Siemka, nie mam jakoś weny na obróbkę wiekszej ilosci fot, wiec macie dwie paskudne focie.
U nas nudno, szaro i w ogóle jak zawsze. Ostatnio poszłam do lekarza, bo miałam tak duszący kaszel, ze odlatywałam jak się wykaszlałam. :p wiec jestem na antybiotyku. No i muszę zmienić przychodnie, bo nie dam się traktować jak jakiś osobnik z niższej półki ;) Ale to po nowym roku.
U psów nic ciekawego się nie dzieje. Widze, ze nawet na dogo sie nic nie dzieje
a wczoraj byliśmy całą paczką u dziadków. Psy miały spinę z onką dziadków, przez co musiałam ją zamykać aby nie było spin za duzych, jak bedzie Fuga na swieta :P No i jeszcze Misia się przez to spinala, wiec byłaby haja na całego. Coma zestresowana była.. no ogolnie srednio. :p Jak Come wzielam do domu, to Keli wypusciłam do Misi.,. to chcialam chwycić Miske juz do domu, to mnie ujebała..:)
O, zostałam dzisiaj ciocią.