Jump to content
Dogomania

Anula

Members
  • Posts

    22256
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

Everything posted by Anula

  1. [quote name='Poker']Cavinton dostaje na poprawienie krążenia w mózgu.[/QUOTE] Dzięki.Wygląda na to,że po tych tabletkach Myszka czuje się o wiele lepiej,skoro maszerowała w górach.Jej chód się znacznie chyba poprawił.
  2. Poker,bardzo proszę przypomnij mi na co bierze Myszka Cavinton?
  3. [quote name='zuhos']Ludzie, zbierzmy się wszyscy i pomóżmy tym zwierzętom. Nie ma żadnych organizacji, które miałyby na tą sytuację wpływu? Powołajmy swoje kontakty, dziennikarzy, działaczy społecznych, członków opieki nad zwierzętami, wszystkich, którzy będą chcieli i mogli pomóc. Spotkajmy się na miejscu i uratujmy tych których się da. Niech schronisko i osoby, które są za nie odpowiedzialne, zobaczą, że nie zostawimy sprawy niedokończonej. Proponuję jakiś wiec czy coś w tym stylu i trzeba to zrobić jak najszybciej. Nie mam w tym temacie doświadczenia więc proszę o pomoc osoby, które coś wiedzą i pomogą w organizacji.[/QUOTE] Priorytetem jest założenie TOZu,jeżeli jest na tym terenie to widocznie bardzo słabo działa ale można założyć drugi bez problemu.Warto się skontaktować z Ocelot,która teraz zakładała taką organizację,która może działać prawnie bo o to chodzi.Nie może osoba za bardzo działać prywatna jak nie jest poparta organizacją.Organizacje mają szersze prawa m.in.mogą zbierać 1% od podatku i mogą rozmawiać z Instytucjami i egzekwować prawo.
  4. [quote name='Macia']Wiem, że tu chyba nie ma nikogo ze schroniska, ale może ktoś coś wie na ten temat. Przeglądałam stronę schroniska (w poszukiwaniu pewnego psa) i mam parę pytań. Do której schronisko jest otwarte w weekendy (widziałam dwie wersje). Czy psy są wydawane na DT? Oraz coś co mnie zaciekawiło, czy są wizyty poadopcyjne i kto je ew. robi. Pytam z ciekawości, bo widziałam taką informację na stronie i jestem ciekawa jak to jest rozwiązywane. To w końcu wielkie schronisko i adopcji jest sporo. My robimy wizyty dla naszego schroniska i ledwie sobie radzimy.[/QUOTE] Napisz pw do rodzice.Wyciągała stamtąd dwa psiaki i wie więcej na ten temat.
  5. [quote name='magdola']...przed chwila nasiurał mi na poduszke....[/QUOTE] Może być tak,że chce zaznaczyć swoją pozycję w stadzie,ponieważ teraz taki jest moment rozgrywek,kto tu teraz będzie rządził. Tak myślę sobie,że opiekunowie oddali malucha bo mieli go dość pod względem lejkowym.
  6. [quote name='lula2010']corki sunia-ast-(byla na smyczy)-zlapala biegnacego luzem w jej strone psa,chwycila wlasciciela owego psa za reke i reszta byla jak opisuje Ajula,zadnej kwarantanny;tamten pies nie ucierpaial,podobnie jak jego wlasciciel-to bylo takie ostrzegawcze chwycenie i ziec wszystko zalatwil z tymi ludzmi ,pokazal min szczepienia suni ,ale oni po paru dniach powiadomili SM i ta wydala nakaz doprowadzenia astki do weta....sa ludzie i ludzie ......a tu w stosunku do cierpiacej NIUNI zero EMPATI......zeby jej tylko nie uspili.....[/QUOTE] Wszystko by było okey w przypadku cierpiącej suni tylko chodzi o szczepienie przeciw wściekliźnie a takowego nie posiada.
