paulina23
Members-
Posts
169 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by paulina23
-
Belgia-jej uroda zniewala.Sunia ma dom.
paulina23 replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Ale jakoś tak dziwnie jest bez niej........ -
Belgia-jej uroda zniewala.Sunia ma dom.
paulina23 replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Już dawno powinniśmy ją zostawić, żeby wiedziała, że tam też jest fajnie. W tym roku planujemy jechać sami na wakacje, więc wolałam ją pomału przyzwyczaić. A nie później od razu na 2 tyg. Dzwoniłam już oczywiście z kontrolą i ponoć Belka za nami nie płacze:P Ale ja tam swoje i tak wiem:P -
Belgia-jej uroda zniewala.Sunia ma dom.
paulina23 replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Dzisiejszy dzień był dla nas przełomowy, bo Belka pierwszy raz pojechała do ''dziadków'' na krótkie wakacje. Przez 2 lata nie rozstawaliśmy się z nią na na krok. Wszędzie razem. Dzisiaj na próbę została do środy u moich rodziców w Bolesławcu. Obiecano nam, że będzie codziennie chodzić na działkę, co zadecydowało, że została. Nie obeszło się bez łez (oczywiście moich). No ale przynajmniej skorzysta z ładnej pogody, a nie tak sama w domu... -
No w końcu na temat post:P
-
Wydaje mi się,że myśliwi nie siedzą cały dzień w lesie i chyba mają jakieś konkretne godziny i dni bywania tam? może idzie to jakoś sprawdzić wtedy byłbyś choć trochę spokojniejszy, że nic złego się nie stanie. Współczujemy Ci takiego kłopotu. Dobrze, że my mamy ten Park Wsch i Odrę to jest gdzie w miarę bezpiecznie pospacerować. Do Trestna też już jakoś nie mam zaufania.
-
Morał z tej rozmowy jest taki: nie ma znaczenia czy pies jest super posłuszny, czy ma braki wychowawcze. Las to las i każdy pies ma być na smyczy. Ja rozumiem Weimara, bo chciałby mieć wybieganego psa, a nie ma możliwości zabrania go gdzie indziej.Pewnie jak już idzie z psem do lasu to porusza się po głównej drodze i nie zapuszcza się w głąb. Może faktycznie pomyśleć o jakieś długiej lince? Ale dziwi mnie, że jak pies miałby coś niedobrego zrobić sarnie to jest to strasznie oburzające, a jak człowiek ją zastrzeli, albo założy jakieś wnyki i ona tak zdycha to jest okey?
-
No właśnie, może lepiej postraszyć myśliwego, że to jego się odstrzeli. Kretyn jeden za przeproszeniem.
-
Belgia-jej uroda zniewala.Sunia ma dom.
paulina23 replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Belka już bez opatrunku. Dostała pozwolenie na zdjęcie. Rana się o dziwo już prawie zrosła!To bardzo dobra wiadomość:) -
Nas w tym tygodniu raczej nie będzie, a jak już do rano ok 7.30 do 8.30. Napisz mi kiedy ty się wybierasz to zostawie pieluszkę w tajemnej skrytce:P
-
My też dzisiaj dostałyśmy pieluszkę, a raczej superchłonne majteczki na noc:P Jak można je dostarczyc zamawiającej???
-
Belgia-jej uroda zniewala.Sunia ma dom.
paulina23 replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Byliśmy wczoraj na wizycie kontrolnej z łapką i jest trochę lepiej niż było. Rana się bardzo powoli zrasta. Wet sam do końca nie wie co ma tym zrobic. Narazie wycina nożyczkami zrogowacenie poduszki. Nie można tego jeszcze zszyc. Jak pisałam wcześniej, poduszka po postawianiu lapy nie dotyka podłoża i samo to zrogowacenie się nie będzie ścierało. Zastanawia się nad wycięciem większości poduszki, ale wtedy jak się tam zabliźni będzie bardzo cienka powłoka, która nie będzie odporna na uszkodzenia. Powiedział, że na razie spróbuje jakoś to podratowac, ale amputacja palucha może się okazac jedynym rozsądnym rozwiązaniem. Kurcze, poukładałam sobie w głowie jakoś pierwszą chorobę Beli a teraz znowu takie coś. Jesli ktoś zna podobną psine co ją też takie cos spotkało to proszę o odzew. -
Belgia-jej uroda zniewala.Sunia ma dom.
