-
Posts
664 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by eneda
-
Zorro nigdy nie jest sam:) [IMG]http://img98.imageshack.us/img98/2747/rajmund017.jpg[/IMG] [IMG]http://img168.imageshack.us/img168/2766/rajmund023.jpg[/IMG] [IMG]http://img5.imageshack.us/img5/8760/rajmund024.jpg[/IMG]
-
Ranka na główce już prawie zagojona :) [IMG]http://img515.imageshack.us/img515/1999/rajmund014.jpg[/IMG] [IMG]http://img251.imageshack.us/img251/2715/rajmund015.jpg[/IMG] [IMG]http://img706.imageshack.us/img706/4363/rajmund016.jpg[/IMG]
-
Napisałam do domku, czekam na odpowiedź. Niebawem będę jechała z kociakiem do Krakowa do zabiorę od razu Zorra jeśli domek jest dobry oczywiście:) A tymczasem parę nowych fotek:) [IMG]http://img59.imageshack.us/img59/4273/rajmund012.jpg[/IMG] [IMG]http://img197.imageshack.us/img197/7859/rajmund013.jpg[/IMG]
-
Maada jeżeli ktoś chce szczeniaka płci męskiej podaj proszę do mnie nr 791 533 440, [email]m.eneda@wp.pl[/email] Ja sprawdze domek, bo Saiko/Zorro jeszcze czeka.
-
Saiko cały czas czeka u mnie....wczoraj byliśmy u weta się odrobaczyć i chłopak rośnie jak na drożdżach...ma juz 1,20 kg....kiedy ostatnio niecałe 0,70 kg..... Rana na główce prawie niewidoczna, tylko jeszcze musi sierść zarosnąć, jeśli moge prosić o pomoc w ogłoszeniach to bardzo prosze:) :) :)
-
SUNIA) grzyb,brud i plotki MA DOMEK dziękujemy
eneda replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Do Zosi nikt nie zagląda :( -
[Wrocław] Tragedia ciężarnej - Miszka, owczarek collie - już w DT.
eneda replied to NaamahsChild's topic in Już w nowym domu
:) Myślę, że informację o bekaniu trzeba umieszczać w ogłoszeniach, nie opędzimy się od telefonów:) -
Super, trzymam kciuki za domki i za domek mojego potworka;)
-
TRAGEDIA!! Sunia z urwaną łapką!! JUŻ W DOMU STAŁYM! :)
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
Karma dla Niteczki wczoraj dotarła, pięknie dziękujemy:) Igiełko dziękuję za propozycję tymczasowania Nutki, ale narazie nie skorzystamy. Twój tymczas jest płatny, a my niestety z funduszami stoimy kiepsko ;/ Osoba opiekująca się Nutką jeszcze trochę się nią zajmię....mam nadzieję, że szybko się znajdzie domek stały dla niuńki [miałam kilka telefonów, także jest zainteresowanie maleńką] -
SUNIA) grzyb,brud i plotki MA DOMEK dziękujemy
eneda replied to jusstyna85's topic in Już w nowym domu
Narazie "właściciel" się już sporo nie odzywa....może zapomniał wreszcie o Zosi, albo ma już następne... -
[Wrocław] Tragedia ciężarnej - Miszka, owczarek collie - już w DT.
eneda replied to NaamahsChild's topic in Już w nowym domu
Wreszcie znalazłam suńke :> Jak najbardziej sunia musi mieć sterylizację. Cieszę się, że robi takie postępy, poznaję dobre oblicze człowieka:) -
TRAGEDIA!! Sunia z urwaną łapką!! JUŻ W DOMU STAŁYM! :)
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
Wczoraj dzwoniłam do dt, z Nutką wszystko w porządku, cały czas dt nie może się nadziwić jaka jest grzeczna. Chodzi za tymczasowym opiekunem krok w krok, jest radosnym pieskiem, ale na pewno radośniejsza byłaby mając ten właściwy domek.... -
Saiko jest u mnie na tymczasie. Główka ładnie się goi [w wolnej chwili postaram się go troszkę obfocić] Poza tym psiak ładnie przybiera na wadzę, apetyt solidny, kupka też nie mała:) Wszystko w najlepszym porządku, tylko mało telefonów o niuńka :(
-
TRAGEDIA!! Sunia z urwaną łapką!! JUŻ W DOMU STAŁYM! :)
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
Najnowsze wieści: Osoba zajmująca się psiakiem, komentuje krótko: Nutka jest rewelacyjna! Bardzo grzeczna, idealnie nadaje się na towarzysza i psiego przyjaciela :) PW z adresem wysyłki wysłałam:) Dziękuję -
TRAGEDIA!! Sunia z urwaną łapką!! JUŻ W DOMU STAŁYM! :)
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
Podajcie proszę moje dane do ogłoszeń, [mam świeże informacje o suni, poznałam już jej charakter, myślę, że będę w stanie udzielić konkretniejszych informacji] 791-533-440, [email]m.eneda@wp.pl[/email] -
Obserwuję zachowanie ludzi już w ostatnim etapie...najpierw trzeba poznać, czy ludzie są warci psa... Mówię to przede wszystkim na podstawie jednego zdarzenia, kiedy pojechałam odrazu z kotką do Warszawy, ludzie mejlowo i telefonicznie wyglądali na bardzo w porządku....niestety na miejscu okazało się, że trafiłam na patologie. Nie mogłam powiedzieć, że kota nie zostawiam, bo nie wiem jakby zareagowali, na pewno nie przyjęli by to do wiadomości....musiałam nieźle kombinować... Czasami też ciężko wytłumaczyć się dlaczego zwierzak nie zostaję [może to dotyczyć bardzo delikatnych spraw].