Jump to content
Dogomania

shanon

Members
  • Posts

    131
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by shanon

  1. [quote name='dorotan']Ja też mam w domu czysto i taki cyrk mi się nie zdarzył, ale miałam okazję popatrzeć na zachowanie ludzi oglądających małe szczeniaczki. No i mi się odechciało przedwczesnych wizyt. Zjeżdżali się z małymi dziećmi, ze znajomymi, z dalszą rodziną itd. Ja szczeniąt w klatkach nie trzymałam. Suka miała zrobiony w domu duży kojec i 4 - 5 tygodniowe szczeniaki wychodziły z kojca w celu zwiedzania domu - wiadomo. Jak przyjechała taka rodzina z dziećmi to nie wiedziałam czy pilnować tych dzieci, żeby w zabawie szczeniąt nie uszkodziły czy rozmawiać z dorosłymi. Normalnie oczy dookoła głowy trzeba było mieć i jeszcze mogło dojść do niemiłej sytuacji. Rodzice się rozsiedli i patrzyli jak ich pociechy pięknie męczą szczeniaki. No przecież nie przyjechali po szczeniaka tylko sobie popatrzeć. Dlatego zakończyłam oglądanie małych szczeniąt przez przypadkowych ludzi co to dziś zadzwonili i chcieli za godzinkę podjechać i zobaczyć.[/QUOTE] Niestety niektórzy ludzie w ogóle nie powinni mieć psa a już na pewno nie yorka, ale przez telefon nie zawsze da się wyczuć z kim się ma do czynienia. Dlatego ja po prostu nie sprzedaję szczeniąt osobom, które zachowują się jak opisałaś wyżej i staram się grzecznie, ale jak najszybciej je pożegnać nawet jeśli potem miałyby mnie obsmarować na jakimś forum.
  2. [quote name='Martens'] Tego zalecenia z niedopuszczaniem do rozrodu zbyt małych suczek nikt nie wymyślił dla hecy, ani po to, zeby zrobić na złość i żeby ktoś nie mógł mieć yorka wielkości ryjówki, "bo tak". [/QUOTE] Szkoda tylko, że to zalecenie jest jedynie umowne :( Myślę, że warto by było wprowadzić do wzorca dolną granicę wagi psa wystawowego/hodowlanego.
  3. [quote name='Gucci13']Aduś: dokładnie 26x26 i waga 3,4:lol: Gucci:23x23cm:lol: waga 2,2kg[/QUOTE] Rozumiem, że długość mierzona od szyi do ogona, a wysokość w kłębie? Tak dla pewności ;)
  4. Z mojego doświadczenia? Każdy pies każdy york jest inny. Jedne są krzykliwe, drugie spokojne, jedne są przylepy, inne nie mogą usiedzieć w miejscu, jedne odważne drugie bojaźliwe.. Na pewno są dość inteligentne, potrafią być uparte, czasem się nawet obrażają, ale jak wchodzisz do domu po 5 minutowej nieobecności to cieszą się jakby Cię rok nie widziały :) Są po prostu kochane. Ale jest jedno ale: pies także york musi być dobrze ułożony żeby nie stał się małym terrorystą.
  5. tatuaże można zrobić dwa tygodnie po pierwszym szczepieniu
  6. Na podstawie wypowiedzi obu stron można odnieść wrażenie, że obie mówią o zupełnie innej sytuacji. Nie znam seikeit ani nigdy nie byłam w wymienionej hodowli, więc tylko na podstawie ich słów nie jest w stanie stwierdzić kto jest bliżej prawdy, a obie strony piszą w dość przekonujący dla mnie sposób (pomijając argumenty emocjonalne). To, że ktoś nie odróżnia owczarka od owczarka to akurat nie jest dla mnie argument, bo człowiek nie jest hodowcą a jechał tam po yorka, więc na innych rasach znać się nie musi. Zgadzam się, że każdy ma inne poczucie estetyki i niektóre rzeczy w hodowli mogą się komuś wydawać złe, choć nie są. Jednak zastanawia mnie skąd tak poważne zarzuty i zgłoszenie do Zk skoro spotkanie było tak cudowne jak pisze hodowca? Coś tu jest nie tak i dobrze by było, gdyby sprawa została wyjaśniona.
