Jump to content
Dogomania

conceited

Members
  • Posts

    3397
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by conceited

  1. Dziekujemy. Dzis Charlotte znow pytala czy juz mam dla Fuksa dom... jutro jade z nia na rozmowe i zawiezc Fuksowi zarcie...
  2. To co z pieniazkami? Wplacicie na moje konto czy prosic Gonie?
  3. To chbya nie on. Jakos tak nie brzmi ;) Ale dowiedzcie sie imie i bedziemy miec pewnosc. To co z Marsiem? Nikt go nie oglasza?
  4. Swietne wiadomosci. To co? Robic allegro dla Farta ?:) Aha...wiadomo moze jak pies na koty ?:) i na male dzieci? czy on daje przy sobie wszystko robic, lapy podnosic? I czy moze mieszkac w mieszkaniu? 100 pytan do... sorry :)
  5. [quote name='Olena84']To jaka jest decyzja w koncu?[/QUOTE] Decyzja co do czego Olenko? Operacji czy DT? Bo operacja bedzie na 100%. W srode o 12:00. Co do DT nie mamy pomyslu. Wolontariuszka Ania z FGZ sprobuje wziac Inusie do siebie po operacji, jako swoj pierwszy tymczas w zyciu, ale pisze SPROBUJE bo nie wiadomo jak jej pies zareaguje na Inusie. Ponoc nie jest zbyt goscinny i Ania nie jest optymistycznie nastawiona. Trudno, najwyzej, jesli psy sie nie doagadaja, ja wezme Inusie do siebie na pierwszy tydzien, kiedy ma byc w klatce. Olenko, czy Twoja kolezanka moglaby od 20go wziac Inusie na tymczas niekreslony czasowo? Bo w razie W Inusia bedzie mogla wrocic na tymczas do Margo do Pniewa, ale jej sytuacja tez nie jest w tej chwili kolorowa, i wolalaby nie. Oczywiscie nie odmowi Inusi pomocy, ale przy 6 psach i 13 kotach ciezko znosic w domu Inusie, ktora jest agresywna do innych psow przy karmieniu. Reasumujac, jesli Twoja kolezanka moze pomoc Inusi - bardzo chetnie z tej pomocy skorzystamy. W srode wioze Inusie na operacje, odbiore ja po kilku godzinach i zawioze do Ani. Jak sie nie uda - wezme ja do siebie na tydzien. Potem - zobaczymy. Inusia juz dostaje leki, ktora zawiozlam Margo. Za ta piersza wizyte nie zaplacilam, doktor otworzyl Inusi rachunek, wiec mysle, ze osoby, ktore zadeklarowaly pomoc Inusi moga juz zaczac wplacac deklaracje. Nie wiem, zbieramy na moje konto czy nie chcecie przelewac prywatnej osobie? Jak nie, moge poprosic GonieP zeby udostepnila konto fundacyjne.
  6. Tak czy inaczej, poprosze o wyczerpujace info na maila, bo niestety nie mam casu, zeby usiasc i wczytac sie w watek. Poprosze o info o psie, ile ma lat, co przeszedl i gdzie przebywa, jaki jest jego stosunek do psow, kotow i ludzi i jaki jest jego stan zdrowia. Jesli jest cos, co chcielibyscie wiedziec o domku - tez wyslijcie :) No i namiary na Pana, cobym mogla sie z nim zdzwonic.
  7. Helg&Ares jest w stalym kontakcie z nowym domkiem - chyba bedzie ok, choc maly sie boi Pana domu i wogole mezczyzn.
  8. Jesli jeszcze sie nikt nie zglosil to moge jechac. Poprosze o dokladne namiary informacje o tym jak chcecie psa przetransportowac i wypelniona przez Panstwa ankiete adopcyjna na maila [EMAIL="conceited@onet.eu"]conceited@onet.eu[/EMAIL].
  9. Mimo pieknych zdjec i ani slowa o operacji uszu w opisie... ANI JEDNEGO TELEFONU !
  10. Zapraszam do "lubienia", "udostepniania" i komentowania czyli FGZ na facebooku [URL]http://www.facebook.com/pages/Fundacja-Glosem-Zwierzat/193949287298185[/URL] :)
  11. Chyba pytal...stad ja o nim wiem. Znajoma mi opowiadala, ze Pedro szuka domu, ze Pan jest w strasznej sytuacji zyciowej. Mowila tez (sama ma shar peia),ze jego skora wymaga leczenia. Moze jest jakas fundacja tej rasy?
  12. podniose, tylko tyle moge :(
  13. [quote name='kikaka']co u ciebie maluchu?[/QUOTE] Bez zmian. Ani jednego telefonu ...
  14. To na pewno jest ten psiak, o ktorym pisalam wyzej bo ile jest shar peii w wielkoposlkim o imieniu Pedro,ktore szukaja domu...? Moze jest szansa na aktualne foty bo slyszalam, ze skora psa jest w zlym stanie.