  7. No,może być tak,że nie musi być chory maluch i będzie obsikiwać, no ale trzeba zrobić badania tj.siuśki złapać i zbadać.Często spotykam się ze stwierdzeniem,że yorki leją.Może kastracja pomóc,chociaż niekoniecznie.Spróbuj z kuwetą,może do kuwety będzie sikał albo dłuższe,częste spacery pomogą?
  8. Jedynym rozwiązaniem,zabrać sunię z tej Lecznicy i przenieść do drugiej nie mówiąc o pogryzieniu i udzielić jej natychmiastowej pomocy.Innego rozwiązania nie widzę.Kto jest odpowiedzialny za sunię?
  9. [quote name='Bogusik']Ciocia,zdaj relację,jak już będziesz po kontroli z Kłębuszkiem.Co do tych tabletek,to nie ma różnicy i mogły by być polskie.Tylko żeby były;) Po 20 lutym wpłacę trochę grosza,tak jak obiecałam.[/QUOTE] Byłam na bazarku,dziękuję za zaproszenie.Po 20 lutym pójdzie grosik dla Kłębuszka-ślicznoty razem z Bogusik jednym przelewem.
  10. [quote name='marako']Dzieci delikatnie ją głaskały, bardzo miło się odnosiły do niej. Ona też miło do nich. W ogóle dzieciaki mnie zaskoczyły, bo żadnego płaczu, jęków, a przecież parę razy Honda w swojej wesołości zdzieliła ogonem po twarzy małą Olę, kilka razy z mokrymi od śniegu mordami wszystkie naraz pchały się do dzieciaków, a tu zero negatywnej reakcji. O Miście wiedzieli już wcześniej, bo pisałam o poszukiwaniach, a teraz na spacerze poznali możliwości Shili w szybkim oddalaniu się. O szelkach już pisałam, że wczoraj leciałam kupić, żeby mieli na pierwsze dni oprócz obróżki. Pojechała i w obróżce i w szelkach (na wypadek zatrzymywania się na stacji benzynowej itp., żeby się nie wyślizgnęła z obroży).[/QUOTE] To fajnie,że mówiłaś o istotnych sprawach i zaopatrzyłaś Shilę w szeleczki,oby tylko dotarło do Państwa.Panicznie boję się postojów przy dłuższej drodze i zawsze pouczam też,że najpierw niech wezmą smycz w rękę a później dopiero otwierają drzwi w samochodzie.
  11. Wiem i rozumiem co to jest pustka w domu.Dobrze,że Shila tak przywitała Państwa,a jak na dzieci zareagowała? Może jutro będą jakieś wiadomości o Shili aby im nie uciekła bo co dopiero szukałaś Miśki.Opowiadałaś Państwu o Miśce?
  12. Dobrze,że jednak trafił w bardzo dobre ręce bo z tym by mogło być różnie.Na spokojnie się wszystko ułoży,aby tylko skóra doszła do normalności.Jest bardzo ładny,taki filigranowy.
  13. [quote name='rodzice']po prostu śliczności - az dziw ze nie ma jeszcze telefonów[/QUOTE] Tak,jest bardzo ładna Sara.W rzeczywistości jeszcze ładniejsza,ma proporcjonalnie umieszczone znaczenia biało-srebrne.W słońcu to srebro się odznacza,mieni się.Ula sprawdź w jednym z ogłoszeń nr.tel.Podałam taki jaki miałam zapisany.
  14. Elza to może spróbuj z kagańcem takim materiałowym? W przypadku pudelki jak wynikało z wątku działało. Ja mam kaganiec materiałowy tylko nie zaciskany na rzep.U nasady nosa ma 10cm a długość pod pyskiem 11,5cm.Nie wiem czy nie będzie za duży,nie ma jak zmniejszyć obwodu.Rozmiar 4 tak pisze.Jeżeli by był dobry to pożyczę i wyślę Tobie albo możesz wpaść do mnie na kawkę i odebrać.