  7. Ale tak naprawdę jak włos jest obcięty mniej więcej do połowy wysokości psa to też pięknie wygląda i niepapilotowany też można ładnie utrzymać :)
  8. Hodowli z pięknymi yorkami jest teraz bardzo dużo. Jeśli się komuś nie śpieszy, może przejść się na wystawę i tam popatrzeć. A jak mu się jakiś pies spodoba to odrazu może nawiązać kontakt z właścicielem. No i niestety, ale tak pięknie jak na zdjęciach to pieski wyglądają głównie na wystawach. Kiedyś pojechałam do znajomych z sunią prosto z wystawy i oczywiście wszyscy się zachwycali. Po jakimś czasie oni odwiedzili mnie i pytają gdzie ta śliczna sunia? A ja mówię: no jak to przecież leży wam na kolanach! A oni: to TO jest ona? ;) Cóż papilotki nie dodają uroku..
  9. No i mamy dwie całkowicie sprzeczne historie, co gorsza obie przekonujące..
  10. [QUOTE=Sarah; Nie z przesadą, że ma mieć 1kg bo to już jest absurdem, ale tak 1,5 kg.[/QUOTE] Ja mam w tej chwili taką sunię 1,5 kg i uwierz mi, że to jest straaaasznie maleńkie maleństwo. Chociaż jest na sprzedaż to i tak odwiedzającym nas zwykle polecam większego szczeniaka i zwykle ludzie się decydują, bo jak widzą na żywo taką mini kruszynę to dopiero rozumieją, że to naprawdę bardzo kruche i delikatne zwierzątko, które trzeba będzie nosić po schodach itp.
  11. czy poza tym, że nie je ma jakieś inne objawy?
  12. doratan - też się z Tobą zgadzam, ze wszystkim co napisałaś. O tych metryczkach informuję tylko po to, żeby wszystko było jasne.
  13. Jak zajrzałm na aukcję, to byłam pewna, że to już dorosły piesek. Wydaje mi się, że jak na 7 miesięcy to dość długie ma włoski, ale może to tylko takie wrażenie po zdjęciu. Co do rośnięcia, to rzeczywiście zauważam po swoich maluchach, że im mniejszy piesek tym szybciej osiąga ostateczną wagę. Np taka całkiem maleńka sunia rośnie do około 5 -6 miesiąca, a później już nie albo bardzo niewiele. Też uważam, ze lepiej mieć większego psa, a już na pewno nie mniejszego niż 1,5 kg.
  14. Co do metryczki to rzeczywiście hodowca mógł jej jeszcze nie odebrać ze związku jeśli przegląd był nie dawno. Wystarczyła wizyta w oddziale lub nawet telefon dla potwierdzenia, że metryczki są. a tatuaż? U mnie też raz się zdarzyło, że u jednego szczeniaka była plama na pierwszej cyferce i co miałam zrobić? Jeszcze jeden zrobić? seikeit - W każdym razie cieszę się, że w końcu znaleźliście wymarzonego piesia i życzę wam, żeby tym razem wszystko było ok. Pozdrawiam i trzymam kciuki za malutką!
  15. Boże skąd taka cena za kundelka?! Ja za połowę tej ceny oddaję maluszki z rodowodem!
  16. Jest zakaz sprzedaży szczeniąt na np giełdach bazarach itp, ale nie słyszałam i nie widziałam w regulaminie, żeby był zakaz sprzedaży poprzez portale internetowe. Poza tym te aukcje raczej są chyba traktowane jako ogłoszenia, niektórzy wystawiający nawet piszą coś w stylu "oferta jest tylko zaproszeniem do zawarcia transakcji" itp. Nie wiem jak to się ma do regulaminu allegro.
