Jump to content
Dogomania

laikinia

Members
  • Posts

    870
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by laikinia

  1. Dusje, ja te 80Eur wstawilam, aby zniechecic niepowaznych ludzi, a takze myslalam, ze to chociaz troszke zwroci koszty. Pieniadze oczywiscie bylyby do "skarpety Lorci", a jak je byscie spozytkowaly, to juz wasza decyzja... mysle, ze sporo pomyslow byscie mialy ;-) Ja rozmawialam z ta dziewczyna i z tego co zrozumialam, to jest to taka typowa "domowiczka", co najczesciej siedzi w domu i dlatego chcialaby spokojna sunie... ale przyznam sie, ze dalej nie drazylam tematu... Nie chcialam sie az tak straaaasznie wypytywac, bo powiedzialam, ze i tak trzeba sie zobaczyc i wtedy jest bedzie jeszcze sporo rzeczy do sprawdzenia i omowienia. Ta dziewczyna chciala sie juz dzis spotkac, ale skoro Adje-jeje przyjezdza, to lepiej chyba, aby ona te rozmowy prowadzila. Nawiasem mowiac dostalam dzis juz sms i e-mail od tej pani z zapytaniem jak sie Lorcia dzisiaj czuje i ze ona juz sie cieszy i zebym czasem o niej nie zapomniala... Mozesz sobie wyobrazic, ze przykro mi sie robi, jak czytam tutaj, ze wszyscy maja nadzieje, ze Lorcia zostanie w kraju i ktos z dogo moooze ja wezmie... i biedna Lorcia nie bedzie wyslana na poniewierke i pastwe Niemcow. (tak oczywiscie nikt sie nie wyrazil, ale tak to mozna odebrac). Wcale nie uwazam, ze to bylby najlepszy domek ze wszystkich- jeszcze nikt go nie sprawdzil, ale powiedziec: Lorci Niemcom nie damy, bo ona nasze serca zdobyla, ale mozemy im Brazie podrzucic, bo jej tutaj nikt nie chce... to musze powiedziec po tych paru miesiacach jest typowa postawa na dogo. Pomagalam przy adopcji Joeyka- rodzina niemiecka wziela starego, chorego psa- lataja teraz do weta., na fizjoterapie, kupuja specjalna karme, dopasowuja lekarstwa, przysylaja zdjecia i zdaja relacje... Ja sama wzielam 3 psy z Polski- jednemu odnalazla sie pani, wiec wrocil do domu... Spotykam tutaj na wybiegach dla psow (specjalne tereny gdzie psy moga bez smyczy biegac, plywac, cwiczyc na przygotowanych torach przeszkod) dziesiatki wlascicieli psow- na moj gust, jezeli juz, to niektorzy raczej przesadzaja z ta miloscia. Ogolnie wszystko jest pod psa ustawiane, takze urlop. W sklepach zoologicznych sa gazety z setkami prozwierzecych domow i osrodkow wypoczynkowych- specjalnie dla psiarzy. Wiekszosc wlasicieli psow ma ubezpieczenie na wypadek koniecznosci operacji. Pofilaktyka ma juz swoja tradycje- weterynarz przysyla przypomnienie, ze pies juz powinien do przegladu sie zglosic- pewnie, to sa jego pieniadze, moze w Polsce by sie nie sprawdzilo, ale Niemcy grzecznie maszeruja- pan doktor powiedzial, wiec trzeba go sluchac, bo to dla mojego psa wazne. ;-) Ci, co dlugo pracuja oddaja psa na spacer do dogsitterow. Rano na spacerze widze te szalejace na lakach grupy... Ja tak to ogolnie tutaj odbieram, mimo, ze tez zdarzaja sie interwencje, bo ktos zwierzeta zaniedbuje... Ale czy w Polsce tak z reka na sercu tym zwierzakom przecietnie naprawde sie lepiej dzieje?... Dlatego zniecheca mnie tak powoli to ciagle natrafianie na mur tutaj na dogo... Na kilku innych watkach (bylam proszona o pomoc) zglaszalam chetne domki i zawsze zostawalam zasypywana tekstami: do Niemcow nie, to sa centusie- predzej usypiaja a nie lecza, a czy pieskom tam bedzie dobrze, a nam szkoda pieska tak na obczyzne wysylac... itd. itd.
