-
Posts
8897 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by docha
-
śliczna szczęśliwa panienka:)
-
Cantadorra, jesteś na dogo dłużej stażem i nie spotkałaś się dotychczas z tak dziwnymi przypadkami? sama się nie raz zastanawiałam jak to jest.
-
Mała sympatyczna Tobisia jedzie do BDT u Anuli
docha replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
[quote name='Poker']ale nie do jedzenia tylko do patrzenia.[/QUOTE] to jest konsumpcja oczna albo wizualna ;) [B]farmerko,[/B] co to za psiak w podpisie Twoim? -
ja wysypuję na hałdę kompostową resztki kuchenne, w tym chleb i ptaszydła tam się stołują, wszystkie sroki z okolicy zlatują się. Edit. chciałam wam powiedzieć, że do kociej budki, podłożyłam pod kocyk poduszkę elektryczną włączoną na 1 najniższe ustawienie i ona grzeje od wczorajszego dnia. kocica zadowolona, tak ,że nie wychodzi z niej, tylko nie wiem jak długo wytrzyma ta poduszka mimo, że jest starej produkcji jeszcze PRL pamięta.
-
[quote name='_Dunaj_']To samo dzis Tosiek rano zrobił, deptał juz przy drzwiach ja otwieram, a jego jakby jakas traba powietrzna wepchnęło do korytarza, jak podmuch, próbuje go namówić drugi raz nos wystawił i w nogi, a widzę, ze zaraz sie dosłownie zleje, musiałm go siła wypychać[/QUOTE] :) :) wczoraj wieczorem widziałam małego psiaczka w zimowym kubraczku żwawo w podskokach biegnącego. Wyszłam na spacer z Dosią i również miała podobny energiczny krok, tzn. energicznie unosiła łapki w górę, ale odważnie przeszła całą rundę.
-
coś w tym jest. już niejednokrotnie spotykam się na forum z podobnymi sytuacjami, oczywiście każda inna, ale ma podobny koniec. takie sytuacje mają zapewne wiele czynników. ostatnio chyba czytałam o podobnej sytuacji u owieczki, która przygarnęła wycieńczonego psa z lasu, po paru dniach mimo ewidentnej poprawy jego zdrowia, pies odszedł nagle.
-
Mała sympatyczna Tobisia jedzie do BDT u Anuli
docha replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
akwarium jest tutti frutti :) -
Orlen kudłacz w typie rasy PON w swoim domu u docha
docha replied to docha's topic in Już w nowym domu
[B]Dorotko[/B] :) Bastek ma zupełnie inną przeszłość, Orlen na pewno w przeszłości nie zaznał przemocy fizycznej, nie jest wycofany lecz odważny, nie wie co to jest uniesiona ręka, nie boi się mopa, szczotki, podniesionego głosu. taki bezstresowy pies. Mógł być ciągany za kark, bo ma w tym miejscu nienaturalnie zgrubiałe fałdy skórne. -
[quote name='lilk_a']coś się chyba pozmienia jednak , ale mam nadzieję , że tylko będzie to przesunięcie w czasie , syn miał jechać do Warszawy do firmy Samsung na rozmowę kwalifikacyjną , ale się waha , bo chyba nie bardzo chce zmienić to co ma tu na miejscu ( przeprowadzka itp), więc mógłby też odwiedzić Samsunga w Warce :) zobaczymy , jeśli się jednak zdecyduje , to na pewno skręci do Warki[/QUOTE] jeśli będzie jechał i będzie miał czas i ochotę to zajedzie, wieczorem jednak chyba nie ma większego sensu, dzień jest krótki, Sami w budę wlizie jak zwykle i tyle będzie go widział.
-
...A co się stało??
-
[quote name='lilk_a']nie wiem czy się to wszystko uda , ale mój syn jedzie we wtorek w przyszłym tygodniu do Warszawy , prawdopodobnie będzie mógł w drodze powrotnej zahaczyć o Warkę ... namawiać go ? mógłby odwiedzić Samiego ...[/QUOTE] jeżeli byłby skory, jak najbardziej!
-
Mała sympatyczna Tobisia jedzie do BDT u Anuli
docha replied to martaipieski's topic in Już w nowym domu
uśmiałam się :) jestem przekonana, że masz pierwszy raz taką tymczasowiczkę, a Mikuś po prostu jest rozanielony. -
[quote name='lilk_a'] (...)w ubrankach nie chodzą tylko bokser Ares mówi że mu zimno więc dostał bluzeczkę ;) dzisiaj sprawdzałam moją Fiśke w temacie podszerstka .... zero ... nie ma absolutnie żadnego ... szczypiąc jej sierść , wyszczypuję jej tylko sierść , nic nie ma , mój pies nie nadaje sie na taką temperaturę ...[/QUOTE] wyżłowate, chartowate są nagie (Dunaj zna się na chartach polskich- może coś napisze jak wstanie rano;)) ja dla Dosi jestem w trakcie zamawiania specjalnego ubranka 3-częściowego dla uchartów;) tzn.chartów. Dośka też jest nagusia, brzuch ma łysawy. Z nią mam teraz fajnie- tylko szybki sik, ale Pan Pies Orlen kudłaty- temu takie mrozy nie przeszkadzają, nawet rękawiczki ma naturalne.
-
lilka, wyprzedzasz moje myśli, chciałam ci napisać abyś zajrzała na jamorowym forum do budy Samiego, czy ma świeżą słomę dorzuconą ;) Z nalewką malinową wcale nie przesadził. to ja idę na wiśniówkę tak dla profilaktyki :) zimno było dzisiaj.
-
o matko, może ktoś monitował? miałam to parę razy zrobić, ale.... coś mi o tym dzisiaj ojciec wspominał, gdy zobaczył mnie z synem przy ocieplaniu pudła kociego. takie nawoływanie powinno grzmieć w mediach non stop, przecież co drugi dziennikarz ma zwierza w domu.
-
[quote name='Maryna']Ze wsi,od chłopa.U nas koty,,stołówkowe,,mają porobione ocieplane budki,właśnie pełne słomy...[/QUOTE] Maryna, a te budki są z dykty zbite?