ankekoval
Members-
Posts
89 -
Joined
-
Last visited
Everything posted by ankekoval
-
Witam My go dokarmiałyśmy od końca wakacji:) a Panie z baru Gaba jeszcze wcześniej. Daletgo Stefan przezył... co do wydatków: Mam dwa rachunki z kliniki w Bobrowcu; 1. na kwotę 243zł -za 7-dniowy pobyt od 4.01 o 11.01 + za antybiotyk /04.01./ - czyli hotel 175zł a antybiotyk 70 zł. 2. na kwote 121zł - za karmę urinary + badanie/ wtedy Pani doktor wyciskała mu gruczoły//16.01./
-
Witam Nasza firma i firma Sol w sumie w styczniu wydała [B][COLOR=Black]674 zł[/COLOR][/B] na Stefana /w Bobrowcu/. Więc te koszty - 770 zł, które podał azyl też wydaja mi się zbyt wysokie.... Azyl miał pokryć koszt pobytu od 19.01 do 29.01 oraz kastrację/250zł/. Jedzenie ja kupiłam - dużą paczkę Urinary..... więc tego nie powinni wliczać... Pozdrawiam
-
Witam W Bobrowcu niec mi o stanie zębów Stefana nie mówili... W el-wet'cie na ul.Niepodległosci Pani Doktor wspominała tylko, ze trzeba usunać jeden kieł... To pewnie ten.... Domyślam sie, że dlatego Stefan nie lubi suchej karmy -bo mu cięzko ją pogryźć...... Nie wiadomo czy go nie bolą te zęby ale wiem jedno, że trzeba poczekac z kolejną narkozą jakiś czas.... Piękne te zdjęcia! Na budowie Stefana zaczynają się jakieś "ruchy" ale nikt nawet nie zapytał o Stefana.... Mam tylko nadzieję, ze nie pojawi się tam kolejny pies......
-
Hej Nie było mnie na forum Stefanowym kilka dni -ponieważ dzisiaj wróciłam do Warszawy.... Dzisija rano dzwoniłam do Stefana; jest po zabiegu -wszystko ok. Narazie chodzi w kołnieżu. Czy ktoś z Was odwiedziął go moze w ciagu oststnich kilku dni??? Co do smyczy. ... Obrożę Stefan dostał od Azylu a smycz/ krótką- czerwoną / z EL-Wetu. Tak więc o to sie nie musicie martwić narazie... Karmy ma jeszcze na jakiś czas -więc narzie też luz. Nasza firama kupi mu następną porcję :)
-
Byłam wczoraj u Stefana:) Jest w świetnej formie. Dzisiaj zostanie wykastrowany wieczorem:( Kocia.. odpowiadam na pytania: 1. Stefan nie bieże już środków moczopędnych. Bieże tylko antybiotyk, który ma mu pomóc teraz głównie przy kastracji i po. Pani Doktor powiedział, że max 7 dni, a moze 5 :). Tak więc u was nie będzie już nic brał. Za tydzień mozna go odpchlić raz jeszcze - jeśli sobie życzycie i odrobaczyć -wszystko w klinice. 2. Wolno mu jeść rózne psie przrekąski - sama mu zawsze przywożę wędzone przysmaki i mięsko... Wczoraj tak się rzucił na gotowane mięsko- jakby tydzien nic nie jadł. On po prostu był przyzwyczajony do tych obiadków, które prze ostatnie kilka miesięcy mu wkładałyśmy przez ogodzenie budowy...:) [B]Jednak dolecowo musi jeść R.C Urinary S/O - [/B]ta karma mu bardzo pomaga. teraz ma już dobre wyniki moczu głównie po tej karmnie, która zakwasza odczyn. Pani Doktór mówi, że musi jeść ją dłużej przynajmniej 2-3 miesiace - a potem można mu skontrolowac wyniki moczu i jeśli będzie wszystko ok to wtedy dopiero zastanowić się nad innymi karmami oczywiście po konsultacji z lekarzem. 3. Odbiór Stefana. Planujecie 29.stycznia-tak?. Pani Doktor mówi, że nie ma problemu -kiedy dacie radę - tylko nie bardzo późno -bo wieczorem będzie sama i jeśli będa inni pacjienci to musicie czekać... Tak jak wspominałam mamy pieniążki -zbiórka w naszej firmie -mozemy za nie kupic karmę Urinary dla Stefana -dla Was na DT na 2-3 miesiące? Umówimy sie jakoś w przyszłym tygodniu -ok?
