Jump to content
Dogomania

Anula

Members
  • Posts

    22256
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    12

Everything posted by Anula

  1. To wielki minus,że nie ma ogrodzenia,no ale jakby przebywał w mieszkaniu w bloku to też by musiał być wyprowadzany na smyczy.Potrzebna koniecznie wizyta i oczy szeroko otwarte jak to wszystko wygląda.No i oczywiście domownicy,ponieważ Amor potrzebuje dużo ciepła i solidnego zajęcia się nim.
  2. Przepraszam,że się wcinam ale poszukuję osoby do przeprowadzenia wizyty p/a w 05-254 KULIGÓW.Ta miejscowość jest za Radzyminem na północ od Warszawy.Bardzo proszę o pomoc.
  3. [quote name='marako']No wiem, że pisałaś o jednej, ale psy u Ciebie są małe, moje 40 kg! Dlatego myślałam, że trzeba większą dawkę (myślałam o mojej Grace, ze względu na kruche, pękające pazury).[/QUOTE] Osobiście bym bez namysłu podała Grace jedną kapsułkę dziennie i obserwowała jak pazury się zachowują,powinny zarastać,nie pękać.
  4. A Pink nie może wziąć malutkiej,chyba pisała,że może dwa wziąć psiaki no chyba,że coś pokręciłam,wszystko mi się kiełbasi.
  5. [quote name='marako']Wyszukałam, ale znalazłam tylko informację, że to dla ludzi. Żadnej na temat poprawy sierści u psów. Czy o ten "ludzki" środek chodzi? A jak dawkować w zależności od masy psa?[/QUOTE] Marako napisałam post wyżej,podawałam jedną kapsułkę dziennie.To jest ludzki lek ale na bank nie zaszkodzi,sprawdzony,żadnych reakcji żołądkowych czy alergicznych nie powoduje.Obojętnie czy to duży pies czy mały.Cecylka była malusia a Majka większa.
  6. [quote name='b-b']Dziękuję! :) Nie muszę już nic o nim szukać w internecie. Twoja rekomendacja mi wystarczy :) Zaraz jutro muszę go upić i dawać całej trójce. Anula a jak długo go podajesz i z jakimi przerwami?[/QUOTE] Trudno mi powiedzieć jak długo podaje się.Podaję zawsze jak tymczasowiczek zjawia się u mnie i kończę na jednym opakowaniu.Cecylka brała przez dwa lata z przerwami miesięcznymi ale była chora na Cushinga.Myślę,że przy zdrowych psach o marnym włosie to jedno opakowanie podać,zrobić miesięczną przerwę i jeżeli włos się nie poprawi to podać następne aż do skutku.W każdym razie po trzech tygodniach było widać różnicę po podaniu np.u Cecylki czy pudliszona Majki,która przyjechała w opłakanym stanie z sierścią przerzedzoną.
  7. [quote name='malawaszka']nie znam tego DT, w ogóle załamka bo mamy dwa psy w płatnych i boję się więcej... Ori pewnie jeszcze posiedzi bo nikt nie dzwoni o niego :( malutka siedzi w kojcu bo takie tam jest miejsce dla psów - niczego nie miała szansy ganiać bo jest u tego człowieka od wczoraj czy przedwczoraj[/QUOTE] Ja też nie znam ale można poczytać wątek,zadzwonić,porozmawiać i jak by było wszystko okey to negocjować cenę.
  8. Zamknął ją w kojcu bo chyba gania kury.Do tego nosek suchy a więc na bank coś dolega suni. Z tytułu wynika,że potrzebny DT z okolic Krakowa,no ale może tu,przynajmniej nie kojec i buda: Jest wolne miejsce w DT domowym płatnym u Aldonika22 koło Warszawy,może tam umieścić sunię? [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/215029-Oferuję-DT-okolice-Warszawy[/URL]!
  9. Tak tylko Sara miała na łapkach skręconą sierść i to dało do myślenia,że to pudel.W przypadku tego psiaka to jest wszędzie filc i po fotkach jakoś tej skręconej sierści nie widać.No ale może to i jest pudelek.Mam domek dla pudelka za Warszawą w Kuligowie,jest zainteresowany Sarą ale to szmat drogi i nie wiem co z tego wyjdzie.Szukam osoby do przeprowadzenia wizyty i jeżeli transport nie wypali to obiecałam Pani,że poszukam jej pudelka w okolicach Warszawy.
  10. Oby było lepiej.Tak bardzo wszyscy liczymy na to.Każdy zamartwia się Bastusiem,on jest taki kochany. Maili 0.Nikt nie pisze a szkoda bo nie wie co traci,taki wspaniały piesio.
