[B] Weszłam na chwilę na internet, aby zobaczyć jak sprawy się mają. Mam chwilę wolnego, więc mogę coś napisać.
Otóż, Marto, rana nie jest głęboka. Po mojej dokładnej obserwacji zauważyłam jedynie z 2 ugryzienia (i mówiłam Ci przez telefon w którym one były miejscu). Rany zostały obmyte wodą, a następne oczyszczone wodą utlenioną. Do zabiegu używałam lateksowych rękawiczek, ponieważ zapewnia to higienę i jest małe prawdopodobieństwo, że mogę psu "oddać swoje zarazki", podobnie jak on mi.
Zostanie on u mnie dopóki nie znajdzie tymczasowego domu, bądź psiego hotelu. Na noc został w garażu, ma swoje posłanie, miski . Jutro z samego rana wstanę i go wypuszczę na podwórko, aby sobie pochodził. Niestety ostrożność musi być tu zachowana w 100%, bo mam drugiego psa w drugim garażu. A mój Rufus nie toleruje innych psów, więc nie chcę, aby się chłopaki razem spotkali w oko w oko. Zwłaszcza, że Staszka już dziś pogryzł inny pies.
To tyle. Jutro coś napiszę. Życzę dobrej nocy.
Pozdrawiam. [/B]