Jump to content
Dogomania

iljo

Members
  • Posts

    116
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iljo

  1. Mój psiak też miał nużycę, ale jeszcze w miarę wczesne stadium - łysienie wokół oczu, uszu, za uszami, na boku. Dostał serię advocate i tabsy na odporność. Po 2,5 m-cach nie było śladu po nużycy. Aczkolwiek nie ma pewności, że nie wróci. W każdym razie z własnego doświadczenia wiem, że weterynarz, który pakuje w psa jak najwięcej prochów to zwykły naciągacz, dla którego priorytetem jest zysk. A weterynarz, który zrobi wszystko, żeby podać psu jak najmniej chemii, ale żeby psa wyleczyć - to jest dobry wet i ja na takiego trafiłam :))) Powodzenia w leczeniu psiaka.
  2. Może którejś z was uda się go przypadkiem gdzieś zobaczyć :) Ale ja naprawdę myślę, że taką kochaną ciapę mogło przygarnąć tylko jakieś dobre serduszko. Gorzej mają psy teoretycznie agresywne: amstaffy, dobermany etc. Bo one są często zabierane przez kompletnie nieodpowiedzialnych ludzi, potem pies gryzie itd. Ech... :(
  3. iljo

    Metamorfozy

    Aha. To czerwone oczko na jednym ze zdjęć to efekt wiatru i śniegu. Chore miał to drugie i nie ma po tej chorobie ani śladu :multi:
  4. iljo