  15. Czy ten piesek jest moze z okolic Plewisk? jesli to ten, to slyszalam, ze teraz ma chora skore, ktora wymaga pomocy dermatologa. Ale moze cos namieszalam ...
  16. Hehe, mama Pani Grazyny lezy w lozku, nie wstaje i kiepsko slyszy. Jak Pani Grazynka poszla jej powiedziec, ze maja nowego pieska, to rozmowa wygladala tak: "mamo, mamy nowego pieska !" "a skad ten pies?" "Pani przywiozla" "Jak sie nazywa?" "Bruno" "Wrona?" "Bruno!!!" "no Wrona!" :)
  17. Albo hotelik, albo madry czlowiek. Mysle, ze Mars nie wymaga wyprowadzania, tylko madrego wlasciciela. On nie jes agresywny. W kazdym razie nie byl. To byl madry pies, wpatrujacy sie w oczy czlowieka i czekajacy z zaciekawieniem na komendy. :(
  18. Z nowych info: 1. Viko znalazl dom 2. w sobote jedziemy na zebry w CHacie Polskiej w Rokietnicy :) 3. dokucza nam uporczywy brak domow i kasy
  19. hehehe :loveu: alez Ty Ciotka nieogarnieta:eviltong: nie rozumiesz, jak Dyzio Ci tlumaczy :eviltong: juz poprawilam allegro. Tak sie zastanawiam, jak dotrzec do tych starszych ludzi, ktorzy chcieliby i mogli miec psa, ale nie buszuja po internecie. Jakies spotkania emerytow? Kolka rozacowe? szkola 3 wieku? jak tam sie wkrecic? :D
  20. [quote name='Helga&Ares']"Pani Dominiko nasz mały przyjaciel ma nowe imię BRUNO, już powoli na nie reaguje. Jest słodki, był dwa razy już na spacerku z córką i ze mną i bez problemu już za drugim razem kierował się w stronę naszej klatki. dostał ryż z kurczakiem i suchą karmę, wszystko zjadł, za dużo mu nie daję żeby się nie pochorował. Na razie poznaje nowe miejsce, ale jest ok. Czuję że to będzie tak samo kochany wierny przyjaciel jak mój zmarły Misiu. Kupkę zrobił na spacerku i raz w domu ale się powoli przyzwyczai z siusianiem tez na razie jeszcze mu nie wychodzi ale z czasem wiem że będzie w porządku, jest mądry jak Salomon, dużo już rozumie a za córkami to wprost przepada. jak wyszły z domu to piszczał pod drzwiami i na nie czekał. Dzięki Pani Dominiko, niech się Pani nie martwi u nas będzie miał kochający dom. Żeby tylko Pani piesek szybko wyzdrowiał. pozdrawiam: [COLOR=#888888]Grażyna W."[/COLOR][/QUOTE] O jejku. Juz piszczy pod drzwiami. zaczyna sie:diabloti: A ile w koncu wynosi rachunek za tego zboja ?
  21. Jade dopiero dzis bo mialam 5 dni zepsute auto i dawno mnie nie bylo. Generalnie czuje lekkiego stracha przed pojsciem do schronu, mam tyle psow wyciagnietych z Dopiewa, na roznych DT i w hotelach, ze nie moge sobie pozwolic na wyciagniecie chocby pol psa ze schronu. A boje sie, ze jak pojade, to zobacze, ze ktorys bedzie wymagal wyciagniecia :(
  22. Ten pies jest wariatem. Biegal w kolko po calym mieszkaniu i wpadal w poslizgi na dywanikach. Chcial zjesc swinki morskie. W klinice gryzl, u Domi warczal na kolezanki. Sw Franciszku, miej nowy dom Viko w swojej opiece ;) Aha, spedzil dzis godzinke u Alicji na przechowaniu i zrobil kupe w mieszkaniu :]
  23. O Viko sie nie boje, ale o jego Panstwa...owszem. Obawiam sie, ze nie do konca zdaja sobie sprawe z tego co za potwora wzieli pod swoj dach. Lekko ich zmylil niewinny wyglad Vikulca (teraz wabi sie Bruno) i mysla, ze przywiozlam im przytualnke :] A Viko juz sie zasadzil na ich swinki morskie, ewidentnie chcial je zjesc, a Panstwo myslleli, ze na pewno chce sie zaprzyjaznic ;) Domi - daj znac jak bedziesz miala jakies wiesci z nowego domku.
  24. podniose Inusie i nadal prosze o pomoc... :( Wczoraj wieczorem zawiozlam Margo leki dla Inki i od dzis je zaczela podawac. Margo - co do lekow na serce - bede dzwonic po 12:00 bo Pan Doktor przychodzi do pracy dopiero na 12:00 :)
×
×
  • Create New...