Aluś ma mrówki w tyłku [IMG]http://images61.fotosik.pl/1011/65bf9cf5d0266cdfgen.jpg[/IMG][IMG]http://images62.fotosik.pl/1014/a4b33a4ba8383cd0gen.jpg[/IMG]
i jamniki
[IMG]http://images63.fotosik.pl/1011/da73910cb8ae1d2egen.jpg[/IMG][IMG]http://images64.fotosik.pl/1012/319d5f6e736cbdbagen.jpg[/IMG][IMG]http://images62.fotosik.pl/1014/7aaef5e30644a2cdgen.jpg[/IMG]
Maksiowy weterynarz jest w innym mieście to tylko 10 km ale bez auta się nie da. U nas to tylko trzech weterynarzy i zajmują się badaniem mięsa u rolników, oprócz ewentualnego szczepienia psa i kupna tabletki na odrobaczenie są do niczego .Ich kompletny brak wiedzy przeraża .
tak sama robię nauczyła mnie pielęgniarka dziś Maksiu dostał tabletki do gardełka i nawet nie walczył tupta tak bez żadnego celu i zainteresowania, oczka ma takie puste:shake:
masło wymiotuję od razu , pasztet wiejski swojski nie , sklepowy wcale, rybka wędzona ciepła prosto ze stawu tylko jedna tabletka , serek nie parówka nie, miał wepchnięte tabletki do gardła tylko te na serce i płuca a reszta leży na talerzyku
Maksik znalazł nowy sposób na tabletki walczy przy podaniu ucieka , a jak uda się cudem wcisnąć to pije wodę i zmusza się do wymiotów od dziś rana waruję nic jeśc nie chcę a tabletek wcale ja już nie mam siły na niego:shake:
z dołu do góry z góry na dół i na dwór i chodził i kwiatki wąchał i zwiedzał działkę nocą , potem mama zamknęła mu drzwi sypialni to stanął tam gdzie nie ma dywany i dreptał na złość a ja spędziłam wczoraj 10 na słońcu plus filtr i się zaczęło drapanie .Normalnie wzięła bym lek na alergie po którym bym spała a tak spędziłam noc wędrując i się drapiąc i słuchając śpiewu ptaków oglądając nietoperze
Aluś to taki duży jamol 13,5 kg a apetyt jakby rok nic nie jadł , ale staram się pilnować co zjada .Aleks do tego ma bardzo stoicki charakter , jedyny minus jaki ma to często nie słucha jak się go woła i jest bardzo głośny wystarczy cos stuknie mignie i już szczeka a głos ma jak bernardyn a po za tym to miś przytulanka