-
Posts
3397 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by conceited
-
Riddick - i jak? wiesz cos?
-
3 osierocone sunie- wszystkie już w swoich DS !
conceited replied to Angel's topic in Już w nowym domu
Dziewczyny...nie smuccie sie...macie Dyzia:grins: -
DYZIO w dożywotnim bezpłatnym domu tymczasowym.
conceited replied to conceited's topic in Już w nowym domu
ufff...dodzwonilam sie dzis do redakcji i Pani dodala moj numer do ogloszenia :) juz jestem spokojna. Sa nowe wplaty na koncie Dyzia, jutro podam szczegoly bo dzis juz przysypiam. -
Inka po operacji w DT - już nie szuka DS :)
conceited replied to conceited's topic in Już w nowym domu
[quote name='ania z poznania']A mi się wydaje, że dopiero po kilku tygodniach.... Moja kuzynka mówiła, że po laserze widziała tak jak widzi teraz (czyli korekcja o 8 dioptrii) po ok. 5 miesiącach.[/QUOTE] Pewnie masz racje :) Jak juz teraz widzi, a za 5 miesiecy ma byc jeszcze lepiej, to Inulke czeka swietna przyszlosc :) -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
conceited replied to dronka's topic in Już w nowym domu
['] Cale zycie sie meczyl, mam nadzieje, ze teraz odetchnal :( Facet urzadzil mu z zycia koszmar - niech za to odpowie. -
Inka po operacji w DT - już nie szuka DS :)
conceited replied to conceited's topic in Już w nowym domu
Trzeba tylko poczekac az zejdzie stan zapalny. Czesc lekow bedzie trzeba podawac az przez pol roku ! Ale na moje pytanie czy widzi w 100% czy w 50% wet powiedzial, ze niestety nie da sie tego sprawdzic podstawiajac jej tabliczke z lliterkami do przeczytania ;) Mysle, ze jak minie stan zapalny to juz bedzie efekt koncowy, ale dopytam... -
Inka po operacji w DT - już nie szuka DS :)
conceited replied to conceited's topic in Już w nowym domu
[B]hehe, maly bąk widzi ![/B] :) co prawda nie doskonale, ale omija przeszkody po mistrzowsku, chyba, ze akurat swedzi ja oko i chce sie podrapac jakas galezia lub chodnikiem to wali w to cos glową :) Spedzilysmy dzis 3 godziny w poczekalni u doktora wiec mialysmy czas, zeby sie soba nacieszyc. Inusia kocha wszystkie zwierzatka ! bardzo ciagnela do wszystkich kotkow i krolikow w transporterkach. Niestety kroliki i koty nie odwzajemnialy milosci ;P Inusia jednak najbardziej kocha przytulanki !!! uwielbia siedziec na kolanach i ciagle doprasza sie, zeby ja glaskac po lebku i przytulac - wtedy czuje sie bezpieczna i sie uspokaja. Sama wizyta przebiegla dosc szybko, doktorek zaswiecil jej do oka roznymi dziwnymi sprzetami i stwierdzil, ze Inusia widzi :) Niestety, ma dosc duzy stan zapalny w oczku (co ja swedzi i denerwuje) wiec lekarstwo przeciwzapalne trzeba bedzie podawac czesciej. Poza tym, gojenie przebiega pomyslnie. Inusia musi do srody wlacznie byc w klatce z przerwami na siusiu i podawanie lekow. Od srody bedzie mogla przebywac poza klatka pilnowana przez Anie. Na czas wyjscia Ani z domu i na noc - znow klatka :( kolnierz caly czas - nie zdejmujemy. Nastepna wizyta - PONIEDZIALEK - WALENTYNKI :) Cena dzisiejszej wizyty - 0 zlotych :) -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
conceited replied to dronka's topic in Już w nowym domu
Zapraszamy na wyjątkową aukcje ! [URL]http://www.dogomania.pl/threads/201885-Wyjątkowy-kalendarz-limitowana-wersja-na-Fafla-do-14.02-godz-20-00?p=16273898#post16273898[/URL] -
Mama i córa ast - Rutka ma domek i Solinka również!! Trzymamy kciuki!
conceited replied to Ancyk's topic in Już w nowym domu
A co tam u Rutki?:) ogarnela sie ?:) -
Fafel CC już w nowym domu. Dziękuję Furciaczek :)
conceited replied to GoniaP's topic in Już w nowym domu
ło matko, ostatnie zdjecie - mistrzostwo swiata ! :) bazarek na Fafluna : [URL]http://www.dogomania.pl/threads/201885-Wyjątkowy-kalendarz-limitowana-wersja-na-Fafla-do-14.02-godz-20-00?p=16273898#post16273898[/URL] -
Podopieczni Fundacji "Głosem Zwierząt" - pomóżcie nam pomagać!
