No i ja jednak Qwenduche dawno bym przy jej urojkach wycieła ;) . Jezeli ma zdrowe serce i inne badania okej, to nie ma sie czego bac. No i ja się dziwię, czy moi weci to ewenemnt jakiś, bo ja przy zabiegach byłam z psem od poczatku do konca. W senie, czekałam w poczekalni w trakcie, Jednak przy podawaniu narkozy jak i wybudzaniu się psa byłam przy nim.. :)