Jump to content
Dogomania

Anula

Members
  • Posts

    22256
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

Everything posted by Anula

  1. A pisałam,że Agnieszka da radę zalogować się no i jest.Cudownie,teraz będziemy mieć bezpośrednie wiadomości o Kai.Jak wstawiałam maila od Agnieszki to nie było jeszcze postów Agnieszki.No ale teraz będzie już dobrze.A jak za jakiś czas będą fotki to będzie super. Mija czwarty dzień jak Kajunia zamieszkała w nowym domku,trzymam mocno kciuki i myślę o Kajuni aby jak najszybciej i całkowicie zaaklimatyzowała się w nowym domu.Jeżeli chodzi o spuszczenie Kai ze smyczy to musi sama Agnieszka ocenić obserwując Kaję jak zachowuje się na spacerze.Ciekawe czemu nie chce jeść kurczaka z ryżem,u mnie bardzo jej podchodził.
  2. To dobrze,że Nanę trochę wzmocnią przed operacją.Mam nadzieję,że operacja przebiegnie dobrze i Nana wróci do zdrowia.
  3. Wiadomosci od Agnieszki: Hej Aniu. Obroze poluznilam Kaji jak tylko weszlismy do domu w czwartek. Sciasnialam tylko na spacery. Teraz juz chodzi tylko na szelkach,a obroze ma luzniutko. Mam wrazenie,ze moglabym ja juz puscic wolno,bo trzyma sie nogi i ciagle obraca,czy ide za nia. Jeszcze nie chce ryzykowac,ale pewnie zrobie to wkrotce. Mysle,ze zadomowila sie u nas na dobre. Szczeka jak ktos wchodzi,a dzis rano obszczekala Jarka kiedy poszedl na ogrod za domem. Z Marta i z Jarkiem uwielbia sie bawic. Domaga sie u nich miziania. Chociaz za wlasciciela uznala chyba mnie,bo chodzi za mna wszedzie. Bez obaw dala sie poglaskac tacie Jarka,a z Kajtkiem fajnie sie bawily. Kajtek to totalny mix,chociaz ma cos z teriera. Jest mniejszy od Kaji. Musze pokombinowac tylko z jedzeniem,bo tych chrupek od Ciebie nie chce jesc i kurczaka z ryzem tez nie. Na razie wsuwa smaczki,frankfurterki i bulke z maslem.Pamietam o tych kostkach na zeby i to tez lubi. Musze poszukac cos co bedzie jej smakowalo. na zasadzie prob. Teraz lezy obok mnie i odpoczywa po spacerze. jest niesamowity slodziak. Rano rusza sie spod lozka dopiero jak ja sie rusze. Pieknie prosi kiedy chce wyjsc. Jest rewelacyjna. Acha,wczoraj sie usmialismy,bo Kajucha obszczekala Marte. Po spacerze obydwa zmeczone psy spaly,a Marta niespodziewanie trzasnela drzwiami. Kaja zerwala sie i ze szczekaniem ruszyla do drzwi. Kiedy sie zorientowala,ze to Marta miala fantastyczna mine. Marta stwierdzila,ze to prawdziwy pies obronny. Kaja podbiegla zaraz do niej domagajac sie glaskania. To takie zabawne zdarzonka ze wspolnie spedzanych chwil. Zdjecia bede robic i jak mi sie uda,to wstawie na kompa. Sprobuje tez napisac na Dogo. Moze mi sie w koncu uda. no i oczywiscie Tobie bede regularnie pisac co sie u nas dzieje. Na razie pozdrawiam i zycze milego dzionka.
  4. [quote name='elaja']Wieści dobre , oby każdy tydzień kończył się podobnym bilansem . Colinkę widziałam na fb , była już informacja , że trafia pod opiekę fundacji . Wciąż mam nadzieję , że to ofiara fajerwerków a nie ludzkiej podłości ....eh. Do dobrych informacji dorzucę jeszcze to , że jużaczka której szukałam dt jedzie dzisiaj do Emira . To już kolejny jużak w tragicznym stanie , którego ratuje nam fundacja . O tym , że pojedzie do fundacji zdecydował fakt , że fundacja mogła ją zabrać natychmiast i przewieźć do kliniki a na transport do ewentualnego dt sunia musiałaby poczekać jeszcze kilka dni . Nie chciałyśmy ryzykować jej życiem . Ogromne podziękowania dla Jovany i Marako za szukanie i chęć przyjęcia bidy na dt:loveu:[/QUOTE] Tylko Emir ma chyba kojce a marako by mu dała domowe warunki.Marako to jeden z najlepszych DT super opieka weterynaryjna i nie tylko.
