Jump to content
Dogomania

julka1

Members
  • Posts

    70
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by julka1

  1. Witam, mam pytanie, gdzie przebywa suczka i jaka tajemnicza historia jest z nią związana. Myślę, że prezentując psa trzeba przekazać wszystkie informacje nawet te najgorsze. Jeżeli miałabym popytać wśród znajomych to muszą to wiedzieć. Od niedawna jestem na dogo, niewiele pomagam ale może się przydam.
  2. Jak będzie potrzebny transport, to się zgłaszam. Zaraz zadzwonię do mamy z dobrą nowiną, nie mogła spać ciągle miała przed oczami Rokiego.
  3. Czyli Asiu sprawa adopcji można powiedzieć, że jest dopięta. Będziesz widziała się z tymi ludzmi? Tyle przekonywałam małżonka, ale może będzie miał dobrze tzn. musi mieć super. Nie ma co biadolić trzeba się cieszyć, a ja będę próbowała pomóc innej biduli. Poproś tych Państwa o jakieś wieści o Huzarku. Pozdrawiam
  4. Asiu trzeba pomyśleć, dla jego dobra. Mam jeszcze troszeczkę czasu - rozumiem, że mają dzwonić w przyszłym tygodniu. Także najbliższe dwa-trzy dni są na spokojne zastanowienie, chodzi mi tyko o niego. Dobrze już nie zawracam Ci głowy moim dylematem, masz tyle na zwierzaczków na głowie (tzn. nie dosłownie ;) ). Pa zajrzę jeszcze do Rokiego taki przemiły pies
  5. Dzięki odezwę się, a jak ty czujesz dobrzy to ludzie?
  6. Asia no to mi dałaś do myślenia. Mam niewiele czasu, kiedy oni mają dzwonić?
  7. Zapomniałam zapytać masz jakiś link?
  8. Centrum kraju, czyli Warszawa - niby wszędzie blisko, ale nie do końca
  9. Ja właściwie już w domu wszystko załatwiłam powiedziałam że trzeba go zabrać ze schroniska. Nawet wczoraj rozmawiałam z mężem ale powiedział że w taką pogodę pokonać jednego dnia 800 km będzie ciężko. Widzę, że macie potencjalnych chętnych, biją mnie na głowę jeżeli chodzi o warunki - gdzie ja do nich z mieszkaniem na czwartym piętrze bez windy. Chociaż okolica dobra do spacerów i zapewnienie wyjazdów poza miasto też jest. Mamy dobre miejsca w które jeździliśmy z naszą seterką. Chociaż bardzo się nastawiłam i adrenalinka mi wzrosła to najważniejszy jest on. Cały czas śledzę i będę śledziła jego losy, czekam na realizację ich decyzji.
  10. Podtrzymuję swoją deklarację, ale pieniążki przeleję jutro. Powodzenia dla Rokiego
  11. Jeszcze raz ja, jeżeli się go podleczy, a trzeba być dobrej myśli, to moim zdaniem jest duża szansa na znalezienie mu domu. Ja do dzisiaj mam telefony w sprawie owczarka którego wykupiłam z łańcucha, a ogłoszenie było w październiku. Fakt, że był to roczny piesek. Ludzie mają chyba duży sentyment do tej rasy lub do psiaków do niej podobnych. Nawet wczoraj miałam telefon, z tym że akurat w tym przypadku Pan chciał maks. rocznego psa. Poleciłam mu żeby odwiedził dogomanię - od razu wstukał sobie adres. Najważniejsze żeby wyzdrowiał, będę zerkała na nowe wieści.
  12. Mogę zadeklarować 30 zł miesięcznie, Asiu proszę podaj mi numer konta i co dopisać itd. Mam ciągle nadzieję, że pojawię się w Dzierżoniowie może wtedy jednorazowo coś jeszcze podrzucę. Jeżeli nie to jak już będzie coś wiadomo przeleję pieniążki.
