Jump to content
Dogomania

Toska1

Members
  • Posts

    5136
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Toska1

  1. Odwiedzam śliczną małą pannicę -rozrabiarę :) tyle energii w takim niewielkim ciałku , niezła z niej łobuziara :evil_lol: i pięknie wygląda na fotkach , aż dziw , że się jeszcze nikt w Clevisi nie zakochał ...
  2. Amigo :) , jak tam u Frania ? wieści nowe są ? nadal się chłopak stara i udaje aniołka ? :evil_lol:
  3. miło , że do nas zaglądasz ,dziękuję :lol: tak strasznie cicho i pusto w domu bez Rodzysi :-( :-( :-( nikt nie stuka pazurkami o parkiet ,nie drepta do kuchni i z powrotem,nikt nie krzyczy o szybką miseczkę... nikt nie sioora pod nogami ,nie trzeba uważać na kałuże,mop stoi bezrobotny... Tofcio cichutki jak nigdy, przemieszcza się prawie bezszelestnie i stale śpi na kanapie w ulubionym miejscu Rodzyniowym ... smutno nam :-(
  4. podczytuję wątek Franiola i kibicuję mu cały czas po cichutku :) no i proszę , jakie wspaniałe wiadomości :multi::multi: -domek z ogrodem , trzy kociuchy do towarzystwa ,no no, sama bym się tam chętnie dała wyadoptować :evil_lol: super warunki, Franuś zachowuj się elegancko ,powodzenia w nowym domku, nie przynieś Amidze wstydu ;) Amigo , "szacun" za opiekę i czas jaki poświęciłaś temu już wcale nie małemu łobuziakowi :Rose:
  5. Rodzysia 31.05.2012 http://www.dogomania.pl/forum/threads/198314-Male%C5%84ka-Rodzynka-ju%C5%BC-w-DS-%29-Bardzo-dzi%C4%99kujemy-za-pomoc-%29
  6. Dziękuję Wam, że jesteście z nami :-( Rodzynia już sobie śpi spokojnie pod drzewkiem na pięknej łące... a my dalej w szoku :( tak szybko to wszystko się zdarzyło, że jeszcze nie mogę ochłonąć . W nocy było w miarę spokojnie, ale nad ranem znów zaczęły maleńką męczyć duszności, była bardzo bardzo słabiutka . Już o 6.30 zrobiłam pobudkę panu wetowi i zaraz po 7 czekał już na nas w lecznicy, mimo, że normalnie otwierają o 10 . Jestem mu za to bardzo wdzięczna, bo w tej lecznicy byłam wczoraj pierwszy raz . Niestety Rodzysia była już bardzo osłabiona, można ją było ciut podtrzymać lekami na kilka godzin i sytuacja by się znów powtórzyła ,więc zdecydowaliśmy , że nie będziemy naszej kruszynki męczyć i narażać na cierpienie. Smutno nam i przykro bardzo ,że Rodzysia była z nami tak krótko , ale w pamięci i w sercu zostanie u nas już na zawsze .
  7. Rodzysia [*] nasza maleńka,śliczna,kochana Rodzynia ... dziś rankiem przeprowadziliśmy ją na drugą stronę była z nami tylko półtora roku...
  8. Bardzo bym chciała Budrysku, żeby było dobrze , ale realia są inne. Rodzysia nie nadaje się do żadnej operacji. Zostało jej niewiele czasu . Cieszę się tym, że do mnie trafiła i mogliśmy jej zapewnić dobre warunki życia przez te półtora roku.I oby jeszcze jak najdłużej była z nami ... Teraz Rodzinka sobie śpi a my będziemy czuwać w nocy.
  9. Dziś mam niestety same niedobre wiadomości :( Rodzysia wczoraj cały dzień nic nie jadła, całą noc nie spała tylko dreptała niespokojnie po domu, siurała sto tysięcy razy i dziś miałam z nią pod wieczór jechać do naszej zaufanej pani wet .Ale około 14 Rodzynia dostała duszności i lekkich drgawek ,więc natychmiast pojechałam z nią do lecznicy, gdzie można zrobić wszystkie badania na miejscu. Dostała od razu 4 zastrzyki, kroplówkę podskórną i dopiero po tym można było przystąpić do diagnostyki. Powiem krótko : są dwa guzki-jeden przed, drugi za pęcherzem.Zmiany w płucach.Coś przy serduszku.Zmieniona nerka . Jest źle, żadne operacje nie wchodzą w grę. Teraz Rodzyś jest już w domu, zjadła troszkę puszeczki , napiła się , leży i drzemie sobie. A ja się martwię i myślę -byle nie cierpiała.A jak długo nam się uda jej zapewnić komfort-tego nikt nie wie... Zrobimy wszystko, co można .
