-
Posts
3149 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by farmerka63
-
Wiecie - potwierdzić,zwłaszcza w rozmowie telefonicznej, że "tak, ależ oczywiście, nabędziemy szeleczki" - żaden problem. Tylko kto to potem będzie egzekwował...:( Prosimy wszystkie uczestniczki wątku Hrabala o zajęcie stanowiska . Sprawa pilna, dziewczęta.
-
No otóż to - "pogadaj sobie, kobito" - pewnie w duchu myślał ...
-
Rubik - wielkie dzięki za rzetelne podejście do tematu. Wspominałaś o swoim skromnym doświadczeniu, ale zwróciłaś uwagę na bardzo istotne momenty :) Powiem Wam, koleżanki, że ja też mam poważne wątpliwości. Pierwsza emocjonalna myśl jest na NIE. Martwi mnie kilka punktów: * strome schody - co prawda u Michelle nie ma w ogóle takiej kwestii - Hrabal pomyka komfortowo na poziomie ZERO, ale wszystkie pamiętamy jego drżące tylne łapki . Aptoflex nie był podawany dla poprawy wyglądu futerka ... Nie wiemy do końca jak zareagowałby na codzienną kilkakrotną wspinaczkę - nie musi mieć kłopotów, ale ... * wyrwa w ogrodzeniu i RUCHLIWA ULICA - już się boję znając hrabalowy temperament. Do tego zdziwienie wywołane szelkami - mhm... * powściągliwość TŻ-ta - mhm... ( to już drugie MHM...) * licznych współlokatorów - którzy , jak rozumiem są jednocześnie współwłaścicielami szczupłego ogródka . No nie każdy musi patrzeć na tratowane rabaty z takim stoickim spokojem jak Michelle ;) * mały metraż i rosnące pisklę w zestawieniu z temperamentem Hrabala - trzecie MHM... * jadłospis - to punkt ostatni i najmniej istotny, ale jednak. Jedynym jasnym punktem jest entuzjazm Pani Agnieszki, ale czy to wystarczy ?
-
Następną razą musicie się zaopatrzyć w sztandar DOGOMANIA.PL ;)
-
Wróciłam. Rubik zaprosiłam ;) Czy ktoś ma wieśći od Energy ? Była dzisiaj na manifie "antyrytualnej" pod Sejmem..
-
Figa (dawne Chudziutkie Maleństwo) już w DS :)
farmerka63 replied to Rubik's topic in Już w nowym domu
Rubiku - zapraszamy Cię na wątek Hrabala :) Prosiłam Cię dzisiaj o wizytę PA tego kudłatego dżentelmena. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/229177-Hrabal-albo-deklaracje-i-%C5%BCycie-Znowu-oszukany/page70[/url] -
Anula - Rubik oddzwoniła. Czytaj wyżej :)
-
Yeeeee! Rubik oddzwoniła. Bardzo chętnie wykona dla nas wizytę PA, ale chciałaby poznac jakieś wytyczne, ponieważ nie ma większego doświadczenia w tej materii. O co pytać i na co zwrócic szczególną uwagę ? Ma czas jedynie w sobotę wieczorem, ponieważ pracuje.Mogłaby wpaść do P. Agnieszki również w niedzielny wieczór, ale zdaje sobie sprawę, że powinnyśmy wiedzieć wcześniej o wyniku PA - aby nie działać na ostatnią chwilę. To co ? Dopinamy i przekazujemy numery telefonów, tak aby obie Panie mogły się dogadać ?
-
Wpłynęły deklaracje od Energy i Kajk@. Naniosę wieczorem. Teraz muszę niestety wyjechać , ale będę pod telefonem.
-
Anulo- to w taki razie szukaj może dalej, kochana. Warto mieć kilka adresów - nie każdy może być dyspozycyjny przecież.
-
Rubik niestety nie odbiera telefonu :(
-
To ja dzwonię - bo Moniki tu jakoś brak ...
-
Wróciłam z fabryczki mojej. Jest dokładnie tak jak opisała to Michelle. Pani Agnieszka pytała jak Hrabal traktuje dzieci, bo posiada pisklę 7-mio miesięczne. Tego nie wiemy, ale biorąc pod uwagę , że tak powiem "całokształt" zachowań Hrabala możemy przyjąć, że jego dobroć przekłada się na wszystkie gatunki - w tym i szczenięta ludzkie. Koncepcja z natychmiastową wizytą PA jest super, tylko błagam - szukajmy teraz dyspozycyjnego dogomaniaka... Nie mamy zbyt wiele czasu. Jakieś propozycje ? Kto jest z Jeleniej , łapka w góręęęę !
-
Michelle - wysłałam Ci adres p. Iwony. Myślę, że lepiej będzie nie wprowadzać kolejnej osoby do "mediacji". Monika i bez Hrabala ma dość podopiecznych. Ufam Twojemu doświadczeniu i intuicji :)
-
Myslę , że tak będzie najlepiej - uprzedzić p. Iwonę o naszych zasadach. Michelle - zadzwonisz ?
-
Ona do mnie nie dzwoniła. Tylko pisała. Całą korespondencję tu wkleiłam. Nie doszłyśmy do zagadnień szczegółowych :(
-
Moim zdaniem opisywanie naszej miotaniny i chytrych zabiegów zasadniczo nie zmieni charakteru Hrabala ;) Hrabal jaki jest każdy widzi - że sparafrazuję księdza Chmielowskiego. Jak mają sobie nawzajem przypaść do gustu to przypadną bez pokazywania całej teczki w IPN-ie. Rozkładać całej martyrologii na czynniki pierwsze nie ma sensu. Zrobiłyśmy co zrobiłyśmy. Może to było błędem, może nie. Zastanowimy się przy ogłaszaniu następnej sierotki. Natomiast za uruchomieniem całej procedury jestem jak najbardziej - z wizytą PA, umową itd. Gdyby był problem z transportem, to uważam, że możemy pomóc - organizacyjnie lub finansowo.