    Metamorfozy

    Kurczę, nie mogę sobie poradzić z postami :angryy:
  5. iljo

    Metamorfozy

    To może ja się pokażę, choć przy tych wszystkich niesamowitych, cudownych metamorfozach, moja jest ledwie widoczna. Iljo to mój półroczny szkrab. Wzięłam go od bezdusznego sprzedawcy, kiedy miał osiem tygodni. Był wygłodniały, miał chore oczko i jak widać, nużycę. Zdjęcia robione kiedy miał ok 10-12 tygodni: [IMG]http://img380.imageshack.us/img380/4429/dscn0693.jpg[/IMG] [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/2373/dscn0859.jpg[/IMG] [IMG]http://img23.imageshack.us/img23/3416/dscn0692tk.jpg[/IMG] Widać jaki był łysy wokół oczu, na uszach, za uszami i wchodziło już na bok i łapy A tu obecnie, po leczeniu u wspaniałej pani doktor :) : [IMG]http://img192.imageshack.us/img192/5737/dscn1360pm.jpg[/IMG] [IMG]http://img714.imageshack.us/img714/47/dscn1278y.jpg[/IMG] [IMG]http://img41.imageshack.us/img41/2619/dscn1294r.jpg[/IMG] Mój kochany, śliczny, zdrowiutki pysiaczek!
  6. Fajny bąbel był :) A link mi nie działa. Nie mam papierów, bo ja go nie kupowałam jako karelczyka. Prawdę mówiąc kupiłam go od jakieś debilnego pseudohodowcy, tak myślę. Nie byłam jeszcze wtedy uświadomiona, że takowi istnieją. Koleś sprzedawał owczarki niemiecki i jakieś maluchy. A ten mój był jakoś tak osobno, na uboczu, w maleńkiej klatce, gdzie nawet łapy nie mógł wyciągnąć przed siebie. Serce mi pękało jak na niego patrzyłam i stwierdziłam, że ja go muszę z tego piekła zabrać. Był chudy, głodny jakby nigdy nie jadł. Miał nużycę i chore, zainfekowane czymś oczko. Ech... Nasza kochana wet doprowadziła go do porządku, teraz jest zdrowiutki jak rybka. W książeczce miał wpisane płochacz - ręce opadają. Jeden i drugi mój weterynarz stwierdzili, że to karelczyk. Tzn jakiś lekki mix, ale jednak karelczyk. W jego książeczce pierwsza pieczątka jest z Konstantynowa Łódzkiego i ta moja wet powiedziała, że ona nawet leczy jednego karela stamtąd. Tylko że ja przypadkiem w necie zobaczyłam zdjęcie psa, który ma identyczne umaszczenie do mojego, łącznie z wszystkimi kropkami ;) Jest to Canaan Dog, dodałam jego zdjęcie do pozostałych, więc możesz zobaczyć. Mi jest generalnie bez różnicy czy ma rasę, czy to zwykły burek. I tak kocham to moje psisko. Tylko znając chociaż tą "prowadzącą" rasę łatwiej jest psa wychować czy nawet ewentualnie leczyć. Tak słyszałam. Pozdrawiam
  7. Gratuluję :) A czy mógłbyś zerknąć na zdjęcia, które mam w linku i powiedzieć mi czy ten mój czort może mieć jakieś karelskie korzenie?? :)
  8. :) Zauważyłam, że mój drugi psiak - owczarek niemiecki trzymiesięczny - zachowuje się jakby był już nauczony aportu :) Kiedy mu rzucam w domu zabawkę, to on biegnie po nią, po czym przynosi mi pod nogi :) Czy jest szansa, że starszy nauczy się od młodszego? :):):)
  9. Jak na razie to on umie "półaport": za patykiem biegnie jak szalony, szuka go, bierze w zęby. I albo gdzieś z nim biegnie, albo czeka jakby komunikował "znalazłem! teraz przyjdź i sobie go weź". I za cholerę nie wiem jak go nauczyć przynoszenia :( Ale to już chyba inny temat :)
  10. Z tą kondycją to średnio, chociaż przy moim wyścigowcu i tak już się poprawiła :) Super, dzięki za odpowiedzi. Jestem totalnym laikiem w tym temacie, nawet nie wiedziałam, że są takie kluby.
  11. To ja oczywiście wiem :) Ale on jest wulkanem energii :) Ostatnio wzięłam go na plac zabaw dla dzieci i połaził trochę po drabinkach itp i był taki szczęśliwy, że masakra. Pytam, bo on ma sylwetkę bardzo sportową, a nie znam się kompletnie na psich sportach.
  12. Nie wiem gdzie najlepiej pasowałby ten temat. W sporcie nie ma żadnego ogólnego, więc niech będzie tutaj. Mój szczeniorek, Iljo, ma 5 miesięcy. Nie jest zwykłym kundelkiem (nie umniejszając absolutnie nikomu), ma w sobie coś z jakiejś rasy, tylko nikt nie wie jakiej. Mówiono, że karelczyk, border collie, canaan dog. Piszę o tym bo to może być ważne. Chciałabym bowiem zapytać jaki sport mogłabym trenować z moim maluchem??? Iljo jest teraz tak do kolana, waży 13 kg. Ma smukłą, umięśnioną sylwetkę i długie łapy. Baaaaaardzo dużo i baaaaaaardzo szybko biega. Jest nie do zdarcia :) Ładnie też skacze. Chciałabym z nim coś potrenować, aby w końcu mógł wrócić ze spaceru szczęśliwy i zmęczony :) Mały z pewnością ma potencjał :) Macie jakieś propozycje??? Kasia PS Jego zdjęcia są w linku poniżej.