  5. To co proponuje Bogusik to jest bardzo skuteczny lek.Podaję swojemu pekinkowi po operacji i jest bardzo duża poprawa.Podaje się go raz w roku przez 3 miesiące 1/2 tabl dwa razy dziennie.Polecam,no i jak Lika1771 napisała warto podawać osłonę,probilac plus i hepatil jest dostępny w Aptece i podaje się go raz dziennie do momentu zaprzestania podawania leków.
  6. Może jednak by był dla niej lepszy dom z kobietą niż z mężczyzną,piszesz,że Strzałka nie bardzo jest dobrze nastawiona do Twojego TZ,chyba boi się go i może u niej pozostać strach do mężczyzn.Jak rozumiem to Strzałka ma trafić do mężczyzny,nie wiem czy to dobry pomysł.
  7. Potrzebne są na cito plakaty i ogłoszenia .Jest to duża szansa na odnalezienie go.No i jeszcze by musiał ktoś go szukać,łapać.Tuszyn to jest miasto czy wioska? Trzeba tam dostarczyć plakaty bo wątpię czy adoptujący sobie z tym poradzą.Tam jest jakiś Urząd.Miasta,Gminy,można by wysłać do nich maila z prośbą o zawieszenie na tablicy ogłoszenia,że Remik zaginął tylko jeszcze im wysłać zdjęcie.Może są tam jakieś sklepy to też arto zadzwonić i poprosić aby rozwiesili plakaty po przesłaniu im.Jeżeli on się gdzieś kręci w pobliżu to może by łapka załatwiła sprawę no ale to potrzeba koordynacji ludzi.Przed domem zostawiać jedzenie to też może przynieść skutek.Ci ludzie są zobowiązani do szukania psa.
  8. [quote name='ocelot']Dobrze, że tu są dobre wieści. Mam taką czarną psią niedzielę. Pako za TM, Remiś uciekł w nocy z nowego domu, ech....[/QUOTE] Wiem Aniu,zaglądałam na wątek i byłam myślami z Pako a o Remisiu dowiedziałam się też dzisiaj.Na cito trzeba porozwieszać plakaty to jest wielka szansa na odnalezienie go no i ktoś musi go szukać. Jeżeli chodzi o dom Kajuni to zapewniam,że Kaja trafiła do bardzo dobrego domu i wspaniałych ciepłych ludzi.Teraz tak sobie myślę,że będzie miała o wiele lepsze warunki bo uwielbia spacerować po lesie,a jak Państwo zrobią ogrodzenie to będzie miała do dyspozycji dużą działkę do biegania.Wszyscy domownicy chcieli bardzo zaadoptować Kaję i zrobili bardzo wiele aby ją mieć.Mam ciągły kontakt z Agnieszką a to też wiele dla mnie znaczy.Nie wydałam bym Kai mając jakiekolwiek wątpliwości względem nowych opiekunów.
  9. Może Strzałka boi się aparatu dlatego taka wyszła wystraszona,niekiedy tak jest,że nie da się zrobić fajnych zdjęć.Ale ona ma pazurzyska. Jestem tego samego zdania co Poker.Dla adoptujących powinno być przyjemnością kupienia dla nowego członka rodziny legowiska,smyczy,miseczek itd albo pokrycia kosztów,jeżeli się to oddaje wraz z psiakiem.Uważam,że wtedy pies staje się bardziej cenniejszy niż podanie wszystko na talerzu pod nos.
  10. O rany! A co ona robi w tym rowie! https://lh6.googleusercontent.com/-SjMtfZp3o3w/UPBA_mRDGJI/AAAAAAAAAJw/xO3V2-8fmMk/s640/jedrzejow1.jpg
  11. [quote name='jostel5']Oby to były dobre domy... Nawiązałam kontakt z Elają :) i ...chyba niebawem będziemy tarabanić Kopciuszka do domku tymczasowego we Wrocławiu!:)Jutro założę suczynie wątek ,a teraz kolejne fotki:[/QUOTE] Wiedziałam,wiedziajam,że elaja pomoże!