  13. Wy pracujecie nad ogłoszeniami, a ja nad moim mężem. Powolutku powolutku i mam nadzieję, że do skutku. Wczoraj nie powiedział, że nie chce jechać po niego ale, że przez najbliższe dwa dni nie ma czasu - to dobra wiadomość. Wieczorem stwierdził, że widzi że bez psa ja poprostu nie wytrzymam. Myślałam na początek o DT, ale tak jak z Dobisem jeżeli by się nie znalazł DS dobry i w krótkim czasie poprostu by został u nas - może w końcu weźmiemy się za zamianę mieszkania. Chodzi o to żeby wyciągnąć go ze schroniska i dać mu normalny dom. Mąż po śmierci naszej kochanej suni poprostu boi się zaangażować, ale jak wiadomo serce nie sługa. Człowiek poprostu wsiąka.
  14. Miód na moje serce, mam nadzieję, że kiedyś go jeszcze zobaczę jak gada i merda ogonkiem. Codziennie tu zaglądam i czekam na nowe wieści. Mam nadzieję za jakiś czas odwiedzić Dobiego, mimo że byłam z nim, a on ze mną tak krótko bardzo zapadł mi w serce. Narazie nie będę nękać telefonami, ale kiedyś napewno zadzwonię i wproszę się na krótką wizytę.
  15. Nosiłam i nienarzekałam, ale on był taki chudziutki.. Jak przybierze na wadze to będzie z niego piękny dorodny pies. Może trzeba wziąć psa i wymusi to wtedy zamianę mieszkania, od dawna nosimy się z takim zamiarem. A nie tylko biadolić.
  16. Cześć, pisałam do Asi w sprawie Huzara. Nie chciałam nic mówić, ale bardzo dużo myślę o nim. Przecież on ze swoim charakterem powinien biegać. Będę próbowała urobić męża - zdjęcia już pokazałam. Może chociaż narazie na DT, jeżeli by się udało to tym razem podróż bym sfinansowała. Będę kuła i kuła może coś wykuję.
  17. Cześć wszystkim, widziałam w naturze szczęście Dobiego, choć ma jeszcze trochę smutne oczka. Chyba, że jest też w tym trochę jego urody. Jest taki słodki, że można ciągle przy nim siedzieć i głaskać. Mojej suni chociaż dawaliśmy jej dużo ciepła i uwagi miała zawsze takie plutowate spojrzenie. Maż przyjechał niestety nie zobaczył w naturze Dobiego, ale pokazałam mu zdjęcia ze schroniska i te obecne już w domku, bardzo mu się podobał i chyba gdyby nie te schody to chętnie by go zostawił. Przypomina mu naszą sunię. Padło pytanie, kiedy wezmę psa, wiem że on bardzo by chciał (te wredne 4 piętro i kręcone schody), trzeba w najbliższym czasie zmienić mieszkanie i żeby była winda. Myślę i myślę i mam nadzieję, że coś wymyślę. Jesteście super Pozdrawiam
  18. Zerkałam na forum i nie mogę znaleźć informacji o Czesce, może mi podpowiesz jaki jest tytuł postu. Pozdrawiam Julita
  19. Serdeczne podziękowania dla [B]Pani Joasi[/B] za znalezienie super domu dla Dobiego. Życzę wszystkiego dobrego i dalszych sukcesów. Z wdzięcznością Dobi
  20. Witam wszystkich, nareszcie udało mi się wejść na forum (mam nadzieję, że to były tylko kłopoty z portalem a nie moja gamoniowatość). Ze smutkiem oddałam Dobiego, ale też z pewnością i spokojem, że będzie miał wszystko co tylko można mu dać. Nie chcę tu nikomu kadzić ale takich ludzi rzadko się spotyka, przeszli wszystkie moje oczekiwania - są poprostu niesamowici. Dostałam zaproszenie do odwiedzenia Dobiego i ich Państwa co napewno uczynię jak najszybciej. Pani Grażyno niech mi Pani nie odpuszcza, będę dalej próbowała pomóc potrzebującym. Pozdrawiam Julita
×
×
  • Create New...