  13. On chyba już nie chce psa :( Bo teraz mówi, że niby chce, ale nie tak na już, bo on dopiero musi zrobić mu kojec, a teraz nie ma na to czasu :( Przykro mi, ale nic z tego chyba nie będzie ;((
  14. Nie wiem czy to teraz coś da, ale gdy mój maluch miał 3 miesiące to jedno ucho miał klapnięte i okazało się, że ma duże braki wapnia (inne oznaki to wyżeranie tynku ze ścian, żwirku z kocich kuwet, ziemi ). Dostałam tabletki z wapniem i pomogły, uchole pięknie stoją :) Ale jeśli Twojemu już to nie pomoże to myślę, że z klapniętym też wygląda uroczo :) Najważniejsze, żeby był zdrowy.
  15. Też tak myślę. Nikt nie wziąłby go na stróża posesji lub do obrony. Taką przylepę mógł wziąć tylko ktoś kto szukał psa, któremu będzie potrzebna miłość człowieka :)
  16. Najgorsze, że nie wiadomo gdzie jest nie można go odwiedzić i zobaczyć czy jest szczęśliwy... Miejmy nadzieję, że trafił do dobrego domku, w ręce dobrych ludzi, którzy dadzą mu dużo miłości i psiego szczęścia :) Ja też miałam wziąć psa ze schroniska, więc jest duża szansa, że trafił komuś w serduszko i będzie teraz najszczęśliwszym psem na świecie :)
  17. No i nic nie wyszło z domkiem u kolegi siostry :( On chciał psa do biegania po pracy, a w czasie jego nieobecności do pilnowania domu. Czyli generalnie byłby cały czas na dworze, w kojcu. Lipa :( A czy ktoś jeszcze dzwonił w jego sprawie???
  18. Ten kolega pyta jaki on jest mniej więcej wysoki, bo zdjęcia na 4 łapach nie ma i ciężko określić. Oskar mu się bardzo podoba, tylko ma nadzieję, że on jest dość duży, bo on na początku chciał dużego psiaka. Jeśli chodzi o warunki u tego kolegi to Oskar byłby w domu, kiedy on byłby w domu, a kiedy kolega byłby w pracy to Oskar byłby na ogrodzie, gdzie oczywiście też miałby swój ciepły kąt. Aha. I pyta też czy on czasem by szczeknął na obcego ;)
  19. Dawałam na siebie i przede wszystkim dawałam praktycznie wszędzie link na dogo do tego wątku. Powysyłałam też trochę maili do szukających psa, ale cisza. Co do miasta to pisałam Wałbrzych, Wrocław i Piotrków Trybunalski, bo tam mam rodzinę i tam mogłabym go zawieźć :) Albo po prostu pisałam dolnośląskie.
  20. Dzięki za wszystkie informacje :) Kurcze, trochę lipa taki brak współpracy, ech... Mogłabym przyjechać osobiście, tylko żeby w końcu udało się znaleźć mu domek... Jutro się dowiem czy siostra coś wskórała.
  21. [email]katarzyna.sieto@wp.pl[/email]
  22. Ja bardzo przepraszam. Nie rozumiem sytuacji, jestem w temacie adopcji psów świeża. Pierwszy raz próbuję znaleźć dom dla psiaczka. Jeszcze prawie nic o tym wszystkim nie wiem, ale staram się pomóc i wierzę w dobrych ludzi :) A czy są jakieś koszta w schronisku? We wrocławskim płaci się za psiurka 35 zł, ale nie wiem czy tak jest wszędzie.
  23. Mam jeszcze takie pytanie: jeśli udałoby mi się znaleźć osobę, która chciałaby go zabrać z schroniska, to jakie są formalności? Czy są jakieś opłaty za zabranie psa z tego schroniska? Czy byłaby możliwość, że któraś z was przywiozłaby go do Wrocka za zwrot za bilet w jedną stronę? Jak by to wszystko wyglądało?
  24. Ta "Pani" to ja :) Musiałam zrezygnować z Oskara, bo okazało się, że do karelczyka powinnam wziąć szczeniaka, bo to twardy charakterek i ze starszym mógłby być problem i wzajemnie mogliby sobie zrobić krzywdę :( No i wzięłam szczeniora owczarka niemieckiego. Tzn mieszańca, ale wygląda jak owczarek. A mój karelczyk urósł trochę i jakiś mniej karelczykowaty się zrobił. Ale charakterek dalej ma :) Już byłam niemal pewna, że wezmę Oskara do siebie. On jest taki cudny. I może to głupie, ale już zdążyłam się do niego przywiązać. I serce pęka kiedy widzę jaki on smutny :( Porobiłam mu ogłoszenia na kilkunastu chyba stronach, m.in. na gumtree i na allegro. Napisałam do kilku fundacji, porozsyłałam linki do wszystkich znajomych na nk i gadu. Dzisiaj moja siora mówiła, że jej kolega z pracy szuka psa. Towarzysza do rekreacyjnego biegania. Myślę, że Oskar nadawałby się do takiego biegania. Ma dobrą do tego figurę. W dodatku ten kolega ma dom i ogród, więc już w ogóle super. A kolega nie chce szczeniaka, tylko już starszego, raczej dużego psiaka. Siostra ma mu jutro powiedzieć o Oskarze. Pokaże mu też zdjęcia. Może zapadnie mu w serduszko... Wierzcie mi, że gdybym miała więcej miejsca i kasiorki to bez zastanowienia bym go brała...
×
×
  • Create New...