Jump to content
Dogomania

iljo

Members
  • Posts

    116
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by iljo

  1. Tyle ogłoszeń, a nadal cisza. Jedna Pani na fb pytała o kontakt w sprawie Fridy, miejmy nadzieję, że coś z tego będzie. Zdjęć jeszcze nie ma, jak tylko będą to wstawię.
  2. [url]http://www.facebook.com/events/132270383618929/[/url]
  3. Zrobiłam jej wydarzenie na fb, pisałam do bardzo wielu osób (nawet do Maryli Rodowicz :razz: ). Dodałam trochę ogłoszeń. Młoda, ładna, zdrowa, grzeczna. Ideał. Pewnie nikt się nie decyduje bo każdy myśli, że ona to na pewno szybko znajdzie dom :(
  4. Nowe zdjęcia będą prawdopodobnie w środę.
  5. Ja mam w kawalerce dwa średnie psy, dwie świnie morskie i kameleona i nie jest ciasno, każdy ma swój kąt i wszyscy są zadowoleni :)
  6. Oto obiecane zdjęcia: [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/1929/img6431k.jpg[/IMG] [IMG]http://img853.imageshack.us/img853/3042/img6425q.jpg[/IMG] [IMG]http://img641.imageshack.us/img641/9860/img6421l.jpg[/IMG] [IMG]http://img822.imageshack.us/img822/2408/img6417o.jpg[/IMG] [IMG]http://img11.imageshack.us/img11/5120/img6415g.jpg[/IMG] [IMG]http://img99.imageshack.us/img99/4108/img6392b.jpg[/IMG] [IMG]http://img850.imageshack.us/img850/2181/img6391y.jpg[/IMG] [IMG]http://img560.imageshack.us/img560/5475/img6390u.jpg[/IMG] Myślę, że mój komentarz nie jest konieczny :):):) Pozdrawiam!!!
  7. Piękny, od razu wpadł mi w oko. Mam nadzieję, że szybko znajdzie dobry domek. Cudny!
  8. Diament u mnie po kąpieli (jeszcze mokry na tyłeczku) :) [IMG]http://img20.imageshack.us/img20/8712/img4598l.jpg[/IMG] By [URL=http://profile.imageshack.us/user/katagni]katagni[/URL] [IMG]http://img705.imageshack.us/img705/3951/img4600p.jpg[/IMG] By [URL=http://profile.imageshack.us/user/katagni]katagni[/URL] [IMG]http://img846.imageshack.us/img846/3112/img4601o.jpg[/IMG] By [URL=http://profile.imageshack.us/user/katagni]katagni[/URL] Czekał pod drzwiami na moją siostrę, która wyszła z pokoju. Zdjęcia z nowego domku wstawię za jakiś czas, bo teraz nie robiłam, żeby go już nie męczyć.
  9. Diament już w swoim właściwym domku. Myślę, że on i jego pan będą ze sobą szczęśliwi :) Diamencik dostał piękną nową obrożę, smycz, ciepłą budę i duży kojec. Żadnego łańcucha, żadnego bicia, głodu, zimna. Nie bardzo chciał wejść do kojca. Pewnie skojarzenie ze schroniskiem :( Ale myślę, że szybko zobaczy, że to nie te same kraty. Że to jego miejsce na ziemi. A wokół ma taaaaaaaaki teren do hasania :):) Jestem niesamowicie szczęśliwa, że pomogłam mu znaleźć domek. Pozdrawiam !!!!!
  10. Diament już u mnie, wykąpany, wyczesany, najedzony. Leży sobie cudowny taki :) Za dwie godzinki będziemy jechać do jego nowego domku :) On ma takie oczyska, które patrzą takim wzrokiem jakby się zastanawiał, czy będzie dobrze, czy może ktoś zrobi mu krzywdę. Takie smutne... Mam nadzieję, że w nowym domku szybko odzyska radość życia :) Cuuuuudowny!!!!!!!
  11. Powiedzcie z kim mam się kontaktować w sprawie adopcji Diamenta? Bo ten domek, o którym mówiłam, stał się zupełnie realny :):)
  12. Witam! Gdzie dokładnie Diament przebywa? W jakim jest wieku? Być może miałabym dla niego domek, tylko potrzebuję informacji (wiek, kastracja itp.).
  13. No i tu się zaczyna problem. Jak wybrać odpowiedniego dla moich psiaków szkoleniowca? Psiaki mają różne charakterki, więc chyba faktycznie sens ma tylko zapisanie obydwu. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi :)
  14. Byłoby super, bo ja już nie mam pomysłu gdzie mogłabym ich zabrać! [quote name='Klauzunka'] Na normalne spacery, żeby mi się psiaki wybiegały jeżdżę nad Widawę (Sołtysowicką do końca). Super tereny, bezpiecznie i praktycznie zero ludzi.[/QUOTE] I nikt się nie czepia, że psy bez kagańca i bez smyczy biegają?
  15. Witam! Mam dwa psy. Chciałabym zapisać ich na podstawowe szkolenie, ale mam w związku z tym kilka pytań. Czy z dwoma psami może przychodzić jedna osoba, czy potrzebne są zawsze dwie? I czy zapisać ich obu, czy może zapisać jednego, a potem drugiego? Albo zapisać jednego, a w domu ćwiczyć z obydwoma? Czy warto wykupić zajęcia indywidualne zamiast jeździć na spotkania w grupie? Po prostu nie wiem jak się do tego zabrać, więc będę wdzięczna za wszelkie wskazówki. Pozdrawiam!