-
ok. Zapytam o wszystkie te rzeczy dzisiaj w lecznicy. Acha pewnie będę musiała podać Twój nr tel. do Właścicielki Azylu pod Aniołem. Napewno zadzwoni do Ciebie , wiesz tak rutynowo, zeby sparwdzic w jakie ręce idzie Stefan:) Jeżeli wolisz to ja podam Tobie nr do tej Pani lub do azylu i jak Sama do nich zadzwonisz- jak wolisz???
-
Nowe wieści o Stefanie: -odczyn moczu jest w końcu kwaśny - czyli ok- ta karma R.C. urinary robi swoje:) - musi brać jeszcze antybiotyk, ze względu na zbliżającą się kastrację/piątek/, oraz na ten jego pęcherz... Pani Doktor przedłużyła antybiotyk, żeby wyleczyć pęcherz do końca -nie wiadomo ile on chodził z tym chorym pęcherzem.... - uszy czyste:) / brak świerzba/ :) - zaszczepić go można dopiero po 2 tyg od ostatniego dnia antybiotyku - kastracja niestety całkowita- usuwają jądra:(. Będzie chodził w kołnierzu po zabiegu. zdjęcie szwów po 10 dniach od zabiegu - co do lekarstw moczopędnych; Pani doktor mówi, ze nie będzie problemu z częstym sikaniem -bo z tego co wiemy Stefan pójdzie na DT dopiero za 9-10 dni -tak? A do tego czasu te środki przestaną dzialać;) Stefek był odpchlony w El-wet'cie przed sylwestrem. Jeżel będzie taka potrzeba mozna w kazdej chwili powtórzyć:) To chyba wszystko o co miałm zapytać ? Jeżeli masz jeszcze jakies pytania - daj znac! Jutro jadę do niego po pracy :) ponieważ w weekend mnie nie ma.... Zapytam jeszcze na miejscu o ewentualne inne sprawy. Wiem, że kastracja psów to w przypadku takich psów jak Stefan -normalka, ale jakoś mi przykro. Mam nadzieję, że szybko dojdzie do siebie....
-
Witam Rozmawiałam z Azylem. Pokryją koszt kastracji Stefana oraz jego pobyt od wczoraj -czyli od 19 stycznia - kolejny tydzień do zcasu ewentualnego DT:) Pani Asia z Azylu podsumuje także wszystkie wpływy na konto Stefana i umieści na naszym forum Stefanowym. Co do DT - nasza firma/ sąsiedzi z placu budowy/ zebrała kolejną okrągłą sumę na karmę dla Steffa:). Więc mozecie liczyć na nas w finasowaniu tego karmy. Dzisiaj po południu opiszę jak stan zdrowia Stefana i wszystko co o co pytałaś wczoraj:) Pozdrawiam
-
A więc tak: Stefan jest: - odrobaczony / ja sama go odrobaczałam ok 1,5 miesiącay temu dostał tabletki/ - odpchlony - nie jest zaszczepiony - bo nie mozna tego robić w czasie leczenia antybiotykami.... - nie wiem jak odswieżbianie uszu?? Jutro o to wszystko zapytam i o to kiedy można go najwcześniej zaszczepić - ok? Czyli mogę potwierdzić, że w ten piątek można go wykastrować... ok. Jeszcze tylko jutro badanie krwi, moczu i usg nerek... Odezwę sie jutro po południu jak będą wyniki. W najbliższy weekend nie ma mnie w Warszawie - wracam dopiero we wtorek... Gdyby kotoś miał ochotę go odwiedzić w weekend to byłoby fajnie - ja niestety nie będę mogła...
-
Właśnie rozmawiałam z Panią Doktor i ona mówi, że w najbliższy piątek mogą mu zrobić zabieg.... czy to Wam jakoś nie przeszkadza?? Pisałaś , że chcieliście go wziąć na weekend. Jeśli tak to można po weekendzie zrobić mu ten zabieg.... Czy jesteście zdecydowani na ten weekend na 100%?
