-
Posts
1270 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by Arktyka
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Arktyka replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
albo psiak bedzie sie pilnowal stacji i czekal...albo bedzie probowal wrocic w swoje okolice...o ile dobrze zrozumialam Shanie to on ma do swojej miejscowosci kolo 70km...Klaudia pisala tez wczesniej ,ze on robil sobie kilku dniowe wedrowki....tak zrozumialam...chyba ze cos pomylilam...wiec jest tez szansa ,ze moze probowac wrocic do swojej miejscowosci...trzeba rozwieszac plakaty gdzie sie da...moze go ktos wypatrzy....i sie odezwie.... -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Ingrid dziadzius ma cos kolo 16-18 latek...wiekszosc czasu poleguje lub przesypia....na dworku ledwo czlapie...bede sie powtarzac ale z tymi slimakami ktore nas wyprzedzaja na spacerkach wcale nie sciemnialam...:( ma owszem lepsze dni-wtedy potrafi sie bawic i gorsze...gdy wiekszosc czasu poleguje sobie...no chyba ze cos interesujacego sie dzieje przy lodowce;) lub kuchence to wtedy dziadzius jest tuz obok;) albo jak przyjedzie nowy tymczasowicz no to dziadek obowiazkowo musi pokazac ze on tu rzadzi...cos w mysl" stary ale jary" ;) moze odbierzecie to w tym momencie ze sie przechwalam...ale ja poprostu mam dar do rozruszania psiakow;) choc wygladam na stara powazna babe;)....u mnie kazdy psiak szybko sie aklimatyzuje:) -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Arktyka replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Shania niestety za dlugo szukac go nie moze....musi jechac dalej bo ma przewiezc jamnika z torunia gdzies tam....mowila ze zostawi wizytowke na stacji.... -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Arktyka replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
cholercia...biedny psiak:( on raczej kolo tej stacji siedziec nie bedzie...moze kierowac sie w strone domu...skad zostal zabrany... nie zdziwila bym sie jak by za pare dni pojawil sie w swojej miejscowosci...Klaudia pisala wczesnie ,ze psiak biegal w samopas...wiec jest szansa ze uniknie niebezpieczenstwa zwiazanego z potraceniem przez samochod...cioteczki miejcie oczy szeroko otwarte! -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Arktyka replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
jak cioteczka Shania wysiadala sie zatankowac maly przeslizgnol jej sie przez drzwi i pobiegl w las.... pobiegla za nim....ale uciekl:( -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Arktyka replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
wlasnie dostalam tel od Klaudi i przed chwilka od Shani, chlopak zapakowany w samochodzie jedzie do torunia, bardzo przestraszony ale jest grzeczny...no fakt dziabnol troszke nasza cioteczke Shanie ze strachu...bardzo boji sie gwaltownych ruchow...:(ale podobno krew sie mocno nie leje z cioteczki;) Ma swoja ksiazeczke, obrozke i smyczke...cioteczka klaudia zaopatrzyla chlopaka w tabletki na odrobaczenie, podobno na neutralnym gruncie chlopak nie jest zaczepny do innych psow wiec nie powinno byc tak zle z moimi tymczasowiczami...na razie chlopaka przetrzymam w mieszkaniu...bo fachowcy od centralnego w moim domku zawiedli na calej lini... za nim bedzie zrobiony kojec na gotowo, chlopak pomieszka przez jakis czas "w psim pokoju" w domku z nami.Musimy sie dobrze poznac, nauczyc zaufania....cioteczki trzymajcie kciuki za "nasza" Shanie bo czeka ja masa kilometrow do przejechania w ta i z powrotem...a jedzie na solo...wiec nie bedzie mial kto zagadywac by czasem cioteczka nie przysnela za kolkiem.. -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
