Dzisiaj też było, ale i wiaterek :P
Było do Polski wpaść :D
Wiesz co, z tym byciem luzem..to po prostu zależy z kim spaceruje. Jak spaceruje z Ania i pudlem, to psów nie spuszczamy, albo na zmiane, alb jak razem to ustalimy-zawsze..Natomiast Beata uważa że spacer z psem na smyczy, to nie spacer..ja tak nie uważam, bo jak jest pies, którego nie można, albo jest taka okolica, że się nie powinno spuszczać to nie puszcza się i psy żyją. Lepszy spacer na smyczy niż w ogóle. No i jak jestem z Beatą, to ona puszcza psy..jak tylko Tizzy jest spuszczona Doraa się tak denerwuje, zaczyna często szarpać mnie, bo Tizzy odbiega dalej i oczywiście Dora też chce..więc używałam linki, ale to była katorga przy biegającej luzem Tizzy..i spuszczam Dore, a potem się okazuje, że jak są we dwie to są odważnijsze i nie raz dalej obieggają za zapachem itp. Wiem, że to nie jeste do końca dobre, ale jak mam iść z Beatą to linka kończy się tym, że to nie robi się bezpieczne. Ostatnio spuściłam ją tylko na chwile, jak widziałam, że Tizzy ma głupawke..oczywiscie Dora też chciaa i spuscilam ją pobiegały wokół nas i ją zapiełam na resztę spaceru na smycz