conceited replied to dronka's topic in Już w nowym domu
[B]Co do kotow[/B], o ktorych pisala Gonia... pojechalam rozeznac sytuację. Po mojej i Weroniki wizycie, [I]wg mnie nie dzieje sie tam nic niepokojacego,[/I] ale ciezko stwierdzic bo kazdy sasiad mowi co innego, rozmawialam z trzema. Starsi Panstwo, u ktorych koty zyja w ogrodzie mowia, ze faktycznie kotów bywalo wiecej, ale ten co teraz biega bez nogi, to juz ponoc drugi rok tak biega. Z reszta jest super sprawny bo spieprzal przed nami jak sportowiec :diabloti: Obydwa koty sa z reszta puchate, maja piekne futro, sa odzywione. Naliczylam, ze karmi je conajmniej trzech sasiadow (w tym Pani, ktora poprosila o interwencje). Jeden sasiad twierdzi, ze ten kot nie ma nogi od urodzenia. Mowil tez, ze latem bylo wiele malych kotkow, ale matka je porzucila i sie nimi nie zajmowala wiec zawiezli je do uspienia. Pani, ktora zglaszala interwencje twierdzi jednak, ze nie o te koty jej chodzilo, bo jeszcze przed mrozami kotow bylo wiecej. Trzeci sasiad wogole malo wie o kotach, mowi, ze owszem mieszkaja tu i sasiedzi je dokarmiaja, ale nie zauwazyl, zeby koty biegaly bez konczyn. Pozostaje oczywiscie odwieczna kwestia - czy lapac koty dzikie i uszczesliwiac na sile w kawalerce na 8 pietrze? Ja sama nie wyrobilam sobie zdania w tym temacie. Wiem jednak, ze znacznie blizej mnie, widuje na codzien wiejskie koty w znacznie gorszym stanie niz te dwa puchatki co dzis widzialam. Co sie stalo z reszta kotow? Wedlug mnie - czesc zostala rozszarpana przez psy (to jest ogromny teren spacerowy i gdy tam bylysmy mnostwo psow biegalo po okolicy), moze tez lisy (pole i zagajnik), czesc padla na choroby, czesc z zimna, czyli normalny los kotów dzikozyjacych :-( Nie zaobserwowalam niczego podejrzanego. [U][I]Na pewno trzeba tam wrocic i kotki wysterylizowac[/I][/U] ! Niestety, podczas szukania kotow przypaletal sie pies :/ Nie wzielysmy go, bo nie mialysmy gdzie, ale mysle o nim cay czas. Psiak przybiegl znikad, lało wiec byl caly mokry, ale mial obroze, myslalam, ze zaraz pojawi sie na horyzoncie wlasciciel. Nie pojawil sie. Psiak asystowal nam w lapaniu kotow, trzeba bylo go odciagac, zeby kotow nie ploszyl. Podbiagal radosnie do wszystkich ludzi i psow( a jest to teren spacerowy, wiec co rusz pojawial sie ktos z psem), ale byl przeganiany. Wracal wiec do nas, nawet naskoczyl przednimi lapami na moje uda :) Pytalysmy ludzi - nikt go nie kojarzyl, ale jeden Pan powiedzial, ze faktycznnie kręci sie tu juz chyba z tydzien. Wiedzac, ze nie mamy DT, ani kasy na hotel, zostawilysmy psa z karma (zjadl tylko polowe) i pojechalysmy. Po przejechaniu kilku kilometrow zaczelysmy dzwonic i wypytywac, okazalo sie, ze psy z Murowanej sa zawozone do Obornik, wiec ta pcja tez odpadala. Postawnowilysmy, ze wracamy, bierzemy psa i idziemy na zywiol. Wrocilysmy, a psa nie bylo.:-( Pewnie przyczepil sie do innych ludzi, poszedl gdzies, te tereny sa rozlegle. [B][I][U]REASUMUJAC moj przydlugawy wywód[/U][/I][/B]: moim zdaniem trzeba koty probowac zlapac i wysterylizowac, oraz sprawdzic czy pies tam jeszcze jest ! -
