Jump to content
Dogomania

Niebieska713

Members
  • Posts

    2344
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Niebieska713

  1. Napisz dokladnie w jakim ona jest miescie? Nie mozesz jaj wziasc do siebie nawet na pare dni,do czasu znalezienia Dt lub jakiegos hoteliku?
  2. Napisz cos wiecej o niej. Jak duza ona jest,ile orientacyjnie moze miec miesiecy? Mam rozumiec,ze ona caly czas jest na ulicy???
  3. Czy byl kastrowany? jaki on ma charakter? Moze jakis hotelik?
  4. Jak bardzo ona jest plochliwa? Sliczna sunia,az dziwne ze jeszcze nikt jej nie dal domku?
  5. [quote name='Marta67']trzeba po prostu bardzo wiele pracować :( sunia po tym co przeżyła nie zaufa tak do razu :( jednak szczaniaki krócej żyły a poza tym wiek pozwolił im jescze nie tracić zaufania :( a ona... :([/QUOTE] Sunia wymaga wiele miesiecy pracy ....Boje sie,zeby DS,jesli sie znajdzie tego nie spieprzyl....:shake:
  6. [quote name='anetek100']to pewnie nie mogłabys tez pójśc na spacer z Dafi, Czoko i jakąś osobą, ktora moglaby nawet isc ciutke dalej od Was,by oswajac z obcymi, kurcze tez tak nie wypali widze....no miejmy nadzieje, że się sunieczka otworzy, że zaufa:(ściskam obie sunieczki:)no i pozdrowienia dla Ciebie niebieska:)[/QUOTE] Ja chodze teraz nieco dalej od domu na spacerkii wtedy biore dwie sunie razem...Ide tam,gdzie spotyka sie wiecej psow i ich wlascicieli...Wczoraj nawet poznalam pewna mila Pania,ktora ma juz pewne doswiadczenie z psiakami i obiecala mi pomoc w oswajaniu Dafi...;)Ja wczoraj podziwialam ta Pania jak odwaznie podeszla do Dafi z wyciagnieta reka...Dafi oczywiescie rzucila sie z zabkami,ale tylko krociutko...:shake:Za drugim podejsciem juz tak bardzo sie nie rzucala,ale zabki nadal byly na wierzchu...:oops:CHOLERA,CO TAMTE KOBIETY ZROBILY Z TAK PIEKNEJ SUNI...:angryy: :angryy: :angryy: Cala jej psychika jest do naprawiania od poczatku..Gorzej niz zupelnie dzikie pies....:shake:
  7. Andzike- ja tylko zadalam teoretyczne i bardzo proste pytanie...;) ,wiec nie bulwersuj sie tak....;). Czy w chwili jak sunia zniknela,byla bez dozoru...???
  8. To dobrze,ze pies ma dom...Ale z drugiej strony,troche nieladnieze FUNDACJA nie ma zamiaru oficjalnie informowac gdzie pies jedzie...Cos chyba jest nie tak...
  9. Korek zabieram Cie na wirtualny spacerek....
  10. Zagladam z nadzieja na jakies nowe wiesci o tych psiakach....;).
  11. [quote name='E-S'][COLOR=Red]TRAGEDIA !!![/COLOR] Lusia zniknęła ! Nagle, stała przy nodze Magdy i się rozpłynęła po prostu, oplakatowane bloki, obejrzane nagrania z kamer przemysłowych - nic ! oplakatowany gabinet dr Garncarza, sklepy, całe osiedle na Bluszczańskiej, Madallena błaga, zasypcie internet ogłoszeniami i zdjęciami Lusi !!! Jest zimno, ona była bez sweterka, ma padaczkę :placz::placz::placz:[/QUOTE] Jak stala przy nodze,to jak zniknela nagle...?:crazyeye: Musiala byc przez chwile bez dozoru...:shake:.
  12. Kajtek pokazuj sie....
  13. [quote name='anetek100']juz pisałam niebieskiej na pw, nie znam sie za bardzo, ale można - teraz może za wcześnie -ale wprowadzac smakołyczki, czyli idzie pies gdzies dalej i dawać jej do pysia by skojrarzyła że to coś dobrego, albo gdy wchodzi ktos do domu z gości wziąc smakołyk który byłby na szafce koło drzwi i jej rzucic, no ale pewnie to jest troche inny typ bojaźni u tej suni i nie wiem czy zadziała takie coś:(:(:(:(Dafi musi poznawac po prostu nowe tereny, osoby, zachowania, mysle, że może obserwując Choco będzie nabierała zaufania, uczyła sie itp...ale jak mowie moge sie mylic:)trzymam kciuki za sunieczkę, na pewno znajdzie sie dla niej cudowny domek, ktory na zawsze już ja pokocha:)[/QUOTE] Wiem,ze ze smakolykami to najlepszy jest sposob.Ale kazdy pies jest inny i ja juz tego probowalam,ona ma gdzies smakolyki od obcych....i nie wezmie..:shake: Nie probuje robic nic na sile...Na razie wprowadzam ja tylkomiedzu ludzi i psy,zeby jak najszczesciej miala kontakt wzrokowy,a z czasem i fizyczny....A jest mi trudniej,bo nie wiem co Dafi wczesniej przeszlai jak byla traktowana...Z Czoko poszlomi o wiele latwiej,bo bylam na biezaco informowana o suni jak jeszcze byla dzikuska....
  14. Cholercik...to juz troche za dlugo trwa...Kamyk caly czas na lancuchu....
  15. Wpadam do suni...Co tam u niej? Ma juz jakis dobry domek?
  16. Czy juz ktos interesuje sie sunia,czy nadal biedactwo siedzi w schronisku....?
  17. A ja od poczatku czulam,ze ta sunia bedzie bezproblemowa w normalnym domku...,tak jak moja tymczasowiczka ktora mam u siebie...Jednak niektorzy ludzie nie powinni miec ani psow ani kotow...:angryy: Wazne,zeby teraz ESTI trafila do naprawde dobrego DS,ktory jej nie wywali po raz czwarty....:shake:.
  18. Anett - sunia juz nie jest taka chuda jak byla na poczatku,ale tez nie jest gruba.Ona moze juz byc taka szczupla,jak Czoko...,bo moze ma to w genach..;). Zmiana jest i to kolosalna w zachowaniu Dafi..,bo juz nie atakuje Czoko....:multi:,nawet juz zaczyna sie z nia bawic gdy suczydla wychodza razem...:evil_lol:. Staram sie zabierac dafi w miejsca gdzie jest duzo psow i ludzi,zeby zaczela troche sie oswajac z nimi,a nie bac.Moze byc jednak nieufna do ludzi i psow...,na pewno to nie jest psiak w typie,ze podbiega z merdajacym ogonkiem do kazdego ludzie czy psa...:shake:. Zastanawiam sie jak ta poprzednia wlascicielka mogla ja doprowadzic do takiego stanu,ze sunia boi sie praktycznie wszystkiego...,BO TO JEST DLA NIEJ NOWE...:angryy:. Tylko caly czas mi jest szkoda Dafi,bo ona biedna caly czas na smyczy...,ale niestety nie zaryzykuje jej spuszczenia luzem...:shake:.
  19. Sliczna jest...Nie oddawajcie jej byle komu....
×
×
  • Create New...