Jump to content
Dogomania

conceited

Members
  • Posts

    3397
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by conceited

  1. Sama jestesm ciekawa, bo dzis jej nie widzialam. Doszly pieniazki od Taks. Dziekuje.
  2. Mysle, ze z dnia na dzien bedzie coraz lepiej, jak juz zacznie powoli odzyskiwac wzrok i oswoi sie z kolnierzem i klatka. To relanium powinno ja uspokoic. No i Inusia cieszy sie na ludzki glos, a najbardziej na przytulanie. Jest najspokojniejsza, gdy jest glaskana i przytulana. Aniu, daj znac czy udalo Ci sie dostac te leki.
  3. hehe, a propos imion... mamy w fundacji Glosem Zwierząt psa Farta, a wiecie, co to znaczy po angielsku?:evil_lol: Jejku, tak sie ciesze. Fuks mialby kolo siebie Wieso, mielibysmy staly kontakt i relacje :) Problematyczna jedynie jest kwestia transportu, ale i z tym damy rade jak sie zepniemy :) i chip i paszport :eviltong: ale jak warto i domek cudowny, to mu nawet zaswiadczenie chrztu zalatwie :diabloti:
  4. Czyli czekamy na wizyte Ms_arwi w schronie...
  5. I co? Domek ma juz dosyc czy jeszcze nie ? :D
  6. Kurde, martwie sie tym ogloszeniem w Moim Psie ;) napisalam im maila bo telefon jest wiecznie zajety, ze chcialabym edytoowac ogloszenie i wpisac w nim namiary na siebie i nikt nie odpisuje ;P jutro bede znow wydzwaniac.
  7. ZAPRASZAMY ! :) Jestesmy tez na facebooku. Jutro jedziemy na wizyte przedadopcyjna w sprawie Shy'a :)
  8. Czy ktos wie co u Marsa?czy ktos go oglasza czy zostal w tym schronie bez deklaracji i ogloszen? :(
  9. No i juz jestesmy po. Faktycznie, Inusia nie widzi teraz NIC ! Ponoc tak ma byc i powinna zaczac widziec do weekendu. Biedna, jest strasznie tym faktem zestresowana, ona nie widzi nawet, ze jest w klatce tylko co chce zrobic ruch, to wpada na jej sciany. Jest to dla niej bardzo stresujace bo nagle przeniosla sie ze wsi do miasta, zewszad dobiegaja miejskie odglosy, a ona nic nie widzi. Co chwile jest gdzies noszona, jak ja stawiamy na ziemie to nie wie co robic, gdzie isc, bo nic nie widzi. Klosza doktor zabronil sciagac bo ja faktycznie to oko bardzo swedzi i najchetniej by sobie je lapa drapala. Slusznie wet zauwazyl, ze drapie klosz tylko prawa lapa, czyli ta, gdzie ma chore oko. Z reszta jak ja glaszcze i drapie po glowce to nadstawia sie tak, zeby jej drapala oko. Ewidentnie ja swedzi. W aucie Inusia jest grzeczna, ale musze ja pilnowac bo probuje sie drapac hamulcem recznym ;) Co do efektu operacji - jescze ciezko powiedziec. Poki co jest stan zapalny w oku (normalne) i czekamy co bedzie, jak to minie. Wet mowi, ze to kwestia kilku dni. Inka, a wlasciwie Ania, dostala znow kupe lekow. Troche jest roboty z ich podawaniem - dzieki Aniu :) Wet zapisal jej tez relanium na uspokojenie (Ince, nie Ani :) ). Ale co odkrylismy .... otóz Inka jest straszna panikarą u weta i jest bardzo niedotykalska.:evil_lol: Przy bezbolesnym zastrzyku skamle w nieboglosy, a dzis wet tylko chwycil jej pprzednia lape i chcial wyjac wenflon (ale tego nie zrobil - tylko trzymal lapę) wyla jakby ja torturowano ! Nie widzi i pewnie panikuje. Kazdy dotyk weta wywolywal u niej starszne szarpanie sie i placz. Sluchajcie Cioteczki, ja dzis zaplacilam z babci pieniedzy bo jeszcze nie doszly do mnie zadne pieniazki na Inke. Lacznie wszystko razem poki co wynioslo 887zl. To jest dobra wiadomosc, bo myslalam, ze bedzie gorzej :) Mam rachunki, pozniej wkleje. Oprocz tego kupilam dzis relanium za chyba 6 zl, a wieczorem Ania ma wykupic reszte lekow i dalam jej na to 70zl bo aptekarka powiedziala, ze wyjdzie jakies 60zl. Nastepna wizyta, w poniedzialek lub srode.
