kiedyś chodziłam do lasu po ciemku, nie głęboko, tylko kawałek aby sobie troche ponichały czy coś. Ale teraz ni uja sama nie pojde. A, ze teraz wychodzę głownie po ciemku, to nie pojda do lasu juz chyba w tym miesiacu :p
jak ja dawno w lesie nie byłam z psami ;o mam pod nosem, mam swiatełka , a i tak chodzą głownie na spacery smyczowe :o boje sie po ciemku sama do lasu :p
ja nie wiem, czy to jakaś frustracja czy coś. Bo u nas pracowników coraz mniej, okienka pozamykane, jak tak dalej pojdzie to jedna pani zostanie na poczcie głównej :p Listonoszów też baaardzo mało.