  15. Dzisiejsza Sara. [IMG]http://images50.fotosik.pl/1859/6db44ac5dc2fb0b5med.jpg[/IMG] [IMG]http://images33.fotosik.pl/569/a25d33bca5f62488med.jpg[/IMG] [IMG]http://images41.fotosik.pl/1948/a930dd4b19a211e8med.jpg[/IMG] [IMG]http://images39.fotosik.pl/1945/a532a5726cd4f355med.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/385/1266859cc24fa67amed.jpg[/IMG]
  16. Malawaszka ma rację.U mnie też dość długo przebywała sunia Kaja,bardzo przeżywałam jej adopcję i co się okazało,Kaja w mig pokochała nowych opiekunów a wydawało się,że będzie ciężko.Mi się tak wydawało,no i pomyliłam się.Wystarczy troskliwa opieka i miłość ze strony adoptujących i pies w mig przyzwyczaja się do nowych warunków i opiekunów.
  17. Nie ma co nazywać Maszy- głupia suka.Nie ma psów głupich,psy są mądre tylko każdy ma inny charakter.Od człowieka zależy w dużej mierze jego wyprostowanie.Masza zakochała się w swojej przybranej Pańci i chce być wciąż przy niej.Maszy trzeba dać trochę czasu i nauki aby przystosowała się do nowych warunków.Wyrwana z innego otoczenia do nowych dla niej nieznanych warunków skutkuje takim wynikiem.W tym wszystkim najgorsze jest to,że Elza nie może sobie pozwolić na to aby pies zakłócał spokój współlokatorom w bloku. Kiedyś byłam na wątku suni starowinki pudelki,została zabrana z Palucha w Warszawie i w DT przebywała w Lublinie.Były identyczne problemy wraz ze złożeniem skargi do administratora budynku o zakłócanie spokoju.Obyło się bez kary a sunia po pewnym czasie uspokoiła się.Na początku miała zakładany kaganiec na moment nieobecności pańci w domu i to skutkowało.Też przychodziła jedyna zaprzyjaźniona do domu sąsiadka,która rozumiała problemy i z sunią przebywała.Tak to jakoś pamiętam.Sunia znalazła wspaniały domek w Kępnie,który pokochał sunię na umór.
  18. [quote name='b-b']A zdjęcia małej będą ?:cool3:[/QUOTE] Agnieszka na bank zrobi foteczki tylko była choreńka.Dajmy jej odetchnąć.
  19. Aniu to co napisałaś coś w tym jest.Sądzę,że Sara mieszkała w domu tylko w jakich warunkach to trudno domniemać.Ona zna spanie w łóżku,nie znała legowiska i do tej pory za legowiskiem nie przepada,leży na kanapie,na fotelu.W legowisku je smaczka,kosteczki,tam czuje się bezpiecznie przed Mikim,pomimo tego,żę Miki nie zabiera jej ale jednak.Od momentu przyjazdu do nas nie nabrudziła w domu,a w końcu miała prawo po pobycie w Schronisku.Fryzjera też zaliczyła i nie było tragicznie tylko musiałam wyjść,ponieważ rwała się do mnie ze stołu.Mogę jej czyścić uszy,myć oczka,czesać.Uwielbia trzymać pyszczek w moich dłoniach i tak tkwić. [IMG]http://images49.fotosik.pl/1805/63321b0d657061bcmed.jpg[/IMG]
  20. [quote name='walentyna140202']Dzięki:lol:. Jutro już wracam do pracy. A Kajcia sprawuje się super. To jest nasz kochany słodziak. Właśnie dopomina się o spacer.[/QUOTE] To fajnie,że jakoś przeszła choroba.Agnieszko dalej ucz Kaję komend to jest fantastyczna sprawa mieć z psem kontakt i wiedzieć co można po psie oczekiwać.Tak,Kaja jest fantastyczna,dla mnie jest cudownym psem.Uwielbia spacery ale to chyba każdy psiak lubi.Obserwowałaś Kaję jak porusza się? Jej sierść układa się w rytm ruchu.Niesamowity,cudowny widok. Ocelociku to już nie Twoja ani moja Kajunia,chociaż w myślach będzie nasza zawsze:lol:.Najważniejsze,że ma wspaniały kochający dom i już jej nikt nie skrzywdzi,a miłości będzie miała ponad wszystko,wierzę w to mocno i tak jest.
