Jump to content
Dogomania

farmerka63

Members
  • Posts

    3149
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by farmerka63

  1. Ufff.... Może to rzeczywiście Gienio nieświadomie zawinił ? Ponoć litościwie Rózię czymś podkarmiał w samochodzie...ale nie wiemy CZYM . Jedz Róziu ! nie gorączkuj ! kupkuj w sposób uformowany :D :D :D
  2. Szkoda, że tak daleko od siebie mieszkamy, bo wypadałoby oblać taki miły ciąg wydarzeń :) Energy - a za tego morelka też się zabierzemy !
  3. Teraz już mogę iść spać w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku :D:D:D ...echch... te "cztery łapy, para uszu, oczy, nos i ogon" ... :)
  4. Oooo ! Yorija :):):) Czeeeeść :) Otrzymałam tylko telefon późnym wieczorem w piątek od pani Basi. Tobiasz już za nią wędrował krok w krok ( interesowny facet). Zachwycił panią Basię wilczym apetytem i tym, że mimo długiego pobytu w schronisku nie nabrudził w domu. Odkryła, że kocha żółty serek i że na dźwięk otwieranej lodówki natychmiast melduje się w kuchni :) No i taki dystyngowany .. Bez dyskusji zaakceptował posłanko - żadnego ładowania się na fotele ani do łoża. W przyszłym tygodniu idzie do weta na przegląd i do zoologicznego po szelki . Sądzimy, że pokasływanie przy ciągnięciu na smyczy to przez obrożę , ale wet ma psiaka osłuchać. Pytała także o zabiegi weterynaryjne wykonywane w schronisku, żeby niepotrzebnie nie dublować, więc wyślę im swoją umowę - na niej są wszystkie terminy . Po raz kolejny wyrażała swoją wdzięczność dla pani Kamili za przywiezienie Tobiaszka :):):)
  5. O matko.... żeby tylko ta biegunka i siusiu nie "zmaterializowały się w gieniowym autku ;) Ale psiaki w schroniskach zwykle karmione są suchą karmą - kupki uformowane jak trza! :cool3:
  6. W piątek będziemy z Martą w Jędrzejewie. Były już pewne przymiarki do adopcji morelkowego pudelka, ale państwo jakoś długo myślą... :( Kiedy w ub. czwartek wyciągaliśmy ze schroniska Tobiaszka, ten maluch jeszcze tam był. Zwrócę baczną uwagę ! ....czemu Monika tak długo nie dzwoni????
  7. O sorry... Rzeczywiście Wałcz też podlega pod Gładyszewo. Zatem tylko ta ON-ka może być w Jędrzejewie Marta ma rację.
  8. Baka - z tych czterech psiaków tylko dwa są prawdopodobnie w schronisku w Jędrzejewie ( ON-ka trzecia od góry ) i bulterier . Pozostałe dwa siedzą w Gładyszewie,a tam nie jeździmy. Wybieramy się do Jędrzejewa w piątek - możemy zwrócić uwagę na te dwa psiaki.
  9. Łooooo ! Ale fajnie !!!! A ja nerwowo patrzę co chwila na zegarek i przytupuję ... Już chciałam dzwonić do Glorii, czy tam siedzi i czeka na Gienia... I do Gienia, czy trafił... a oni już w drodze :D:D:D
  10. Nie do wiary ! Gienio sam zadzwonił do mnie z pytaniem - jak organizujemy jutrzejszą akcję ??? Adres schronu., telefony przekazane wszystkim zainteresowanym, szczegóły dogadane... Jak to mawiają seteromaniacy ??? Supłamy ogonki na szczęście !
  11. Na razie daję Gieniowi złapać oddech - kartka z wytycznymi leży przy telefonie. Zadzwonię o 18-tej. Mam nadzieję, że nas wszystkich nie zawiedzie... Obecność Glorii przy wyprawianiu psa w podróż to znakomity pomysł - Gieniu nie jest dogomaniakiem w najmniejszym stopniu - nie musi wiedzieć o uwiązaniu psa na czas podróży, o kocyku , o pojeniu... Oby Dolly/Rózia okazała się wielbicielką czterech kółek... Glorio - i Tobie dzięki za zaangażowanie ! Masz swój WIELKI WKŁAD w ekspedycję Rózi ! Energy energiczna jak zwykle :D I ja lubię telefonić do Ciebie - miło się gada z ludźmi nadającymi na tych samych falach :D :D :D
  12. Wieczorem zadzwonię do Gienia i podam mu adres schroniska, telefon Moni oraz wszystkie "okoliczności łagodzące" ;) [B] Róziu - PAKUJ SIĘ !!!![/B] p.s. Magenko - ja już głupia jestem.. Olsztyn to w końcu Mazury czy Warmia ???