  11. Jeżeli to Sedalin to psa można i osiem godzin łapać i trzeba go obserwować,zależnie jak zadziała na organizm,nawet czytałam,że nie koniecznie pies może być otumaniony i nie reagować na Sedalin.
  12. [quote name='b-b']Szkoda, że tak daleko. Anula podawałaś kiedyś co podajesz psom tabletki m.i.na poprawę sierści. Zapisałam sobie ale gdzieś mi karteczkę wcięło :/ Możesz podać jeszcze raz?:)[/QUOTE] Z wielką przyjemnością podam nazwę,także podawałam Kelp ale on moim zdaniem chowa się do Olekardin 3+6+9+E.Można poczytać o nim wyszukując w goglach,nie tylko pomaga na sierść,że rośnie i staje się błyszcząca ale wspomaga krążenie, pracę serca i wzrok.Ten lek mam sprawdzony,praktycznie na wszystkich tymczasowiczkach i działa.Kosztuje w Aptece około 24zł i jest 60kapsułek a więc na dwa miesiące starcza przy podawaniu codziennym.
  13. [quote name='Poker']a pisałaś na podforum mazowieckim ? z przyjemnością poczytałam o Sarze i Mikusiu.Cieszę się ,że maluszek czuje się lepiej.Ale schodzić po schodach to chyba jednak nie powinien. Są jakies telefony w sprawie suni ?[/QUOTE] Dr.Niedzielski powiedział,że może schodzić wchodzić po schodach,bo o to głównie pytał się TZ ale nie wolno Mikusiowi zeskakiwać z foteli,kanap,przeskakiwać przez jakieś przeszkody itp. No był telefon następny w sprawie adopcji Sary ale to jest 35km za Warszawą w stronę Radzymina (za Radzyminem),tak jak rodzice napisała 05 -254 KULIGÓW. Pan przebywa tam cały rok w domku całorocznym,jest ogród i teren ogrodzony,natomiast Pani jeszcze pracuje w Warszawie i raz na tydzień przyjeżdża tam w weekendy.Pan jest na emeryturze i Sara by przebywała razem z nim.Mieli pudelki jeden w wieku 16 lat drugi 13 lat i teraz poszukują też pudelka.Problem transportu wynikł no i wizyty.Państwo zwracają całościowo koszt transportu z nawiązką.My do Warszawy nie jesteśmy w stanie jechać i tu powstaje problem,ponieważ nigdy nie zdarzyło mi się wyadoptować psa nie widząc ludzi do jakich trafi. Na razie szukamy kogoś do przeprowadzenia wizyty a później pomyślę na spokojnie jak to rozwiązać.W najgorszym układzie poszukam Państwu pudelka bliżej Warszawy,gdyby dom był sprawdzony.Ze sprawdzeniem domu też będzie ciężko bo kto pojedzie 35km za Warszawę. Napisałam prośbę o wizytę do Aleksandra95 jest z Radzymina.Też był hotelik chyba w Serocku k/Warszawy ale nie mogę znaleźć,stamtąd jest jeszcze bliżej.
  14. [quote name='malawaszka']a ten z Pabianic Bąbel to nie jest pudel?[/QUOTE] Raczej na pudla nie wygląda,nie ma grama kędziorków nawet na łapach.Ja mam tymczasowiczkę Sarę u siebie,nigdy ze zdjęć bym nie przypuszczała,że to okaże się pudel (nawet tu ją wstawiłam na wątek jako sznaucerek),no ale okazało się przy pierwszym spotkaniu,że Sara ma kędziorki na łapkach a reszta była jednym filcem. [IMG]http://imageshack.us/a/img441/2272/p1160335o.jpg[/IMG] [IMG]http://images36.fotosik.pl/369/78e1852ae1037476med.jpg[/IMG]
  15. No i chyba będzie wisieć do końca jego dni.W Holandii podobny był przypadek i też tak potraktowano opiekunkę psa tj.wylądował w Schronisku i najgorsze to co jego spotkało to wykonano wyrok.Cała rodzina nie może przejść do porządku dziennego,że psa już nie ma.Nawet założono sprawę ale to i tak nic nie dało.
  16. Tu jest wątek Aldonika22 i podany nr.telefonu i namiary. [url]http://www.dogomania.pl/forum/threads/215029-Oferuj%C4%99-DT-okolice-Warszawy[/url]!
  17. [quote name='Poker']potrzebna kasa na sterylkę? Może malawaszka cosik dołoży jak ma jeszcze z czego.[/QUOTE] Gabriela wystawiła na allegro torebkę skórzaną,chyba ktoś licytuje ale nie wiem czy starczy ze sprzedaży torebki pieniążków.
  18. Ten pieseczek biały wyżej potrzebuje na cito DT albo DS aby go odkarmić i wyprowadzić na prostą.Jeszcze trochę - umrze z głodu i wycieńczenia.Przebywa w Pile.