  2. [quote name='Owieczka']Mi nie o to chodzi że ma jechac za granicę tylko że ( niechce zapeszyć ) jest dla niej cos w kraju :) i to z dogomanii. Osoba bardzo ciepła , wrażliwa i odpowiedzialna i od samego początku pomagała i kibicowała Lorci :loveu: Narazie nie zdradzimy nic. Cicho sza !! A jeśli jest jakas szansa na dobry domek nawet za granica to szkoda go nie wykorzystać. Dlatego napisałam o brązi... Ona ma małe szanse na adopcje a do tego jeszcze siedzi w schronie :-([/QUOTE] Owieczko, popraw mnie prosze, jezeli cos zle zrozumialam: wrazliwa dogomaniaczka chce wziac psa, ktoremu mozna znalezc dziesiec domkow w kazdym kraju, a "gnijaca w schronisku bez szansy na adopcje" Brazie chce zostawic!? Teraz jestem naprawde ciekawa, co to za ciepla i odpowiedzialna osoba ;-)
  3. Ja moge Brazi zrobic ogloszenie :) A tak swoja droga Owieczka, przy Brazi nie mialybyscie takich oporow wysylac za granice jak przy Lorci? Hmm... :hmmmm:
  4. [quote name='dusje']Laikinia, jakie masz mozliwosci kontrolowania dalszego losu Lorci, jesli mala zamieszkalaby u tej pani? Czy mozesz napisac wiecej szczegolow dotyczacych potencjalnej wlascicielki? Jesli schronisko przystaloby na adopcje zagraniczna - Pani otrzyma ankiete przedadopcyjna do wypelnienia i odeslania na wskazany adres mailowy/shanti/, poza tym powinna osobiscie/telefonicznie skontaktowac sie z shanti /po jej ewentualnej akceptacji tej adopcji/, oraz z Owieczka, ktora najlepiej opowie o naszej Lorci. Czy ta pani gotowa jest przyjechac po Lorcie ? Niejako dowod na to, ze faktycznie zalezy jej na suni. Czy ewentualnie gotowa jest czesciowo pokryc koszty hoteliku, paszportu, szcepien i chipa zamiast tej oplaty 80 euro? Dziekujemy Ci za starania dla Lorci. Naprawde milo z Twojej strony - decyzja nie nalezy ani do mnie ani do pozostalych "dam dworu", jednak trzymamy kciuki.[/QUOTE] Powiem tak: - ja nie znam tej pani, wiec na dzien dzisiejszy nic wiecej niestety nie umiem powiedziec. Co do kontroli, to moge sie z ta pania (albo kimkolwiek, jezeli z Berlina) kontaktowac, odwiedzic, pytac :) -w ogloszeniu podalam 80EUR, a telefonicznie powiedzialam, ze psiunia zostalaby dowieziona (Ade-jeje powiedziala, ze nie byloby problemu). Tak wiec nie deklaruje sie na "handlowanie" o wieksze partycypowanie w kosztach- bardzo szybko by mnie tutaj posadzono o chec zarabiania na biednych zwierzakach. Sama tez bym w sumie tak pomyslala ;-) Troche jestem zaskoczona, bo nie wiedzialam, ze domek ma w ogole cos placic- gdybym o tym wiedziala, mozna by wpisac odpowiednia sume w ogloszeniu. Zmieniac zdanie juz przy rozmowach... tego bym raczej nie popierala... Tak czy inaczej decyzja nalezy do was :) Ade-jeje bedzie w czerwcu w Berlinie, wiec moglaby ewentualne domki odwiedzic i sie wtedy wypowiedziec. Gdybyscie sie zdecydowaly na domek w Berlinie, zabralaby Lorcie przy kolejnej wizycie. Wyslalam rowniez wzor niemieckiej umowy (wykorzystywalismy ja juz do Joyka)- wydaje mi sie b. dobra, ale jakby czegos brakowalo mozna zawsze dopisac. Wlasnie byl drugi tel. z zapytaniem, ale pani ma zazdrosnego kota, wiec ustalilysmy z pania, ze raczej nie ma sensu ;-) Tak wiec cos sie powoli rusza, a moze i w Polsce znajda sie tez domki do wyboru- im wiecej tym lepiej dla niuni :)
  5. Dziewczyny, oglosilam dzisiaj Lorcie w Berlinie i juz zglosila sie 28-letnia dziewczyna, ktora baaaardzo by Lorcie chciala wziac do siebie ;-) Pracuje w domu, wiec niunia bylaby max 2godz. sama w czasie zakupow ist. Wokol jest park, laki i duzo zieleni. Ona jest bardzo spokojna osoba, bez rodziny i chcialaby spokojna sunie- przytulanke. Zapraszala mnie do siebie na wizyte. Powiedzialam, ze odpowiem jej jak jest ze zdrowiem Lorci i kiedy ewent. psinka moglaby do Berlina przyjechac- jezeli wizyta wypadnie pozytywnie. Ta mloda dziewczyna byla bardzo mila i prosila, aby ja wybrac, bo ona tak sie juz w Lorci zakochala i jej tak szkoda tej malutkiej niuni, co tyle zlego juz doswiadczyla ;-)) Prosze wypowiedzcie sie :) Dodam, ze wstawilam cene "ochronna" 80 EUR, ktora ewent. nowy wlasciciel musialby zaplacic. Suma nie jest wysoka- normalnie w schroniskach brane sa sumy ok. 200-250 EUR, ale mozna rowniez dostac psy za darmo, wiec chcialam wyposrodkowac troche, aby cena nie odstraszyla chetnych, ale aby tez nie bylo za darmo- dla pewnosci :)
  6. Ojej... mam zle skojarzenia.... moj pies rankiem nie chcial jesc, a wieczorem juz byl kolaps i musielismy go uspic... :( Miejmy nadzieje, ze niunia bedzie silna...
