Jump to content
Dogomania

Tattoi

Members
  • Posts

    974
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Tattoi

  1. Nie polecam, nie znam i nie karmię karmą White Wolf. Ale nie każdy wet ma czytnik. A w pachwinie pod sierścią sprawdzaliście? czasami tam jest tatuaż, nie każdy wie.
  2. Nie polecam, nie znam i nie karmię karmą White Wolf. Chip i tatuaż sprawdzone?
  3. Nie polecam, nie znam i nie karmię karmą White Wolf. Gusia- napisałam Ci pw. Odpisz...
  4. Nie polecam, nie znam i nie karmię karmą White Wolf. Jutro jest sobota. Pani ma przyjechać w niedzielę chyba?
  5. Nie polecam, nie znam i nie karmię karmą White Wolf. Jestem. Myślę, że papki nie będą potrzebne- starczy puszka w formie pasztetu albo mielone mięso. Takie psy uczą się też połykania suchej karmy. No ale te mrożonki na podłodze plus schron i koledzy- to trochę za dużo, jak na jednego. Kurczę- mogli mu chociaż zamoczyć tę karmę.
  6. Poproszę o pomoc w Sopocie. Przeczytałam wątek do 23 strony, dalej nie mam już czasu. Gdańsk i Gdynię odnotowałam.
  7. Mnie też muli. Gusia- a ja Ci mogę Belfegora podrzucić. To tylko mała shiba, ale zawsze w megaoptymalnym nastroju. Będziesz błagać, żebym go zabrała.
  8. [quote name='obraczus87']Witaj Tattoi z powrotem ;) Ja tez mam nadzieje ze bedzie dobrze !!! Musi byc!!!![/QUOTE] Skrzeczę z radości jak shiba!!! Słyszałaś, jak shiba skrzeczy? Bezcenne...za wszystko inne zapłacisz kartą... (shiba skrzeczy jak sroka, wyje jak osioł, drze mordę jak orangutan).
  9. A ja myślę, że będzie dobrze. Taka starsza Pani to pamiętajcie jak sobie coś wymyśli, to trudno wybić z głowy. Słowo też u niej pewnie droższe od pieniędzy. Nikt jej z pewnością na głowie nie siedzi i nie gada : "a po co ci pies ze schronu, kup se na allegro" - taki tekst u tej Pani nie przejdzie. Wnuczek na amstafa za 200 złotych też jej raczej nie namówi. Pewnie się przestraszyła, że śnieg, że psu będzie zimno w transporcie itp. A może się boi, że się poślizgnie. Będzie dobrze.
  10. Palmera bym strażakom miejskim do zabawy nie dawała, bo naprawdę skończy się, jak z tygrysem w stolicy, a Cywil w międzyczasie umrze ze śmiechu.
  11. 10 tysięcy pism to nie jest głupi pomysł- tylko nie samym mailem, tylko faxem- jak wymienią 25 tonerów, to im kaktus w dupach wyrośnie. Idę się namyślić.
  12. Nie traćmy ducha- moze Pani się wystraszyła pogody- nie wiem, jak w Warszawie po tamtej stronie, ale po mojej i w Markach od dwóch godzin jest taka zawierucha, że wycieraczki w aucie mi nie nadążały ścierać. A może się umówiła z kimś na samochód i ten ktoś zawalił. To starsza Pani, różnie bywa. Szkoda, że nie ma telefonu.
  13. Pa miętacie co się stało, jak w Warszawie policja z wetem próbowali złapać tygrysa? Rozumiem, ze strzelaniny nie będzie, ale kurczę wątpię, by straż miejska z wetem dała radę temu cwanemu psu. Może- skoro miasto chce zapłacić- wezwać weta z palmerem i biegaczem? Gusia płaciła coś koło 500 złotych za taką akcję na Ursynowie.