Inka po operacji w DT - już nie szuka DS :)
conceited replied to conceited's topic in Już w nowym domu
Inka odnotowala 150zl na swoim koncie. Dziekujemy Skapretce :) Aktualizacja na pierwszej stronie. Za godzinke jade na kontrole....trzymajcie kciuki,zeby ten maly bąk juz widzial :) -
O jak fajnie, ze jest ktos miejscowy! :) [B]Co do kotow[/B] - po dzisiejszej naszej wizycie, [I]wg mnie nie dzieje sie tam nic niepokojacego,[/I] ale ciezko stwierdzic bo kazdy sasiad mowi co innego, rozmawialam z trzema. Starsi Panstwo, u ktorych koty zyja w ogrodzie mowia, ze faktycznie kotów bywalo wiecej, ale ten co teraz biega bez nogi, to juz ponoc drugi rok tak biega. Z reszta jest super sprawny bo spieprzal przed nami jak sportowiec :) Obydwa koty sa z reszta puchate, maja piekne futro, sa odzywione. Naliczylam, ze karmi je conajmniej trzech sasiadow (w tym Pani, ktora poprosila o interwencje). Jeden sasiad twierdzi, ze ten kot nie ma nogi od urodzenia. Mowil tez, ze latem bylo wiele malych kotkow, ale matka je porzucila i sie nimi nie zajmowala wiec zawiezli je do uspienia. Pani, ktora zglaszala interwencje twierdzi jednak, ze nie o te koty jej chodzilo, bo jeszcze przed mrozami kotow bylo wiecej. Trzeci sasiad wogole malo wie o kotach, mowi, ze owszem mieszkaja tu i sasiedzi je dokarmiaja, ale nie zauwazyl, zeby koty biegaly bez konczyn. Pozostaje oczywiscie odwieczna kwestia - czy lapac koty dzikie i uszczesliwiac na sile w kawalerce na 8 pietrze? Ja sama nie wyrobilam sobie zdania w tym temacie. Wiem jednak, ze znacznie blizej mnie, widuje na codzien wiejskie koty w znacznie gorszym stanie niz te dwa puchatki co dzis widzialam. Co sie stalo z reszta kotow? Wedlug mnie - czesc zostala rozszarpana przez psy (to jest ogromny teren spacerowy i gdy tam bylysmy mnostwo psow biegalo po okolicy), moze tez lisy (pole i zagajnik), czesc padla na choroby, czesc z zimna, czyli normalny los kotów dzikozyjacych :( Nie zaobserwowalam niczego podejrzanego. [U][I]Na pewno trzeba tam wrocic i kotki wysterylizowac[/I][/U] ! [B]Co do psa[/B] - chodzi mi[U] [I]tylko o informacje[/I][/U] czy on tam bywa? czy koczuje? czy szukac dla niego pomocy? czy byl tam jednorazowo i sie rozplynal? Bardzo bym Cie prosila o pojscie tam poki jest jasno. To jest osiedle Zielone Wzgórza, od ronda trzeba isc ulica Długą, po prawej bedzie blaszak z napisem auto-czesci i zaraz za nim uliczka w prawo. Trzeba w nia skrecic i isc/jechac do konca w dol. Tam gdzie uliczka sie konczy, ostatni dom po prawej stronie z drewnianym plotem - tam mieszkaja koty i tam przyszedl do nas pies. Szedl od strony boiska i potem chodzil za nami krok w krok. Zostawilysmy mu zarcie przy latarni, zjadl troche i poszedl. Prosze nie dzwon po schron :(
-
Tak. Chodzilo o koty, a znalazlam psa ...
