-
Posts
3149 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by farmerka63
-
ŁYSY sznaucer olbrzym w DOMUUUUU lalala :))))
farmerka63 replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Leon chyba nie ma czasu, bo trenuje "Przybieżeli do Betlejem " ;) -
Przysposobiona Farmerkowa Zuzia-Wyzel mini-w swoim domku w Poznaniu
farmerka63 replied to Ati's topic in Już w nowym domu
No to pora [B]słowa[/B] przekuć na[B] CZYNY[/B] :D -
Przysposobiona Farmerkowa Zuzia-Wyzel mini-w swoim domku w Poznaniu
farmerka63 replied to Ati's topic in Już w nowym domu
P.S. Miałam kiedyś wyżła - to najmądrzejsze psiska na świecie :) -
Przysposobiona Farmerkowa Zuzia-Wyzel mini-w swoim domku w Poznaniu
farmerka63 replied to Ati's topic in Już w nowym domu
Ja tylko wykonam usługę transportową - na dokumencie się podmaluję jako odbierająca sunię , a umowa będzie na dom stały - tylko muszę mieć konkretne dane - z peselem, adresem, telefonem. Bo - jak same widzicie - schron wykonuje telefony sprawdzające . -
Przysposobiona Farmerkowa Zuzia-Wyzel mini-w swoim domku w Poznaniu
farmerka63 replied to Ati's topic in Już w nowym domu
Ja ją mogę zabrać - nawet na krótki pobyt u nas , ale dopiero po świętach. Na święta przyjeżdżają do nas moi rodzice ... Wiecie - mama pedantka patrząca na mnie jak na Violettę W . ...a tu 5 kotów nie zawsze trafiających bezbłędnie do kuwety i 3 psy ładujące się nam na wyprzódki do łóżka :diabloti: -
Przysposobiona Farmerkowa Zuzia-Wyzel mini-w swoim domku w Poznaniu
farmerka63 replied to Ati's topic in Już w nowym domu
Tym [B]zimno jej w kojcu [/B]to mnie dobiłaś... Ta sunia jest już pewnie po szczepieniach, co ? Bo sterylka to jest zwykle ostatni zabieg w Jędrzejewie... Oni niestety nie mają netu w schronisku i to utrudnia bardzo komunikację . Na same fotki gnać 100 km to bez sensu, Małgosiu :( -
Przysposobiona Farmerkowa Zuzia-Wyzel mini-w swoim domku w Poznaniu
farmerka63 replied to Ati's topic in Już w nowym domu
No i mądra ciotka jestem... Chodziło mi o [B]Oborniki Wielkopolskie [/B]- prawda, że łudząco podobna nazwa ? :cool3: -
Przysposobiona Farmerkowa Zuzia-Wyzel mini-w swoim domku w Poznaniu
farmerka63 replied to Ati's topic in Już w nowym domu
Nie mogę znaleźć strony schronu w Strzelcach . Na dogo jest wątek prowadzony przez wolontariuszki. Wiem , że tam jakaś akcja ze szczeniakami i parwowirozą wczoraj była :( -
Przysposobiona Farmerkowa Zuzia-Wyzel mini-w swoim domku w Poznaniu
farmerka63 replied to Ati's topic in Już w nowym domu
Tanitko - a możesz mi napisać na pw, kto konkretnie dzwonił do Ciebie z ankietą o Pluto ? Kurczę - jaka dbałość :crazyeye: -
Ludwo - a czy możesz mi na pw przysłać adresy i telefony tych hotelików ?
-
Roczny sznaucerek sredni. Nie kupuj u handlarza-zaadoptuj. W DS
farmerka63 replied to brazowa1's topic in Już w nowym domu
No to rzeczywiście kretyn.... Do tego dowóz na lotnisko ..Acha - już widzę, jak obsługa schronu biegnie lotem błyskawicy na terminal z psem na smyczy... Kiedyś usłyszałyśmy kilka gorzkich słów w "naszym" schronie, bo ogłosiłyśmy psa z działu kwarantanny. Opr zebrał personel, że nas tam w ogóle wpuścił - bo to strefa zamknięta dla osób postronnych. -
Hotelik to jest wyjście, aczkolwiek teraz - w okresie świątecznym, hotele są z reguły przepełnione ...no i płatne. Dopóki nie będziemy miały terierka niejako "pod pachą" nie powinnyśmy zaczynać zbiórki pieniędzy . Mam cichą nadzieję , że Iwanka przetnie wstęgę wcześniej . Iwanko - DUŚ MAJSTRA ;)
-
Szamanko ,Koosiek - dziękuje również.
-
Sznaucery w schroniskach - informacje bieżące - ZAJRZYJ i pomóż!!!
