może mnie ktoś na PW oświecić jak wstawić link w podpis.
  12. Super. Życzę Majeczce duuuużo szczęścia.
  13. To takie maleństwo jest :bigcry:
  14. Boże, kolejna tragedia. Co jej się stało?
  15. No kłaki to normalka, tak samo jak odkurzanie przynajmniej raz dziennie. Ale im częściej się odkurza, tym mniej kłaków i tym krócej trzeba kolejny raz odkurzać. Najgorzej mnie wpienia, jak Max małpa jedna na kanapie nie na koc się położy tylko obok, a wie, że źle robi, bo jak rano schodzę do salonu i tylko powiem, co tu zrobiłeś, to zaraz się plackiem kładzie i robi maślane oczy i słodkie minki. A jak widzą, że odkurzacz wyciągam, to zaraz nie ma żadnego, chociaż czegoś się potworki boją :evil_lol: Co do gości, to ja zawsze mówię, że jak komuś u nas psy czy kłaki przeszkadzają, to nie musi nas odwiedzać. A skoro wiedząc, że mamy 5 psów przychodzi, to niech nie marudzi. A i jeszcze jedno, goście kawy gratis nie dostają, psy pogłaskać muszą obowiązkowo :cooldevi:
  16. To mój TZcik zawsze się śmieje, jak przychodzi moja mama, że dobrze, iż psy mamy, bo choć ktoś się na jej widok cieszy :roflt: (oczywiście takie żarty)
  17. Trochę się z Tobą Renatko zgodzę. Pies zawsze wierny i na dobre i na złe, a z ludźmi to różnie bywa (niestety). U mnie jest "strasznie", jak ktoś z domowników wraca do domu lub gdy odwiedzają nas osoby, które kochają moje psy a psy ich. Normalna tragedia :-) Harmider nie do opanowanie i wszystkie się przepychają, żeby się przywitać, przytulić i pokazać jak się cieszą :multi: Boże, jak ja uwielbiam ten harmider :loveu:
  18. A właśnie, czy już można nr poprosić i coś wpłacić?
  19. elinka wiem, że Ci przykro. Mnie na pewno też by było, ale Maja pojechała do domu gdzie też na nią czekają.
  20. Cudak oczywiście zapraszam :-) A dziś myślałam, że moim Potworom "łaskę" zrobię i im podgrzany czarny salcesonik zaserwowałam, a one długie ząbki na niego miały :megagrin: A co tam słychać u ślicznego kudłaczka?
  21. APSA żeby nic nie wyskoczyło. W niedzielę... Jeszcze się nie cieszę, żeby nie zapeszać.
  22. Mój Maxiu (onkowaty) robił to samo, tyle tylko, że on skakał jak widział sąsiadkę i biegł się przywitać i przytulić :calus:, ale to polegało na skakaniu na sąsiadkę. Więc wyjścia nie było TZcik musiał góry śniegu powywozić :fadein:
  23. Ja bym tak nie atakowała tej Pani. Jej na pewno też jest ciężko. Przygarnęła psa i na pewno już go pokochała. Szkoda, że nie da się diabełka okiełznać. Myślę, że będzie cierpiał najbardziej pies, ale Pani też. A czy Pani nadal chce pieska?
×
×
  • Create New...