  19. Wiem,że są dwa wolne DT,tylko ktoś kto jest odpowiedzialny za psiaka musi szybko działać bo dzisiaj może być wolny DT a jutro już zajęty. Pisać na pw i maila do Pink - jest z Legnicy,raczej oferuje darmowy DT nawet może wyjechać po psiaka. Drugi - Aldonika22 płatny zależnie od wielkości psiaczka,można dogadać się.DT koło Warszawy,jak nie pomyliłam to chyba Łomianki. Oba domowe DT.
  20. Gabrysiu,tak jak obiecałam wcześniej dołożę się do sterylki Muszki w kwocie 50zł.Proszę podaj mi na pw dane do przelewu. Oby udało się Tobie złapać Muchę i jakoś wykąpać i dostarczyć na sterylkę,to będzie super.Rozumiem,że sterylka w Wołowie jest,tak? Moim zdaniem jak wynika z wątku,to będzie ciężki orzech do zgryzienia,no ale może być całkiem niespodziewana sytuacja,że pod wpływem stresu sunia złagodnieje i jej zachowanie będzie inne od oczekiwanego.Masz Gabrysiu jakiś kaganiec w domu,tak na wszelki wypadek?
  21. No to trzymam kciuki za malunią ślicznotkę aby szybciutko doszła do siebie i dni po zabiegu płynęły jak najszybciej do ściągnięcia szwów.
  22. [quote name='Panna Marple']Ale podobno Amor ma zapalenie nerek, a nie pęcherza[/QUOTE] Przepraszam,pomyliłam się, napisane,że stan zapalny nerek to bardziej poważniejsza choroba jak zapalenie pęcherza.Szybko przeleciałam kilka stron wątku i stąd moje przeoczenie.
  23. No Miki jak zawsze zadowolony.On się bardzo dobrze czuje w towarzystwie drugiego psiaka.Za Sarą nie nadąża na łące,Sara wraca po niego i dalej sobie biegną,wszędzie razem,nawet przy mnie też obowiązkowo razem.W sypialni na jednym materacu śpią,razem wyglądają przez okno balkonowe.Fajnie jest na nich patrzeć.Dostają jedzonko razem,Sara szybciej zjada,wylizuje miskę do zera i czeka aż Miki zostawi jej co nieco i dokańcza,praktycznie nie musiałabym myć miseczek.Sara kocha jeść,wydzielam jej,ponieważ i tak już zaokrągliła się aż nadto. Miki próbuje wchodzić po schodach,TZ rozmawiał z dr.Niedzielskich w tej sprawie,powiedział,że niech chodzi,niech ma jak najwięcej ruchu.W domu widać,że kuleje,natomiast na łące nikt by nie powiedział,że to jest chory pies,nie widać w ogóle kulawizny,ona się uwidacznia po powolnym chodzeniu.Dużą przeszkodą są płytki na których rozjeżdżają się jemu łapy.Miałam chodniczki z początku porozkładane,teraz zdjęłam,ponieważ dr.Niedzielski powiedział aby zdjąć bo Miki musi sam ćwiczyć i wyrabiać sobie równowagę,i wyrabiać mięśnie w tylnych łapkach.Jest o wiele lepiej jak przed operacją ale jego poruszanie nie jest całkowicie normalne jak było kiedyś.No cóż cieszymy się bardzo z tego co jest aby nie było gorzej.Dr.Niedzielski nie daje gwarancji,że chrząstka nie będzie narastać między kręgami,określił to jako wybryk natury,tym bardziej,że Miki nie jest rasowym pekińczykiem tylko z pseudohodowli i wady genetyczne u takich psów są na porządku dziennym (wcześniej oczy,teraz kręgosłup).
  24. Koelka mnie wyprzedziła też miałam napisać,że to ślicznota.A przodozgryz tylko dodaje uroku.Miałam tymczasowiczkę tylko czarną sunię Isię z przodozgryzem.Pani do tej pory wysyła maile z wiadomościami,że najcudowniejsze Isia ma ząbki,a nic nie pisze o zachowaniu bo to był u mnie chuligan nie z tej ziemi.
  25. O badaniach powinien zadecydować wet,jakie powinien mieć Amor i kiedy ma mieć zrobione.Przecież jakiś wet prowadzi Amora a więc o stanie zdrowia Amora jest na bieżąco,tym bardziej,że przepisał antybiotyk.A co to za antybiotyk? Jeszcze mam pytanie,Amor w budzie ma słomę,czy jakieś koce? Dlaczego pytam bo może przeziębiony pęcherz to sprawa przemokniętego koca.W zimę najlepsza jest słoma i to dużo słomy.Amor ma jakiś podest przed budą,czy ziemię,beton,bo to też może być przyczyną przeziębienia.
×
×
  • Create New...