-
Stefan jutro będzie miał robione badania po tej kuracji antybiotykowej i w zależnosći od wyników - będzie podjęta decyzja czy go teraz wykastrować. Rozumiem, że wolałabyś zanim go wezmiesz, żeby był już wykastrowany? tak? Czy od tego jest zależna decyzja?? Ewa nie zrozumiałm o co Ci chodzi - pytałaś jak nazywa sie karma dla Stefana - więc podałam nazwę.... tak jak pisałam wcześniej kupiłam mu karmę w lecznicy w ostatnią sobotę -Pani Doktor mówi, że na ok miesiąc wystarczy... Rozumiem, że kupiliście kolejną - czy mam sie dorzucić do tego czy oddać komuś pieniążki? Zobaczymy, jak długo zostanie Stefan w Bobrowcu - i kiedy będzie kastrowany - jutro jak już będzie wiadomo jak z jego wynikami badań zadzownię do Fundacji. Chciałbym, żeby troche pomogli w finansowaniu...
-
Chciałbym podsumować wydatki na Stefana w lecznicy w el-wet'cie w Bobrowcu: I tydzień pobytu Stefana od 4 do 11.stycznia +antybiotyk na tydzień opłaciłam osobiście - 243zł /4.01/ II tydzień pobytu od 11-18 stycznia + badania opłaciła SOL - coś ponad 300zł -o ile pamiętam w ostatnią sobotę 16.stycznia zapłaciłam kolejne 121 zł za karmę Tak więc najbliższy tydzień od 19 do 26 stycznia jest nieopłacony -może Fundacja mogłaby pokryć te koszty? + ewentualnie kastrację Stefana. Taubi czy możemy się tak umówić? Ewa zawiozłam mu kocyk :)
-
Stefan dlatego tak sika często bo dostaje moczopędne lekarstwa. dzisiaj kończy antybiotyk i te lekarstwa i zostanie już tylko na tej karmie specialnej. chyba, że badania moczu wyjdą znowu źle.... Moze rzeczywiście tzreba go wykastrowac... Pani weterynarz powiedział, że dla Azylu ceny są niżesz - ok 220 zł. Na konto azylu już wpłynęło tyle pieniążków, ze mogliby to sfinansować... Co myślicie - czy to dobra decyzja- ta kastracja???
-
Droga. To prawda. Na razie Stefan ma worek suchej w hotelu. Może kupić trochę tych puszek, żeby mu od czasu do czasu urozmaicić.... Jedna puszka 10zł-hm??A jak pojemność tej puszski?- na jeden dzień- czy 2? Myślę ile możemy mu kupic biorąc pod uwagę, ze może trzeba będzie mu jeszcze opłacić pobyt w hotelu -jeśli nie pójdzie na tymczas...
-
Byłam dzisiaj u Stefana.:) Byliśmy na długim spacerze:) Pozwolił mi się nawet wyczesać:) Wygląda coraz lepiej -mam na myśli jego sierść - trzeba go często czesać - bo chyba nikt nigdy tego nie robił i dlatego wyglądał tak jak wyglądał.Pani Doktor powycinała mu rzepy. Wycisnęła mu tez gruczoły pod ogonem -jeden był zapchany - dlatego tak Steff saneczkował.... Stefan je karmę, która nazywa się ROYAL CANIN URINARY. Jeżeli jest taka możliwość, żeby kupić mu tą karmę w puszkach byłoby super. Stefek nie chce jeść suchej karmy i Panie moczą mu tą z wodą i dopiero wtedy ją zjada. Dzisiaj zaplaciłam za karmę i badania 120zł. Wciąż ma złe wyniki moczu co wskazuje, ze stan zapalny sie utrzymuje. Antybiotyk kończy w poniedziałek - wtedy będzie miał jeszcze jedno badanie krwi i moczu, usg nerek. Zaczepiał go też dzisiaj kot Maniek /mieszkaniec lecznicy/ i Stefan nie spacjalnie zwracal uwagę.:) Pomimo tego ,że dostal łapą od Mańka po nosie:) Stefan jest naprawdę cudny!
-
To dobrze... Stefan to miły gość - napewno sie jakoś poukładają. Ja jadę do niego jutro koło południa! Pozdrawiam!
-
Niestety kolejny potencjialny dom dla Stefana nie wypalił :( Strasznie sie martwię o niego. Zoatało nam 2 tygodnie na znalezienie domu a potem bo potem w czasie ferii będzie bardzo ciężko. Może ten tymczas????? Podjedźcie do niego z Waszym psem i zobaczycie jak na siebie reagują.... Jutro do niego jadę - zabiorę go na spacer chociaż.......