-
Pojechalysmy dzis z Asia (nie ma jej na dogo) do Murowanej Gośliny w sprawie zgloszenia, ktore dostalysmy dotyczacego dzikich kotow. Kotow nie udalo nam sie zlapac, ale znalazlysmy psa :wallbash: Psiak przybiegl znikad, lało wiec byl caly mokry, ale mial obroze, myslalam, ze zaraz pojawi sie na horyzoncie wlasciciel. Nie pojawil sie. Psiak asystowal nam w lapaniu kotow, trzeba bylo go odciagac, zeby kotow nie ploszyl. Podbiagal radosnie do wszystkich ludzi i psow( a jest to teren spacerowy, wiec co rusz pojawial sie ktos z psem), ale byl przeganiany. Wracal wiec do nas, nawet naskoczyl przednimi lapami na moje uda :) Pytalysmy ludzi - nikt go nie kojarzyl, ale jeden Pan powiedzial, ze faktycznnie kręci sie tu juz chyba z tydzien. Wiedzac, ze nie mamy DT, ani kasy na hotel, zostawilysmy psa z karma (zjadl tylko polowe) i pojechalysmy. Po przejechaniu kilku kilometrow zaczelysmy dzwonic i wypytywac, okazalo sie, ze psy z Murowanej sa zawozone do Obornik, wiec ta pcja tez odpadala. Postawnowilysmy, ze wracamy, bierzemy psa i idziemy na zywiol. Wrocilysmy, a psa nie bylo.:mdleje: Pewnie przyczepil sie do innych ludzi, poszedl gdzies, te tereny sa rozlegle. [B]Chcialam prosic ludzi z okolicy, moze jest ktos kto tam mieszka i moglby isc dzis lub jutro lub w tygodniu zobaczyc, czy psiak tam jest...[/B] [URL="http://img821.imageshack.us/i/dsc04756o.jpg/"][IMG]http://img821.imageshack.us/img821/42/dsc04756o.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img832.imageshack.us/i/dsc04757f.jpg/"][IMG]http://img832.imageshack.us/img832/9710/dsc04757f.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img141.imageshack.us/i/dsc04758c.jpg/"][IMG]http://img141.imageshack.us/img141/1586/dsc04758c.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] [URL="http://img200.imageshack.us/i/dsc04755l.jpg/"][IMG]http://img200.imageshack.us/img200/142/dsc04755l.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL="http://imageshack.us"]ImageShack.us[/URL] Dodam, ze jak wyjezdzalysmy z Murowanej zobaczylysmy innego psa, czarnego owczarkowatego przechodzacego przez ulice, tez sie krecil sam po okolicy. Z obrozą, ale bez czlowieka.:grab: CZY KTOS TAM MIESZKA?:help1:
-
Sznaucer Fuks - juz w nowym domku, w Niemczech :)
conceited replied to conceited's topic in Już w nowym domu
Wyslalam ankiete adopcyjna, a Wieso ja tlumaczy na niemiecki ;) -
Mama i córa ast - Rutka ma domek i Solinka również!! Trzymamy kciuki!
conceited replied to Ancyk's topic in Już w nowym domu
Czy ktos oglasza Sol? -
Inka po operacji w DT - już nie szuka DS :)
conceited replied to conceited's topic in Już w nowym domu
I jak dzis wzrok Inulki? Widzi cosik ? :) [URL="http://img145.imageshack.us/i/dsc04753s.jpg/"][IMG]http://img145.imageshack.us/img145/1814/dsc04753s.jpg[/IMG][/URL] [URL="http://img511.imageshack.us/i/dsc04754y.jpg/"][IMG]http://img511.imageshack.us/img511/2796/dsc04754y.jpg[/IMG][/URL] [B][COLOR=red]WYDATKI:[/COLOR][/B] 51 zl - wizyta przed operacja /leki/ 826 zl - operacja ? - leki wykupione przez DT [COLOR=red][B]WPLATY:[/B][/COLOR] 600zl - Taks -
3 osierocone sunie- wszystkie już w swoich DS !
conceited replied to Angel's topic in Już w nowym domu
ojej, jakis nowy lokator? -
Inka po operacji w DT - już nie szuka DS :)
conceited replied to conceited's topic in Już w nowym domu
Tylko, ze Inusia nadal nie ma domku stalego :( -
Bylysy dzis z Caromina w Dopiewie. Wszystko jest ok, psiaki sie cieszyly bo dostaly znow "smierdzielki" czyli kurze girki. fuj. Co ciekawe...benio wlazi do budy ! Jest wygimnastykowanym psem bo jak przyszlysmy siedzial w calosci w budzie. Na nasz widok dopiero wyszedl :) Swietny z niego psiak i ta sunia, z ktora go znalezli tez jest bardzo doludna. Piszczy jak szalona. Co do husky - moze Caromina wstawi jakas fotke bo obfocila go z kazdej strony :)
-
Sznaucer Fuks - juz w nowym domku, w Niemczech :)
conceited replied to conceited's topic in Już w nowym domu
Tez jestem ciekawa jak wynik rozmow. Wlasnie dzwonila tez jedna Pani z ogloszenia o Fuksie, brzmiala bardzo fajnie, dopytywala szczegolowo o psiaka, rozmawialo sie fajnie, ale podziekowala za informacje i powiedziala, ze musi sie naradzic z rodzina, przemyslec gruntownie sprawe i oddzwoni. -
Szalony VIKO wygrał z parwo i znalazł swoje miejsce na ziemi!
conceited replied to Helga&Ares's topic in Już w nowym domu
No na prawde wykatkowo cierpliwi :) "duzo rozumie" hehehe, ale ze siku sie robi na dworze , to juz nie :)