-
Posts
664 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by eneda
-
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
Stan zdrowia jest poważny, ponieważ nie wykonamy wszystkich zabiegów za jednym razem. Zabieg na tym owrzodzonym oku jest bardzo skomplikowany i szanse są też małe, a tutaj liczy się czas:( Co do wujków, są tak samo ważni i potrzebni jak cioteczki:) Szczególnie wujek Gem, który bardzo nam pomaga dobrymi radami, odwiedza Kubusia, zadeklarował pomoc w transporcie, robi nowe zdjęcia, a przede wszystkim mocno wierzy!! A przecież wiara czyni cuda:) Dobranoc. -
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
Właśnie wróciłam z lecznicy.... Jutro rano Kubuś będzie miał zabieg [wyjmowane oczko] i [tutaj niestety nie powtórzę dokładnie, bo to zbyt fachowy język] próbę zatrzymania owrzodzenia drugiego oka. Rokowania są ostrożne... Rozmawiałam z telewizją, są chętni na nakręcanie reportażu, ale chcę to już zrobić po zabiegu [żeby wyjaśniły się pewne rzeczy i psiak nie wyglądał tak drastycznie, bo to większość ludzi obrzydzi, a przede wszystkim po to, żeby już nie odwlekać zabiegu, im wcześniej go przeprowadzimy, tym lepiej dla Kubusia]. Co do kosztów, całość [wyjęcie gałki ocznej, zatrzymanie owrzodzenia, składanie łapy, badania potrzebne do przeprowadzonych zabiegów, hotelikowanie, leki, kroplówki, kastracja itp.] wyniosą ok. 1000zł... Jednak lekarka dziś sprowadziła mnie na ziemię, chyba za bardzo bujałam w chmurach. Nie ukrywajmy stan Kubusia jest poważny. Jutro dużo się wyjaśni, mam nadzieję, że nie będzie żadnych komplikacji... Mimo wszystko nadzieja we mnie nie umarła... -
Cuda się zdarzają:) Też byłam w szoku, ale okazało się, że świat jest mały, bo przyszedł znajomy nie wiedząc, że przychodzi do nas:) Psiak nie chciał im zejść z rąk, mieszkają blisko mnie, także będę miała kontrolę [a przy okazji udało się obyć bez kłopotliwego transportu] pobiegli szybko do lecznicy po royalka startera i psiak już dziś zamieszkał z nimi. Mam nadzieję, że będzie dobrze:) Dziewczyna ma dwa psy w domu rodzinnym, teraz się wyprowadziła i jej strasznie brakowało futerka i postanowiła dać jakiejś biedzie domek :)
-
Cuda się zdarzają:) Też byłam w szoku, ale okazało się, że świat jest mały, bo przyszedł znajomy nie wiedząc, że przychodzi do nas:) Psiak nie chciał im zejść z rąk, mieszkają blisko mnie, także będę miała kontrolę [a przy okazji udało się obyć bez kłopotliwego transportu] pobiegli szybko do lecznicy po royalka startera i psiak już dziś zamieszkał z nimi. Mam nadzieję, że będzie dobrze:) Dziewczyna ma dwa psy w domu rodzinnym, teraz się wyprowadziła i jej strasznie brakowało futerka i postanowiła dać jakiejś biedzie domek :)
-
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
Chcę Wam jeszcze powiedzieć kochane cioteczki, że sam Kubuś utwierdził mnie, że decyzja zmiany weta jest słuszna. Psiak zachowywał się o wiele weselej, za każdym razem kiedy wąchał moją rękę, bądź do niego coś mówiłam, ogonek latał w te i we wte :D Po gabinecie chodził i zwiedzał ze swoim puszystym ogonkiem w górze:) -
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
Będę u weta [i Kubusia :)] około godziny 21, muszę dostarczyć lek na oczko, porozmawiam o kosztach przewidzianych zabiegów i hotelikowania. W tamtej lecznicy nic nie zrobili, bo byli pewni, że Kubuś zostanie uśpiony [pomimo moich zapewnień, że chcę walczyć]. Może też jako osoba prywatna [a nie stowarzyszenie] byłam dla nich niewiarygodna...już sama nie wiem.... Wszystkie faktury i paragony i wpłaty będę Wam przedstawiać [postaram się w miarę możliwości regularnie]. -
Kolejna interwencja niezależna jest ode mnie. Uwierzcie mi, bardzo chciałabym, aby te pieski żyły w normalnych warunkach. Na razie tylko tyle zrobiłam, że zmusiłam właścicielkę do karmienia. Mam też relację od sąsiadów, że los ich choć trochę się poprawił [przez codzienną miskę jedzenia]. Na interwencję mam pojechać z prezesem ŚTOZU [który również stoi kiepsko z czasem, policja nam odmawia asysty, ze strażą nie możemy się skontaktować]. Bez asysty jest to bardzo ryzykowne, kobieta jest nieobliczalna... Oczywiście za każdym razem jak tam jesteśmy karmimy psy [temu w piwnicy wrzucamy przez okienko]. Jest jeszcze jeden problem, ponieważ dwie sunie mogą mieć tymczas w Opolu...problemem jest co zrobimy z zabranymi psami do momentu znalezienia transportu....nie ma gdzie ich przetrzymać. Chcę zauważyć, że to ile ktoś jest na dogo i jak często, nie jest odzwierciedleniem ilości działania.