  17. A zostały zatwierdzone? Przez FCI, ZkwP?
  18. A ja się też wybieram, ale tylko na nocną :)
  19. wydaje mi się, że ocet to dopiero zasmrodzi dom.. Ja myję zwykłym płynem do podłóg, czasem rozcieńczonym domestosem, można też kupić środki takie jak do sprzątania w szpitalach ale są drogie. Trzeba jak najszybciej wycierać, ale jeśli masz panele, to mocz przesiąknie pod nie i niczym tego nie umyjesz :(
  20. Jeśli nie ma badania, które by raz na zawsze wykluczało lub potwierdzało wadę genetyczną to wydaje mi się, że robienie badań co jakiś czas nie ma sensu. Dlaczego? Bo jeśli zrobię badania i wyjdą ok, urodzą mi się szczeniaki, a potem pokaże się jakaś wada czy choroba genetyczna no to ja i tak już te szczeniaki mam i one też mogą przenosić taką wadę, prawda? Czyli takie okresowe badania aktualnego stanu zdrowia i tak nie uchronią nas przed dopuszczeniem do rozrodu osobnika z wadą, jeśli ta wada może się ujawnić w dowolnym momencie.
  21. Tylko czy te badania wystarczy raz zrobić? Tzn. chodzi mi o to, czy może tak być, że zrobię teraz te badania, a np. za rok pies na coś zachoruje chociaż wyniki były dobre? Przecież jakąś chorobę skóry to pies może w każdej chwili złapać, i to wcale nie musi mieć coś wspólnego z jego genami..
  22. A czy ktoś może mógłby zamieścić taką listę badań, które należałoby wykonać u psa, a dokładnie yorka, podając też przybliżone ceny?
  23. [quote name='Shanara']Robiłam suce USG w 21-ym dniu po kryciu.. wszystko doskonale widoczne. [IMG]http://www.splendoria-vratislavia.vel.pl/pliki/splendorek.jpg[/IMG][/QUOTE] No to gratuluję! U mojej suni w USG w 30 dniu nic nie było widać, a ciąża była i to liczna. Może to kwestia wielkości rasy? U większego psa lepiej widać, bo kuleczki większe? Poza tym jak już pisałam, do zapłodnienia może dojść zarówno w dniu krycia jak i później.
  24. [quote name='Balbina12']OMG... widzę,że nigdy nie miałaś psa z wadą i nie wiesz co to jest...Wady serca nie widać od razu.Dysplazja daje się we znaki dopiero potem.Więc co piszesz ,ze nierozmnażają psów z wadami?Jeśli nie wiedzą to rozmnażają i nic tego nie zmieni...Najzdrowsze tzn?Takie które miały dwa razy w życiu kaszelek czy może raz?Ludzie , wady genetyczne nie są widoczne szczególnie w fazie przedklinicznej!:shake:Co więc mi da to,ze ktoś rozmnoży suczkę która ma piękniejsze kłaki i miała raz w życiu kaszelek a w rzeczywistości może być ciężko chora a jeszcze tego nie widać?Jeśli hodowca jest odpowiedzialny-zrobi badania.Jeśli nie-to dla mnie jest pseudohodowcom bez względu na to czy rodowód jest czy go nie ma.[/QUOTE] Na szczęście nigdy nie miałam psa z wadą, może dlatego, że wszystkie są z rodowodem z odpowiednio dobranych par? Wady genetycznej nie widać odrazu - zgadzam się, ale jeśli później ta wada wyjdzie, to się tego psa dalej nie rozmnaża i jego dzieci bez badań też nie.
  25. Moi znajomi znaleźli w wakacje na Podlasiu na wsi młodego psa. Był wystraszony i skaleczony. Nie znam się na tej rasie, ale wydaje mi się, że przypomina Amstaffa. Znajomi przekazali psa dziadkom do opieki, mieli sprawdzić czy nie ma tatuażu, ale chyba nie ma. Pies rudo biały, przyjazny. Jeśli ktoś zgubił go proszę o kontakt na priv. Niestety nie mam jego zdjęcia.
×
×
  • Create New...