Jump to content
Dogomania

farmerka63

Members
  • Posts

    3149
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by farmerka63

  1. No tak - te nasze sunie były do wzięcia od ręki - jedna była tylko sfilcowana. Jestem finansowo cienka jak bolka trampki, ale 20 złociszów wyskrobię jednorazowo - ale dopiero w poniedziałek, ok ?
  2. A wracając do kwestii transportu - napiszę do Kingi z Koszalina. Ona ma znajome koleżanki w Berlinie - a nuż zaistnieje jakiś cudowny zbieg okoliczności ??
  3. Aaaa- to tu jesteś - maluchu :) Jakis czas temu Rita60 ogłaszała dwie rude sunie ze schroniska w Jędrzejewie. W typie zbliżone do tego Groszka. Panny poszły do nowych domów jak ciepłe bułeczki. I ktoś nam wkleił w wątek jednej z nich tego panicza że taki podobny :) No i zero informacji o nim ! Ja już piszę do Rity , że znalazł się - może pójdzie do domu na fali zainteresowania małymi rudymi kudłaczami ???
  4. Hej, hej. Wirusy chyba już odegnałam. Został mi jeszcze jakiś incydentalny kaszelek.. Stawy Sagi jakoś zdołaliśmy podleczyć - pies porusza się sam, ale jest to stateczne przemieszczanie się. Scanodyl wyleczył zapalenie stawów , mam nadzieję, że trwale. Pojutrze ostatnia dawka . Natomiast glukozaminę ma już w abonamencie. po wsze czasy .Decyzją rady rodziny , biorąc pod uwagę niechęć ( i chyba niemożność) Sagi do pokonywania schodków wszelkich , postanowiliśmy przenieść suczkę do domu. Do tej pory spała w Kosmą w pralni ( pomieszczenie ogrzewane i z psimi "pontonami", ale w piwnicy - 7 schodków !), ale Saga najwyraźniej zapragnęła być z nami bliżej. No to mamy kolejną koleżankę w sypialni - sapiącą, chrapiącą i bączącą . Niech sobie chrapie,sapie i bączy byleby była zdrowa...
  5. Dziewczęta ...leżę w łożnicy i walczę nadal z wirusem. Z krtanią i strunami głosowymi jakby lepiej - zostało mi bolesne zapalenie gardła , katar i temperatura. Nasze córki osobiste zmagają się z egzaminami, przeto farmer pozostał biedny sam na naszym wiejskim placu boju . Klęsk nie koniec . Dzisiaj od rana mamy tez bardzo poważny problem z naszą Sagą ( omal labradorką)- od zeszłego tygodnia dostaje glukozaminę na wzmocnienie stawów . Wczoraj nie dała się zaprosić na nocowanie w domu - koniecznie chciała zostać na dworze ( ma niedźwiedzie futro) Efekt nocnej warty taki, że nie mogła się rano podnieść o własnych siłach :( Miałam wrażenie, że pies jest jakby stężały w bólu. Nie chciała jeść ani pić. Miała dreszcze. Cały dzień spędziła w naszej sypialni na swoim pontonie, ciepło okryta. Dostała pyralgin i teraz jest jakby lepiej. Macha ogonem. Wychłeptała całą michę wody. Przeczłapała o własnych siłach na gołą podłogę ( na pontonie za ciepło??) . Jutro trzeba jechać z nią do weta lub choćby po jakieś konkretne prochy przeciwzapalne ( jakieś sterydy ?). Spinka już ok - łazi już bez "klosikowego". W piątek jedzie na kontrolę.
  6. ...a ja je w te pędy przesłałam Marcie, bo w atramentowej w kartuszu z kolorem zaświeciło dno, a laserową mam monochromatyczną :( Marta drukuje i wkłada do teczuszki a ja, póki co , walczę z wirusami - aspirynę popijam malinami z imbirem i usiłuję zapanować nad strunami głosowymi . Rzężę jak stare zawiasy ...
  7. ...jak również Supergoga , GoniaP, Ania z Poznania.
  8. Pod naszym znacznie krócej...ale tylko dzięki długim rękom Farmera ;)
  9. To nie jest brodacz monachijski.... to jest [B] SPRINTER NIDERLANDZKI :):):)[/B]
  10. Nooo- mam wreszcie info odnośnie Foxa - Kaziczka :D:D:D Info świeżutkie ( z dzisiaj ), telefoniczne ( zadzwoniłam ) i pozytywne :D Fox przebywa i przebywać będzie już po wsze czasy w domu siostry pana Marka. Chwilowy pobyt wywołany remontem u pana Marka zamienił się w stałe zameldowanie. Fox zawojował i dzieci i panią domu. Jest rosłym młodzieńcem z grubaśnymi łapskami. Zapowiada się na Pudziana ;) Je jak smok. Energia go rozpiera, ale o dziwo- nie dewastuje domu. I również go nie zanieczyszcza .Swą energię wyładowuje na spacerach , na które jest wyprowadzany kilka razy dziennie - a najdłużej trwa spacer wieczorny, bo 1,5 godziny ! Przeszedł powtórne szczepienie przeciw chorobom wirusowym. Mieliśmy kłopoty komunikacyjne - pan Marek borykał się z jakąś bardzo poważną awarią serwera i nasze wzajemne maile przepadały gdzieś w przestrzeni kosmicznej . Jutro dostanę świeżą porcję fotografii i zaraz ją Wam tu co koń wyskoczy przytargam . ....och...jaka ulga.... Martwiłam się o synusia...:cool3:
  11. Wiedźmo - to ja je tu będę wklejała, o ile jakiekolwiek wyżebrzę ;) Państwo Zuziowi nie są zalogowani na dogo i najprawdopodobniej nie będą. Mam z nimi kontakt mailowy i telefoniczny.
  12. O Święty Józefie :D:D:D
  13. Wróciliśmy właśnie ze Spinką od weta. Jest po sterylizacji. Ropomacicze średniozaawansowane :-( :-( :-( Pani dr Monika twierdzi, że powinniśmy wstrzymać się z przyjęciem Loli co najmniej tydzień ...
  14. No właśnie nie znalazłam jej na stronie schroniska...A jeszcze wczoraj była :):):) Adopcja schroniskowa ?
  15. Czarna suczka jest w Gładyszewie - tam niestety nie bywam :( Rudasek jest w Jędrzejewie . Mogę zrobić wywiad :)
  16. Zadziwia mnie ten młodzieniec :crazyeye: ... w sensie pozytywnym, naturalnie :)
  17. :oops: O w mordeczkę... Nie zawstydzajcie mnie...:oops:
  18. Tanitka - no co Tyyy... Któż by nie lubił Warszawiaków ??? :razz: A gdzież jest ten koniec świata , z którego do stolycy jechała Szanta ?
  19. Aaaaa - to tu się schowała !!! Ale piękna pannica.... Te oczyska w głąb serca zaglądają... Zostałam zakażona miłością do czekoladowych aksamitnych uszek :)
×
×
  • Create New...