  7. Jestem po rozmowie, ale nic z tego domku niestety nie bedzie. :shake: Panstwo chca krotkowlosego psa, bo takiego mieli... Z rozmowy wywnioskowalam, ze oni jeszcze nie sa gotowi na nowego psa- niedawno zmarl ich poprzedni... Ten nowy mialby byc taki jak ten stary (nieduzy pies mysliwski) tylko bez checi do polowan... :roll: Szkoda, ale tak czasem bywa... Czy mam moze oglosic tutaj niunie? Mysle, ze jest duza szansa na domek dla takiej psinki... Jedno pyt.- jak ze zdrowiem? Czy chrypka juz mija, albo czy jest okreslone, co to wlasciwie jest? :)
  8. Sluchajcie, ja potrzebuje nr konta- na przelew zagraniczny... ;-)
  9. Mysle, ze wazniejsze od wielkosci kary bylby fakt okreslenia winy. Jak wiemy schronisko nie czuje sie absolutnie winne, wiec dobrze by bylo, aby z zewnatrz dostalo sygnal, ze wina jednak jest i postepowanie oraz decyzja o uspieniu psa byly zle... Zycie jednak (nie wiem, czy tez wam sie to zdarza?) w ogole sie mnie o zdanie nie pyta, tylko pisze sobie swoje wlasne scenariusze... :mad::) zobaczymy, co sobie w tej kwesti wymysli ;)
  10. Dziewczyny, dziekuje za informacje o Lorci. Nic nie przesadzilyscie- to prawdziwa slicznotka:loveu::loveu::loveu: Jutro mam rozmawiac z pania, bo pan nie jest "ten od decyzji" :cool3: :evil_lol: Starsze malzenstwo z ogrodkiem odpadlo- i jak sie dowiedzialam, to bylo to baaardzo starsze malzenstwo- pan 94 i pani 90- ale wysportowani i z samochodem :crazyeye: ;) Jutro mam rozmawiac z pania od malzenstwa - wczesni emeryci (modle sie, aby byli to naprawde mlodzi emeryci, a nie tylko czuli sie mlodo ;-) ) Mieszkaja pod Berlinem- zima w mieszkaniu, a latem na dzialce rekreacyjnej. Okolica, to laki, lasy, pola- duzo miejsca na spacery, duzo czasu i sunia bylaby jedynym zwierzatkiem. Brzmi interesujaco, ale lepiej aby nie zapeszyc nie bede wiecej nic mowic, poczekam do jutra na rozmowe. I jakby co, to jeszcze i tak trzeba by panstwa odwiedzic. ;-) Tak swoja droga dziwie sie, ze mala jeszcze nie zostala zabrana do DS-z taka sexy pupcia :cool3::lol: Chyba ten kaszel, czy chrypka troche ludzi zbija z tropu... moze sie obawiaja ewentualnych kosztow weta, jezeli to chroniczne... :hmmmm: W kazdym razie trzymam kciuki, aby Lorcia szybciutko znalazla domek :)
  11. Mysle, ze trzeba przynajmniej zglosic w schronisku, ze tego psa macie- na wypadek, gdyby go ktos szukal... Moze on taki Jasiu Wedrowniczek jak Boro? ;-)
  12. Ciekawostka z tutejszego schronu... [IMG]http://i49.tinypic.com/2drfku9.jpg[/IMG] [IMG]http://i50.tinypic.com/2qx8f8h.jpg[/IMG] Mona z berlinskiego schr. - wiele lat tulala sie po ulicach za granica. Do schroniska trafila, bo wlasciciele, co ja przywiezli z urlopu nie poradzili sobie z nia. Mona nie toleruje innych zwierzat i za bardzo pilnuje dobytku... :roll: Zeby to nie bylo juz tragiczne, to bym sie musiala usmiechnac... czy Kuba mial siostre?? :shake: Co do szczegolow ewent. oddania psa- to trzeba by troche przygotowac... jak sie zdecydujecie, to mozemy szczegoly omowic... Ja ciagle jakos mam nadzieje, ze jakis cud sie stanie...