  16. Witam po dłuższej przerwie! :) Moje psiaki niedługo skończą dwa lata (jak ten czas zasuwa). Z wychowaniem poszło mi nieźle. Faktycznie nie powinnam sugerować się opiniami weterynarza czy pań ze schroniska, ale wtedy wydawało mi się, że są to osoby kompetentne. Jednak nie było tak źle jak mówiliście. Na szczęście :) Chłopaki są grzeczni, nie mam z nimi większych problemów. Są pewne rzeczy, których nie umiem ich sama nauczyć, dlatego planuję zapisać się z nimi na szkolenie. Jednak są to rzeczy, z którymi często problemy mają osoby z jednym psiakiem (ciągnięcie na smyczy, zjadanie "smakołyków" na dworze). To prawda, że jak jeden zaczyna szczekać lub wariować, to drugi natychmiast dołącza. Natomiast nie sprawdziło się, że nie będą skupiać się na mnie, tylko na sobie. Skupiają się właśnie na mnie. Ja też ciągle się uczę. Dopiero niedawno zmieniłam im kolczatki na obroże. Smycze automatyczne na mocne sznury. Suma sumarum mam dwa fajne psiaki, z którymi sobie poradziłam mimo tego, że wzięłam obydwa młodziaki niemal jednocześnie. Pozdrawiam!
  17. Czy nikt nie zna fajnych miejsc??? Ostatnio zabrałam ich na górkę Ślężę (Sobótka). Wyhasali się za wszystkie czasy. Czy macie jeszcze jakieś propozycje? Pozdrawiam!
  18. [quote name='czulimordercy']iljo, jak to osiągnęłaś? jeszcze przed chwilą chciał na świaniaka polować, a teraz go akceptuje. ale jak to? :)[/QUOTE] Jeśli spojrzysz na daty postów to zobaczysz, że minęło trochę czasu między nimi :) Brałam świniaka na ręce, siadałam na podłodze. Psiaki od razu były przy nas. I wtedy uczyłam co można robić, a czego nie. Jeśli go obwąchiwał i lekko trącał nosem, to chwaliłam. Jeśli powąchał i odszedł w swoją stronę tracąc zainteresowanie - chwaliłam. A jeśli próbował złapać zębami lub coś podobnego to karciłam. Dla prosiaka to była fajna zabawa, więc nie narażałam go na stres. Pozdrawiam!
  19. Ja ostatnio usłyszałam, że mam pitbulla i że to agresywne psy, więc nie można się do nich zbliżać (matka mówiła do dziecka). A ja mam mieszańca, z rodzicem lub dziadkiem karelczykiem (prawdopodobnie odpad z pseudohodowli :( )
  20. Podsumowując i kończąc temat: cierpliwość, spokój i ostrożność przyniosły efekt. Chłopaki się dogadują, uwielbiają wspólne pieszczoty - pies liże świniaka po całym pyszczku, świniak podgryza psa w nos i uszy. Strach odszedł, ostrożność została - bo jednak zwierz to zwierz. Dziękuję za wszystkie odpowiedzi. Pozdrawiamy!
  21. Ponawiam pytanie
  22. [quote name='Kasi i Lena']Ja też miałam sytuację z obsikaniem, ale pani zachowała się wspaniale, przepraszała, chciała nawet żebym jej spodnie przyniosła do prania na co oczywiście się nie zgodziłam:)[/QUOTE] Gdyby ta "moja" pani zachowała się podobnie to pewnie mogłabym się z całej sytuacji nieźle uśmiać, a tak to tylko się na nią wściekłam. Głupia baba.
  23. Miałam przykrą sytuację podczas spaceru z moimi łobuzami. Byliśmy na górce, na której schodzą się psiarze. Chłopaki biegali, ja usiadłam sobie na trawie i patrzyłam sobie na nich. Nagle podbiegł do mnie obcy pies, podniósł nogę i zaczął na mnie sikać. Na szczęście szybko się zerwałam do pionu. Za chwilę podeszła jego pani cała rozchichotana i ogólnie rozbawiona sytuacją. Chyba uważała, że to było "urocze" :angryy: Nie doczekałam się nawet na przepraszam :angryy:
  24. [quote name='filodendron']Trzeba chować wszelkie leki, jak przed dziećmi.[/QUOTE] Jeden z moich uwielbia wszelkie tabletki, maści, kremy itp. Odkąd zjadł kilka tabletek polopiryny chowam wszelkie farmaceutyki w absolutnie niedostępne dla niego miejsca. Wypełniacze maskotek - zjadaczom mogą się wkręcić w jelita itp.
  25. Moje psiaki uwielbiają pływać. Zwłaszcza jeden z nich jak wejdzie do wody to za nic wyjść nie chce (chyba ma to po mnie :p ). Czasem kiedy już go wołam to on podpływa do brzegu, opiera przednie łapy i gapi się chyba z nadzieją, że jeszcze się rozmyślę i zostaniemy :) No i kiedyś się zdrowo nasłuchałam w trakcie takiej sytuacji. Ja zaczynam się oddalać, pies podpływa do brzegu i się za mną gapi. Widzi to pewna kobieta i nagle zaczyna się na mnie drzeć: że co ja w ogóle z tym psem wyprawiam, czy ja jestem nienormalna, czy ja nie widzę, że ten pies się męczy i już nie ma nawet siły wyjść na brzeg, bla bla bla. Psiak w końcu zobaczył, że nie ma szans tu zostać, więc wyskoczył na brzeg, otrzepał się i przybiegł do mnie machając pędzlem. A kobieta krzyczała na mnie póki nie zniknęłam jej z horyzontu :shake:
×
×
  • Create New...