  13. Oby wszystko wyszło , a Rózia do końca była damą - Gienio tylko wyraził nadzieję, że pudliczka nie zdemoluje samochodu podczas podróży :D:D:D
  14. Z kuzynką nie wyszło... Gosia jest teraz u swojej córki we Wrocławiu - dopadłam ją przez komórkę. Już miałam nadzieję, że pojechała samochodem...ale niestety - POCIĄGIEM :( Z koleżankami z Bydgoszczy nie planują w najbliższym czasie spotkanka. Tu więc niewypał. Pozostaje Gieno - na razie jest poza zasięgiem... JEEEEEEEEEE!!!!!!!!!!!!! Gieno jest w Grucznie na warsztatach serowarskich!!! Wraca jutro do Olsztyna i może zabrać Rózię !!!!!!!!!!!!!
  15. Moniu - wyjeżdżam na rynek do miasteczka. Po powrocie zadzwonię tu i tam :) P.S. A pokażcie mi , proszę, zdjęcie tej pudelki - małe to to czy duże ? :)
  16. Monias - powiedz precyzyjnie , na kiedy potrzebny ten transport ? Mam kuzynkę w Olsztynie, a ona z kolei bliskie przyjaciółki w "Bydzi". Panie się od czasu do czasu odwiedzają. A nuż planują spotkanko ? O! I jeszcze jednego kumpla w Olsztynie - TERAZ sobie o nim przypomniałam - to facet , którego praca polega na częstych podróżach po naszym pięknym kraju. Wiem, że często zagląda do Gruczna - a Gruczno jest tuż nad Bydgoszczą . Nie wiem, czy Gieno lubi psy, ale już moja w tym głowa, żeby polubił :D
  17. Piątek właśnie się kończy :) I jak pani fryzjerka ? Cała i zdrowa ?
  18. Wielka ulga, że złapana...ale cała reszta ... Z TRUDEM POWSTRZYMUJĘ SIĘ OD KOMENTARZA A komu udało się ją odłowić ?
  19. Na labradory.info jest dziewczyna BARDZO zainteresowana Nero. Biorąc pod uwagę świetne zorganizowanie w/w forum optowałabym za dziewczyną z labradorów właśnie... Zeberko - ja łykam te Wasze krzory !!!!
  20. Wczorajsza kolacyjka została wtrząchnięta ze smakiem - z jazdą michą po podłodze :) Ugotowałam rytualny ryż z warzywami, i kurczakiem, z dodatkiem oliwy i wbitym żółtkiem z wiejskiego jajka :) Potem spacerek na smyczy po ogrodzie. I poszliśmy spać - bo pobudka wcześnie rano! Noc minęła spokojnie - Tobiasz wybrał sobie dywanik przy łóżku. Obszczekał tylko mojego osobistego mąża, który wtargnął do sypialni nie zapalając światła :) Dzisiaj bladym świtem wyruszyliśmy do Poznania. W pociągu Tobiasz to pasażer idealny! Spokojnie siedział, albo sobie polegiwał. Obwąchiwał skrupulatnie kolejnych wsiadających . Yorija przyjechała punktualnie - przekazałam Tobiaszka + dokumenty kawalera. Na tylnym siedzeniu Yorijowego auta była rozpięta mata podróżna, przygotowany kocyk i specjalna mocna smycz do przypinania psa na czas podróży . I POJECHALI !!! A ja w tył zwrot i kłusiorem na peron, bo miałam osiem minut do odjazdu pociągu powrotnego :) Cała akcja zatem jak dotąd toczy się jak po maśle. Zaraz dzwonię do Krakowa ! A tu zdjęcia Tobiasza : [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/59538c890896c2ac.html"][IMG]http://images47.fotosik.pl/298/59538c890896c2acmed.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/8afc54c08ca99a68.html"][IMG]http://images37.fotosik.pl/294/8afc54c08ca99a68med.jpg[/IMG][/URL]
  21. Jest mi bardzo przykro z powodu Igi... Wierzę, że sympatyczny pan ze stacji postara się ją złapać. Adamo - dzięki, że jesteś !
  22. Tobiasz już u nas !!!! Bardzo spokojny facet. Praktycznie nie ma psa w domu...ale już człapie za mną jak cień. Koty olewa. Szlufkę ( naszą sznaucerkę ) podwąchiwał, ale bez zbytniego entuzjazmu . Chudzieńki jest.... :(
  23. Sabino - bardzo sympatyczna ta Twoja krówka :) Mimo wszystko czekamy na info o brodatej sznupce :) Czy ja dobrze zrozumiałam - schronisko w Lesznie wypuszcza niewysterylizowane sunie ???
×
×
  • Create New...