Jump to content
Dogomania

iljo

Members
  • Posts

    116
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iljo

  1. To ja jestem ciemna masa :oops::oops::oops:
  2. Kolczatki nie są luźno, ledwo przechodzą im przez łby. To co wisi to łańcuszek, do którego podpina się smycz. Planuję zmienić je na obroże, ale szukam odpowiednich i nie mogę się zdecydować... A co do tematu postu to ja psiaka wciąż nagradzam, kiedy jest spokojny. I on jest całkiem spokojny (choć bardzo czujny), kiedy trzymam świniaczka na kolanach. Jednak gdy tylko świniak biegnie, to Iljo próbuje go dopaść. Zaczynam wątpić czy uda mi się cokolwiek z tym zrobić... :(
  3. Nagradzam go słownie, kiedy jest przy świniaku spokojny. Karcę też tylko słownie, kiedy się spina. Poprawa jest taka, że już nie siedzi ciągle przy klatce i nie gapi się jak zahipnotyzowany. Natomiast teraz zdarza mi się łapać pręty zębami :roll: Jak to nieodpowiednio używane kolczatki?? :crazyeye:
  4. Witam! Mam dwa młode psy, które są u mnie od szczeniaka. Od kilku tygodni mam też świnkę morską. Problem polega na tym, że jeden z psów poluje na świniaczka. Gdy mam go na rękach i daję mu do obwąchania to próbuje łapać go zębami. Gdy świniak jest w klatce to ten siedzi przed nią i się gapi, zdarza mu się też próbować złapać go zębami przez pręty. Świniaczek na szczęście niewiele sobie z tego robi, ale ja jestem niespokojna. Drugi pies tylko nowego towarzysza obwącha raz i drugi i wraca do swoich zajęć. A ten poluje. Czy można to jakoś zmienić?? Będę wdzięczna za rady.
  5. Ja już znalazłam metodę :multi: Gdy mam w ręku piłeczkę to moje łotry są ślepe i głuche na inne psy. Teraz już coraz częściej nawet bez piłeczki trzymają się mnie. Problem z głowy :)
  6. Ja myślałam, że mam duży problem, ale wychodzi na to, że przy niektórych to ja nie mam co narzekać. Moje świntuchy ;) od czasu do czasu próbują delektować się ludzkimi kupami. Psich nie ruszają. Żadne przywołanie ani skarcenie nie pomaga, trzeba ich siłą odciągać. Nie skutkuje komenda zostaw ani fe. Rzadko się to zdarza, ale i tak czuję strach jak zbliżają się gdzieś do krzaków itp. Na szczęście w niczym się nie tarzają :) Lepiej kupić im te żwacze czy tabletki?
  7. Nie są to kokosy. Ja za dobę u mnie biorę 25 zł. Jeśli to tylko kilka godzin to 5 zł/h. Za spacer z psem biorę 10 zł (oczywiście nie jest to spacer siku/kupa, tylko długi, męczący). Ale to już temat na inny wątek ;)
  8. Trudno to nazwać pracą, raczej dorabianie sobie na dobrą czekoladę ;) Wystawiam w necie ogłoszenia ze swoją ofertą. Dzwonią do mnie ludzie, bo np. chcą wyjechać na weekend i nie mogą zabrać psa. Wtedy ja biorę na weekend psa do siebie, a oni płacą mi przy odbiorze psiaka. Albo przez jakiś czas jeżdżę do mieszkania, w którym są dwa kociaki. Dostaję klucze i mam dwa lub trzy razy dziennie wyczyścić kuwety i dać im pić i jeść. Może być też tak, że zajmuję się psem w jego domu, z zostawaniem na noc włącznie. Ale tego unikam, bo tęsknię wtedy za swoimi szkrabami :) I tak to się jakoś kręci. Bywa, że ktoś wyjeżdża co weekend i wtedy masz stałe dodatkowe pieniążki. A co do staruszków to ja się boję właśnie tego, że on by się u mnie nie zaaklimatyzował i musiałabym go oddać, a tego sobie po prostu nie wyobrażam :-( Czas pokaże. Nic na siłę. Może los mi ześle jakiegoś biedaka błąkającego się gdzieś w okolicy :)
  9. Ja miewam w domu różne psiaki (jako opiekunka) i zauważyłam, że ci moi bawią się z psami, które chcą się bawić. A jeśli któryś nie chce się bawić to go tylko od czasu do czasu obwąchują, a bawią się między sobą. Więc może nie byłoby tak źle.
  10. Mi ostatnio zapala się w głowie żaróweczka z pomysłem, żeby za jakiś czas, jak te moje łotry trochę dorosną, wziąć ze schroniska jakiegoś staruszka. Żeby miał kochający dom przez te ostatnie miesiące/lata. A kiedy on odejdzie, to zabrać kolejnego staruszka. Ale jeszcze nie wiem czy to dobry pomysł. Dopiero kiełkuje :)
  11. No właśnie niektórzy też mi mówili, że jestem niepoważna, głupia itp. Ale mi nie jest z nimi ciężko. Wręcz przeciwnie, są rozkoszni :) Nie mam z nimi problemów (oprócz tego, że jeden ucieka mi do innych psów, ale to akurat nie wynika z tego, że w domu są dwa psy. Drugi nie uczy się od niego takiego zachowania). Są dobrze ułożeni, nie walczą między sobą. Za to wspaniale się razem bawią. Być może po prostu miałam szczęście. W każdym razie ja nie żałuję.
  12. Mój też ucieka do innych psów. Nie mam z nim żadnych innych problemów, tylko ten jeden. Jest taki towarzyski, że jak widzi psa to zapomina o całym świecie i biegnie się przywitać. Jak już się z nim obwącha to wraca. Boję się go puścić gdzieś przy ulicy czy w parku. Dobrze, że mam niedaleko fajną górkę, gdzie schodzą się psiarze i bez obawy można psa puścić. Linka u mnie odpada. Mój łobuz jest biegaczem, długodystansowcem. Zaplątalibyśmy się od razu.
  13. [quote name='KolorowaKredka']Pytanie do posiadaczy i nieposiadaczy kilku psow ....;) Lepiej jest miec jednego czy kilka psow ??[/QUOTE] Ja mam dwa, jest między nimi dwa miesiące różnicy. To był dobry wybór. Gdybym tylko miała odpowiednie ku temu warunki do dołączyłby do nas na pewno trzeci :))))
  14. iljo