  10. Wczoraj Rodzynia wybrała się na przegląd do pana doktora -poprzedni był robiony rok temu,więc uznałam , że się jej należy kontrola, tak profilaktycznie. Babucha została oceniona przez weta na minimum 14 lat - w tym gabinecie byłyśmy po raz pierwszy, osłuchana (jakieś szmery w serduszku),pewnie trzeba będzie zrobić EKG,utoczono jej nieco krwi (nie obeszło się bez pretensji w głosie :evil_lol:), obmacana i wygłaskana za wszystkie czasy :) Mamy zażywać Karsivan i Lotensin. Dziś dzwoniłam , jak wyniki i tak : morfologia bardzo dobra , ale za to baaardzo niski poziom cukru , co według pana weta powinno się objawiać leżeniem całkiem bez życia ! A Rodzysiowi energii nie brakuje , oczywiście jak na swój wiek :) W moczu jest troszeczkę białka . i musimy badania powtórzyć za parę dni, bo ten brak cukru nie podoba się doktorowi. Ząbki mają dużo kamienia , ale czyszczenie nie wchodzi w grę , bo ponoć narkozę można u niej stosować tylko w sytuacji ratowania życia . Czyli oddech smoka pozostaje bez zmian :)
  11. Miło było Was widzieć w poniedziałek ,jak sobie wędrujecie przez moje dawne podwórko :) Norek pełna kultura:lol:, bez smyczki :crazyeye:-znaczy grzeczny i pańci słucha ! Mądry piesek :loveu::loveu: Spróbowałabym tak Tofcia puścić .....zaraz by się wdał w jakąś psią bijatykę i oczywiście udawał by głuchego :angryy: pozdrawiamy :)
  12. Tak mi przykro i smutno :-( kibicowałam Agatce i już było tak dobrze ... śpij spokojnie maleńka [*]
  13. Maksio jest niezwykle urokliwy na tych wszystkich fotkach :loveu: widać , że zadowolony z życia i opiekunki :lol: a że futro mu dopisuje :lol: to nie dziwota , że mu upały nie służą ... ja futra nie mam a też mi nieźle dogrzewa :evil_lol:
  14. Niesamowity szczęściarz z Alwika :loveu: taki fajny domek !!! zobaczycie,że pod troskliwą opieką maluch jeszcze będzie gonił na czterech nogach jak szalony -trzymam kciuki !!!
  15. [quote name='BUDRYSEK']Garfield jeszcze w lecznicy ale ma juz dom :) zakochala sie w nim wetka :)[/QUOTE] no to chyba lepiej być nie może :) i domek jest i jeszcze w domku opieka najlepsza z możliwych !!! szczęściarz z niego :)
  16. Rodzysia się prezentuje i pozdrawia :) Tofik się dołącza :) czytanie książek to baaardzo męczące zajęcie .... i żeby wszystkim udowodnić , że Tofcio żyje , ma się całkiem dobrze i absolutnie nie jest dyskryminowany - spanie synchroniczne :)
  17. przecudny z niego kociak :loveu:
  18. Chyba parę wpisów zniknęło i na Maksiowym wątku przez tę awarię Dogo :cool3: co słychać u naszego małego ulubieńca ?
  19. :cool3: trochę postów nam tu zjadło niedobre Dogo :mad: U Rodzynii właściwie bez zmian, tyle,że wiosnę postanowiła uczcić cieczką :roll:. Sioora więc bez opamiętania gdzie popadnie :razz:, czym nie wzbudza mojego entuzjazmu ... ale muszę przyznać , że podłogi w związku z tym wypolerowane są jak nigdy :evil_lol: , czyli zawsze można znaleźć pozytywną stronę negatywnej sytuacji :eviltong: pozdrawiamy słonecznie :lol:
  20. o matko , jaki biduś :-( ale jest młodziutki , mam nadzieję , że się z tego wygrzebie !!!
  21. [quote name='BUDRYSEK'][B]Dług Bursztyna: 752,86 (Chiron) [/B]poprzednia wpłata dotarła, wpisałam gdzieś powiadomienie o tym mozna w tytule dodac swoj nick bedzie mi łatwiej rozszyfrować[B] darczyńców :) [/B][/QUOTE] Dzięki za info dług ogromny :-( przelew zrobiony , dodałam nick :lol:
  22. Mam nadzieję , że Budrysek i Bursztynek się nie pogniewają ,bo chciałabym tu rozliczyć ten "zniknięty " bazarek dla kociucha :lol: Wpłynęły dwie wpłaty: Maria1957 -8 zł i kasiaczek87 -17 zł -czyli razem(z kosztami wysyłki) [SIZE=4]25 zł . [SIZE=2]i całą tę kwotę , bez odliczania kosztów wysyłki przeleję na spłatę długu Bursztynka . [SIZE=3]Budrysku :)[SIZE=2] ,przelew zrobić na konto lecznicy Chiron ? i mogłabyś sprawdzić czy dotarła moja wpłata z poprzedniego bazarku ?(to było 50 zł z 12 marca) [/SIZE][/SIZE][/SIZE][SIZE=2]duży jest jeszcze dług Bursztynka ? Czekam z niecierpliwością na fotki naszego rudego ulubieńca [/SIZE][/SIZE]:loveu:[SIZE=4][SIZE=2][/SIZE] [/SIZE]
  23. Jaka piękna okrągła rocznica :) Gratulacje !!! :multi: Dla Norka , że mu się trafił taki super dom :) I dla Was , że Wam się trafił taki super pies :) Świętujecie hucznie ? :evil_lol: , bo przecież jakoś to uczcić trzeba ...:lol:
×
×
  • Create New...