  14. Ależ trzymamy kciuki ze wszystkich sił, główkujemy, jak pomóc, ja dziś ide na psiarską imprezę, zawinę się w zdjęcia szczeniaków.
  15. Info od Omar (było w nocy po 3:00, ale już miałam wyłączony komp) : pies nie był operowany, bo wg dra Sterny leki podawane dotychczas zadziałały i przyniosły poprawę (wynik wywiadu, zdjęć i opisu). Obrzęk ustępuje. Wg doktora operacja wczorajsza dawała 30 % szans na poprawę ze względu na możliwość powikłań po niej, gorset natomiast daje 50 % szans. Lucky ma zlecone dalsze podawanie leków, gorset na 4 do 6 tygodni- potem konsultacja i decyzja co do dalszego postępowania. Pies NIE MUSI być hospitalizowany- można go zabrać do domu. Ma mieć ograniczony ruch, w praktyce ma wychodzić (być wynoszony) tylko za potrzebą. Omar na maratonie wystawowym- wróci w nocy z niedzieli na poniedziałek.
  16. Neris- a badałyscie mu mocz? Może on ma infekcję, nie tylko problemy z główką?
  17. Ale azjata nie brzmi już tak groźnie, a poza tym trzeba pamiętać, że one zaczną stróżować na swoim terenie i wtedy nowy właściciel będzie zdziwiony, że "pluszaki" pilnują czegoś więcej, niz tylko jego łazienki :x:D
  18. Tripti - pod "nową odmianę kolorystyczną". Przecież teoretycznych szczeniaków po tej suczce nie będą kupować koneserzy rasy, tylko takie same buraki, jak sprzedający. Jeszcze dopiszą, że unikat mają i walną wyższą cenę za "rzadko spotykane w rasie umaszczenie".
  19. [quote name='mala_czarna']Durne pewnie pytanie, ale proszę o radę. Gdzie mogę załatwić siano do ocieplania bud? Za darmo, bądź za grosze? :roll:[/QUOTE] W stajniach. Musisz zlokalizować szkółki jeździeckie w Twojej okolicy i podjechać. Za darmo nie będzie- kostka kosztuje od 7 zł do 20 zł. Ale kostka starczy na dużo, bo jest mocno zbita. Jedną ocieplisz 3 duże budy po dach.
  20. Gos- w azjatach jest duży rozstrzał, są różne typy, różne się rodzą w jednym miocie. To miksiury azjatów i kaukaza.
  21. Jak będzie o "babach z jajami" to ja idę.
  22. Podnoszę dziewczynki.
  23. Kontekst był chyba taki, że określenie "baba" dla faceta jest obraźliwe, dla nas nie, więc nie reagujemy:-) (takie zaszłości kulturowo- historyczno- cywilizacyjne). Amen.
  24. To są Marki, dokładnie dzielnica Zieleniec. Jadąc z okolic Zegrza w stronę Warszawy przez Nieporęt (czyli lasem), kilkanaście km za Nieporętem są dwa zjazdy w prawo do Marek. Pierwszy prowadzi na Zieleniec, czyli wjeżdża się między domy, następny (kilkaset metrów dalej) jest zjazdem na leśny parking. Ten parking jest właśnie nad jeziorem Kruczek. Całe lato kręci się tam sporo ludzi oraz uprawiana jest pewna forma hazardu ("zarażę się, nie zarażę?"). Całe jezioro można obejść dookoła, tam chodzimy z psami. Poza tym przy tej szosie właśnie wyrzuca się sporo psów w okresie letnim. (sami zgarnęliśmy stamtąd chyba z 8 psów, w tym 4 rottki, amstafkę i kilka innych wynalazków). Szkoda, że wtedy nie wiedziałam o Szurce, podniosłabym alarm. Co do jedzenia- nie wiem- to są okolice domów, ludzie wyrzucają żarcie, ale czy tyle, by się wyżywić- wątpię.
×
×
  • Create New...