farmerka63 replied to malawaszka's topic in Sznaucer
Śliczna ta Cecylka ...i co za ...syn tak ją potraktował ???? -
Koosiek - dobrze. Proszę napisz do moderatora. Szkoda, że nie możemy pracować nad tym psiakiem razem, ale nic na siłę :( Zaraz wyjeżdżam do Poznania i wracam dopiero późnym wieczorem - nie będę miała dostępu do netu. Do zobaczenia wieczorem zatem :)
-
Iwanko - czy mi się wydaje, czy na którymś z wątków pisałaś, że kończysz remont boksów i otwierasz podwoje swojego gościnnego tymczasu dopiero 3-go stycznia ? Do Figu dzwoniłam przed chwilką dosłownie - trasę Warszawa- Katowice pokonuje dośc często. Z najbliższą podróżą ( do tego czwartku ) jest uzależniona od męża - czy aby chłop zdoła się zwolnić z pracy, ale nawet gdyby zdołał to nie wiem, czy my z naszym terierkiem zdązymy . Kolejna wycieczka - w nadchodzący weekend. I kolejna - w Wigilię. Figu za transport nie bierze nic . Humanitarnie byłoby terierka wyprać. Fela proponuje zabrać go ze schronu do lecznicy -aby tam wykonano przegląd weterynaryjny i pranie . Aaaaa- czyli jednak dopiero po 3-cim stycznia... No to dobrze przeczytałam ... No to musimy sie troszkę wstrzymać "z bólami " - aż Iwanka się otrzepie z pyłu remontowego :D
-
Mieszkam w Wielkopolsce - więc nie jestem w stanie z oczywistych względów działać na miejscu . Nie znam realiów panujących w schronisku, nie wnikam także w Wasze osobiste animozje . Mogę poprowadzić wątek jedynie wirtualnie , przy finansowym wsparciu Fundacji i osobistym zaangażowaniu Feli i oczywiście [B]WSZYSTKICH DOGOMANIAKÓW, KTÓRZY BĘDĄ CHCIELI POMÓC TEMU PSIAKOWI[/B] - nie bacząc na ich przekonania polityczne, kolor skóry i wyznania religijne. Przepraszam za sarkazm, ale naprawdę najważniejsze jest tu dobro psa i powinnyście się , dziewczyny kochane, wznieść ponad własne spory. Oprócz wsparcia finansowego Fundacji na transport, ewentualne leczenie , ewentualną specjalistyczną karmę będziemy organizować bazarki, ogłoszenia i wszelkie możliwe działania zmierzające do odchuchania pieska i znalezienia mu DS.
-
No własnie Fela ma poważne wątpliwości... Ja zresztą też - popatrzcie same - w listopadzie był to podłysiały, wychudzony chudzielec, a w grudniu - puszysty grubasek ? Jakieś spa ???
-
Małe sprostowanie - [B]Fela zadeklarowała chęć pomocy[/B] ( jako przedstawicielka fundacji). Z wszystkimi tego konsekwencjami . Jesteśmy świeżo po telefonicznych ustaleniach. Może fizycznie psiaka wyciągnąć i NAJPIERW podjechać z nim do weterynarza, który sprawdzi, czy pies jest zdrowy - nie możemy Iwance wrzucać na głowę bomby z opóźnionym zapłonem . Fela jest zadania, że to chyba niestety nie ten pies, ale sprawdzi najprawdopodobniej w środę podczas bytności w schronisku. Zastanawiamy się nad transportem - nieoceniona Malawaszka podsunęła Figu, która jeździ dość regularnie na trasie Warszawa- Katowice . Jeszcze nie rozmawiałam z Figu , która ponoć stawia dwa warunki - żeby psiaka podwieźć do Warszawy ( i tu pomoże Fela ze swoim autkiem) , no i żeby był "odwonniony " - coby nam kierowca nie omdlał podczas podróży ;) Kwestia kolejna - nie możemy TERAZ wyciągać psa ze schroniska, bo Iwanka ( jak zrozumiałam) będzie miała koniec remontu 3-go stycznia - Iwanko proszę potwierdź.
-
Syndrom opuszczonego gniazda... Na pewno przezywa go Szlufka, która wpadła chyba w lekka deprechę, która manifestuje się tak : [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/90102f7b8e60d118.html"][IMG]http://images39.fotosik.pl/456/90102f7b8e60d118gen.jpg[/IMG][/URL] Ja ogarniam kuwetę zwaną naszym domem ... zbieram zabawki...piorę kocyki.... Farmer natomiast zdobył się na uwagę, że nareszcie kuchnia jest kuchnią, bo do wczoraj to była CUCHNIĄ . Od trzydziestu lat nieustannie zadziwia mnie fakt, jak człowiek małomówny może być tak złośliwy ;)
-
Irenko - Iwanka ma absolutną rację - ustalmy najpierw , czy psiak żyje. Zaraz po potwierdzeniu przystąpimy do działania - wybór skarbnika, zbiórka kasy, organizowanie transportu , bazarki itp. Jest nas tu ciągle mało, ale PRZYBYWA :D:D:D
-
Idusiek - od Twojej informacji uzależniamy istnienie tego wątku :( Byłoby świetnie, gdybyś się dowiedziała, co z Jazzem ( jeśli to Jazz) ... lub póki co z terierkiem . Warunki na drogach rzeczywiście są fatalne a do Katowic kawał drogi. Kasy jak dotąd - absolutny brak. Koosiek - piszesz, że w schronisku nie wykonują żadnych zabiegów weterynaryjnych. U Iwanki natomiast warunkiem przyjęcia do DT jest szczepienie i kastracja . Brak w/w zabiegów wyklucza zatem DT u Iwanki :(
-
Porcelanowa Lalko - jesteśmy na tym wątku, żeby pomóc konkretnemu psu - najprawdopodobniej jest to Jazz. Nie znam zasad, którymi kieruje się grupa psyniczyje , widzę jednak na ich stronie kilka telefonów - być może tam uzyskamy pomoc, lub choćby informację - a to w tej chwili jest dla nas najważniejsze. Mamy dom tymczasowy - świetnie. Jest tu nas już kilka - choć wciąż za mało - proponuję zatem skoncentrować energię na tym biedaku .