-
Posts
1887 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
1
Everything posted by szafranekm
-
ŁYSY sznaucer olbrzym w DOMUUUUU lalala :))))
szafranekm replied to malawaszka's topic in Już w nowym domu
Leoś na pewno się już zadomowił u nowych Państwa.Może kiedyś zobaczymy jego nowe zdjęcia. -
[quote name='dziefczyna87']Byłam dzisiaj z Sonią u weta, dostała antybiotyk i robimy jej przerwe jednodniową, jak jej już nic nie będzie wyciekać to będzie koniec kuracji. Odkryłam w końcu co Sonia je bez żadnego problemu i wybrzydzania- pedigree junior. Tak, tak, wiem, ze pedigree nie jest dobre, i sama jestem swiadoma patrzac na reakcje psow, ze musza cos tam dodawac, ale biorac pod uwage ogolne wychudzenie Sońki, wolę jej już dawać to, niż jakby miała dalej nic nie jeść:/ Dodatkowo, dzisiaj Sonia weszła za moim kotem po krześle na stół (!) i podejrzewam, że siedziała na krzesłach i parapecie nie raz pod moją nieobecność sądząc po podłużnych odciskach nosa na szybie ;) Ogólnie przeboje :) Może w sb wezmę ją do schroniska żeby pobawiła się z jakimś psiakiem swojego wzrostu bo niestety widać, że brakuje jej ruchu- Sońka dalej nie reaguje na zabawki, a ja po 5 minutach biegu ledwo trzymam sie na nogach :) Jutro zadzwonisz to pogadamy, ale ogólnie jest bardzo pozytywnie:)[/QUOTE] Cieszę się, już nie mogę się doczekać jak Was odwiedzę.Powiem szczerze, że bardzo tęsknię za nią i nieustannie namawiam męża, abyśmy ją wzięli.Jutro wieczorkiem zadzwonię.
-
[quote name='MARGOL']mój psiak tez ze schroniska początkowo w ogóle nie zauważal zabawek, mogłam rzucac i sama sobie przynosić ale nie dalam za wygrana próbowałam. Teraz mój pies cały czas ma w zębach zabawkę a piszcząca to magnes dla niego. Także myslę ze i Sonia zacznie sie bawić, troche czasu potrzebuje. Juz zmieniam tytuł :)[/QUOTE] Dzięki Margol za zmianę tytułu.
-
[quote name='dziefczyna87']powiem Wam, ze dzisiejszy dzien jest wyjatkowo ciezki bo najpierw jestem w pracy od 8 do 15, a pozniej musze wrocic na zebranie z rodzicami od 17:30 do 19:30 (o ile sie nie przedluzy) tak wiec bardzo sie martwie o Sońke:( tym bardziej, ze ona bardzo piszczy gdy zostawiam ja sama, drapie w drzwi i wyje, az mi sie serce kraje:( najchetniej to bym wziela urlop, zeby tylko nie musiec jej zostawiac:([/QUOTE] Też ciekawa jestem , jak Sonia dziś sama będzie się zachowywać.Te pierwsze dni są najgorsze dla Was.