-
O w mordeczkę... Nic nie mówię...Niech sprawy się dzieją ;) Zaraz uaktualniam konto Hrabala i robię przelew za szczepienia.
-
Kopiuję wczorajszą późnonocną korespondencję z P.Iwoną ( Michelle - jeszcze raz przepraszam za pobudkę !). " Witam, a czy piesek toleruje koty? I czy byłaby możliwość spotkania się z pieskiem ale dopiero po 13 lipca? Pozdrawiam serdecznie, Iwona" Pani Iwono droga. Nie jestem bezpośrednią opiekunką Kondzia - pomagam Dianie w ogłoszeniach, ale sporo wiem o tym sympatycznym skądinąd psiaku. Dla dobra kota, Pani oraz samego Kondzia wkleję , co mi napisała Diana w interesującym nas temacie : " Gdyby ktoś pytał o stosunek Kondzia do kotów, to mówi im zdecydowane NIE :shake: Mamy takiego wsiowego kotka, któremu zostawiamy przed bramką miskę z jedzeniem i piciem, a on kiedy chce przychodzi, posila się i dalej idzie swoimi kocimi drogami, jednak wczoraj złożył nam wizytę na podwórku, no i przywitał go Kondzia :roll: Dobrze, że kot zdążył wskoczyć na drzewo, z którego ściągnęła go Grażyna i odtransportowała za bramkę ". Tyle Diana. Ja ze swej strony jako posiadaczka sporego kocio-psiego stadka mogę tylko powiedzieć , że psy to mądre stworzenia i można je nauczyć zasad dobrego zachowania - w tym również szacunku do istot innego gatunku ( ze szczególnym uwzględnieniem kotów ). Wszystkie nasze psy są ze schronisk - przychodziły do nas jako dorosłe , ukształtowane osobniki - również z narowami. Prawda jest taka, że pies tak zatańczy, jak mu kot zagra. I tak rosyjską niebieską Webetkę zawsze wypada pogonić, bo ona się z zasady boi wszystkiego i już. Natomiast burego, pręgowanego Nowakowskiego należy obchodzić szerokim łukiem z należytym szacunkiem...i nawet nie warto patrzeć mu w oczy ;) Kondzio generalnie to dobry, mądry pies i wierzę w jego inteligencję . Odwiedzić go można ZAWSZE . Również i po 13-tym lipca , jeśli oczywiście wcześniej nie znajdzie domu. Proszę dzwonić do Diany i się z nią umawiać . Jej telefon : ......... "Dziękuję za wyczerpującą odpowiedź. Muszę przyznać, że prawie się zakochałam w tym piesku. Jest niesamowicie podobny do mojej suczki, która niestety w marcu, po 14 latach ze mną, odeszła zostawiając po sobie ogromną pustkę. Jak zobaczyłam zdjęcie Kondzia to tak jakbym zobaczyła ją znowu wesołą i uśmiechniętą. Problemem właśnie może się okazać mój kot, który w zasadzie jest bardziej psi niż koci (cornish rex ponoć tak ma). Tzn. ona jest spokojna i z moją suczką dobrze się dogadywała ale ja mieszkam w małym mieszkaniu i jeśli Kondzio będzie chciał ją pogonić to ciężko będzie jej gdzieś uciec. Poza tym istnieje duże prawdopodobieństwo, że na jesień przeprowadzę się na wieś, gdzie tam są jeszcze 3 koty. W każdym razie przez najbliższe 10 dni i tak nie mogę ruszyć się z Wrocławia bo praca mnie uwiązała, poza tym chciałabym wraz z partnerem odwiedzić psiaka, a on będzie dopiero po 13 lipca. Także będę dzwonić do Pani Diany żeby trochę porozmawiać o pieski i ewentualnie umówię się z nią. Jeszcze raz dziękuję za odpowiedź i życzę dobrej nocy. Pozdrawiam Iwona"
-
Aaaa- jest pierwsze pytanko :) jeszcze ciepłe - sprzed 7-miu minut. "Witam, a czy piesek toleruje koty? I czy byłaby możliwość spotkania się z pieskiem ale dopiero po 13 lipca? Pozdrawiam serdecznie, Iwona " ....no i co ? Pisać prawdę, jak na spowiedzi ?? Ściemniać nie ma co, bo i tak się sprawa rypnie :( "
-
I zrobione. Zapłaciłam wszelako przelewem bankowym, bo nie posiadam karty płatniczej jeno konto w banku pocztowym. Wyróżniłam ogłoszenie na 30 dni i zapłaciłam za tą przyjemność 24,99zł. Wkleić potwierdzenie wykonania operacji ?
-
Hej. Ja napisałam tylko o Gumtree i Alegratka, bo te maile przyszły jako pierwsze. Potem nastąpił wodospad linków i aktywacji - leciałam po kolei i już Was o tym nie zawiadamiałam :) Już lecę na tą tablicę.
-
O kurcze... Nasz ogłoszeniodawca zadziałał chyba automatycznie :( :( :(
-
Wpłynęły lipcowe deklaracje od Anusia Bogusik Urszula1978 Sara2011 farmerka63 Telefony , póki co, milczą.
-
Aktywowałam ogłoszenie na Alegratce i Gumtree.