paulina23 replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Po sterylizacji już zapomniałyśmy:P Szew dobrze. Jakoś w ogóle się nim nie interesowała. Gorzej trochę z tym opatrunkiem co ma na łapie. Bo widać, że ją trochę........wkurza. Zdarza jej się go lizać. I nie ma w tym nic złego,bo kazano go nam zwilżać riwanolem,żeby miała tam wilgotno. Tylko, że w takie mrozy mokry opatrunek jest niewskazany,bo jej to zamarza (na dworze). Na dwór zakładamy jej skarpete, bo niestety o bucie nie ma mowy. Nie jestem w stanie jej go włożyć, bo ucieka i piszczy,wiec musi ją tam boleć. Wychodzimy na szybkie spacerki. Do parku biorę ją na pół kółka. Byliśmy dzisiaj w Trestnie, spacerkiem do lasku i z powrotem. W poniedziałek idziemy na wizytę, jak już będzie można to będzie miała to szyte. -
Belgia-jej uroda zniewala.Sunia ma dom.
paulina23 replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
No to niezły nalot zrobiłyście:) Dobrze belka trafiła, przynajmniej było jej troszkę raźniej jak widziała koło siebie tyle znajomych twarzy:P -
Belgia-jej uroda zniewala.Sunia ma dom.
paulina23 replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Mówił Paweł, ze były dwie ciocie:P -
Belgia-jej uroda zniewala.Sunia ma dom.
paulina23 replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Belka już po wizycie u weta. Dr Bieżyński zajął się jej łapką. Wyrównał jej poduszką, tzn. spiłował tą część co zaczęła rosnąć w kierunku włosów i wystawała jak szpic, założył opatrunek, który ma nosić do czwartku. Codziennie mamy namaczać łapę w opatrunku w rivanolu. Później zobaczy czy da się tą jakoś pozszywać. Dobrze, że udało nam się znaleźć ochotnika co posiedzi z naszą sierotką, bo tak to chyba bym musiała jej kołnierz kupić na czas jak wychodzimy do pracy. Teraz martwi mnie tylko to, że ma dziwnie zimne przednie łapy. Może ma jakieś gorsze krążenie przez opatrunek na tylniej łapie, bo ma dość wysoko zawiązny, na całej łapce to kostki. -
Belgia-jej uroda zniewala.Sunia ma dom.
paulina23 replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Problemów zdrowotnych nie widac końca. Udało nam się ''opanowac'' jeden kryzys, a po nim pojawił się nowy...........z poduszką łapy. W lipcu belka przeciela sobie tylna poduszke prawej lapy, taka najmniejsza zewnetrzna. Byla ona szyta, ale belka rozlizala szycie. Rana zrosła się sama. Teraz zrośniecie pękło na trzy części. Otworzyło się jak kwiatek. Byliśmy wczoraj u weta, który powiedział, że jedyne co da się z tym zrobic to zrobic plastykę poduszki, bo to do niczego innego się nie nadaje. Wiąze się to z tym, ze znowu trzeba bedzie ja usypiac do zabiegu. 2 tyg. temu byla usypiana do sterylki. Szlag by to trafil! Strasznie mi jej szkoda. Będzie musieli pewnie znowu jechac na kilinki bo nie zgodze sie na taki zabieg u nas w osiedlowej przychodni, bo tam nie ma warunkow wg mnie. W czwartek idziemy do Biezynskiego zobaczymy co on powie. Postaram sie wstawic zdjecie jak mi sie uda. -
Opinie osób, które miały kontakt z tą Panią mówią same za siebie: ''Omijac z daleka, 2min "badanie" nazywa badaniem klinicznym (50zl), uwielbia szprycowac zwierzeta lekami. Mokry nosek u kota,no to seria 10antybiotykow no i jeszcze wirtaminy wszystko podskórnie, od codziennego chodzenia na sesje zastrzykow zwierze lapie dola, nacigaczka byle by przychodzic jak najczesciej i zostawic jak najwiecej $. Wróżka... diagnoza to moze byc to, to no i tamto ale chyba to na wszelki wypadek dajmy kotu cala serie lekow cos napewno pomoze'' ''Słaby lekarz,skłonność do przewlekania leczenia,nietrafne diagnozy i bardzo wysokie ceny usług.W sumie odradzam.''