-
[quote name='dziefczyna87']z tego co sie dowiedzialam, sterylizacja jest bardzo prawdopodobna, jednak jest to naprawde nie wskazane w stanie suni, jest ona bardzo osłabiona (Sońka je bardzo mało lub wcale, okropnie schudła ostatnimi czasy, sierść wychodzi jej po prostu kłębami) stad tez ten antybiotyk na poczatek i nadzieja, że może się wyleczy, pierwsze co powiedzial lekarz gdy musialam podniesc sunie i kątem oka już spojrzał jej pod brzuch to to, że jest "naprawdę bardzo źle". Wstrzymało to naprawdę wszystko bo teraz ani jej zaszczepić, ani nawet pokropić przeciwko pchłom (a ma ich dużo, ciągle się drapie), trzeba czekać aż Sońka wyzdrowieje. Ale jeśli chodzi o te dobre informacje to suczka zachowuje się jakby była tu od zawsze i nie wykazuje chęci ucieczki, super już słucha się na smyczy, trochę ciągnie (nic dziwnego;) ), ale przynajmniej już jest świadoma, że nie idzie sama i idzie w tą stronę w którą ja ją pokieruje, nie próbuje się wyrwać z obroży :) Będę też dawała znać o dotychczasowych kosztach, nie ukrywam, że każda, nawet najmniejsza wpłata na rzecz suni będzie naprawdę pomocna, bo zapowiadają się duże wydatki: transport 180 zł antybiotyk 40 zł ŁĄCZNIE= 220 zł Wpłaty otrzymane: 150 zł od Rafała 50 zł od szafranek 20 zł od oleska ŁĄCZNIE: 220 zł (bardzo dziękuję!) Jeśli któraś z Was mieszka w pobliżu i chciałaby odwiedzić sunię to również serdecznie zapraszam :)[/QUOTE] Cieszę się bardzo, że Sonia tak szybko się uczy, dumna też jestem z niej, obawiałam się że będzie tęsknić pierwsze dni.Na początku kwietnia wybieram się do koleżanki do Warszawy, a to niedaleko już do Skierniewic- postaram się odwiedzić Sonię i dziefczynę.
-
[quote name='MaDi']Będzie potrzebna bardzo szybka sterylizacja:([/QUOTE] Sterylizacja będzie i tak nieunikniona a tym bardziej jak antybiotyk nie pomoże.Na razie sunia jest osłabiona na ewent. szczepienia.Czekamy czy antybiotyk zadziała i pomoże.Dziefczyna nam na pewno napisze co z sunia będzie.Dziękujemy jej baaaardzo.
-
[quote name='dziefczyna87']niestety, jezeli chodzi o ludzi z tamtej okolicy, to pewnie znow szczeniaki wyladuja w szafce pod zlewem lub gdzies w lesie, stad wlasnie nasze zmartwienia :( bylam dzisiaj z Sonia u weta i powiem Wam, ze bardzo dobrze zrobilam, bo sie okazalo, ze sunia ma wycieki z drog rodnych i nie wiadomo czy nie trzeba bedzie jej usunac macicy... Poki co dostala antybiotyk i bedzie go dostawala przez tydzien, pozniej zobaczymy czy jej sie polepszy, czy bedzie musiala isc pod skalpel..:/ stad tez wlasnie brak apetytu i ogolnie oslabienie suni[/QUOTE] Dziękuję dziefczyna,trzymam kciuki, aby antybiotyk Soni pomógł, niech dziewczynka zdrowieje.Mam nadzieję, że z czasem polubi Twoje kociaki, choć powiem szczerze, że nie wiem, nie wykluczone, że jak większość czasu przebywała na dworze to widziała koty, ale Twoje koty nie znały Soni.Może będzie dobrze dla obu stron, oby...
-
[quote name='dziefczyna87']Mnie tez martwia koty:( Przed chwila wrocilam ze spaceru z Sonia i powiem Wam, ze jestem z niej naprawde dumna:) Weszla do klatki od razu, troche bylo przekonywania na schodach ale udalo sie i sama doszla do mieszkania:) Bardzo ciagnie na spacerach, widac, ze nigdy nie byla prowadzona na smyczy i to raczej ona wyprowadza mnie niz ja ją) ale ogolnie reaguje na lekkie pociagniecie i komende, od czasu do czasu zdarzy jej sie probowac wyrwac, ale powiem Wam, ze widac ze juz sie uspokoila, bo ten spacer byl nieporownywalnie lepszy w porownaniu do pierwszego jeszcze w Opolu. Mam nadzieje, ze na nastepnych bedzie tak samo:) Sonia teraz lezy i zajmuje sie obgryzaniem ucha, tak wiec na nude narzekac nie moze;)[/QUOTE] Bardzo się cieszę dziefczyna, że Sonia na razie jest grzeczna, oby tak było.Jej nikt nie wyprowadzał na smyczy, nie miała swojej budy, żadnego schronienia, prócz klatki w budynku byłych właścicieli i domu Pani Heni.Mam nadzieję i trzymam mocno kciuki, aby się oswoiła w Twoim domku i w nowym była szczęśliwa, zasłużyła na to.Powiem szczerze, że ciężki był ten dzisiejszy dzień dla niej, dziefczyny, dla mnie i Pani Heni.
