Aga, a skad moglas to wiedziec. Moja ONka tez przeciez odeszla na seerce. I tez tego nie wiedzialam, wsio normalnie bylo. Mysle, ze nawet jakbys go do domu wziela tej nocy, to bys mu nie pomogla. Mysle ( i mam nadzieje) ze on odszedl we snie, bezbolesnie. A moze zrobil miejsce na nowego czlonka rodziny? Trzymaj sie cieplo Aga :*