-
Tak sobie po cichu myślę, że może od suchej karmy tak jej się robi. Wiem, że Shilka nie może wszystkiego jeść, ale może spróbowałabyś jej trochę pogotować:P Znalazłam w internecie takie coś: ''Kryształy w osadzie moczu - występują w wyniku toczących się procesów zapalnych, błędów żywieniowych, zaburzeń przemiany materii, predyspozycji genetycznych i osobniczych''; '' Podawanie wyłącznie suchej karmy zwiększa ryzyko wystąpienia problemów z nerkami? Zależy to od spożytej ilości i składu mineralnego karmy oraz od cech konkretnego psa. Wiele z nich zawiera dużo magnezu, który sprzyja kamicy nerkowej, szczególnie u kastrowanych czworonogów. Trzeba więc zwrócić uwagę na informacje podane na etykiecie i skonsultować z lekarzem opiekującym się zwierzęciem, czy i jak często można daną karmę stosować''. Trzymamy kciuki, żeby to nie był żaden problem z nerkami i żeby następne badania były coraz lepsze:P
-
Czy psy mpga miec tez kaszaki takie jak ludzie?
paulina23 replied to wioletka155's topic in Dermatologia
To jak będziesz zainteresowana to napisz do mnie na priva to wyślę Ci namiary. Lubin też nie jest raczej małym miastem,jacyś dobrzy weterynarze muszą tam być:P Mam rodzinę w Lubinie, to się zapytam,gdzie chodzą z ich kotami do weterynarza, może obiło im o uszy, kto jest dobry. Pozdrawiamy:D -
Czy psy mpga miec tez kaszaki takie jak ludzie?
paulina23 replied to wioletka155's topic in Dermatologia
Jeśli jesteś z Wrocławia to służymy namiarami na dobrych i sprawdzonych weterynarzy:P -
Czy psy mpga miec tez kaszaki takie jak ludzie?
paulina23 replied to wioletka155's topic in Dermatologia
My też jakiś czas temu odkryliśmy u naszej suni niewielkich rozmiarów guzek u nasady ogona. Po jakimś czasie musiał się wchłonąć, bo stał się niewyczuwalny. Ostatnio znowu się pojawił. Jest niewielkich rozmiarów, twardy, nie przesuwa się i przy dotyku psa nic nie boli. Pani weterynarz powiedziała, żeby się tym nie przejmować i że to nie jest nic groźnego. Może to być spowodowane, np.uszkodzeniem mieszka włosowego, ugryzieniem. Guzek powinien się sam wchłonąć. Psy mają takie same przypadłości co ludzie, więc diagnoza twojego weta, że to kaszak jest bardzo możliwa. Teraz należy pieska obserwować czy guz się nie powiększa. Jeśli się powiększy to trzeba wykonać biopsję takiej zmiany i najlepiej wyciąć. Z drugiej strony, jak masz taki charakter jak ja i nie będzie Ci to dawało spokoju, to lepiej zrobić biopsję, żeby spokojnie spać i się nie martwić. -
Belgia-jej uroda zniewala.Sunia ma dom.
paulina23 replied to Agnieszka(Visenna)'s topic in Już w nowym domu
Byłyśmy dzisiaj na kolejnej kontroli. To nie jest przepuklina tylko jakiś płyn. W piątek kolejna wizyta. Dostałyśmy pozwolenie już na w miarę normalne spacery,ale bez zabaw z innymi psami, rzucania piłek, skakania, etc,Może biegać w swoim normalnym psim tempem. Zabrałam ją do parku na małe kółeczko. Radość była olbrzymia:P -
Ja robię tak jak się kogoś boję w parku co mi wygląda na podejrzanego: biorę spory patyk i sobie idę, jakby ktoś chciał mnie zaatakować to mu przywalę. Do tego mam pieprz w sprayu:P no i psa, który stanąłby w obronie panci:D
-
To jest jakiś bezdomny albo złodziej działkowy. Zapytaj się jakie ma intencje:P on mnie tak wystraszył,że doszłam do pierwszego ronda i z powrotem biegiem do auta. Cały czas widziałam,że idzie,później zawraca, następnie go nie ma. Człowiek od razu najstraszniejsze myśli ma, a on pewnie się boi bardziej niż my:P