    Metamorfozy

    Cudowny temat :)))))))
  15. iljo

    Metamorfozy

    [quote name='Shiru']Patrze na metamorfozy waszych piesków i aż mi serce rośnie ^^ [SIZE=1]Moja Taiga od wyjścia ze schronu (w którym notabene była bardzo krótko), nabawiła się kilku dodatkowych kilogramów i pozbyła się miliardów pcheł. No i jest dużo czyściejsza XD" Poprzedniemu właścicielowi chyba przeszkadzało jej ADHD (stwierdzone przez weterynarza) i się pozbył tego psiego dziecka.[/SIZE] [IMG]http://img208.imageshack.us/img208/680/taiga2.png[/IMG][/QUOTE] Ale ona podobna do mojego szkraba! [IMG]http://img9.imageshack.us/img9/6763/dscn1691x.jpg[/IMG] [IMG]http://img9.imageshack.us/i/dscn1691x.jpg/[/IMG][IMG]http://img9.imageshack.us/i/dscn1691x.jpg/[/IMG]
  16. Znacie może jakieś fajne miejsce w okolicy Wrocławia, gdzie przyjmują z psami, a psiaczki mogą się wybiegać i poznać nowe fajne tereny???
  17. Zmieniłam mu nieco dietę, dostaje też odpowiednie witaminy. Uszy już tak całkiem nie klapią. Teraz stoją na boki pod kątem prostym, jak dwa śmigła. Wygląda czadowo :D Ja już nie wiem czy mu te uszy staną czy nie, ale i tak go strasznie mocno kocham!
  18. Dziękuję za odpowiedź i zdjęcia. W sumie z tymi klapniętymi też wygląda uroczo :)
  19. [quote name='jovi']Ja bym mu kleiła to ucho .[/QUOTE] Pierwsze słyszę. Jak i czym to się robi??? I czy to małemu nie szkodzi i nie boli??
  20. [quote name='Sylwia M.']uszy mogą najpierw stać, a później klapnąć z braku wapna np:przy wymianie zębów. Moja poprzednia ON-ka uszy miała klapnięte do 6-go miesiąca, później już było o.k.[/QUOTE] Pocieszające, dziękuję :)) Moja wet też mówiła, że to może być spowodowane wymianą zębów. I żeby mu dawać kurze łapki, chrząstki. Wapń. A jeżeli to nie pomoże to pomogłoby podcięcie, ale nie będziemy psa męczyć :)
  21. Nie ma papierów. Ale rodzice jak najbardziej owczarkowi, szczęśliwie żyjący na jednej z podwrocławskich wsi :) Te uszy stają mu tak na boki jak dwa śmigła :) Ale w górę sie bardzo chcą. Ech, byleby zdrowy był. Klapniętego też będę kochać :D
  22. Dzięki za odpowiedzi. Wasze przynajmniej po jednym mają sterczącym :)) Mój maluch jest zupełnie zdrowy. Tryska energią, radością i tą słodką szczenięcą głupkowatością. Ząbki mu się pięknie zmieniają bez komplikacji (tfu tfu, odpukać). Wet powiedziała, że owczarków z klapniętymi ucholami jest o wiele więcej niż przypuszczamy, także w hodowlach. Tylko że np. mają wcześnie podcinane i dlatego nie spotykamy klapouchów na ulicy.
  23. Mój 4-miesięczny owczarek niemiecki ma klapnięte uszy. Tzn. czasem stają mu na boki, ale całkiem do góry nigdy. Chyba że biegnie albo leży na grzbiecie ;)) Wiem, że kopiowanie to nie najlepszy pomysł. Wiem też, że mam mu dawać kurze łapki, preparaty z wapniem etc. Ale powiedzcie mi czy waszym zdaniem mam szansę na owczarka ze stojącymi uszami??? A jeśli nie to czy możecie mi pokazać jakiegoś klapouchego dorosłego owczarka? Bo nie mogę sobie tego wyobrazić. Z góry dziękuję. Kasiula.
  24. Ach, z tymi uszami.... Mój szkrab ma 4 miesiące i klapnięte uszyska. Jedno ucho czasem staje mu jakby na bok i przez cały dzień tak sterczy, a na noc znowu opada. Czy powinnam się martwić "miękkim uchem" czy dać mu po prostu jeszcze czas??
  25. Ach, z tymi uszami.... Mój szkrab ma 4 miesiące i klapnięte uszyska. Jedno ucho czasem staje mu jakby na bok i przez cały dzień tak sterczy, a na noc znowu opada. Czy powinnam się martwić "miękkim uchem" czy dać mu po prostu jeszcze czas??
×
×
  • Create New...