cioteczki to nie byl jakis wielki wyczyn bo piesio mnie znal...wiec chetnie poszedl za mna... i kielbasa;) Mnie na osiedlu znaly wszystkie psiaki;)hihihi....jak bylam hmm...mlodsza:eviltong: i nie moglam miec psa w domu...to wyprowadzalam wszystkie psiaki z osiedla na spacerki...oczywiscie za zgoda "leniwych" wlasciceli....:razz: ale widze ze odbieglismy od watku dziadziusia...;) nasz pierniczek ma sie dobrze:) choc tak jak juz wspomnialam wczesniej coraz trudniej mu sie chodzi...:-( kurcze starosc jest okrutna...czasem ma lepsze dni czasem gorsze... zalezy tez od motywacji jaka ma na spacerkach;) jak widzi dziewczyny to sie ozywia i chyba zapomina wtedy ze ma tyle lat....i nie ma jajek...:razz: ale nadal uwielbia mizianka, czasem bawi sie pileczka...tzn....on ma ja w pychu i ucieka....a ja go gonie i zabieram mu te pileczke...wtedy dziadzio wydaje z siebie wszelkie dzwieki i warkoty, a jak nie chce mu ja oddac to zaczyna na mnie dziabac;) co najwazniejsze nie probuje mi juz za pilke odgryzc reki...:diabloti: -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Arktyka replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
oki wlasnie rozmawialam z Shania , chlopak wyrusza do mnie:) czy piesio ma jakas obrozke i smyczke...? bo z moich dzieciakow nic na niego pasowac nie bedzie... -
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
witam jamnisia i cioteczki:) Ingrid jak tam z chlopaczkiem...kiedy moge sie go u mnie spodziewac...? -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
a wlasciwie nie moge powiedziec ze go podiwanilam....bo sam za mna biegl az do kolezanki...ja go tylko odpowiednio motywowalam;):evil_lol: -
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Arktyka replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
cioteczki jesli uda Wam sie wyciagnac psiaka i jutro przyjedzie do mnie to prosze o info na tel. 883763977 bo musze wiedziec czy dojedzie do mnie 1 psiak czy dwa... -
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
[quote name='daśka']psssss to ja tak cichutko podpowiem co robiłam na początku z moją tymczasowiczką,również miała w sobie zew ku wolności,kupiłam więc 10 metrów linki takiej plecionej kolorowej w sklepie ogrodniczym po 80 groszy za metr i tak wychodiłam z nią na spacer przez pierwsze dwa miesiace.....a teraz nawet nie muszę nawoływać,ponieważ pilnuje się bardzo ładnie;-) jak psiak zaufa i poczuje sie kochany,to nie bedzie chciał uciekać,pozatym zawsze kiedy psiak wróci na zawołanie mozna dać smakołyk,to bardzo skutkuje:-)[/QUOTE] Cioteczki spokojnie....10m linke mam dla psow...taka profesjonalna;) zostala jeszcze z czasow szkolenia mojej niewidomej onki. Kwestia uciekania...to raczej zew natury i hormonow...kastracja powinna w tym pomoc...kazdy moj nowy tymczasowicz chocby nie wiem jaki byl posluszny ma u mnie bardzo ograniczony kredyt zaufania...i na pewno przez pierwszy miesiac nie ma co liczyc na spuszczenie bez smyczki...jamniorka trzeba nauczyc podstaw dobrego zachowania i w zwiazku z tym jak juz sie zadomowi i mnie pozna, zaczniemy podstawy ze szkolenia z PT-bedzie duzo schylania...oj bedzie;) Jesli chodzi o niszczenie przedmiotow to oczywiscie sprawdzimy chlopaka jak z tym jest naprawde...moj tymczasowicz majacy ten sam problem co jamnis wyzarl mi wersalke, w ramach sprawdzania....;) mam nadzieje ze z jamniorkiem az tak zle nie bedzie:) -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Sylko ludzie naprawde potrafia byc okrutni..nie trzeba sie nimi przejmowac... kiedys jedna wscibska sasiadka widzac wpierw tymczasowiczke bokserke Kore, potem podhalana powiedziala "o boze pani "znowu..." ma innego psa, to takie wielkie psisko ....ile to kosztuje utrzymanie takiego psa....(raczej bylo to stwierdzenie z dezaprobata niz zapytanie.... na co ja jej grzecznie odpowiedzialam....a czemu pani pyta...? chce pani dolozyc sie do karmy czy moze chciala by go pani adoptowac...;) ona na to ....nie , nie tylko tak pytam z ciekawosci...;) widze ze z pani to taka psia mama....bo pani lubi psy....;);) Atomowka zgadza sie....a wlasnie najgorsi sa Ci koscielni....u mnie sasiadka (syn ksiadz) codziennie pedzila do kosciola, mieszkala sama z takim fajnym czarnym psiakiem kundelkiem....babka na zewnątrz bardzo pobozna...a na korytarzu przechodzac kolo jej drzwi nie raz slyszalam jak rzuca najgorszymi obelgami i doslownie tlucze psa...psisko wrecz wylo.... a ze baba czasami puszczala go luzem na dwor...to jej tego psa hmm....podiwanilam-piesio cudzio miodzio...i wziela go kolezanka do domu;) -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