-
Budę już zabraliśmy dawno z budowy. Zawiozę muc koc. Rozmawiałam wczoraj z Panią Doktor z lecznicy - Stefan musi być już na karmie specjalistycznej dla "nerkowców". Zamówiłam wczoraj dla niego 6kilowe opakowanie w lecznicy. Koszt takiej karmy to ok 170zł - jeśli czegoś nie pomyliłam.... Już się umówiłam z Panią Doktor, że zapłacę za tą karmę. W niedzielę będzie decyzja co dalej z Stefankiem. Pani Doktor mówiła też, że on ma taki charkter, ze może mieszkać w mieszkaniu spokojnie.Co do zwierząt; na kota podobno w ogóle nie reaguje... To dobrze. A z innymi psami musi się po prostu ułożyć i tyle. Ja widziałam go niejeden raz jak biegała z całą wtahą innych psów/samców/ za jakąś suczką..... Dam znać co z nim dalej w niedzielę bo powinnam już coś wiedzieć....co dalej:) Trzymajcie kciuki za niego!! Nie chcę zapeszać......
-
Jedź w środę - ja pewnie jutro albo w czwartek - jeszcze nie wiem - zobaczę jak na drogach będzie. W sobotę dojechałam spokojnie ale po wczorajszym dniu to nie wiem....musi tam przejechać pług i tyle....
-
Hej Ja byłam u Stefana w sobotę:) zabrałam go też na spacer:) Zawiozłam mu mięsko i trochę przekąsek. Oczywiście tez sie rozczuliłam nad jego klegami z sąsiednich boksów. Trzy z nich czekają też na adopcję.... Jeden /sasiad Stefana/ jest bardzo stay i ślepy, drugi szczeniak Flap -przekochany 1 roczny psiak i ułozony grzeczny Zefir, który jest już pół roku w Bobrowcu.... Stefan chyba lubi koleżków ale jest bardzo zazdrosny; kiedy karmiłam inne psy szczekał z zazdroscią.... Sfefan jest w dobrej formie. Rozmawiałam z Panią Doktor, jak skończy leczenie to go umyja i wyczeszą - jego sierść jest w fatalnym stanie. Poza tym jest przesympatycznym dzikuskiem-trzeba go trzymac na smyczy, żeby nie uciekł..... przy tym bardzo ufny - moze za bardzo -lgnie do każdego..... Podjedę do niego w tygodniu jeszcze i zawiozę chłopakom troszke przekąsek.... Jeśli bedzie trzeba opłacę z pieniażków . które uzbieraliśmy jeszcze dodatkowo w ppracy jego umycie i wyczesanie sierści.....
-
Super! Ja w takim razie pojadę do niego jutro koło połudia. Też mu coś pysznego zawiozę i zabiorę na długi spacer! Dzięki Ewa!
-
Hej Ewa umówmy się proszę na odwiedziny Stefana w weekend tak, żeby sie nie zdublować w tym samym czasie- co myślisz??? Może ja pojadę w sobotę a Ty w niedzielę - lub odwrotnie.... Daj znać jak Twoje plany. Pozdrawiam! p.s. Nasza firma też zebrała spora sumę pieniążków na ewentualne dalsze hotele dla niego.... Mam nadzieję, ze jednak znajdziemy dom! Pozdrawiam!
-
Te zdjecia są bardzo smutne, ale uwierzcie mi teraz jest w doskonałej formie...:) radosny, pogodny, łapa go nie boli - biega skacze, jedynie pęcherz trzeba mu wyleczyć do końca. Smakołyki można mu przywozić:) sama planuję w weekend zawisc mu coś pysznego.... Smycz dostał w klinice z Elwetu, ale jest to bardzo krótka smycz, więc Ewa jeśli masz jakąś dłuższą - mozesz zabrac ze sobą.
-
Jest decyzja w sprawie finansowania leczenia i pobytu Stefana w klinice-hotelu w Bobrowcu. Każdy zaintersowany moze podjechać do niego osobiście i zabrać go na spacer lub na zawsze:) podaje [B]adres pobytu Stefana:[/B] [B][COLOR=Black]ul. Mazowiecka 42 05-502 Piaseczno-Bobrowiec[/COLOR][/B] Pieniądze można wpłacać na konto Fundacji Azyl pod Psim Aniołem z dopiskiem: [B]dla Stefana - rudego psa z budowy [/B] rachunek bankowy: [B]03 1020 1042 0000 8802 0109 6528 ul. Kosodrzewiny 7/9 , 04-979 Warszawa[/B] Azyl na bieżąco będzie informował o wszystkich wpłatach dla Stefana na jego wątku na dogomanii.
-
Stefana można odwiedzac w hotelu przy klinice w Bobrowcu - koło Piaseczna. ul. Mazowiecka 42 !!!!!