  12. A podajesz Kłębuszkowi jakieś leki doustne,może źle się czuje po tych lekach? Do leków dobrze podawać osłonę na żołądek np,Probilac Plus to nie zaszkodzi a tylko może pomóc.Też warto osłonić wątrobę,trzustkę i podawać hepatil oczywiście zależnie od wagi psiaka.
  13. Wiadomości od Agnieszki: Kajunia dzisiejsza nocke spedzila pod naszym lozkiem. zastanawialam sie jak sie tam miesci,ale chyba jej bylo dobrze,bo spedzila tam cala nocke. Bylysmy znow na spacerze i za chwile pojdziemy znowu. Dzisiaj moc wrazen,bo mamy odwiedziny Jarka taty z Kajtkiem. To troche mniejszy pies od Kai tez wziety ze schroniska. Psiaki przypadly sobie do gustu. Dobrze,bo wakacje beda spedzac razem na naszej dzialce w Silnej. Zolwia obwachala z kazdej strony i juz ja nie interesuje. Jutro napisze wiecej,bo wychodzimy teraz z Kaja i Kajtkiem na spacer. Jeszcze raz Aniu dzieki wielkie za Kaje. pozdrawiamy.
  14. Z FB wiadomości - 38min.temu: [h=5]Wczoraj Nana miała operację. Lekarz powiedział, że jeśli nie zadzwoni to znaczy, że wszystko dobrze. Telefonu nie było, więc wszystko się zapewne udało. Dzisiaj będziemy same próbowały dzwonić co z Naną, jeśli nie uda się dodzwonić to jutro powinniśmy mieć konkretne informacje. Przepraszam, że wczoraj nic nie napisałam, ale cały dzień byłam poza domem. Karmiłyśmy bezdomniaki z Polic, ale przez tą pogodę i bez samochodu to prawdziwa wyprawa. Żeby dostać się w jedno miejsce, zalane działki, brnąłyśmy przez zaspy i błoto po kolana. Będę relacjonować co z Naną:) Będzie dobrze![/h]
  15. Sara2011 jesteś wspaniałym DT dla psiaków.Gdyby nie Twoja pomoc, z Mimi nie wiadomo co by było.Uratowałaś ją i dałaś jej ciepły wspaniały DT.Mimi szybciutko przyzwyczai się do Państwa i będzie szczęśliwa jak reszta Twoich tymczasowiczków.Wiem po sobie,że jest bardzo ciężko w pierwszych dniach,dom się staje bardzo pusty a atmosfera straszna ale teraz trzeba pomyśleć,że tyle jeszcze psiaków oczekuje od Ciebie pomocy i trzeba im pomóc a to właśnie pozwala normalnie dalej prosperować.Każdy tymczasowiczek był i jest częścią Twojego życia zachowaj to w sobie ale dalej pomagaj.Twoja pomoc jest bezcenna.
  16. [quote name='marako']A znasz takich, co jeżdżą na tej trasie? (myślę o trasie stamtąd - Wrocław) (taj na wszelki wypadek pytam..., rozważam różne opcje)[/QUOTE] Może pati,jubu za zwrot kosztów.Trzeba popatrzeć na transportowym.Oczywiście gdyby realny był porządny tymczas.Ja nie mogę wziąć Kopciuszka,ponieważ raczej jest to duża suczka a ja mam niski płot:-(.
  17. Są jakieś wiadomości o Nanie z Kliniki? Była przeprowadzona operacja?
  18. [quote name='Poker']Czyli cieszymy się coraz mocniej obopólną miłością. Anula, każdy tymczasek zostaje w sercu ,a szczególnie taki jak Kaja, prawda ? To tak jak dzieci, które zaczynają własne życie, ale zawsze siedzą w sercu i głowach rodziców.[/QUOTE] Tak Poker, cudownie to określiłaś.Każdy tymczasik to był częścią mojego życia i nie da się tak po prostu tego wyrzucić ani zapomnieć.