-
Mam dobrą nowinę:) Mały Kleksik właśnie znalazł domek stały :)
-
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
Bardzo się cieszę, że Kubuś wzbudza takie zainteresowanie. Niedziela jest u mnie zwierzątkowa pełną parą. Wyadoptowałam kociaka, za chwilę mam wizytę w sprawie adopcji psiaka. Kubuś dziś zmienił weterynarza!! Myślę, że to była dobra decyzja....Kubuś inaczej się tam poczuł, chyba wiedział, że tam chcą o niego walczyć. Jutro planujemy operację, najważniejsze jest, aby jak najszybciej usunąć oczko [aby nie doszło zakażenie do oczodołu, lekarka dziś oczyściła ładnie oczko, także myślę, że będzie dobrze]. Prowadzę też wstępne rozmowy z mediami, mam cichą nadzieję, że jutro rano uda się nakręcić reportaż o Kubusi i uda mi się to puścić na telewizję ogólnopolską, a nie tylko regionalną. Lekarka już kazała mi zakupić odpowiednie leki i wieczorem mam dostarczyć do gabinetu, zaczynamy walkę o to drugie oczko, aby Kubuś jednak na nie choć trochę widział!! Teraz biegne na wizytę przedadopcyjną.... -
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
Jeżeli nie zdobędziemy żadnych pewnych pieniędzy, operacja się może nie odbyć, niestety obecnie w mojej sytuacji finansowej nie mogę sobie pozwolić na taki dług... Rozmawiałam już z Mosii, która może wziąć Kubusia po operacjach, za jedyne 300zł miesięcznie. -
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
Ja przez cały dzień nic nie zjadłam....bardzo chciałabym żeby ta historia zakończyła sie happy endem....ale niestety przyszłość Kubusia stoi pod znakiem zapytania. Moję chęci i Kubusia to niestety za mało :( -
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
Rozmawiałam z innym wetem i powiedziano mi, że wrzody oka się powinno leczyć i że czasami się to udaję, miał ktoś może podobny przypadek?? -
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
Niestety dogo jak chodzi każdy widzi.... [IMG]http://img69.imageshack.us/img69/8481/033gle.jpg[/IMG] -
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
............................ [IMG]http://img696.imageshack.us/img696/3081/023ly.jpg[/IMG] -
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
.................. [IMG]http://img237.imageshack.us/img237/6088/027kcx.jpg[/IMG] -
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
........................ [IMG]http://img708.imageshack.us/img708/1079/030je.jpg[/IMG] -
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
dubel.......... -
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
dubel........... -
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
dubel...... -
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
650 zł to jest wstępna kwota, za badania potrzebne do operacji, składanie łapy i wyjęcie tego oka. -
3 dni pies w rowie, z okiem na wierzchu....pomocy!!
eneda replied to eneda's topic in Już w nowym domu
Lekarz twierdzi, że najprawdopodobniej nie widzi, albo widzi w 10%, powiedział mi też, że może się tak stać, że to oko może do rana wypłynąć, jest duży wrzód na rogówce. Wet twierdzi, że nie da się tego zahamować. Mam nadzieję, że ten wet złoży łapę i usunie to oko [które już nie jest okiem] a z drugim udam się do lekarza okulisty, może jest szansa, że coś będzie widzial na to jedno.....z łapką tak naprawdę nie wiadomo, dopóki nie zrobimy rentgenu. A oto kolejne zdjęcia: [IMG]http://img87.imageshack.us/img87/7274/021wz.jpg[/IMG] -
Dzisiaj będąc w odwiedzinach w lecznicy u Kubusia zobaczyłam jakiegoś psiaka w poczekalni, patrzył się na mnie, a ja na niego......myślałam, gdzieś widziałam te oczy i nagle krzyknęłam.................MOZART !!! :) Nie poznałam chłopaka!! Pięknie wygląda, sierść błyszcząca, a wariat jak zwykle :) Tylko jeszcze domek stały i misja "Mozart" zakończona:) Oto zdjęcia z dzisiejszej niespodzianki:) [IMG]http://img717.imageshack.us/img717/997/034d.jpg[/IMG]
-
karOla dzięki wielkie, podać Ci namiary czy znasz? Aha, ma na imię Kleks :)