  10. Tak czy siak, ja odpowiedzialnosci za fretki i koty nie biore i mowie to szczerze :) No niestety, nie bede obiecywac gruszek na wierzbie bo potem biedna fretka moze przyplacic to zyciem.:oops: CIOTECZKO WIESO - JESTES WSPANIALA!:loveu: CZEKAMY Z WYPIEKAMI NA POLICZKACH NA JUTRZEJSZY WYNIK ROZMOW ! MOZE FUKSIO zostanie Niemcem i trzeba do niego zaczac gadac po Niemiecku?:eviltong:
  11. Jak sie ciesze Skarpetko, ze jestes z nami. Inusia w swoim watku miala wyjatkowa pustke. Fajnie, ze ktos o niej mysli. :) Dronka - skoro Inusia macha ogonem na Twoj widok to moze cos widzi :) chyba, ze macha na dzwiek Twojego glosu... Tez jestem ciekawa opinii weta, powiedzial, ze mam byc przed trzecia. Jade teraz z babcia do lekarza na 12:00 i do banku, a potem przyjade zabrac Inke - bede dzwonic do Ciebie Aniu. Mysle, ze bede kolo 14:00.
  12. A jak reaguje na fretki? :p dostalam takie zapytanie :cool3:
  13. [quote name='ania z poznania'][B]To chyba nie ludzie ją tak denerwują tylko te sucze i koty[/B] :evil_lol:! [B]Gdyby tak nie chodziły po tym świecie to Rutka całkiem spokojna by była[/B] :diabloti: Krzysztof, jeszcze raz wielkie dzięki :)! Napisz mi na pw koszty, ok?[/QUOTE] Podpisuje sie rekami i nogami. Ona do ludzi jest aniolkiem, ale niech tylko jakas sucz pojawi sie na horyzoncie... Ciekawe jak to bylo jak biegala luzem na tamtym osiedlu... psow tam nie bylo czy co? :)
  14. Hehe, fajnie Aniu, ze jestes :) Dzieki za wpis, troche mnie uspokoilas :) A z tymi schodami - no wiesz, glowa mi paruje i wymyslam...sorry:evil_lol: Byle do juta...
  15. Wolalabym nie podawac nic bez konsultacji z lekarzem... Choc tez myslalam o jakiejs tabletce uspakajajacej. U Ani reaguje tak samo, obija sie ciagle o sciany boksu i probuje lapa sciagac kolnierz. Mysle, ze bez niego bylaby spokojniejsza, ale z wetem nie ma kontaktu 24h. Pracuje od 12:00 wiec dopiero jutro bede mogla spytac. Cholera, martwie sie, zeby nie zepsuc efektu operacji :(
  16. Margo - jak to sie nie nadajecie, podarowaliscie Inusi najlepsze (poki co) 4 miesiace w jej zyciu :) :Rose: Rozmawialam z Ania, ktora zabrala sie za podawaniejej kropli...niestety kolnierz, ktory Inusia ma na glowie sprawia, ze wierzga glowa jak szalona chcac sie go pozbyc...nie wiem czy bez niego nie bylaby spokojniejsza:( kurka wodna, to sa kluczowe godziny po operacji, a ta malpka rzuca glowa w kazda strone chcac sie tego czegos pozbyc ! Wlasnie teraz kiedy miala sie nie ruszac, nie ruszac glowa, zeby nie zmieniac cisnienia w oku. Nie wiem co robic, wet mowil wyraznie, pod zadnym pozorem nie sciagac - wiec nie sciagamy, ale mowil tez, ze najwazniejsze, zeby nie ruszala glowa :(
  17. No i juz po... Nie da sie ukryc, ze dzis Inusia nie miala dobrego dnia: 1. jej Pani wywiozla ja z domu do Poznania i oddala w moje rece 2. pojechala do weterynarza, ktory zrobil jej kilka bolesnych zastrzykow 3. ogolili jej okolice oka 4. operowali oczko na glupim jasiu 5. zalozyli wenflon do lapki 6. zalozyli kolnierz na glowe 7. wsadzili do klatki 8. zawiezli do nowego DT, gdzie sa nowe zwierzaki Reasumujac, mozecie sie domyslac, ze Inusia nie jest najszczesliwsza. Odebralam ja po operacji jeszcze spiaca. Czy operacja sie udala bedzie mozna stwierdzic dopiero po kilku kontrolach pooperacyjnych. Teraz najwazniejsze, zeby sie nie ruszala i dlatego ma siedziec w tej klatce, co jej sie bardzo nie podoba. Zawiozlam ja do Ani, ktora zeszla na dol, przed dom, wraz z męzem i psem, zeby psiaki mogly sie zapoznac poza mieszkaniem i wejsc do domu razem. Bonkos obwachal spiaca Inusie i zamachal ogonem :) Weszlismy do domu i polozylismy Inusie na kocyku, a ona sie budzila. Niestety ciezko oddychala i piszczala przy wybudzaniu. Nie wiemy czy z bolu czy z dyskomfortu czy dlaczego. Wlozylismy ja do klatki i byla jeszcze bardziej nieszczesliwa. Obijala sie tylko tym kloszem o sciany klatki. Ciezko bedzie sprawic, zeby mala sie nie ruszala bo ona nawet w klatce sie rusza. Od dzis juz Inusia musi miec zakraplane oko dwa razy dziennie. [URL=http://img716.imageshack.us/i/dsc04751g.jpg/][IMG]http://img716.imageshack.us/img716/7004/dsc04751g.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] [URL=http://img717.imageshack.us/i/dsc04752d.jpg/][IMG]http://img717.imageshack.us/img717/9458/dsc04752d.jpg[/IMG][/URL] Uploaded with [URL=http://imageshack.us]ImageShack.us[/URL] Dziekuje Ani za ofiarowanie DT i mam nadzieje, ze sie zarejestruje i od czasu do czasu napisze co u malej ;) Juz jutro jade zawiezc Inke na kotrole, okolo 15:00.