  19. [quote name='malawaszka']ale łysolek bidny[/QUOTE] Jest biedny ale ma cudowną opiekę.Sądzę,że jest szczęśliwy,jak wyzdrowieje będzie przepięknym psem a w to bardzo mocno wierzę.
  20. Mail od P. Agnieszki: Muszę Pani b.podziękować za Kaję. Jest moją pociechą. Wypełniła pustkę po Fiordzie. Myślę,że ona tez widzi,że ją potrzebuję. Jesteśmy nierozłączne. Ciągle chodzi za mną. To jest super. Właśnie leży przy moich nogach i słodko chrapie. Pozdrawiamy. A ja w tej chwili żyję w jakimś dziwnym zawieszeniu,raczej nie dociera do mnie,że Kaja ma dom,z przyzwyczajenia jeszcze uważam aby Kai nie potrącić,patrząc na podłogę.Jeszcze Kaja we mnie żyje i dość silnie "i sobie leży pod ławą pilnując TZ"
  21. Mail od Pani Agnieszki: [COLOR=#000000][FONT=Verdana]Witamy Pani Aniu. Kaja jest super. Czuje sie rewelacyjnie. Mysle,ze juz nas w pelni zaakceptowala. Chodzi za nami i domaga sie pieszczot. Jest grzeczna,slucha polecen.Dzisiaj juz bylysmy na dlugim spacerze. Kaja uwielbia dlugie spacery. Wychodzimy z nia 3-4 razy dziennie i od razu ciagnie do lasu. Zjada male ilosci,ale ma caly czas w miseczce chrupki,wiec kiedy jest glodna chrupie je sobie. Przy czesaniu jest b.spokojna. Pamietam o kostkach na zeby. Pileczke odbiore w poniedzialek. Jak sie czuje Miki? [/FONT][/COLOR][COLOR=#000000][FONT=Verdana]Prosimy pozdrowic meza i poglaskac od nas Mikiego. Pozdrawiamy. [/FONT][/COLOR] Pani Agnieszka jest już zalogowana tylko nie umie umieszczać postów.
  22. [quote name='rodzice']Aniu ja wiem ze to nie to samo ale ja teraz jestem na etapie żegnania sie z moimi szczeniakami . czasami jakis tak zapadnie w serce ze człowiek najchetniej nie wypuściłby go z ramion . teraz przezywam to bardzo bo jest takie jedno ech szkoda gadac . Wiem ze to nie to samo co u ciebie ale łączę sie z Toba i w bólu i jednocześnie w radosci[/QUOTE] Ja sądzę,że to też jest bardzo mocne przeżycie gdy się rozstaje ze szczeniaczkami,ponieważ jesteś przy narodzinach,pielęgnujesz je, poświęcasż masę czasu dla nich i jak już są odchowane,wypieszczone,kochane siłą rzeczy, to oddajesz je do nowych domów,no i jeszcze ta olbrzymia obawa aby trafiły do naprawdę dobrego domu i nigdy nie zostały porzucone,a więc rozumiem to doskonale.
  23. [quote name='edyseja']Ja też się poryczałam, b. podobną kudłatą mordkę z dużym nochalkiem mam u siebie... :-( Było już w moim życiu wiele psów ale z kudłaczami najbardziej się zżywałam - są wyjątkowe. Utwierdzam się w przekonaniu, że kompletnie się na DT nie nadaję.[/QUOTE] Ja za każdym razem przechodzę huśtawkę psychiczną,a po adopcji zawsze stwierdzam,że nie nadaję się na DT,ale jakiś czas musi upłynąć i nie mogę wytrzymać i pomagam następnej bidzie. Przed adopcją i po adopcji tymczasowiczka dla mnie jest to bardzo trudny okres.Dobrze,że Miki jest i daje nam dużo radości.Jest to mądra,kochana,przemiła przylepka,która też potrzebuje opieki.
  24. O rany ale jest śliczna i za razem taka biedna.Ściągnę zaraz jakieś Cioteczki do niej.
  25. Nie rozumiem polityki tego schronu.Zamiast pozbywać się psiaków i robić miejsce dla innych to blokują adopcje.Coś mają nie tak pod sufitem.
×
×
  • Create New...