  13. Wiem, ze to zabrzmi okrutnie, ale chyba Kuba musi wrocic do schroniska... :( Tragedia z tymi domkami- ludzie wzruszaja sie tekstem, chca psa "ratowac", a jak przyjdzie do konkretow, to ochladzaja sie i wycofuja, bo maz jednak nie chce, bo za duzy... chore to wszystko :shake:
  14. Ojej... Kasia, ty to masz serce dla tych bidulek... niejedna osoba juz by sie poddala :shake: . Trzymam kciuki za slicznotke... :kciuki:
  15. Ok. Kasia- trzymajcie sie wszyscy cieplutko ! Zalamka jak ogladam co sie w Polsce dzieje... :( :( :(
  16. Dziewczyny, dajcie mi prosze nr konta na przelew zagraniczny- czyli potrzebuje jeszcze nr IBAN/ SWIFT. Przesle szybko, ale z Niemiec idzie pare dni :)
  17. I jak tam dziewczyna sie sprawuje?
  18. To moze jednak pomozemy tym ludziom i zlozymy sie na te sterylki... Ja oplace 100 zl. :) U mnie w rodzinie tez troche trwalo zanim przekonalam rodzicow, aby wysterylizowac wszystkie kotki i sunie. Cieszmy sie, ze tutaj tez lody zostaly przelamane. Moze inni w tej miejscowosci zobacza "jaka to pozniej wygoda" i wysterylizuja albo wykastruja swoje psiuchy... a jak na zebraniach gminnych ten temat sie podniesie, to moze tez i wladze rusza troche tyleczki... ;-)
  19. Ada-jeje, jezeli nie bylabys akurat w Berlinie, to moglabym ewentualnie domek odwiedzic. Super natomiast, ze moglabys ewentualnie zabrac ze soba pieska. Z dostarczeniem sa zawsze spore problemy :)
  20. Dom na razie jednak jeszcze nie jest pewny... Syn rozmawial ze mna i mial sie jeszcze zglosic, a wlasciwie napisac maila i jest cisza. Tak wiec albo sie rozmyslili, albo wzieli juz innego z tutejszego schroniska, albo moze jeszcze sie zglosza :roll: Jezeli cos sie wyjasni, poinformuje tutaj natychmiast. Byl jeszcze drugi domek, tez starsze malzenstwo, ale pan chce psa, a raczej sunie wczesniej zobaczyc, zeby nie byla czasem za duza. Ich sunia nie zyje, pani wyplakala sie jeszcze przez tel. i chciala przygarnac nowa... Jezeli mozecie slodka, zachowujaca czystosc i nieduza polecic, to ja moglabym jeszcze z nimi rozmawiac. Moze jeszcze nie maja nowego pieska....
  21. Kikou podaj mi prosze konto do przelewu, ale musi byc z IBAN -SWIFT na zagraniczne przelewy. Ewentualnie przeleje na Gosie- mam namiary :)
  22. Dziewczyny- zapytajcie moze Kikou - ona ma tylko staruszki i slepaczki (ona je kocha ;-) ) - moze wezmie wasze rowniez? Nie wiem ile to by kosztowalo, trzeba z nia porozmawiac. Najlepiej zadzwonic, bo nie jest czesto tutaj. Kikou jest z Gryfowa Sl. kolo Wroclawia. Tel. 0792 333 938
  23. a czy nie moznaby sprobowac gdzies hoteliki zamienic- staruszek do kikou i Kuba do innego hoteliku z mlodymi psami? Moze jest gdzies taka sytuacja, ze ktos ma staruszka do pielegnacji, a wolalby polatac na spacery z zywiolowym? Tylko oczywiscie problem, jak znalezc te hoteliki?
×
×
  • Create New...