  21. Tak,Sara jest bardzo ładna,jak ja to określam,ma przepiękne czyste oczy.Jest bardzo bystra,rozumie co się od niej oczekuje.Jest psem bardzo towarzyskim,bardzo przyjaznym,ogonek prawie kręci się na okrągło.Jednym słowem jest bardzo fajna,ceniąca człowieka ponad wszystko.Na łące na dwa klaśnięcia przybiega natychmiast a trzeba zważyć,że Sara w mig pokonuje spore odległości.Ona dopiero odżywa na łące,cudownie jest patrzeć na nią i widzieć jak ruch daje jej niesamowitą przyjemność.Jej sylwetka w biegu jest piękna,taka wzniosła,dostojna,można ją przyrównań do sarny,gazeli.Uwielbiam na Sarę patrzeć.
  22. Jeszcze można napisać tu o poradę: Jeśli masz problemy behawioralne ze swoim psem lub kotem napisz do nas: [EMAIL="behawiorysci@behawiorysci.pl"][B]behawiorysci@behawiorysci.pl[/B][/EMAIL], prosimy o uwzględnienie w pytaniu następujących informacji: wiek, płeć i rasa psa lub kota oraz miejscowość zamieszkania. Gro psiaków u mnie przebywających też nie umiało z początku bawić się zabawkami,dopiero po dłuższym czasie się nauczyły.Też w resocjalizacji psiaków dużą rolę odgrywa mój rezydent. Masza i tak zrobiła duże postępy,przecież króciutko jest u Ciebie.
  23. Jednak ten ogródek się sprawdził.Teren ogrodzony i to jest to.Jak Poker pisała nie było możliwości jej złapać na otwartym terenie.Teraz tylko aby Państwo dobrze ją zabezpieczyli i niech już nie powtórzy się historia jaka spotkała Państwa i Miśkę. Cudowne wiadomości i cudowne zakończenie.
  24. Nooo! Kamień z serca.Jak oglądam zdjęcia w grupie psów zawsze mnie intryguje jak one się dogadują.
  25. Przypadkowo weszłam na wątek.Może relacja słowna coś pomoże.Masza reaguje na komendy? U mnie praktycznie każdy pies przebywający w pierwszych dniach nawet tygodniach szczekał,wył jak ja wychodziłam z domu.Bardzo skutkowała nauka komend,miedzy innymi "zostań w domku".Przez komendy psiak uczy się posłuszeństwa.Jak idziesz do łazienki kilka razy powtórz komendę "zostań" byle taką samą składającą się z tych samych słów i tak samo jak masz balkon to wypuść ją na balkon,zamknij drzwi i komenda,i tak przy wychodzeniu z domu.Można przy komendzie użyć bodźców ruchowych z Twojej strony tj.komenda i palec wskazujący pokazać,można to nazwać kontaktem wzrokowym psa z Tobą.U mnie skutkowało przy każdym psie.Także ucz innych komend jak:siad,łapa,zejdź itp. to bardzo dobrze poprawia kontakt z psem a tym samym uczy posłuszeństwa.Oczywiście to jak szybko pojmie psiak komendy zależy od inteligencji psa,jeden w mig uczy się drugi wolniej ale nauczy się.Środki uspokajające raczej otumanią psa a nie nauczą.Są różne szkoły np.podawania smaczka jak przychodzisz do domu,czy reakcji na komendę,albo kong,który zapełni czas psu, ja nie stosowałam tego.No ale dezyzję pozostawiam Tobie.
×
×
  • Create New...