-
Sonia jest już od 1 godz. w drodze do Skierniewic z dziefczyną.Trzymajcie kciuki, aby się powoli zaaklimatyzowała.Nie było łatwo jej zabrać.Poczekajmy co napisze dziefczyna, jak droga minęła i jak jej zachowanie.Trzeba będzie jej pilnować na smyczy bo ona od szczeniaka żyła na wolności, aby nie uciekła.
-
[quote name='MARGOL']od Rafała na konto dziefczyna87 posżło [B][COLOR=red]150zł. [/COLOR][/B] DZIĘKUJEMY!!!!!!!!![/QUOTE] Bardzo dziękujemy!!!!!!! Jestem w stałym kontakcie z dziefczyną.Jutro jak Sonia przyjdzie do Pani Heni to ją zatrzymamy do przyjazdu dziefczyny.Dziś byłam u tej pani i Sonia przyszła, poleżała zjadła i poszła.Jak by jej nie było to ja już o 9.00 jutro rano idę i z Panią Henią przyprowadzimy ją do niej i będziemy czekać.Pójdę też zapytam do tych ludzi czy na pewno szczeniaka wydali i czy nie chcieli by go za pieniądze oddać. Trzymajcie kciuki jutro, aby się udało.
-
[quote name='dziefczyna87']Dobrze, czas na męskie decyzje: pojadę do Opola po sunię w sobotę z rana, to chyba będzie też najmniej stresujące dla niej, tak więc spróbuj ją jutro złapać i przetrzymać, jednak chciałabym Was dziewczyny prosić o jakąś zrzutkę na paliwo bo łącznie wyjdzie mi 420 km czyli +/- 180-200 zł na samo paliwo[/QUOTE] Oczywiście, że ja też dorzucam.Napiszę Ci na pw informację.
-
[quote name='dziefczyna87']czy wiadomo juz cos na temat firmy transportowej?[/QUOTE] Jeśli chodzi o firmę Ajlii, to osoba powiedziała mi, że jest w stanie dać mi odpowiedź w sobotę: co do kosztów - musi przeliczyć kilometry, wyruszała by z Łodzi lub Warszawy, a teraz jest poza domem i nie ma dostępu do internetu.Co robimy?Czekamy na Ajlii, teresz nie odpowiedziała mi co do decyzji.Szukamy dalej transportu? Jutro z rana spróbuję jeszcze dodzwonić się do teresz10 i zapytam o decyzję, czy zgadzają się.Z tego co mi mówiła dziś to będą przewozić psa samochodem ze schroniska w Nowodworze. Ale nawet teresz zgodzi się, nie mamy osoby, która by na pewno odebrała sunię z okolic Radomia, przetrzymała lub zawiozła do dziefczyny. Transport miałby być jutro ok. 4.00 rano z Lublina, tzn. z piątku na sobotę.
-
[quote name='oleska']ale czy o 4 rano ten transport rusza z Lublina? (i jak sunka dostałaby sie do Lublina tj 50km z Opola) czy ten transport jest na miejscu o 4? jesli tak to gdzies o 3 byłaby w Warszawie i ja mogłabym ja odebrac, jesli! dałoby rade dzien przetrzymac ja np w schronisku (rano w niedziele dziefczyna by ja wziela). Ja niestety tez jade w sobote do szkoly wiec nie mam mozliwosci przetrzymac jej u siebie.[/QUOTE] Transport wyjeżdża o 4.00 z Lublina, przyjechaliby do Opola, więc w okolicach W-wy 8, 9 rano w sobotę.Mieliby jechać przez Radom, nie W-wę, więc pojawia się problem z odebraniem suni.Z teresz rozmawiałam w południe, miała mi dać znać co do kosztów transportu, ale nie dzwoniła.Nie mogłam się z nią skontaktować telef.