  18. I mi ulzylo. Sciana w Dopiewie byla wzmocniona sznurkami, zeby tylko wytzrymala te skoki Rutki ;)
  19. Z Dyziulkiem? a to cos mi sie pomyslilo :) myslalam, ze z Dodkiem. No nic, generalnie Fuks lubi inne psy, ale po tym jednym incydencie jestem ostrozna z obiecywaniem.
  20. Jak dla mie to Faflun wyglada jak diabel jakis ;) Boruta :)
  21. Robilam mu wyroznione allegro [URL]http://allegro.pl/fart-pies-idealny-szuka-domu-i1442388837.html[/URL]
  22. Inusia jest teraz operowana. Biedna trzesla sie jak osika ze strachu. Dostala jeszcze dwa razy krople do oczu i po dwa zastrzyki i zasnela. Mam ja odebrac okolo 16:00. Nie puszczajcie kciukasow :)
  23. Wiesz Aga, jednych chwyta za serce zdjecie psa na trawce z dzieckiem, a innych takiegoo biedaka za kratami. Jakos kilka psow udalo mi sie wyciagnac na te zdjecia zza krat wiec nie jestem w 100% pewna, czy to tak dziala :) Choc zgodze sie, ze na pewno wiekszosc ludzi lubi piekne zdjecia w pieknym otoczeniu. Pomijajac moje uzalanie sie nad soba - nie mam zgody od Prezesa przytuliska na wyprowadzanie psow z boksu ! To jest teren wysypiska smieci i nie moge chodzic po nim z psami. Pytalam wiele razy, poruszalam ta kwestie i za kazdym razem spotykam sie z definitywnym sprzeciwem. Moge natomiast wchodzic do psow do boksow. W zwiazku z powyzszym - ja sie nie podejmuje. Jak ktos chce robic to na wlasna reke - zapraszam. Schronisko jest otwarte dla zwiedzajacych od pon do pt od 07:00 do 15:00.
  24. [quote name='Pankracy']Jaki jest w stosunku do innych psów i kotów?(szuakm psiaka dla Mamy-ale ma dwa stare pieski 13 i 15 lat-maleńkie i malutkiego kota-którego dostała w prezencie od weterynarza kiedy nie mogła dojsć do siebie po śmierci kochanego kundelka 18 -Zuli - ma domek i ogród-ale warunek jest jeden-zero agresji wobec 2 psów i kota-aby nie było dramatów...jeśli bezpośrednie odp. to poprosze do kvik - jest zalogowana w dogomani-pozdrawiam[/QUOTE] oj, przepraszam, nie zauwazylam. Niestety Fuks jedne psy lubi, innych nie bardzo. Ciezko przewidziec z ktorymi sie zgodzi, a z ktorymi nie, nie potrafie znalezc zadnego klucza :) Jak widac na niektorych zdjeciach - Fuks bawi sie i biega po parku z większoscia psow, ale na przyklad jak byl jeden dzien u KateBono na przechowaniu, to sie spiely z Dodkiem i nie chcialy puscic. Co do kotow - niestety nie mamy doswiadczen, u KateBono byly dwa koty, ale on tam spedzil tylko dwie godziny i zcial sie z psem wiec chyba kotow nawet nie zauwazyl.
×
×
  • Create New...