mnie sie osobiscie bardzo ta nazwa podoba:) -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
mnie nazywaja psia mama...;) a niech se gadaja...totalnie olewam ich... -
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
[quote name='Fiks']Czyli u Ciebie już miejsca nie ma, tak?[/QUOTE] Fiks jamnis ma miejsce u mnie zarezerwowane....i ono na niego czeka:) oprocz jamnisia ma do mnie przyjechac ktorys z dwoch psiakow( czekalam na decyzje cioteczek......miejsce zaklepaly cioteczki z watku psiaka przywiazywanego lancuchem do wanny...:( )z tym ze psiak ten nie idzie na domowe dt tylko do kojca...bo do domu biore tylko psiaki micro...a tamten psiak jest cos wielkosci onka...napisalam d;latego o tym na watku jamnisia bo ciateczki kombinowaly jak by tutaj polaczyc i zgrac transport... -
nic z tych rzeczy z grymaszeniem...Szczotus to porzadny gosc, wcina chetnie gotowany ryzek z warzywami i kurczakiem, karma tez nie pogardzi...no i jak kazdy psiak lubi wedlinki i miecho...;) warzywek hmm..."samodzielnych" nie lubi , do ryzu trzeba mu scierac wszystko na drobniutko...bo inaczej wypadnie mu z pysia...;)moze za twarde te warzywka;):eviltong:
-
>>>Szariczek już nie cierpi, odszedł spokojnie...<<<
Arktyka replied to Olena84's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Akrum dziekuje za powiadomienie i sms-a. -
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
oki dostalam na pw decyzje w sprawie piesa przywiazanego do wanny na lancuchu...kazali miejsce zarezerwowac....ale nie wiem jak tam i kiedy organizuja transport... -
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
cioteczki jesli tylko zdrowie chlopaka na to pozwala to nie ma problemu...ja kiedys wiozlam onke z niemiec po narkozie do polski... prosto od weta....psa kompletnie nie znalam , bo "hodofcy" po przeswietleniu na dysplazje ktora sie potwierdzila stwierdzili ze psa nie chca i ma go wet uspic...wiec zaprzyjazniony wet dryndnol domnie -szybka decyzja i hopa do polski...po drodze tylko siemodlilam by mi ta owczarka rak nie odgryzla jak sie ocknie;) -
Murzynek/Muffi już w nowym domu, kciuki za wyleczenie! :)
Arktyka replied to pinkmoon's topic in Już w nowym domu
Witajcie cioteczki....byl podobny problem z 8 letnim reksiem(rzucal sie na psy),ktory trafil do mnie pare dni temu na dt. Dziewczyny zaczely od wykastrowania chlopaka...:) przyjechal do mnie...na poczatek byl izolowany od mojego 18 letnia dziadzia...bo dziadzius mimo wieku....hmm to pies dominant i malo ktoremu odpusci...3 dni i chlopaki sie zaakceptowali...dziadek nadal rzadzi ;)nie palaja do siebie miloscia;) ale potrafia lezec kolo siebie bez zgrzytow...za to na dworzu Reksio rzuca sie na wszystkie psy... wszystko to tez kwestia odpowiedniego wprowadzenia nowego psa do stada...wiadomo ze nowy delikwent na poczatku jest oniesmielony...;) i to trzeba wykorzystac:) dlatego zalezy mi zeby jamnis przyjechal wykastrowany a o reszte sie nie martwcie, nie jestem laikiem...;) -
Dziadziuś vel Rambuś z chorym sercem - PILNIE POMOC FINANSOWA! :-(
Arktyka replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
[quote name='paulinken']Głupia jakaś, przecież Rudzik jest śliczny:diabloti:[/QUOTE] Paulinko ja tez tak uwazam:lol:...nie wiem o co chodzi tej sasiadce:razz::diabloti: